Jedno trofeum jest!

 Ponad półtora tysiąca fanów Śląska wraz z Lechią uczestniczy w fecie po zdobyciu Pucharu Polski przez gdańszczan. Fecie, jaka odbywa się na Stadionie Narodowym w Warszawie. To mniej więcej tyle, co na wszystkich tegorocznych wyjazdach Śląska, a parę tych wyjazdów było.
Lechia ze świetną oprawą, która wielu gdańszczanom zrekompensowała fakt, że na stadionie znaleźli się znacznie po rozpoczęciu meczu. W tym z racowiskiem.
Barwy Lechii mieli na sobie Tusk Donald i Dulkiewicz Aleksandra, co oczywiście jest kpiną, ale na to jakie k…stwo ubiera się w barwy wpływu nie ma nikt.
Lechii gratulujemy Pucharu Polski serdecznie. W nagrodę Lechia w najgorszym przypadku będzie grała w eliminacjach do Ligi Europy od drugiej rundy eliminacji. Nieśmiało podpowiadamy, że oczywiście jeszcze lepiej byłoby biało – zielonym wystartować w eliminacjach do Ligi Mistrzów…
red, fot. Lechia Gdańsk SA

komentarzy: 33

  1. „Jeśli zostało wniesione coś co nie powinno być, to nie dziw się że sprawdzano nawet dzieci. Pewnie kontrole byłyby mniejsze gdyby nie kibice odpowiedzialni za oprawy. Najgorsze jest to, że później to oni najbardziej „krzyczą”.– Nie no, komentarz na poziomie, co tu się wyprawia.

    1. Najwięcej to szczekają Granyny i Janusze że wchodzili 2 godziny i się spóźnili na mecz. W sto7ycy to normalne. Przykładem tego może być nasze wchodzenie na stadion mistrzów świata i okolic. Na narodowym brakowało tylko jeszcze namiotu do sprawdzania obuwia i leszcza z listą wyjazdową. Niech szczekają to może ryża menda dojdzie do wniosku że trzeba szanować kibica bo na pierwszą ligę chodzi od 2000 ludzi do 15000 w Warszawie. Po tym jak potraktowano piknika to na pewno się frekwencja nie podniesie a ludzie będą woleli zostać w domu i oglądać mecz w tv niż przychodzić 5 godzin szybciej na stadion według recepty dużego.
      Byłem na meczu wchodziłem 2 godziny i były chyba tylko 3 lub 4 przejścia dla kibiców to daje efekt 3 ludzi na minutę razy 4 – 12 osób. W ciągu godziny może wejść 720 ludzi. Teraz 10000 podzielone przez 720 daje 13 godzin wchodzenia.
      Wasze stadiony nasze zasady ryży cwelu a piro było jest i będzie i nie szkoda mi tych ludzi co zostało zagazowani i tyle stali. Poczuli to co my prawie na każdym wyjeździe nie licząc ostatnio Płocka gdzie się szybko wchodziło.

  2. Stadionie Narodowym? Zakładałem, że skoro dominujący nurt myślowy Redakcji wskazuje, iż nie mamy Reprezentacji Polski (tylko kadrę PZPN), to można było liczyć na jakieś inne, oryginalne „ochrzczenie” akurat tego obiektu sportowego.
    Gratulacje dla Lechii, jej Kibiców i lepa w czoło dla Stokowca.

  3. W pewnym sensie smutny finał. 1600 osób ze Śląska na wyjeździe nie swojej drużyny… 90 osób wcześniej w Kielcach…
    Przepraszam za zgryźliwość, ale nie przypominam sobie aby Lechia organizowała w 2012 roku pociąg specjalny do Krakowa na nasz mecz o mistrzostwo. Nie zachowujmy się jak fan – club Lechii. Nie tędy droga…

    1. Nikt nikogo do niczego nie zmuszał.
      I to nie wina Lechii, że nie potrafiliśmy wokół naszego mistrzostwa rozpętać takiej histerii.
      Lechia u siebie na finał PP rozprowadziła ponad 20 tysięcy wejściówek. My mogliśmy jechać do Krakowa bez ograniczeń, a pojechało około 5-6 tysięcy osób. Ktoś nam bronił jechać w 20 tysięcy?

    2. Dystrybucja biletów na mecze Śląska w 2012 pozostawiała wiele do życzenia. Natomiast faktem jest, że na tym portalu nigdy nie było nawoływania do podwyższenia frekwencji na meczach WKS. Specyfika Fan Śląsk jest raczej ukierunkowana na wyciąganie faktów które w tej materii są niestety niechlubne.

    3. Półtora klocka na meczu nieswojej drużyny to ewenement, ale świadczy, że potencjał jest konkretny.
      Co do 2012 roku to pamiętajmy jak wyglądała końcówka sezonu oraz to że okazja do walki o tytuł pojawiła się ponownie po przedostatniej kolejce, która odbyła się 3 dni przed ostatnią kolejką i to właśnie też dzięki Lechii. Te 5-6 tys to rewelacyjny wynik jak na ówczesne okoliczności.

    4. Stary, bez przesady jaki FC?
      Cztery dekady,są wzloty i upadki w obu klubach.
      Zaistniało ciekawe wydarzenie i wielu ludzi to pobudziło. Myślę, że obu klubom wyjdzie to na dobre skoro emeryci poczuli wiatr we włosach. Lechii w Wa-wie dwa razy tyle co na własnym stadionie….. to też nienaturalne. Cytując klasyka morał z tego taki… „Nie stawiaj roweru przy lodówce” Z moich obserwacji ten mecz wiekowo zgromadził trzy pokolenia…. i kobiety.

    5. Wstyd mi za ten Twój komentarz Dariusz. Smierdzi mi to nieznajomoscią stosunków na linii Wrocław Ģdańsk, a wręcz nienawiśią do nas. Rozumiem preferujesz klub z Lublina i mam to tego pełne zrozumienie. Ale nie wtykaj klina między Śląsk i Lechię.

    6. Smutny to Ty jesteś. Śląsk i Lechia jedna rodzina i nikt tego nie zmieni! Ty tego nie znasz, bo skąd masz znać, z netu? Śląsk i Lechia to… kibice… rodziny…szacunek… i miłość do klubu! Śląsk i Lechia i nic się nie zmienia! A my swoje! Lechia Gdańsk! Mistrz, mistrz, Lechia Gdańsk!

  4. Właśnie wracam z Warszawy, obiektywnie to oprawami na trybunach to wygrała raczej Jaga i piszę to jako kibic Śląska.
    Gratulacje dla Lechii…
    Atmosfera na Stadionie po strzelonych bramkach (wcześniej gdy var anulował i po „prawidłowym golu) fantastyczna. Było super.

    1. To chyba inny mecz oglądałeś….
      Na boisku jaki na trybunach zwyciężyła Lechia.
      Serdeczne gratulacje .
      Puchar już „Mamy” teraz na mistrza czekamy .
      A piosenka ” Hej hej hej BKS….”
      Aż ciary przechodziły po plecach….

  5. Szczerze mówiąc wywalone miałem na ten mecz (piłkarsko) oglądając go z trybun. Jakoś fan Śląska i wrocławianin drugi raz miałem okazję grać na trybunach o trofeum i jako zgoda mamy już mistrzostwo 2012 i puchar 2019 a może jeszcze uda się w tym roku zgarnąć podwójna koronę?
    A co do wejścia Lechii na sektor to błagam nie wierzcie w to co pitoli pzpn bo nic w tym prawdy nie ma. Ja rozumiem kontrola na wejściu ale na lotnisku jest mniej sprawdzania. Niejednokrotnie były sprawdzane dzieciaki. Skandal i kolejna kompromitacja pzpnu

    1. Jeśli zostało wniiesione coś co nie powinno być, to nie dziw sie że sprawdzano nawet dzieci. Pewnie ko trole byłyby mniejsze gdyby nie kibice odpowiedzialni za oprawy. Najgorsze jest to, że później to oni najbardziej „krzyczą”.

    2. Gość który robił rewizję powiedział, że to nie ich wina, że im tak kazali. Co do opraw mam wrażenie, że PZPN był sponsorem oprawy Jagi (wielki czerwony napis Łączy nas piłka). Jaga miała wygrać ale nawet var nie pomógł.

  6. Czwartkowy triumf zadedykował w imieniu drużyny wszystkim kibicom Lechii, ale przede wszystkim nieżyjącemu już prezydentowi miasta Pawłowi Adamowiczowi. – Był chyba największym kibicem Lechii i dziś, już tam na górze, najbardziej cieszy się z tego trofeum – nadmienił szkoleniowiec gdańskiej drużyny, któremu na konferencji towarzyszyła córka Antonina.

    1. @redakcja Sam mam taki przesąd, żeby nie wierzyć mańkutom. Nieraz już na nich się sparzyłem w życiu.

  7. Jeszcze raz gratulacje Lechii za zdobycie PP, coś wspaniałego.Wszystkim będącym na pomeczowej fecie razem z Braćmi z Lechii udanej imprezy i szczęśliwego powrotu do Wrocławia.Zazdroszczę bo ja jechać nie mogłem,nawet nie mogę wypić przed telewizorem,jutro będę prowadził auto,bywa takie życie.Ale co się odwlecze to nie uciecze.

    1. Można,dlatego wzniosłem toast,szklanką niegazowanej wody mineralnej.Sam jestem w domu także nic mocniejszego nie wchodzi w grę,alkohol lubię spożywać tylko w towarzystwie.Pozdrawiam.

  8. Pomyślałem o „Dufo” , „Grabarzu” – I się ku**a popłakałem . Wierzę że widzieliście to z góry z sektora „Niebo” to jest Wielka Lechia waszych marzeń !!!

    1. @Pocisk przyznam szczerze że czasem zazdroszczę Tobie,Redaktorowi naczelnemu Fana,i innym starszym Fanatykom Śląska że nie dane było mi przeżyć tego co Wam. No a ale coż tak bywa. Jeszcze raz gratulacje dla Lechii i udanej imprezy,i szczęśliwego powrotu do Wrocławia tym którzy będą dzisiaj na imprezie pomeczowej świętować.

    2. W momencie gdy piłkarze Lechii wznieśli w górę puchar pomyślałem dokładnie o tym samym. Łzy poleciały same.
      Gratulacje dla wszystkich kibiców i sympatyków Lechii Gdańsk.

      Stokowiec znów dopierd… ale on tak ma od zawsze, starsi kibice Śląska dobrze o tym przecież wiedzą.

    3. Z czysto piłkarskiego punktu odniesienia to nie jest niestety Wielka Lechia czyichkolwiek marzeń. Męczenie buły z każdym rywalem, bez względu na jego poziom i miejsce w tabeli. Chaos, duża liczba strat, „strzelmy pierwsi, to jakoś to będzie”, a potem mniej lub bardziej histeryczne murowanie. Lechia jest silna słabością ligi. Trzeba się umieć odnaleźć w takim towarzystwie, owszem, ale to nie jest droga do wielkości. Nawet finał PP to była jakaś kompletna antyreklama piłki nożnej. Gratulacje dla Lechii za triumf, ale jeśli pucharowa przygoda ma potrwać dłużej niż dwie rundy kwalifikacyjne, to trzeba zmian na poziomie 80%. Trudne do zrobienia, bo obecną grę Lechii trudno oglądać bez środków przeciwbólowych… Nawet to heroiczne 4:3 ostatnio z Pogonią nie przystoi w decydującym momencie walki o mistrzostwo. Cały ten „wyścig” po tytuł przypomina ten z 2012 roku. Wiadomo jak wówczas wypadły w Europie nasze eksportowe drużyny…

Pozostaw odpowiedź Lechia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *