Zdrada czai się…

 Już chyba wszyscy są uświadomieni przez pisowskie media, że wspominanie o amerykańskiej ustawie 447 o żydowskich roszczeniach majątkowych jest dowodem na bycie ruskim agentem. Albo ruską onucą. W najłagodniejszym przypadku nieświadomym, głupim agentem wpływu, tak zwanym pożytecznym idiotą.
Najbardziej gardłuje tłusty redaktor naczelny Gazety Polskiej (teraz to ona nazywa się „polską” dla żartu, gdyby nie fakt, że gazetą żydowską jest Głos Tel Awiwu, to GP powinna dumnie to miano nosić). Kto tylko próbował poruszyć kwestię żydowskich roszczeń, natychmiast dostawał łątkę „onucy”.
W jego chorej głowie ruska agentura oplątywała wszystko. Media, polityków, zwolenników tychże polityków. Wszyscy to byli agenci Putina. Uśmiechnąłeś się na widok ruskiej bajki – podejrzany. Użyłeś rusycyzmu – to już pewne, że agent. Wspomniałeś, że istnieje kilka innych opcji, niż polityka włażenia w zadki Amerykanom – agent, agent, ruski agent!!!
No to jest problem
Po pięciu latach po raz pierwszy polski Minister Spraw Zagranicznych, Jacek Czaputowicz rozmawiał z Ministrem Spraw Zagranicznych Rosji – Siergiejem Ławrowem.
Zdrada wielka! Jak można! Ktoś w ogóle z Ruskimi rozmawia? I to przedstawiciel polskiego rządu?
Zdrada!
To nie jest polski rząd! To rząd zdrajców pisowskich! Ruskich onuc!
….
Tak jest, oczywiście, że to żart. Ale już na poważnie; ciekawe jak ten fakt tłusty Sakiewicz wytłumaczy swoim Czytelnikom i jak rząd PiS-u, który w tej onucowo-agenturalnej kampanii bardzo aktywnie uczestniczył, będzie teraz swoim pelikanom komentował fakt zmiany postępowania?
Roman Zieliński, fot. fakty interia

komentarzy: 19

  1. Nie rozumiem, jak łatwo było nas omotać. Pomachali biało – czerwoną chorągiewką, powiedzieli kilka słów o wielkiej Polsce, powiedzieli, że nie będą przyjmować imigrantów i uznaliśmy ich za swoich. A to zwykła banda hochsztaplerów ze wzgórz Golan.
    Mam ciśnienie sem na siebie. Nie dlatego, że na nich głosowałem, lecz dlatego, że im wierzyłem. Bo głosować i tak nie było na kogo. Ale że taki byłem omotany że dopiero teraz widzę jakie to są żydki, tego sam nie rozumiem.

  2. Nie wytłumaczy.Będzie dalej bredził,że ruska agentura nie pozwoliła. Będą czcze opowieści dla leszczy, powrót do sprawy Smoleńska, wytykanie komuś, że jego rodzice skończyli studia za komuny i inne tego typu brednie popierane jarmarcznym patriotyzmem i „precz z komuną” w wykonaniu prokuratora Piotrowicza.
    Wierni propagandziści dostaną nagrody a potem zmienią szyld (kto wie ile Naczelnik jeszcze pożyje?) i będą dalej „walczyć z FSB jak Misiewicz”. Szkoda tylko, że nasz nieszczęśliwy kraj musi znosić rządy kolejnych nieudaczników i zdrajców.

  3. Ty @imiennik nie kompromituj się i doucz jak chcesz rzucać faktami z historii najnowszej Polski. Kiedy to Sanacja chciała się przyłączyć do kogoś…?!? Lepiej poczytaj ile razy Roman Dmowski był posłem do Dumy w Parlamencie Carskim w Sankt Petersburgu i co opowiadał wcześniej przed tym jak Polska odzyskała niepodległość w 1918 roku. Siedział w Ruskiej kieszeni po uszy…. co zaprzeczysz…?!? Po co bzdury wypisujesz jak wszyscy liczący się dowódcy Wojska Polskiego pochodzili z armii Pruskiej… łącznie z Pyrusami, którzy stanowili sztab powstańczy nie tylko Powstania Wielkopolskiego ale też III Powstania Śląskiego… i Wszyscy byli antyrosyjscy a większość należała do PPS-u a nie katolickiej ND-cji jaką se stworzył po 1918 Rusofil Roman Dmowski.

    1. @Bobik
      Nie „był niemieckim agentem”, lecz „został do Polski przysłany przez Niemców w nadziei, że będzie niemieckim agentem”.
      Wcale nie taka delikatna, lecz istotna różnica.

  4. Do rosyjskiej agentury zwerbowany został także niejaki Kosimiarz-Kamysz, który zamierza złożyć zapytanie premierowi, czy powstanie Fortu Trump uzależnione jest od realizacji roszczeń żydowskich.

  5. Witam też jestem ruskim agentem i to chyba bardzo specjalnym,ponieważ lubię ze swoim dzieckiem oglądać bajkę
    ruską Masza i Niedźwiedź i psa nazwałem Masza.ruski agent jak się patrzy .Wcześniej głosowałem na pis ale teraz tylko Konfederacja .

  6. Podobnież za carskiej Rosji najgłośniej wytykali innym agenturę… agenci ochrany:
    – agent! Agent!
    PiSowcy ewidentnie chcą powielić błąd sanacji (jako jej rekonstrukcja) sprzed II WŚ – przykleić się do jakiegoś „sojusznika” licząc, że nas obroni przed Rosją.
    Czyżby Czaputowicz pojechał namawiać Wołodię, żeby za kilka srebrników wskazał palcem na Konfederację jako swoich agentów? A może symulował zagrożenie militarne? Wszystko jest możliwe. Mordy im przyrosły do koryta jak niegdyś ich okrągłostołowym kolegom z PełO.

    1. Poza Antykomuchem i paroma, którzy myślą jak on, wszyscy tu tworzymy ruską siatkę agentury, niektórzy ideologicznie, inni dla rubli.

    2. A jeszcze inni z sentymentu do lat 1944-1990, a Ci co bliżej wschodniej granicy RP to pewnie już wszyscy zwerbowani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *