Miesiąc wolnego

 W cieniu wyścigu po tytuł mistrza Polski zakończyła rozgrywki grupa piłkarskich leszczy tak zwanej ekstraklasy. Śląsk zajął zaszczytne dwunaste miejsce i w przyszłym sezonie zostanie naszym orłom dotacja z Ekstraklasy SA związana z prawami do transmisji telewizyjnych. Czyli katastrofy udało się uniknąć.
Co zadecydowało, że zespół, który na cztery kolejki przed końcem rozgrywek znajdował się na miejscu spadkowym, a w czterech ostatnich pojedynkach zdobył komplet punktów? Tak, była „rozmowa” z grajkami. Tak, był prześmiewczy filmik na TVFanŚląsk. Tak, był rozmowy w szatni i z prezesem. Ale powiedzmy sobie szczerze – elementem dopingującym najsilniej okazała się postawa klubu, że „jak lecimy to się żegnamy z kontraktami”. To podziałało na wyobraźnię najskuteczniej, dzięki temu mogliśmy się cieszyć z pokonania Zagłębia Sosnowiec (4-2 na wyjeździe), Wisły Płock (2-1), Miedzi Legnica (2-0 w Legnicy) i rozgromienia Arki Gdynia (4-0).
Mamy za sobą jeden z bardziej wkurzających sezonów w historii klubu. Chyba tylko 1982 rok był podobnym rozczarowaniem (strata mistrzostwa w ostatniej kolejce). No, może jeszcze sezon 2002/03, gdy jak meteor przemknęliśmy z ligi pierwszej do trzeciej.
Jakie są perspektywy przed drużyną?
Żadne. Będzie dokładnie to, co jest w tym roku. Może trochę lepiej się zaprezentują Cholewiaki, Gąski i Radeckie, czyli piłkarze ściągnięci z niższych lig, ale zawsze znajdzie się jakiś cwaniak, który przyjdzie i wepchnie nam jakiegoś niepełnosprytnego Murzyna albo inne piłkarskie Broź-badziewie. Menedżerowie też muszą z czegoś żyć. Nie liczmy na zmiany właścicielskie, bo nikt poważny Śląska nie kupi. Nie po tym, jak wydymano paru ludzi z pieniędzmi, którzy do Śląska przyszli.
Nowy prezes też niczego nie wymyśli. Jego protektor, Grzegorz Schetyna to już nie ten Schetyna sprzed 10 lat. Obecnie to wrak człowieka, który na siebie jeszcze znajdzie jakieś „cudownie rozmnożone pieniążki”, lecz na klub już nie starczy. A na wygraną w październikowych wyborach parlamentarnych, co mogłoby jego pozycję diametralnie zmienić – kompletnie się nie zanosi.
Nie ma na czym oprzeć nadziei na zmianę na lepsze. Chyba tylko na tym, że czeski trener wreszcie ogarnął na czym polega futbol w Polsce (owe wspomniane wyżej kontrakty) i to będzie istotnym elementem ustalania składu na kolejne mecze.
Na razie mamy miesiąc wolnego od ligi.
Roman Zieliński, fot KK

komentarzy: 25

  1. Czy Fan mógłby zadać prezydentowi i wszystkim radnym miasta pytania na temat Śląska?
    Czy Śląsk powinien grać w ekstraklasie czy na niższym szczeblu rozgrywek?

    Czy dopóki miasto jest właścicielem klub powinien być finansowany z miejskich pieniędzy i jaką kwotą rocznie?

    Zagłębie Lubin jest finansowane z państwowych pieniędzy (KGHM jest spółką Skarbu Państwa) kwotą 20 milionów złotych rocznie, czy Śląsk powinien być finansowany taką samą kwotą, większą czy mniejszą?

    Czy władze Wrocławia zwrócą się do państwowego KGHM oraz do rządu aby obydwa ekstraklasowe kluby województwa były finansowane taką samą kwotą przez państwowy KGHM?

    1. Cos się przywalił do Kghm?
      Mało Wam miasto płaci z publicznych, że się czepiacie Kghm?
      KGHM jest spółką Skarbu Państwa w mniejszościowym pakiecie, niecałe 32%, poza tym górnicy z Lubina i okolic generują zysk i dzięki nim kasa idzie do budżetu i do Zagłębia, a nie odwrotnie. Państwo nie dopłaca ani złotówki do Kghm, więc tego typu wycieczki są średnio trafione. Wiem, że Grzesiu by bardzo chciał, jednak równie logiczne będą pretensje pozostałych klubów. Czemu np do Płocka nie pijecie? Wiecznie boli Was ten Kghm. Tylko pamiętajcie, że to nasi kibice wydobywają w ciężkich warunkach miedź. Szukajcie kasy gdzie indziej.

    2. Co boisz się kreciku, że jak państwowa kasa z KGHM przestanie płynąć do klubiku to skończycie gdzieś na czwartym – piątym poziomie ligowym? Bardzo dobrze.
      KGHM jest spółką Skarbu Państwa, a więc wszystkich Polaków, więc nie ma powodów żeby tylko jeden mały klubik z tego korzystał. Orlen też nie powinien sponsorować Wisły Płock. Ogólnie spółki skarbu państwa nie powinny przeznaczać pieniędzy bezpośrednio na klub sportowy. Jeśli już mają inwestować w polski sport to powinny być sponsorami całych lig. Czyli w tym wypadku KGHM powinien być sponsorem np. Ekstraklasy i państwowe pieniądze powinny być dzielone na wszystkie kluby ekstraklasy.

  2. Wszystko ładnie pięknie, ale klub nie ma prawnych narzędzi, aby kilka kolejek przed końcem zakomunikować, że w razie degradacji rozwiązujemy kontrakty, o ile wcześniej nie było takich klauzul. ale o tym byłoby wiadomo piłkarzom w momencie negocjowania i podpisania umów. także albo fake news albo po polsku – farmazon

    1. Albo coś bardzo małym druczkiem napisane.
      Sprawę wyczaił bodajże Michał Guz. Może po prostu jako jedyny dokładnie przeczytał cały kontrakt?
      Oczywiście nie można wykluczyć działania na zasadzie „zrobimy burzę medialną, te nasze ćwoki od kopania futbolówki i tak nie rozumieją treści podpisywanych przez siebie pism, to się wystraszą”. Ale nawet jeśli to była zagrywka pijarowa, to zadziałała i jej pomysłodawcę trzeba by wynagrodzić. Efektem są punkty, jakie dały Śląskowi kolejny rok finansowania z telewizyjnego źródła.

    2. O ile się nie mylę, gdzieś wyczytałem, że PZPN wprowadził taki zapis, że w wypadku nie wywiązania się dobrze opłacanego piłkarza z obowiązków, np.spadek drużyny, to klub ma prawo rozwiązać z takim grajkiem kontrakt.

    3. Pytanie czy wprowadził też definicję dobrze opłacanego piłkarza bo jeśli nie to każdy sąd to podważy. Bo czy gracz zarabiający średnią krajową to już gracz dobrze opłacany czy tylko średnio?

      Ogólnie powinien być przepis dotyczący wszystkich piłkarzy, iż w razie spadku klub ma prawo rozwiązać kontrakt z każdym zawodnikiem.

    4. Jędrek, a wyobraź sobie taką sytuacje. Robak jako najlepiej zarabiający zawodnik wali 30 bramek w sezonie, dokłada 6 asyst, ale klub spada. Dlaczego miałby mieć rozwiązany kontrakt ?

      Jeśli uważacie, że piłkarze podpisują bez czytania niekorzystne dla siebie zapisy oraz że zarządzający klubem wiedzą co robią to spytajcie co o tym sądzą Waśniewski i Sebino Plaku

  3. Nadchodzą duże, … bardzo duże zmiany. Zmiany o których już niewątpliwie po cichu każdy kibic Śląska marzy i za którymi tęskni. Podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi…..hm. Tym razem …„założył”, że ma być inaczej. Okaże się. Ja mu serdecznie kibicuję, bo wiem jakie po spotkaniach nałożył wymagania i co daje w zamian. A to wtedy Śląsk zdobywał Mistrzostwo… Niedługo gruchnie wieść w Warszawie. Zobaczymy jak wtedy się pismaki ułożą?

  4. Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że Redakcja mówi: zagłosujcie w październiku na partie Schetyny to i Śląsk odżyje

    1. Może można.
      Ale powinno się odnieść takie:
      Zagłosujesz na partię Schetyny, to dasz głos za tym, że Polska zostanie rozkradziona do reszty.

  5. 1. Czekanie na premię za utrzymanie – kiepskie wyniki 2. Informacja o braku takowej premii – kiepskie wyniki 3. Informacja o możliwości rozwiązania lukratywnych kontraktów w przypadku spadku – natychmiastowa poprawa wyników, wygrane u siebie i na wyjeździe. I tyle. Ciężko cokolwiek tu dodać.

    1. A może ambitniejsi piłkarze? W tej lidze wystarczy chęć gry, co dobitnie pokazał mecz Śląska z Wisłą Płock.

    2. Może to, że nie pogonili Fornalika mimo widma spadku. To że nie zrobili rewolucji kadrowej, po słabszym sezonie. Po prostu dali im spokojnie popracować i to przyniosło efekty.

  6. Szczerze mało mnie obchodzi to że wzięli się w końcu do roboty, dzisiejsza wygrana po takiej padace jaką serwowali ,tak jak napisał Roman w artykule ” by był to ostatni taki sezon”ja niestety śmiem w to wątpić. Zresztą u tych opierda…czy wszystko jest możliwe.Miłego weekendu Państwo Szlachta.

  7. Jaki miesiąc wolnego? Chyba dwa.
    Poza tym Romek – nie doszukuj sie w czarnym jakiegoś niepełnosprytnego piłkarza, bo więcej wniósł niż Broź, Hołownia razem wzięci.

    1. „Poza tym Romek – nie doszukuj sie w czarnym jakiegoś niepełnosprytnego piłkarza, bo więcej wniósł niż Broź, Hołownia razem wzięci.”
      Szalony jesteś! Labamba to koń z klapkami który w sumie nie oprócz szybkości nie ma!

    2. Chodziło raczej o ogólne ściąganie wynalazków. Ok udało nam się ściągnąć braci Paixao, udało się podpisać Moriokę. Ale po drodze przewinęły się takie tuzy futbolu jak Muloungui, Callahoro, Alvarinho, Farshad, Adamec, Gavish, Plaku, Ciolacu, Lacny, Grajciar, Gosztonyi, Gecov, Tyszczenko, Mervo, Kamenar, Goncalves, Riera, Stjepanovic, Engels, Kovacevic, Augusto, Juan Roman (ten jak dostał szansę to miał chwilę przebłysku), Jovic, Rieder, Vacek, Tarasovs, Srnic i pewnie kilku jeszcze pominąłem. Czyli mamy 3 sensownych obcokrajowców na 30. Oczywiście można też podliczyć ilu wybitnych Polaków nam się ostatnio przewinęło, w końcu mieliśmy Lewandowskiego czy innego Zwolinskiego.
      Z oceną Musondy mogę jeszcze poczekać, bo ten miał obiecujący początek, a potem grał słabo jak cały zespół, a na koniec złapał kontuzję. Wydaję się że ma potencjał.
      Tak czy siak trzon zespołu powinniśmy opierać na zawodnikach typu Cholewiak, Gąska, Radecki czy Łabojko, każdy z nich pokazał że może być solidnym piłkarzem na poziomie Ekstraklasy. Można szukać nazwisk jak Robak, czy Mączyński, którzy być może wniosą doświadczenie, można szukać też okazji za granicą, ale według mnie to powinno być jedno góra dwa nazwiska na sezon, a nie zaciąg szrotu robiony kosztem młodszych albo innych ambitnych którzy przychodząc z niższych lig chcą się zaprezentować w Ekstraklasie.

    3. @WRocławianin
      Koledzy powyżej napisali, jaki to ten Murzyn wspaniały.
      Co do wakacji – racja. Miesiąc to dla skórokopów. My mamy dwa.
      RZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *