Wygrana z dobiciem

 Trzecie kolejne zwycięstwo, tym razem 2-0, dało Śląskowi pozostanie w lidze na sezon 2019/20.
Mecz Miedź Legnica – Śląsk Wrocław był kluczowym pojedynkiem dla rozwiązanie kwestii tegorocznego spadku z ekstraklasy. Na trybunach pełny wersal. No, może nie do końca, wspólne bluzgi na Zagłębie Lubin musiały się pojawić. Poza tym mecz grzeczny.
Na trybunach pełny misz-masz. Fani Śląska porozsiewani po całym stadionie. Ale w odróżnieniu od spotkania sprzed pół roku bractwo najgoręcej dopingujące swoje kluby siedziało razem. Przed przerwą zrobiono racowisko.
Śląsk z flagami „Łaziory”, „Trójkąt”, „Śląsk” oraz „W delegacji”, a także z dwiema barwami KKN-u.
Na murawie przed przerwą znacznie więcej zaangażowania w grze Śląska niż w pojedynkach, o które parę kolejek wcześniej kibice mieli do piłkarzy pretensje. Ale najważniejszy gol padł już po przerwie. Najśmieszniejsze jest to, że bramkę dająca definitywnie Śląskowi utrzymanie strzelił uderzeniem z rzutu wolnego Augusto. Kiedy Śląsk ostatni raz strzelił gola z rzutu wolnego? I kiedy Augusto zasłużył na słowa uznania? No to mamy taki paradoks ze szczęśliwym dla nas zakończeniem. Bramka rezerwowego Radeckiego w samej końcówce była efektem rzucenia się do przodu graczy Miedzi.
Determinacja była, ale poziom tego spotkania wołał o pomstę do nieba.
Wygrana jest jednoznaczna z utrzymaniem Śląska i praktycznie eliminuje Miedź z ekstraklasy. W teorii Miedź może się jeszcze utrzymać, ale to już tylko teoria.
Śląskowi został do rozegrania mecz o totalną pietruszkę z innym pietruszkowym klubem – Arką Gdynia. Mecz bez kibiców gości rozpocznie się w sobotę 18 maja o godzinie 15:30.
RZ, AP, BK, RA, F-M, fot. SO

komentarzy: 37

  1. Tak trochę złośliwie. Co redakcja sądzi o pryszczatym Żelemie, z którym graliśmy z IFK w pucharach , a teraz sprowadził Hateleya i Jodłowca do Gliwic i gra z nim o mistrza. Można? Można.

  2. Od paru kolejek nie pisałem, z braku czasu. Teoria z premierą wzięła w łeb, albo wypłacono po ciuchy.
    Jeżeli Waśniewski dotrzymał słowa i nic ekstra wkładom nie wypłacił, to Czecha trzeba w klubie zatrzymać.
    Dlaczego, bo to znaczy, że ogarnął szatnię i załapał o co chodzi w polskiej lidze.
    Nie wiem czy ktoś inny dałby radę utrzymać się z emerytami, którym zapowiedziano, że od nowego sezonu takiej kasy nie dostaną, czyli dostali kopa. Następnie powiedziano im, że żadnej dodatkowej kasy nie dostaną, czyli bez premii. Czech to zrobił, więc może inaczej dobierze piłkarzy na przyszły sezon. W sensie, nie weźmie emerytów z dobrym CV, tylko tych na dorobku.

  3. Czeski Film z happy endem, ale czy na pewno?
    Wygrali i utrzymali klub, kopacze nasi waleczni. To fakt.
    Lepy w czoło poskutkowały, tym razem się udało. Motywacja dobrze zrobiła.
    Ilu wkładów zostanie na kolejny sezon? Niewielu chyba.
    Czy trenejro z Czech pozostanie?
    Znów taktyka na tajnych treningach, a sparingi w wielkiej tajemnicy?
    Trener nie ogarnął drużyny i widział coś w kilku grajkach czego nikt inny nie widział.
    Co dalej panie Prezesie? Znów kolejny sezon walki o…kolejne poważne rozmowy z kibicami i lepy w czoło?
    Wizja i plan działania na przyszłych kilka lat dla klubu jest?

    1. Jak myślisz, że lepy poskutkowały na wkłady, których już tu nie ma (wg zapowiedzi) to gratuluję naiwności.
      Trener nie znał polskiego podejścia do zawodu piłkarza. Uznał wszystkich za profesjonalistów. To jego błąd, ale wydaje mi się, że zaskoczył pod koniec o co w tym chodzi. Z tą nadzieją wchodzę w nowy sezon.

  4. Kolego @Eryku28, nieparlamentarne słowa pod adresem naszych mistrzów piłki kopanej nie należą się za mecz z Miedzianką (rozumiem, że gdyby dali się zlać w tym meczu, to byłoby mniejsze zło?), ale za 17 porażek w sezonie i kilka głupich remisów. Natomiast mecz z Miedzią należało potraktować profesjonalnie i zagwarantować swojemu pracodawcy i jego kibicom utrzymanie. Inna sprawa, co mogło spowodować u nich (piłkarzy) nagły przypływ formy i zaangażowania. I tu się zgadzam, że najbardziej do wyżelowanych głów mogło trafić, że ów pracodawca, za źle wykonaną pracę mógł się ich pozbyć z listy płac, rozwiązując lukratywne (dla niektórych ostatnie w życiu) kontrakty. I za to należy się przewietrzenie szatni.
    Pozwolę sobie na swój mały prywatny remanent. Ułożenie drużyny od tyłu: Słowik – zdecydowanie tak. Wrąbel – nr 2 w bramce – tak. Broź – niekoniecznie, Cotra – nie, Celeban – coraz gorszy. Piłka przy ziemi, to dla tego piłkarza coraz większy problem, a tu trzeba kreować grę a nie modlić się, żeby nie zaplątała mu się o nogi. Pawelec – niech skoryguje swoje oczekiwania finansowe, za swoją drewnianą technikę, jednak serce do wali niczym dzwon w katedrze, to wówczas – tak. Dankowskiego do galopu, odpowiednio ustawić na boisku i też na tak (zastanawiające jest, że takie drewno jak Hateley, w Śląsku modliłem się, żeby oddał jak najszybciej piłkę koledze, a przy Fornaliku to wyróżniający się defensor w lidze – po prostu, odpowiednie ustawienie na boisku, zgodnie z cechami i charakterystyką piłkarza). Jakby się dało zatrzymać młodego Legionistę, to super (Hołownia), Pich, Łabojko, Gąska, Radecki – tak (zresztą mają aktywne kontrakty, to i dobrze), Augusto, nie dziękuję, podobnie Piech – miły, rozrywkowy, ale mało efektywny i drogi w utrzymaniu – zatem Arek, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia futbolowego i ciao amore. Pers – wielkie rozczarowanie – out. Igor – wiadomo: podwyżka, długoletni kontrakt (dożywotni), opaska kapitana i prawo zasiadania w zarządzie miejskiej spółki w roli prezesa, a wszystko to w jakimś grenlandzkim klubie psich zaprzęgów. Pozostaje Robak. Pomimo 4 krzyżyka na karku, i wiadomych ograniczeń związanych z wiekiem, dajcie Panie Boże większości 20-30 latków takiego podejścia do pracy i skuteczności. Zatem kontrakt na rok – jak najbardziej. Na tym trzeba budować. To tak na gorąco, jeżeli kogoś pominąłem, to do uzupełnienia.

    1. Pozostanę przy swoim. Gdyby nasze gwiazdy grały choć troche na serio to końcowka tego dramatu byłaby inna.To skład spokojnie na 1 ósemke.Ja wolałbym wspólną impreze gdzie nikt nie byłby poszkodowany.Nazywanie tego meczu dobrym w wykonaniu Śląska
      to komediodramat.

    2. Wrąbel kasuje 30.000 miesięcznie, przecież tyle to w słabej ekstraklapie nawet pierwszy bramkarz nie powinien zarabiać (no może z premiami za wszystkie wygrane mecze w miesiącu). Jeśli chcemy aby Śląsk walczył nie tylko o dostanie się do pierwszej ósemki ale o pierwszą czwórkę to niestety nie może być żadnych sentymentów i z obecnego składu powinni zostać wyłącznie Słowik, Cholewiak, Radecki, Chrapek, Łabojko, Gąska, Robak. Z tego tylko pierwszy i ostatni nadają się do pierwszego składu. Całą resztę pożegnać. Niestety ale przez kilka lat Śląsk stał się przechowalnią szrotu i czas wreszcie z tym skończyć. Kontrakty podpisywać na pół roku, maksymalnie na rok, a przedłużenie ma być nagrodą za dobrą grę i zrealizowanie wyznaczonego celu.

  5. Może w końcu coś zaczniemy robić w kwestii zakazów dla kibiców gosci w meczach Arka Śląsk??
    Bo tak nam do konca życia na Gdynię będzie dawać zakazy wyjazdowe wojewoda?? I gdynianom też zaczęli to robić.
    Jakiś bojkot???

  6. Ostatnie kolejki pokazują dobitnie, że polski balon kopany jest zdemoralizowany do szpiku kości. Jest tak, jak z komuną w Polsce: niby upadła i jej nie ma, ale kryptokomuna ma się wspaniale i wmawia nam, że nie istnieje. W filmie „Piłkarski poker” jechali na żywca, teraz niby Fryzjer już nie działa, ale krypto-fryzjerzy mają się dobrze… Moim zdaniem powinni przyznawać 1 punkt za zwycięstwo oraz 0,5 punktu za remis. Może spłaszczona tabela przemówiłaby co poniektórym do rozumów…

  7. Wygrana Śląska ma gorzki smak. Gdyby niektórzy zawodnicy, omyłkowo zwani piłkarzami, grali tak cały sezon, a nie pozorowali grę w większości meczów, to i może ogólny wynik sportowy byłby znacznie lepszy. Nie było żadnym odkryciem Ameryki stwierdzenie faktu, że to Górnik i Wisła Kraków będą w ostatnich meczach rozdawać karty. Kiedy jeszcze te drużyny potrzebowały punktów, to grały z odpowiednią ambicją i zaangażowaniem. Potem było już tak, jak można było przewidzieć. Miedź miała los w swoich rękach. Nie zdobyła punktów z Górnikiem, których brak okazał się niezwykle istotny. Ostatecznie też układ meczów nie był sprzymierzeńcem Miedzi, bo gdyby Wisła Kraków i Górnik Zabrze potrzebowałyby punktów w 36. kolejce, ich mecze mogłyby się zakończyć zupełnie inaczej, a tak tylko cud może uratować Miedź przed degradacją, cud, na który nie ma co liczyć.

  8. Tego typu wpisy, jak krytyka Celebana i jego kolegów, za wygrany mecz w Legnicy, podszyte są naiwnością (nie chciałbym określić tego dosadniej, choć zasługują na to). Naiwność i brak ducha sportu oraz przenoszenie relacji z trybun na murawę, to pomyłka. Kopacze mają wykonywać swoją robotę najlepiej jak umieją, a nie zważać na kibicowskiej układy, szczególnie, gdy obie ekipy walczą o swój byt. Miedź również mogła zadbać o swoje wcześniej, np w meczu z Górnikiem u siebie. Krytyka WKS za cały sezon – jak najbardziej, ale nie za wygranie meczu o wszystko ze zgodą legnicką.

    1. Popieram Kolegę. Niestety, to był mecz z kategorii ” albo my, albo oni ” Jeżeli ci krytykanci woleli widzieć Śląsk w 2 lidze, a nie Miedź, to zalecam wizytę u specjalisty, póki nie jest za późno.

    2. Kolego Miodek nasi kopacze swoją super postawą w tym sezonie nie tylko dostarczyli nam niepotrzebnych emocji ale też spuścili Miedziankę.!!I za to należy się im staropolskie wyp…dalać.

    3. Panie Eryku, to co kolega wyżej napisał jeżeli w meczu decydującym kibic Śląska jest przeciw Śląskowi trzeba sie udać do specjalisty, jest takie ludowe porzekadło kochajmy się jak bracia liczmy sie jak żydzi, pozdrawiam.

    1. Wyniki i przepowiednia się sprawdziły ale mówiłeś o cudzie , którego nie było. Śląsk wygrał mecze po prostu .

    2. Powiem Ci tak, Śląsk jest za dużą marką, żeby nie grał w Ekstraklasie, jedyną karą były głownie mecze w piątki i niedziele. Topowe marki muszą być w tej klasie rozgrywkowej i o to martwić się nie trzeba, bo są już za to odpowiedzialni odpowiedni „ludzie”.

  9. Tylko kogo dobili, Miedziankę naszych braci. Nie chciało się grać wcześniej , tylko dopiero na końcu sezonu , wtedy gdy trzeba było mieć już taką liczbę punktów która dała by pewne utrzymanie, a tym samym zachować sobie możliwość ewentualnej pomocy Miedzi.

  10. Jesli nic organizacyjnie w Ślasku się nie zmieni, na co się nie zanosi, to w przyszłym sezonie Ślask będzie głównym kandydatem do spadku i to z ostatniej pozycji. W końcu to lawirowanie musi przynieść konsekwencje.

  11. Od opierdolu od kibiców po meczu z Górnikiem, Śląsk zanotował 3 zwycięstwa, remis i zero porażek.
    I choćby redaktorzyny z Warszafki się zes…li nad tym stanem rzeczy, to stare sprawdzone metody motywacyjne nigdy nie rdzewieją.
    Hej Śląsk!

    1. Czy to miało wpływ? Być może. Jestem jednak zdania, że większy wpływ miało widmo spadku, który dawał działaczom możliwość rozwiązania wysokich kontraktów niektórych zawodników, a ci, mając świadomość, że to może ostatnie takie kontrakty w ich karierze piłkarskiej, po prostu się nieco sprężyli.

  12. Dobry mecz Picha, Augusto i Cholewiaka. Szkoda Miedzianki, tak po ludzku. Redakcja niestety „wykrakała” kwestie spadków. Powodzenia w przyszłym sezonie.

    1. Atak pudła? Szanuję Twój optymizm, ale spójrz prawdzie w oczy. Tylko diametralne zmiany organizacyjne mogą zmienić marazm, jaki panuje w Śląsku od 2013 r. i wywalczenia 3. miejsca w lidze, siłą rozpędu poprzednich 2 sezonów.

  13. Mam nadzieję, że ten sezon będzie memento dla piłkarzy, trenerów ale przede wszystkim dla właściciela, żeby nigdy nie dopuścić do podobnego horroru. Aby drżeć do końca czy przy strzale zejdzie piłka piłkarzowi Miedzi czy nie. Czy Pawelec znów popisze się skuteczną interwencją czy się pomyli. Spadek mógłby mieć fatalne skutki. Teraz proponuję konstruktywną krytykę i analizę sezonowej padaki. No i słuchamy co powie Waśniewski. Już po pierwszych decyzjach będzie wiadomo czy jest szansa, że pójdzie to we właściwym kierunku.

  14. Bogu dziękujesz? Gdyby nie Augusto i Radecki, to kto by bramki strzelał? A ta na poważnie – zemsta byłemu prezydentowi się nie udała. Ale za rok – kilka niefajnych artykułów i obecny może spełnić ostatnie życzenie byłego…

    1. Niech nikt nie liczy na to, że Fan stanie się „grzeczny” i będzie komukolwiek się podlizywał.

  15. Udało się. Mam nadzieję, że już nigdy więcej takiego słabego sezonu już nie będzie. Pozdrowienia dla Miedzi Legnica jeszcze widać światełko w tunelu.

  16. Niewielkie pocieszenie. Nie wiem co zrobią „rządzący” tym klubem aby odmienić ten syf. Nie teraz, to w przyszłym sezonie II liga.
    Przykro mi to pisać, ale takie są realia Naszego Śląska.

    1. Na jednym z wrocławskich portali pojawił się dzisiaj artykuł, w którym napisano, że Wrocławskie Konsorcjum Sportowe zamierza sprzedać miastu swoje akcje.

      „(…) Dowiedzieliśmy się, że Konsorcjum planuje sprzedaż akcji klubu. – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – mówi tylko Rafał Holanowski.

      Zarówno Holanowski, jak i Stanisław Han byli na ostatnim meczu Śląsk – Wisła. Przynajmniej Holanowski – pierwszy raz od dawna. Z Hanem nie udało nam się skontaktować (…)

      Najbardziej rozmowny był Marek Nowara. – Na pewno łatwiej będzie sprzedać Śląsk, jeśli będzie w całości należał do miasta. (…) – Jestem w stanie odsprzedać akcje za mniejsze pieniądze, niż te, które włożyłem w Śląsk, a nawet za mniejsze od tych, na które formalnie liczymy jako Konsorcjum – dodaje biznesmen.

      O jakich kwotach mówimy? Początkowo biznesmeni chcieli, żeby na ich konto – w zamian za udziały – wpłynęło 9 milionów złotych. Później kwota ta została wyraźnie zmniejszona – do sześciu milionów. Teraz jednak – przynajmniej Nowarę – zadowoli jeszcze mniejsza kwota (…)

      Można więc spodziewać się, że niebawem miasto rozpocznie rozmowy z Konsorcjum. – Ale na razie do nich nie doszło – zaznacza prezydent Jacek Sutryk. (…)”

      Czy jest w tym ziarno prawdy, a może to tylko plotka, lub jakaś próba sondowania dwóch pozostałych udziałowców – zgadywać nie próbuję.

      https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,zmiany-w-strukturze-wlascicielskiej-slaska-konsorcjum-chce-sprzedac-swoje-akcje,wia5-3270-48655.html

  17. Tak jak się ciesze i dziękuję Bogu, że mój Śląsk się utrzymał, tak szczerze żal mi jest Miedzianki, bo ostatnie minuty meczu to dla mnie była „obrona Częstochowy” przez Śląsk… A potem jedna akcja i Radecki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *