Kraj wielkości województwa

 Generalnie fakt wyborów w kraiku wielkości polskiego województwa, położonego kilka tysięcy kilometrów od granic Polski powinien nas guzik obchodzić. Tak się jednak składa, że szemrane towarzycho zamieszkujące ten kraik podłączyło się do żądań finansowych hołoty kojarzonej z tym kraikiem. Te żądania wyceniono już na bilion złotych, a mamy zapłacić je my, Polacy.
Zatem jednak zainteresowanie wewnętrznymi sprawami kraju haraczy jest.
Po niedawnych wyborach, gdzie dotychczasowy premier, antypolak, Natenjahu utrzymał się na stanowisku, tenże Natenjahu postanowił uwalić na poziomie ustawodawstwa zarzuty o korupcję stawiane jemu i jego żonie. Coś nie pykło, nie znalazł chętnych do tej prawno-politycznej chałtury i nie udało mu się uformować rządu. I zapadła decyzja o tym, że 17 września odbędą się ponowne wybory.
Nic ciekawszego nie mogło się wydarzyć. Teraz w Izraelu rozpocznie się ponowna kampania wyborcza. A ponieważ tam szansę na zwycięstwo ma ten, kto najwięcej napluje na Polskę, zatem można się spodziewać, że ciekawych rzeczy się dowiemy o sobie. Ale nie ma szansy, żeby w walce politycznej nie wyszły kwestie żydowskich roszczeń majątkowych.
Zatem teraz warto będzie obserwować żydowskie media. A ci spośród polskich polityków, co to twierdzili, że te żydowskie roszczenia to fikcja (Morawiecki, Kaczyński), że dojdzie do ich realizacji jedynie po ich trupie (Jaki), albo pokazywali żydom* figi (Brudziński) teraz będą musieli każdego dnia drżeć ze strachu, co tam ich żydowscy bracia nie nagadają.
Tak na marginesie, niedługo, bo już 10 czerwca kadra PZPN będzie podejmować na Stadionie Narodowym żydów z Izraela w ramach eliminacji do tak zwanych mistrzostw Europy.
Roman Zieliński, fot. wykop.pl

* tak naprawdę Brudziński te figi pokazywał Polakom. Zrobił to tak, żebyśmy myśleli, że je pokazuje żydom i jaki to z niego jest wojownik o sprawę polską. Samym żydom by się ich pokazać nie odważył. Zresztą wypowiedzi Jakiego, Kaczyńskiego i Morawieckiego były obliczone na dokładnie to samo, czyli ukazanie Polakom, że „nie oddamy ani guzika”. Samym żydom to już ci panowie takich deklaracji walki o polskie interesy nie składali.

PS. Szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów w randze sekretarza stanu, Marek Suski kilka godzin przed nadejściem informacji o nowych wyborach w Izraelu stwierdził, że nie powstaną żadne regulacje prawne zabezpieczające polski majątek w związku z ustawą 447 Just. Co prawda przed eurowyborami PiS nie twierdził, że taka ustawa powstanie, lecz dawał wyborcom do zrozumienia, że polski majątek zostanie zabezpieczony.

komentarzy: 83

    1. Nie przejdzie. Linki do Głosu Tel Awiwu tu nie przejdą w żadnym wypadku.
      Chcesz, to wrzuć tu sam skopiowany tekst, o ile jest faktycznie coś wart.

  1. Majątek Morawieckiego – środki pieniężne w wysokości ok. 5 380 000 mln zł. Jeśli chodzi o mienie ruchome o wartości powyżej 10 000 zł, premier wymienił: zabudowę kuchenną o wartości ok. 60 000 zł oraz meble o łącznej wartości ok 195 000 zł. Morawiecki zadeklarował także posiadanie 50 proc. własności szeregówki o powierzchni 180 m kw położonej na działce ok. 400 m kw, działki rolnej o powierzchni ok. 2 ha.

    Premier w oświadczeniu zadeklarował także uprawnienia do akcji banku Santander w liczbie 3857, uprawnienia do akcji banku Santander określono kwotowo w wysokości do 350 000 zł. Szef rządu zaznaczył, że jeśli zaistnieje niezależna od niego decyzja w sprawie materializacji środków z posiadanych akcji banku Santander, wówczas powstrzyma się od realizacji tych uprawnień.

    Morawiecki w oświadczeniu wymienił ponadto pożyczkę udzieloną siostrze w wysokości ok. 300 000 zł.

    A ciżba niech się cieszy z 500+, 13nastki i innego socjalnego badziewia.

    1. @Do przemyślenia
      I to jest właśnie żenada, taka encyklopedyczna, czy elementarna, jak kto woli.

    2. Odpowiem Ci tutaj antykomuchu. To nie są biedni ludzie. To są resztki klasy średniej, która jest motorem napędowym gospodarki. Tyle, że dąży się do tego, żeby tej klasy nie było. Co do 500+. Zwykła kiełbasa wyborcza na dodatek produkująca nierobów i leni. To nie jest żadna pomoc tylko szkodzenie. Lepszym wyjściem byłyby ulgi podatkowe. No ale socjaliści i ulgi podatkowe to dwie zupełnie inne rzeczy.

    3. Pan premier (chytrze) wchodząc do polityki, większość aktywów związanych z nieruchomościami przepisał na żonę, z którą zrobił rozdzielność majątkową, zachowując równocześnie prawo do zysków z tych nieruchomości. Jakie to Mateuszkowe plemię sprytne? Formalnie w oświadczeniu, niby, jak na byłego prezesa banku – gołodupiec, to tak dla wizerunku przed suwerenem, ale faktycznie bogacz milioner. A lud ciemny kupuje tę bajeczkę.

    4. Jemu raczej nie chodzi o to, że Morawiecki ma dużo, tylko o sposoby zdobycia oraz „zabezpieczenia” majątku.
      RZ

  2. @Kibic, nim zdradzę na kogo głosowałem, a na kogo nie, to wcześniej podzielę Twój pogląd. Zdarza się, że piszę o rządzących rzeczy przerażające, jak to byłeś łaskaw określić. Zaiste, z przerażeniem i niesmakiem czytałem o skoku dolnośląskiego PiS na szmaty w PCK. Nie z powodu kwoty przewału – ,,marne” 2 miliony, tylko z powodu miejsca, które postanowili ograbić. Czy jesteś pewny, że skoro nie zawahali się przez skokiem na taką instytucję, to, gdy opanowali już władzę na dobre w Państwie, nie robią tego w innych obszarach?
    Z przerażeniem i niesmakiem dowiedziałem się po pierwszym roku rządów premier Szydło, że ministrowie jej gabinetu dostali (cytat: bo im się to należy) premie po 50-60 tyś zł. Znów, nie ze względu na wielkość, bo to kolejne ,,marne” kilkanaście milionów. (mówiąc cokolwiek filozoficznie: czymże one są wobec wielkości budżetu), ale z powodu dwulicowości (porównywalnie, ministrowie Tuska dostali łącznie przez 7 lat premie niższe niż wyposzczeni PiSowcy w jeden).
    Z przerażeniem i niesmakiem, przyglądałem się desantowi marnych ludzi ,,naszego” Jackiewicza w gospodarce. Jak się okazało, podobne odczucia miał w tej kwestii pan naczelnik, dlatego o Jackiewiczu, w polityce, mówimy w czasie przeszłym.
    Z przerażeniem i złością przyjąłem a następnie wraz z moją latoroślą musiałem się mierzyć z tempem rewolucji w edukacji. Konsekwentnie będę nazywał to chamstwem i nie nienaliczeniem się z podmiotami tej reformy.
    Z niesmakiem i odruchem wymiotnym zestawiam fakty nt majątku premiera Latyfundysty z wywiadem, którego udzielił swego czasu – wchodząc o polityki – Gazecie Prawnej, a leciało to tak: ,, Wielu ludziom, w tym i mnie, oczy otwierały się coraz szerzej, kiedy patrzyliśmy, jak pod płaszczykiem haseł wolnego rynku następuje uwłaszczenie postkomunistów i osób dokooptowanych do systemu III RP.” – panie premierze, nam też się te oczy ostatnio mocno rozszerzyły.
    Z oburzeniem odnotowuję kolejne transfery socjalne rzucane na lewo i prawo, niekoniecznie zgodnie z potrzebami a koniecznie związane z kalendarzem wyborczym.
    Z niesmakiem i goryczą czytam dane o imporcie węgla ze Wschodu i kierunkach, a właściwie stagnacji na polu naszego zdrowia w przywołanym kontekście energii (po Rumunii, jesteśmy najbardziej zanieczyszczonym krajem w UE, na raka bądź niedomaganiem związanym z zanieczyszczeniami w powietrzu rocznie umiera w Polsce 50-60 tyś ludzi – czy nie sądzisz @Kibicu, że władza, tak naprawdę potrzebuje tego mitycznego suwerena tylko raz na 4 lata?).
    Odpowiadając teraz na Twoje pytanie: z powodu na powyższe, ale i wcześniejsze doświadczenia związane z PiS, jak również uwzględniając sferę poziomu komunikacji, uważam tę partię za paździerz, dlatego nigdy na nią nie głosowałem. A na kogo w takim razie? Tak, razy dałem mandat w dużych wyborach PO, jednak po 4 latach zobaczyłem totalny zjazd i dopóki nie zauważę zmian, ówczesne rozstanie przejdzie w rozwód, w samorządowych, barwy polityczne nie mają znaczenia, od kilku kadencji głosuję na swojego znajomego, którego doceniam za pracowitość, rzetelność, stałość i odwagę w głoszonych poglądach. W 2015 dałem się zrobić w ,,kukiza” a ostatnio, ze względu na wyrazistość gospodarczą na Korwina.
    @ Jeżel @A zarzuca mi brak czytania ze zrozumieniem Jego wpisów, to zapewniam, że w moim przypadku, nie o tę prymarną sztukę tu chodzi. Szkopuł tkwi w braku logiki w głoszonych przez Niego opiniach z częścią opinii własnego obozu politycznego, tak zajadle i z uporem godnym lepszej sprawy bronionego (Oleksy, patriota Edward).

    1. Umberto
      Zacznę od tego że Naczelny nie sądził że potrafię lepiej wychwycić na podstawie komentarzy od niego z kim mamy do czynienia, a on czytał pewnie wiele więcej twoich komentarzy niż ja. Szanuję, ze przynajmniej się przyznałeś, jednakże tak jak ostatnio jakiś żyd powiedział, ze wysysamy antysemityzm z mlekiem matki ty zapewne wyssałeś antyPiS.
      Niestety nie mam zwyczaju wchodzić w polemiki z polszewizmem bo ich rozumowanie przerasta moją zdolność pojmowania. Coś co ja będę widział za plusy tak jak likwidację gimnazjum ty będziesz widział za minus, premie PiSu cie zabolały ale tego że platformersi wyprowadzili na lewo grube miliardy to już nie bo tym się nie pochwalili czyli tego nie widać i nie istnieje. Dyskutujmy na Fanie dotąd jak nam na to pozwolą ale nie odnośmy się do swoich komentarzy, nie ma tu żadnych płaszczyzn na przyjmowanie argumentów.

    2. @Kibicu, primo, żaden odmienny pogląd bądź światopogląd nie powinien człowieka stygmatyzować, wykluczać, nawet, gdy wychodzi, że jest z gruntu odmiennego zdania. Obaj jesteśmy obywatelami naszej Ojczyzny, zakładam, że obaj chcemy dla Niej jak najlepiej. Gdyby było inaczej, nie strzępilibyśmy ,,pióra” po próżnicy. Wmawianie komuś, że jest ,,ruską onucą” czy anty patriotą, pozbawia adwersarza, nie czującego się ani zdrajcą, ani źle życzącym Polsce, zarówno godności jak i podmiotowości i jest to wówczas bolszewizm czystej wody.
      Secundo, bynajmniej, to nie dobrowolne przyznanie się pani Szydło co do nagród, zaopatrzyło społeczeństwo w tę cenną wiedzę, a raczej media pozarządowe i dociekliwość pewnego posła. Już na tym, wydawać by się mogło drobnym przykładzie, wychodzi jak niebezpieczna jest władza absolutna i pozbawiona nadzoru oraz brak pluralizmu medialnego. Zatem nawet, jako zwolennik PiS, dla dobra tej partii, powinieneś, o ironio, kibicować, aby ewentualne przyszłe wybory, nawet zwycięskie dla tej partii, nie były zbyt zwycięskie.

    3. Umberto
      Określiłem się jasno kogo popieram od wielu lat, czy nazywanie paździerzem, a pewnie w twoich postach znalazły się „lepsze” określenia partii, która jest popierana przez większośc narodu nie pozbawia cię przypadkiem możliwości wchodzenia w dysputy z takimi jak ja? Czy to że jesteś w separacji ale nie rozwodzie z partią, która gardzi większością Polaków, która napychała swoje kieszenie ile się dało, która rozbrajała polską armię, która skarżyła i pluła na swój kraj, która zaprzecza wszystkim co patriotyczne i chrześcijańskie w naszym narodzie, która sympatyzuje z pedalstwem i lewactwem, która chce wychowywać nasze dzieci na tęczowych a wreszcie połączyła się z komunistami z krwi i kości tylko po to żeby dorwać się z powrotem do koryta od którego została brutalnie oderwana?
      Nie, nie ma tu szansy na nić komunikacji, ty nie chcesz dobrze dla Polski, tobie się może wydawać że dobrze chcesz ale tak nie jest i ja nie chcę takiej Polski jaką ty chcesz,
      P.S1 Nigdy nie powiedziałem, że PiS zrobił czy zrobi wszystko dobrze, bo tak nie jest, ale każdy widzi, ze coś starają się zrobić, czego nie zaobserowałem ani przez sekundę przez wcześniejszych 8 lat.
      P.S 2 Odnośnie Korwina wysłuchaj sobie co ten człowiek wygaduje po kampanii wyborczej.

    4. Kibic – to co zarzucasz platfusom, spokojnie po prawie czterech latach rządzenia można przypisać PiSowi. Wypełniają wszystkie punkty Twojej wyliczanki. Piszę to w swoich postach, Ty na to nie odpowiadasz merytorycznie, tylko te słowa zaklęcia, klucze i ta niewzruszona wiara. Trudno, ale jak Ci nadepną na Twoje interesy, wówczas się ockniesz. A już z tymi komunistami, to się setnie uśmiałem. Czy wiesz, że nawet ze starego pnia Zakonu PC (poprzedniczka PiS, a więc najbardziej sprawdzeni wiarusi Kaczyńskiego) jest kilku z fajną przeszłością w PZPR? No i oczywiście pozdrowienia dla pierwszego demokraty IV RP – pana prokuratora Piotrowicza. Sorry, ale takie chorągiewki są najgorsze. Ale jednak są. W PiSie również. Dlatego, proszę Cię, nie nadużywaj argumentów, które mogą być użyte przeciwko Twojej sprawie. Podstawy.

    5. Różnica jest taka, że wszyscy o jednym Piotrowiczu, co do którego i tak są jakieś wątpliwości, a tam wszystkie komuchy.
      Nie porównujmy g… z perfumerią.

    6. @ Kibic, Piotrowicz piastuje bardzo istotną funkcje szefa komisji sejmowej a w stanie wojennym, jako prokurator sporzadzał akt oskarżenia przeciwko działaczowi opozycji. Wszystko jest domówione i oczywiste. Zalecam oglądanie serwisów nie tylko związanych z PiS. Córka Piotrowicza, zapewne robi obecnie karierę, bo taka zdolna, nie że ojciec pomaga, Skąd. Dzisiaj Piotrowicz, wczoraj Kryże, a wokół plejada ekskomunistów.

    7. Kim jest Piotrowicz przy Millerze, Cimoszewiczu, Czarzastym, Belce i wielu setkach innych? Przestańcie się ośmieszać panowie polszewicy.

  3. @RZ
    Nie pochwalam żadnego nowego podatku, chyba, że ktoś (jakaś grupa przedsiębiorców) był zwolniony lub miał prawo unikać płacenia w RP, a płacił na Kajmanach, czy jak Auchan we Francji. Nie pochwalam też wzrostu stawek już istniejących. Z taktycznego punktu widzenia przed jesiennymi wyborami byłby to strzał w stopę.
    Jeżeli to się potwierdzi, to PMM pewnie spróbuje to uzasadnić. Może być tez tak, że na jesienna kampanię planują np. ogłosić plan obniżenia podstawowej stawki VAT od jakiejś daty i tym jak czapką przykryje nowe podatki.
    Na razie jest to zła wiadomość, zarówno przedwyborcza, jak i ogólna.

    1. @a
      Znów: nadzieje.
      Nadzieje, to nie fakty.
      A fakty masz przed sobą. Takie propozycje wysuwa rząd.
      Ty chcesz rozmawiać o faktach.

    2. @RZ
      Przecież nie kwestionuję tego niusa, ale te nowe podatki lub podniesienie stawek już istniejących podatków dopiero faktami mogą się stać, tak, czy nie?

      Mnie bardziej interesuje Twoja opinia na temat newsa dotyczącego „przegrupowań” w Konfederacji i przyjęcia (a jednak) nowej taktyki na wybory jesienne.
      https://nczas.com/2019/05/30/przetasowania-w-konfederacji-po-wyborach-podjeto-dwie-wazne-decyzje/

      Uważasz, że taki wyrazisty podział na 4 frakcje jest właściwym posunięciem? Część komentatorów (nie, nie tych od onuc) oceniała już w tej minionej kampanii, że pewne elementy składowe Konfederacji do siebie nie pasują (wolnościowcy-narodowcy), a teraz to będzie jeszcze bardziej widoczne.

    3. Tak szczerze, to ich wewnętrzne przepychanki mnie nie obchodzą.

      Wracając do tematu poprzedniego wpisu:
      Masz fakt, jakim są propozycje rządu. Na razie jeszcze nie ubrane w projekty ustawy. To ten nadjeżdżający pociąg, z którego się śmiałeś. Fakt, nie czyjeś sugestie, insynuacje, domyślenia. Fakt, który całą Twoją narrację ekonomicznej myśli politycznej PiS-u na tym portalu rozwala w drzazgi.
      RZ

    4. @RZ
      Cyt.: „Tak szczerze, to ich wewnętrzne przepychanki mnie nie obchodzą…”.
      Jakoś nie wierzę, zwłaszcza po tym, co przeczytałem w Twoich artykułach i komentarzach na FAN-ie. Ciekawe. Taki dystans już na tym etapie.

      Obciążenia fiskalne państwa, jako ogół, są trudne do porównywania na płaszczyźnie „za nich było tak, a za tych jest tak”. Jest taki parametr, który daje jakiś obraz porównawczy. Słyszałeś pewnie o tzw. „dniu wolności kredytowej” zwany też „dniem wolności hipotecznej”. Obliczany jest na podstawie określonego (niekwestionowanego przez nikogo), stałego od lat algorytmu. Im taki „dzień” w roku przypada później w kalendarzu, tym gorzej w rozumieniu konsumenckim. Faktem pozostającym poza dyskusją jest to, że od chwili przejęcia władzy w RP (2015) ten dzień rokrocznie przypada w kalendarzu coraz szybciej, czyli mówiąc wprost, jest w tej kwestii coraz lepiej.
      Każdy z nas (chyba) chciałby tak niskich podatków, jak ze snu JKM do tego likwidacji składek na FUS. Jednocześnie każdy chciałby znaczącego wzrostu wydatków na edukację, służbę zdrowia, armię… .

      Faktem jest informacja, jaka ukazała się w zamieszczonym przez Ciebie linku. Od tego do realizacji droga jeszcze daleka. Istotnym faktem będzie (lub nie) to, czy zostanie to wprowadzone i w jakiej formie/wysokości itd. To będzie fakt, a nie informacja medialna.
      Porównywanie tych propozycji podatkowych (z linku) do pędzącego pociągu zmiatającego wszystko jest groteskowe. Ew. 1% cofnięcia stawki podstawowej VAT-u da nieporównywalnie większe korzyści społeczeństwu i biznesowi, niż szkody narobią te dyskutowane propozycje podatkowe.

    5. @RZ
      Do nczas link chyba przejdzie?
      https://nczas.com/2019/05/31/szokujaca-prognoza-oecd-w-tym-roku-polska-bedzie-czwartym-najszybciej-rozwijajacym-sie-krajem-swiata/

      Coś chyba z tym Twoim pociągiem nie tak, bo nie dość, że nie zmiecie wszystkiego, to jeszcze zawiadowca zamknie mu semafor i każe cofać.
      Oczywiście dla @CICHB prognoza organizacji OECD i jej uzasadnienie jest bzdurą (tak jak BŚ, EBC, MFW, agencje ratingowe itp.).

      A to kłamcy z PIS-u! Oszukali nas zatajając informację o prognozach tak szybkiego rozwoju gospodarczego. Jak można!? Muszą przegrać wybory na rzecz KE (bo nikt inny władzy obecnie przejąć nie może).

    6. @a
      W jednym z wcześniejszych wpisów stwierdziłeś, że te wszystkie podwyżki planowane przez PiS to pikuś, bo jak tenże PiS obniży VAT o 1%….
      Znalazłem chwilę luzu, preszukałem w internecie co mogłem na temat ewentualnej obniżki VAT. I wiesz, co wyszło? Że nie ma zadnej, nawet najmniejszej wzmianki na temat możliwości onbiżenia VAT. Natomiast natknąłem się na kilka wypowiedzi o możliwości… podniesienia VAT do 26%.
      Nie wspominając o takich „drobiażdżkach”, jak to, że już w lipcu skonczą się dopłaty do prądu dla dużych firm:
      https://www.pb.pl/rzad-odmraza-ceny-energii-962270

      Im dłużej z Tobą dyskutuję, tym bardziej tego PiS-u nie lubię. Pogadamy jeszcze z tydzień, a i na Fanie pojawi się artykuł „Zdrajcy, zaprzańcy i sk…syny” lub podobny.
      RZ

      A to zdaje się powód: https://wiesci24.pl/2019/05/30/runal-pisowski-mit-wplywy-z-vat-coraz-nizsze/
      Rozumiem, że w PiS-ie krzywa Laffera znajduje się poza zasięgiem intelektualnym

    7. Ok, załóżmy, że masz rację i dane wszystkich tych organizacji typu OECD są wiarygodne. Jak to się przekłada na polepszenie życia codziennego? Na spadek cen? Wzrost płac? Na inwestycje?

    8. @RZ
      Poczekajmy na fakty (ew. wprowadzenie tych nowych podatków, może obniżenie vat-u). Doniesienie medialne o ew. planach jest faktem samym w sobie, ale jeszcze nie faktem wprowadzenie jakiegokolwiek podatku (lub obniżenia innego).
      Dla Ciebie prognozy m.in. OECD też niczego nie znaczą? A fakt, że „dzień wolności podatkowej” przypada z roku na rok coraz wcześniej tez nic?
      @CICHB
      Twoje argumenty brzmią jak na zebraniu u sołtysa. Wzrost/spadek: inwestycji, płac, zubożenia społecznego, cen jest i musi być badany wg określonego algorytmu na reprezentatywnej próbie i wówczas ogłaszany. Inaczej byłoby to niewiarygodne.
      Rozumiem, że znasz ludzi, którym żyje się ciężko, że poziom ich zarobków jest daleki od średniej i nie odczuwają wzrostu płac ogłaszanych jako statystyczne, za to odczuwają wzrost cen, zarówno statystyczny, jak i rzeczywisty. Ja też takich znam. Czy to zadaje kłam rzeczywistości dotyczącej całości (wszystkich Polaków) w ujęciu statystycznym? Oczywiście, że nie. W każdym państwie jest grupa społeczna najniżej uposażona i całkowicie nie da się zapewne tego wyeliminować. Trzeba prowadzić politykę tak, aby ta grupa była jak najmniej liczna i najdelikatniej odczuwała niedobory różnego rodzaju dóbr.
      Popatrz teraz na ten ważny, poruszony przez Ciebie watek socjologiczny, jakim jest ubóstwo, niewystarczające zarobki itp. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ile dla takich ludzi znaczą programy społeczne w postaci np. 500+, czy wyprawka do szkoły, tak przez Ciebie krytykowane na FAN-ie. To gol samobójczy, niestety.

      *Ty pisałeś o 10-20-30 letnich polskich obligacjach skarbowych oprocentowanych na 6%, sprzedawanych na światowych rynkach finansowych, czy @A_Ch, bo już nie pamiętam, a cały czas czekam na dowód, tzn. podanie źródła informacji?

  4. @Antykomuch Odpowiem jak powinien,odpowiedzieć „ruski agent”,i niestety KGBsta Putin dobrze odpowiada na różnego rodzaju tego typu wyroki :”to nie ma w tym wypadku zastosowania ” i wyrok idzie do kosza. Ja zaś na konferencji prasowej,bym taki świstek porwał i spalił.

  5. Jeszcze jedno odnośnie wzajemnego szacunku między stałymi użytkownikami Fana. Rzecz o pelikanach. Żeby się nie rozpisywać, ptaki te m.in. słyną z tego, że pokarm (nie przejmując się specjalnie co nim jest) bezproblemowo łykają w całości.

    Metafora polegająca na przyklejaniu tego miana ludziom jest oczywista i sugeruje bezkrytyczne łykanie czyjegoś przekazu, w tym przypadku przekazu Kaczyńskiego/PIS-u.

    Kaczyński/PIS obiecywał od 2015r. m.in.:
    – uruchomienie programu 500+,
    – wywalenie w powietrze wydłużenia wieku emerytalnego,
    – niedostosowanie się do unijnego programu relokacji pontoniarzy,
    – likwidacja gimnazjów,
    – wojna z mafiami watowskimi,
    – odebranie przywilejów emerytalnych sb-kom,
    – rozszerzenie programu 500+,
    – „13-ka” dla emerytów i rencistów,
    – wzrost płacy minimalnej i minimalnej stawki godzinowej,
    – uruchomienie programu „mieszkanie+”,
    – …
    oraz kilka obietnic niespełnionych.

    Po blisko 4-ch latach rządzenia PIS obiecuje dalszy rozwój gospodarczy i walkę z ubóstwem oraz m.in. odmowę w kwestii ew. roszczeń wobec mienia bezspadkowego.

    Nie jest moim celem wywołanie debaty, co z tych zrealizowanych obietnic było słuszne, a co nie. Dziwienie się jednak, że obecna władza zdobyła tak liczny elektorat (najliczniejszy od 30 lat) w sytuacji, gdy dominująca większość swoich programowych obietnic wdrożyła, jest samo w sobie dziwne, a już na pewno stosowanie w znaczeniu pejoratywnym metafory „pelikany PIS-u” nie ma tu żadnego racjonalnego uzasadnienia.
    Mechanizm jest prosty; obiecywali, w związku z tym, że obietnice mi pasowały głosowałem na nich, zrealizowali z tego znaczącą większość obietnic, teraz znowu obiecują to, czego oczekuję, głosuję zatem znowu na nich.

    Z drugiej strony pojawia się twór polityczny, który jeszcze nigdy niczego nie zdziałał, bo z jakiejś przyczyny nie było mu dane i obiecuje, że ochroni naprawi Polskę, cokolwiek to ma znaczyć. Zyskuje sobie poparcie pewnej części elektoratu, która w te obietnice w ciemno wierzy. Ok., tego chcemy, oni to obiecują, zatem zagłosuje na nich.

    Na koniec zagadka; któremu elektoratowi jest bliżej do miana „pelikany”? Żeby uczciwie odpowiedzieć na takie pytanie potrzebna jest zdolność do refleksji, ale u wielu moich adwersarzy uniemożliwia ją nienawiść do Kaczyńskiego i PIS-u. U jednych jest ona przyrodzona, u innych nabyta, a u jeszcze innych bezmyślna, bo jest topowa.

    1. Oj, oj, oj…
      Z tymi obietnicami „spełnionymi” to troszkę nie tak. Zwłąszcza z tymi relokacjami uchodźców.
      Baaaardzo dokłądnie słuchałem, co mieli do powiedzenia w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku, tak prezydenckiej jak i parlamentarnej, były to zapowiedzi dużo mniej rygorystyczne. Miały trafić także do odbiorcy „czułego na ludzką krzywdę”. Widocznie tak im badania pokazywały. I już później, po wygranych wyborach, gdy ulica domagała się twardego stanowiska w kwestii uchodźców podjęli twardszą retorykę.
      I tu własnie pokazali, że nie wartości są dla nich ważne, lecz wyniki badań socjologicznych. Ale pelikany nie tylko łykają propagandę, lecz jeszcze dopasowują swoje projekcje do (uwaga!) faktów.
      I w tej kwestii proszę ze mną nie polemizować, bo akurat kwesta pontoniarzy byała tą, na którą wóczas zwracałem szczególną uwagę.
      Jak wyszło z imigracją – też wiesz. Pontonarzy, faktycznie nie ma. Za to mamy tabuny niepontonowych, nieco lepszych do pracy.

      W Twoim wywodzie jest też o „rozszerzeniu 500+”. Tego w 2015 nie mówili. Ani o 13 emetyturze, która postanowili potraktować jako kiełbasę wyborczą.
      Zauważyłeś może, nawet w swojej wyliczance, że oprócz pontoniarzy i wieku emerytalnego, to wszystkie „zrealizowane obietnice” dotyczą kwestii finansowych? Albo zabrali kasę (VAT-tu słusznie, SB-kom – też słusznie, likwidacja gimnazjów – także słusznie), albo ją rozdawali na lewo i prawo (a tu już o braku słuszności parę osób napisało kilka słów), czy o wzroście płacy minimalnej (przynajmniej częściowa fikcja).

      Lista obietnic niespełnionych w Twojej wyliczance jest podejrzanie krótka. Gdzieżbym śmiał twierdzić, że to brak obiektywizmu.
      RZ

    2. @RZ
      Przecież nie zamieszczałem listy obietnic niespełnionych.
      Komentarz, jak w nim zaznaczyłem, zmierzał do wykazania tego, czy łatka „pelikany” bardziej pasuje stronnikom-wyborcom tych, którzy w polityce jeszcze nigdy nie udowodnili niczego, zwłaszcza wiarygodności, czy tym, którzy głosowali na polityków spełniających większość obietnic wyborczych.

      *Znam Twoje zdanie na temat rzekomego zaostrzenia polityki antymigracyjnej PIS-u dopiero po tamtych wyborach. Ja pamiętam, że od razu w kampanii mówili „nie” dla tego, co zrobiła Kopaczowa (olewając przy tym uzgodnienia V4). Fakt jest taki, że na zadne kwoty relokacyjne nie zgodzili się.

    3. Masz taką pamięć, jaką chcesz mieć.
      Dla mnie był to ważny temat, wychwytywałem wszystkie niuanse.
      Weź posłuchaj debaty przedwyborczej. Tak tej Dudy, jak i późniejszej z Szydło. Może Ci wówczas pamięć wróci.
      RZ

    4. @RZ
      To, że napisali o „…braku słuszności…” jeszcze nie czyni ich ekonomistami. Skoro wśród wykształconych (czasami z doktoratami lub nawet profesurą) komentatorów 500+ i innych programów prospołecznych są różnice zdań na temat samej ich zasadności lub sposobu realizacji, to uważasz, że mam zmienić swoją ocenę, gdyż nie jest ona tożsama z częścią opinii na FAN-ie?

      Romanie, znam Twoja opinię na temat relokacji z kampanii 2015r. Wychwytywałeś niuanse, ja dzisiaj nie dokopię się do materiałów archiwalnych, bo to tytaniczna praca. Uważasz, że w tej sprawie w kampanii PIS nie był „zero-jedynkowy”, a dopiero pod wpływem badań (opinii społecznej) tak postanowił. Może tak, może nie, dzisiaj jest to już nieweryfikowalne. Fakt jest taki, że nie przyjęliśmy z unijnego (poronionego) programu relokacji ani jednego pontoniarza. Przekaz jednak prezentujesz mniej więcej taki, że gdyby PIS przyjął pontoniarzy, to byłby fałszywy, a gdy nie przyjął, to nie jego zasługa.
      Wypisz, wymaluj przekaz tożsamy z tym, że jeżeli PIS wypłaci cokolwiek z tytułu „mienia bezdziedzicznego” to okaże się zdrajcą, a jeżeli nie wypłaci, to nie będzie jego zasługa, tylko Winnickiego, Brauna, Michalkiewicza, którzy podnieśli temat w przestrzeni publicznej, co zapobiegło nieszczęściu.

    5. „…dzisiaj jest to już nieweryfikowalne…”
      Jest w pełni weryfikowalne. Ale Ty od tego uciekasz, i doskonale wiesz o tym: „…ja dzisiaj nie dokopię się do materiałów archiwalnych, bo to tytaniczna praca…”
      Kręcili wówczas, kłamią teraz, będą kręcić i kłamać.
      A Ty robisz dokładnie to, o co oskarżasz innych.
      RZ

    6. @RZ
      Znowu niepotrzebnie wdałem się w taką „dyskusję”. To Ty postawiłeś tezę-zarzut, że PIS nie był przeciwny unijnemu programowi relokacji w kampanii wyborczej w 2015r., a dopiero po wyborach pod presją społeczną stał się przeciwnikiem relokacji. Mając to na uwadze to Ty wskaż, w oparciu o co tak to oceniłeś, a nie odsyłaj mnie w czeluści netu na wielogodzinne poszukiwania.
      Fakt jest jeden, RP nie uczestniczyła w programie relokacji. Twoja teza-zarzut: PIS nie był przeciwny w kampanii, dopiero po wyborach zaostrzył retorykę. Dowody?

    7. @a
      Debaty w TVP. Prezydencka i późniejsza, z Szydło.
      Nie napisałem „nie był przeciwny”, lecz, że nie stawiał twardych warunków. Kombinowali.

    8. @Antykomuch, roisz coś o szacunku wobec siebie, a sam stosujesz bolszewizm czystej wody. Jeśli ktoś w jakimś aspekcie, choćby otarł się o słowa Tuska, to a priori jest wykluczony, unieważniony, a jego wypowiedź anihilowana. Jeżeli ktoś wspomni o Gierku, to kompromitacja, a jak pan naczelnik w 2010 pucował się do na Śląsku Dąbrowskim do wyborców i chwalił ,,patriotę” Edwarda, to jest ok. Podwójne standardy?
      Raczej jesteś człowiekiem w średnim wieku i kumaty w ekonomii i procesach demograficzno-społecznych, dlatego dziwię się, że przypisujesz PiSowi jako pozytyw ,,wywalenie w powietrze wydłużenia wieku emerytalnego” – to populizm czystej wody. Likwidacja gimnazjów w rok, to też chamstwo i nieliczenie się z rodzicami ich dziećmi, nauczycielami i samorządami, na które to całe zamieszanie spadło (jedno z moich dzieci jest w 8 kl, zatem wiem o jakim horrendum mówię – podwójne roczniki w LO, przeładowany materiał , siedzenie dzieci po 8 godzin z lekcjami – nie dyskutuję czy likwidacja gimnazjum, to słuszne posunięcie czy nie, ale sposób w jaki się odbyło i czas – za to Zalewskiej i jej zleceniodawcą należy się dołek a nie europarlamenty). Mieszkanie + wolne żarty. Poczytaj, raczej porażka.
      Piewcy PiSu chalą go za socjal, a gdzie koła zamachowe gospodarki. Czyli coś co nasz pchnie gospodarczo i cywilizacyjne do przodu. Gdzie np. polski samochód elektryczny tak szumnie zapowiadany przez Mateuszka latyfundystę. Gdzie narodowe marki podbijające rynki zewnętrzne? Gdzie polityka zagraniczna wykraczająca poza buńczuczne wypowiedzi w TVPiS? Jest natomiast mega import węgla z Rosji, to jest miarą ,,nowoczesności” tego rządu. Nie fotowoltanika i inne ekologiczne i odnawialne źródła energii. Nic tylko puszczać stare filmy Kutza i z nostalgią wspominać ,,sól ziemi czarnej”.

    9. @RZ
      „Kombinowali”? Politykowali, bo zależało zarówno Dudzie (jego kampania), jak i PIS-owi (kampania parlamentarna) na zwycięstwie. Końcowy efekt – brak udziału w relokacji RP. Tak się robi politykę, aby wygrać wybory, spełnić deklaracje i decydować/rządzić.
      Jak przegrać wybory pokazała Konfederacja. Nie rozumiem jedynie, czy powodem był rzeczywisty brak umiejętności/doświadczenia, czy to było zamierzone, bo np. prawdziwych ambicji do próby uzyskania wyniku dającego realny wpływ na władzę brak. A może wśród strategów był kret PIS-u? E, chyba nie.

      Teoria spiskowa; JK zlecił wykreowanie Wiosny, aby wygrać z KE, ale Wiosna miała tylko minimalnie przekroczyć próg kosztem właśnie KE. W Konfederacji umieścił Jakubiaka (z którym jest dogadany), aby ten trzymał rękę na pulsie kampanijnym tak, żeby Konfederacja nie przekroczyła progu, ale żeby zdobyła kilka % poparcia kosztem Kukiza, aby ten nie przekroczył progu. JK strategiem, którego z Napoleonem łączy nie tylko wzrost. To tak na rozładowanie negatywnych emocji.

    10. Kombinowali. I kłamali.
      Zwykli koniunkturaliści, którzy dla zdobycia/ utrzymania władzy zrobią wszystko.
      Gdyby nie ostry opór społeczny, to dla świętego spokoju z UE by tych pontoniarzy poprzyjmowali.
      I druga część tej opowieści – wypowiedź Mateuszka o konieczności „zaimportowania” kilku milionów imigrantów. Gdyby nie wyciekła, pewnie by była realizowana w pełnej krasie, a tak ściągani są cichcem.

      I jeszcze jedno.
      SB-kom obniżyli emeryturę. I w tym roku dali im 13-tą.
      Populizm ekstra klasa!

    11. Umberto zdradzisz na kogo głosowałeś w kilku ostatnich wyborach?
      Bo przerażenie bierze czytając to wszystko. Raczej wiem, ale jak nie masz nic przeciwko to poproszę.

    12. @Antykomuch Strasznie obniżyli SBkom, do 2000 złotych. 13 emerytury bez ładu i składu,dostali wszyscy nawet milionerzy.Poza tym,emeryci mają dzieci,które zobowiązane są im pomagać.Dziś słyszałem też że podnieśli,najniższą pensję minimalną,szczerze powiem śmiech na sali. Weź sobie policz ile to kosztuje pracodawcę.Poza tym jakby ktoś mi zaproponował pracę za taką kasę,to bym mu w pysk napluł,po za wszystkim naprawdę chcą nas sprzedać Żydom i to nie żart.

    13. @…e co
      Dopóki nie opanujesz sztuki czytania ze zrozumieniem, daruj sobie przywoływanie mnie do odpowiedzi, bo tracisz czas. Do tego masz dziwną ciągotę do nadinterpretowania lub nawet zmyślania/wmawiania i później pisania swojej na to reakcji. Przykład? Gdzie powiedziałem, że podobała mi się wypowiedź JK na Śląsku, czy Zagłębiu i Gierku? Gdzie? Nie akceptowałem też np. tekstu o Oleksym, jako „starszego pokolenia polityku lewicy”. Proponuję, odpuść sobie mój nick. Dałeś już tyle impulsów świadczących o swoich nostalgicznych ciągotach w określonym kierunku, że traktuj te moją odpowiedź do Ciebie jako definitywnie ostatnią.

    14. @Pietras
      Wymieniona na górze tego wątku lista nie miała służyć wywołaniu dyskusji na temat słuszności lub jakości tych elementów zrealizowanej, a obiecanej w kampanii, polityki. Cel jej zamieszczenia był jeden, ludzie to usłyszeli w kampanii, zagłosowali, później doczekali się realizacji. Teraz wierzą w kolejne, dlatego też głosują. Z punktu widzenia socjologii takie zachowanie wyborcy jest racjonalnie uzasadnione.

      Są też tacy wyborcy, którzy głosują na partię, która składa obietnice, ale jej wiarygodność jeszcze nigdy nie została zweryfikowana. Im moim zdaniem bliżej do miana „pelikanów”, choć ja tej metafory bym nie użył, bo głosują nadzieją. Poza tym jest to animalizacja, a to cecha Szetyny (…strząsającego PIS-owską szarańczę ze zdrowego drzewa – Polski…). Tylko taki był cel wyliczanki j.w., co też zaznaczyłem.

    15. @a
      Pelikan łyka jak leci.
      Czyli łyka kłamstwo zweryfikowane.
      Stąd określenie, które Ciebie boli.
      RZ

    16. @RZ
      Część ludzi usłyszała w kampanii 2015r., że przywrócony zostanie poprzedni wiek emerytalny, jeszcze inni, że znikną gimnazja, kolejni, że puszczanie 6-latków do szkoły będzie dobrowolne, a nie obowiązkowe, jeszcze kolejni, że nie zostaną przyjęci pontoniarze. Po wyborach wszystko to stało się faktem. Wiesz jak liczny to elektorat?
      Uwierzyli zatem w kolejnych wyborach i uwierzą w jesiennej kampanii. To racjonalne, bo uwierzyli, spełniono to, zatem wierzą dalej. Skoro oni (ja) są pelikanami, to wierzących w deklaracje ludzi, którzy jeszcze nigdy nie spełnili żadnej obietnicy wyborczej wypadałoby w konsekwencji nazywać mega-pelikanami.

  6. Kolejny artykuł, pod którym dyskusja o tym samym, czyli „milion” tematów na raz. Powtarzam nieustanne swój apel do Redakcji; rzetelny artykuł np. o „447” i rzetelna, na poziomie dyskusja w tym temacie, a resztę należałoby komentować „nie na temat”. Tak napisał komentarz @Ch_R, tylko na temat programu 500+. Przedstawił swoje argumenty w sposób spójny i konkretnie na ten temat. Wówczas możliwa jest racjonalna dyskusja. Oczywiście powołał się na dane nie podając ich wiarygodnego źródła, stąd nie mógł udowodnić swojej tezy, ale poziom i sposób dyskusji ma sens. Inaczej jest trzepanie piany o wszystkim o niczym.
    No właśnie, jeszcze o tym poziomie. W komentowanych ostatnio artykułach pojawił się np. komentarz pozytywnie postrzegający dokonania Gierka, czy inny komentarz o bolszewikach w kontekście PIS-u, żywcem spity z ust Tuska. Gratuluję autorom autorytetów.

    1. Jak ktoś napisze o bolszewikach i porówna do PiS-u w sferze ekonomii, to jak to zrobi fajnie, to chętnie wrzucę nie jako komentarz, lecz jako artykuł.
      Bo na tej płaszczyźnie są blisko.
      RZ

    2. Romek, robisz to złośliwie, bo doskonale wiesz, że istnieje różnica między obrażaniem kogoś mianem „bolszewicy”, a kwestionowaniem zasadności programu społecznego.

    3. Tak, robię to złośliwie.
      Dokładnie tak, jak złośliwie zostałem „ruską onucą”. Podejrzewam, że moje dokonania za komuny a dokonania Sakiewicza w tej materii to dwa różne światy, przy czym to on robi za grzecznego dzidziusia, ale tłusty obraża mnie bezkarnie.
      Tak jest, jestem złośliwy do bólu. Z gnojami tylko metody gnojów.
      RZ

    4. @RZ
      Nie wiem, co roił Sakiewicz za komuny sam przyznajesz, że tego nie wiesz, zatem swoich dokonań z jego dokonaniami nie skonfrontujesz. Możesz tylko podejrzewać, a i to nie wskazujesz, na jakiej podstawie.
      Sakiewicz jest mi obojętny, masz prawo być na niego wnerwiony, ale on nie jest członkiem partii PIS ani urzędnikiem administracji publicznej za czasów Rządu tej partii. Ty w ramach zemsty na Sakiewiczu uważasz za uzasadnione złośliwie pisać o PIS-ie (to pół biedy), a przede wszystkim o jego zwolennikach. To trochę nie fair.

    5. Nie śledziłem jego przeszłości, ale skoro facet urodził się w 1968 roku, to za bardzo się z komuną nawojować nie miał kiedy. Musiałby być takim „małolatem – wariatem”, lecz nic o takich jego wybrykach nie słyszałem. Z tego co wiem, to raczej OAZA była jego zywiołem.
      Natomiast Twoje dystansowanie Sakiewicza od PiS jest po prostu żałosne. Jak takie mają być Twoje „argumenty” to nie pisz nigdy o merytoryce, bo obrażasz mój intelekt.
      RZ

    6. @RZ
      Źle zrozumiałeś mój przekaz i daleki jestem od obrazy czyjejkolwiek inteligencji. Nie zamierzam za nic bronić Sakiewicza. Ma swoją gazetę (-y), swoich czytelników, swoje liczne kluby. To niewątpliwie jego wielki sukces. Rzadko go czytam, zatem nie wiem, na ile się z nim zgadzam, na ile nie. Wolę oceniać konkretne, poszczególne wypowiedzi/teksty, a nie jego jako człowieka. Owszem, jest dziennikarzem bardzo sprzyjającym obecnemu obozowi władzy. Czy to sprzyja rzetelnemu dziennikarstwu? pewnie nie. Czy w dzisiejszych czasach są jeszcze prawdziwie niezależni, a co za tym idzie, obiektywni dziennikarze, którzy nie opowiadają się za żadną ze stron sceny politycznej? Śmiem wątpić. Czy to dobrze? Raczej nie. Czy FAN jest obiektywny w przekazie dot. polityki?

    7. Fantastyczny sposób odwracania kota ogonem.
      Sakiewicz to h… nie dziennikarz. Zwykły propagandzista i to zrośnięty z PiS-em nie tylko tymi 7 milionami złotych, które dostał na portal 100 razy gorszy od robionego za darmo Fana. Także karmiony reklamami ze spółek skarbu państwa. On jest bardziej PiS-owcem niż 99% członków tej partii.
      Ja zrozumiałem doskonale co napisałeś. Ty udajesz, że problem Sakiewicza Ciebie nie dotyczy.
      RZ

    8. @RZ
      Bo nie dotyczy. Ten „h.., nie dziennikarz”, jak powiadasz ma jednak całkiem sporą grupkę czytelników, ma swoich zwolenników w klubach w kraju i za granicą. Owszem, pewnie korzysta ze wsparcia finansowego obecnej władzy, ale czytelnicy kupują jego tytuły dlatego, że chcą, a nie, że ktoś im każe, na spotkania klubów po całym kraju i w wiele miejsc na świecie jeżdżą, bo chcą, a nie dlatego, że ktoś im każe.
      Ty, przepraszam, FAN stał się tubą propagandową na czas wyborów na rzecz Konfederacji. Czy o to można mieć pretensję? Nie. Można mieć za to za styl przekazu w tej kampanii. I co, posprzeczamy się teraz o Sakiewicza? Nie, bo jest mi on obojętny, gdyż prawie go nie czytam/słucham, mam zatem go gdzieś. Nie mam jednak gdzieś Polaków, którzy go czytają i należą do klubów GP.
      Czytam FAN-a i pisuję na nim, bo lubię zadać sobie nieco trudu podejmowania polemiki na niełatwe tematy. Powtórzę pytanie, które na tych łamach zadał chyba @W18 lub @kibic, czy Ty wolałbyś mieć tu tylko klakierów i piewców jedynej prawdy objawionej? Jeżeli tak, to napisz po prostu, że nie chcesz tutaj żadnego głosu stojącego w opozycji do redakcyjnego przekazu.

    9. @a
      Czytelnicy mu uciekają.
      Ja na Fanie pracuję za darmo.
      Sakiewicz za swoją pracę propagatora bierze tłustą kasę. Co zresztą widać jak się na niego patrzy.

      Jak widzisz, Twoje komentarze przechodzą.

    10. @RZ
      Nie śledzę rynku mediów, zatem nie wiem, któremu wydawcy czytelnicy uciekają, któremu nie. Czasami właśnie z FAN-a dowiaduję się o kolejnych kłopotach wydawcy wydawcy GW i to mi poprawia humor.
      Doczekaj czasów, żebyś miał dochody na poziomie Sakiewicza, tego życzę wszystkim redaktorom FAN-a.
      Moje komentarze przechodzą. Hm. Dzięki. Idę do lodówki.

    11. @Pietras
      Jeszcze jedno, też wolałbym, aby sb-kom zabrali całkiem emerytury. Wyobraź sobie, że tak się stało. Na 100% Strasburg by to uchylił i trzeba byłoby im oddać wraz z odsetkami, przy okazji kompromitując się dając im powód do satysfakcji. Obniżając (często z 5-7 tys. zł) do 2 tys. zł zrobiono tyle, ile nikt do tej pory.
      „13” dla nich też mnie zabolała, ale prawnie odmowa wypłaty byłaby tez łatwa do uchylenia (i też kompromitacja-satysfakcja).

    12. @a
      czyli na kolanach.
      Jak to miało być? Dekomunizacja? Ha ha ha… 4 lata, prezydent, premier, rząd, większość w sejmie i senacie…

    13. @RZ
      Niech Ci będzie, że „na kolanach”. Pamiętaj tylko, że nie przed TSUE, a Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Nierespektowanie jego wyroków, to wyautowanie państwa na margines marginesów pod wieloma względami. To nie wynika z tego, że musimy go respektować z racji przynależności do UE (to dla mniej zorientowanych).

    14. @a
      De ko mu ni zac ja
      Jeden z punktów programu wyborczego.
      Ten jeden z dziesiątek niezrealizowanych.

  7. @RZ
    Odnośnie PS pod artykułem, widzisz, to jest właśnie manipulacja. Owszem, Suski tak powiedział, ale już nie skomentujesz, dlaczego tak powiedział. Wcale nie dlatego, że (jak napisałeś nieprawdę) polski majątek ma zostać bez zabezpieczenia prawnego. Wręcz przeciwnie, w polskim prawie od wielu lat funkcjonują stosowne zabezpieczenia prawne m.in. właśnie wykluczające wypłatę, a nawet procedowanie przez sądy roszczeń o tzw. mienie bezdziedziczne.
    Nie ma dzisiaj żadnej (!) możliwości prawnej procedowania jakiegokolwiek pozwu żydowskiego i jakiegokolwiek innego i mienie bezspadkowe. Zmiana takiego stanu rzeczy musi odbywać się w drodze regulacji ustawowej, a żaden projekt w tym zakresie się nie pojawił. To są fakty. Jedyny znany w przestrzeni publicznej polityk, który wypowiedział się o słuszności roszczeń z „447”, to pezetpeerowski leśniczy z mazurskiej, doszczętnie zniszczonej leśniczówki, ale jego trudno wiązać z rządzącą opcja polityczną.
    Powtórzę przykład absurdalności oczekiwania wtórnej/bliźniaczej ustawy regulującej kwestie spadkowe (skoro mamy Ustawę Prawo Cywilne), czy potrzebujemy dodatkowej ustawy o zakazie kierowania samochodami w stanie nietrzeźwości? Nie, gdyż wynika to z Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Przykłady można mnożyć.
    Przyjmując nową ustawę w odpowiedzi na ustawę kongresu innego państwa lub w odpowiedzi na wypowiedzi premiera, ministra innego państwa, czy tez na pierdy żydowskich szajek nowojorskich jest niepotrzebne, narazi nas na ew. śmieszność i liczę, że żadna taka ustawa nie będzie procedowana w naszym Sejmie.

    1. @RZ
      Przyjmując na chwilę, że masz rację i docelowo RP zapłaci cokolwiek z roszczeń bezspadkowych, to uważasz, że „dzisiaj” przyjęta taka ustawa, jaką forsujesz Ty, Michalkiewicz, Kukiz, konfederacja, zabezpieczy nas przed tym? Nowelizację można przeprowadzić w kilka godzin.
      Owszem, nowelizację KPC też można szybko przeprowadzić, ale tak się nie dzieje i to jest fakt, a reszta, to podejrzenia.

    2. Antykomuch
      Od dawna czytam Twoje posty i wielki szacun, jak długo i merytorycznie a do tego na totalnym spokoju jesteś w stanie argumentować swoje racje.
      Ja trochę za mocno się podpalam, szczególnie że zazwyczaj druga strona poza argumentami, które z rzadka się pojawiają używa jakichś domyśleń, przypuszczeń, plotek nie mających za sobą żadnych konkretów i faktycznych liczb.
      Do tego najczęściej pojawiają się inwektywy, nie mówię tu o redakcji bo ta zazwyczaj tego nie używa, choć „naiwniak” również nie jest słowem o pozytywnym przekazie.
      Ale i tak i Twoje argumenty i moje jak krew w piach.
      Masz rację, trzeba próbować, bo przekonanie choćby jednej osoby to już jest sukces.
      Ja osobiście podkreślam zawsze, nie jestem nieomylny, kieruję się swoim rozumem, sercem i wiarą.
      Od dłuższego czasu mam jeden główny przekaz, nigdy ale to nigdy nie zgodzę się na to że PiS PO jedno zło. Dla mnie to jak niebo i ziemia jak biel i czerń, nie da się pod żadnym powodem porównać tych dwóch podmiotów, co do reszty mogę dyskutować i przyjmować również argumenty.
      Co do Konfederacji generalnie jestem za, Godek, Braun, Bosak, ale już jakieś Korwiny, Jakubiaki zdecydowanie nie.

  8. A tymczasem nasi zamorscy sojusznicy z Kongresu wystosowali list do prezydenta Dudy…. Kto jest poważnym i wpływowym graczem?60 (na 100) kongresmenow czy Marek Suski? No,chyba że znów Putin chce nas skłócić….

    1. @Szymon
      Podaj źródło, bo jeżeli piszesz o liście senatorów amerykańskich do Morawieckiego, który miał być rzekomo upubliczniony w czasie wizyty PAD-a w Białym Domu, to senatorowie zdementowali tego fake newsa, zatem… .

    2. Co do dementi-zobaczymy jak przebiegnie wizyta prezydenta Dudy w USA. Przypomnę tylko,że z żydostwem początkowo też „nie było żadnych rozmów” i nagle wizyta została odwołana ze względu na skład delegacji. Inną kwestią jest sprawność z jaką została przepchnięta ustawa o IPN. I to są moje źródła. Jeśli okaże się,że się myliłem-zwrócę honor.

    3. @Szymon
      Spoko. I tak dobrze, że nie napisałeś, iż Duda jedzie do Trampa uzgadniać szczegóły transferu środków dla nowojorskiego żydostwa, albo, że zakup F-35A odbędzie się nie po nominalnej cenie około 100mln dol. za sztukę, tylko po 120mln dol, co przy 48 sztukach da prawie miliard dolarów, które zostaną przekazane żydowskim hochsztaplerom.

  9. Dlaczego kongresmeni ( tylko demokratyczni) maja wywiarać naciski na Morawieckiego podczas jego wizyty w Białym Domu. ..? To albo jest już wszystko ustalone i byłą rzekoma zdrada już dokonana albo jeszcze trwaja tańce…?
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanscy-senatorzy-napisali-list-do-premiera-morawieckiego-domagaja-sie-dzialan-ws/31ldw52
    Może jednak nikt nie zdradził tylko polityka jest zawiła i trzeba spokoju by dobrze temat rozegrać…?

    1. A do tego dzisiaj amerykańscy senatorowie zdementowali sensacyjne doniesienia dziennikarza Interii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *