Milczenie i trolling

 Coś ostatnio postkomuniści przestali wyłazić na ulicę polskich miast z okazji 1 maja. Znudziło im się*. Teraz kumuchy tego dnia będą obchodzić inne święto – wejścia do Uniii Europejskiej, czyli też komunistyczne.
Natomiast w marszu na ulice Warszawy wyszli narodowcy. Wymyślili sobie Marsz Suwerenności. Czyli przekaz demonstracji był dokładnie odwrotny do tego, co obecnie 1 maja czczą komuchy.
Czy było to zgromadzenie liczne? Było. Czy media powinny się tym marszem zainteresować? Oczywiście. Choćby zdawkowo.
Czy o tym wydarzeniu informował TVN – nie wiem, bo syfu nie oglądam. Natomiast na pewno relacje były na Polsacie. Były na TV Trwam. Były na platformach dość sporych telewizji internetowych. Natomiast nie było w TVP. W programach informacyjnych nie było ani jednego słowa, ani jednego obrazka. Kurski (Jacek – szef TVP, nie pomylić z jego bratem, Jarkiem, szefem Głosu Tel Awiwu) doszedł do wniosku, że najlepsze dla jego formacji politycznej, czyli dla PiS-u będzie zamilczenie jawnie antyżydowskiej manifestacji.
Chyba przeraził się oddźwięku, jaki w internecie został wywołany bzdurnymi atakami na Konfederację, która Marsz Suwerenności organizowała. Ostatnie dni to interesująca narracja TVP o Konfederacji. Kurski dostał przykaz pokazywania tej formacji jako ruskich agentów. Fala hejtu, jaki się za tych „ruskich agentów” wylała w internecie na TVP, na Kurskiego i na wtórującego mu Sakiewicza (Gazeta Polska) najwyraźniej przeraziła nie tylko Kurskiego, lecz również jego mocodawców. Stąd to milczenie.
Tym większy szacunek dla pary komentatorów politycznych Rafała Ziemkiewicza i Stanisława Janeckiego, którzy w programie „wtylewizji” urządzili sobie tak z Kurskiego jak i z Sakiewicza niezłą bekę. Strolowali swoich pracodawców. Uznali, że pokazywanie „onuc” jest ośmieszające dla pokazywaczy. Na koniec oświadczyli, że w takim razie wszyscy jesteśmy ruskimi agentami. Dosłownie wszyscy. Aluzja do wypocin Gazety Polskiej i przekazu TVP była tak czytelna, że tylko ktoś nie interesujący się polityką trollingu nie wychwycił. A „wtylewizji” oglądają wyłącznie ci, którzy się polityką interesują przynajmniej w stopniu podstawowym.
Roman Zieliński, fot. Polska times, fakty interia

* trochę komuchów wypełzło, ale głównie z chęci blokowania Marszu Suwerenności. Na zdjęciu obrazek z krótkotrwałej blokady, podczas której milicja z nimi obchodziła się jak z jajkami.

komentarzy: 7

  1. 1. Pamiętam jak Sakiewicz startował z Gazetą Polską Codzienną. Był wtedy na pielgrzymce kibiców na Jasnej Górze. Był wtedy z nami. Na naszych garbach wprowadził i utrzymał na rynku swój dziennik ( sam ją kupowałem na początku codziennie + tygodnik GP ) i co się z nim stało?
    2. Trzeba też zadać mu pytanie dlaczego przyjął od banderowców odznaczenie. Dokładnie od ukraińskiej służby bezpieczeństwa.

  2. Uprawiając na (swoich) łamach FAN-a agitację na rzecz Konfederacji Redakcja albo pomija pewne fakty celowo, albo z powodu nienależytej rzetelności. TVPinfo przekazało syntetyczną (nie opatrzona komentarzem ani oceną) informację o tym marszu. Wspomniano o miejscu spotkania, o tym, że przemawiali liderzy Konfederacji (bez cytowania tych przemówień). Poinformowano, którędy marsz przeszedł i do którego miejsca, w którym też przemawiali liderzy (również bez ich cytowania).
    Ok., rozumiem, że oczekiwania w kwestii relacji z takiego wydarzenia mogły być większe, ale twierdzenie, że nie wspominano o tym ani słowa ma tyle wspólnego z prawdą, co przekaz w jednym z wcześniejszych artykułów, że władze RP całkowicie milczą na temat „447”, kiedy to PAD publicznie oświadczył, że nigdy nie dopuści do żadnych odszkodowań i zwrotów z tytułu roszczeń dot. tzw. mienia bezspadkowego, a MSZ z mównicy sejmowej również zajął jednoznaczne (podobne) stanowisko w tej sprawie w imieniu Rządu RP.

    A teraz trochę taktyki politycznej, o której już wspominałem na łamach FAN-a. Konfederacja, jako opcja wybory dla elektoratu szukającego partii/koalicji pozycjonowanej mocno po prawej stronie polskiej sceny politycznej, ma na razie dorobek zerowy lub prawie zerowy. Ma zamiar wprowadzić przedstawicieli do PE, czyli organu znienawidzonej UE, a po ew. sukcesie, również do Sejmu/Senatu RP. Swój przekaz medialny buduje na totalnej krytyce obecnej władzy i jej poszczególnych przedstawicieli. Staram się być obiektywnym odbiorcą informacji z przestrzeni medialnej, ale mimo starań nie usłyszałem jeszcze, po co chcą wejść do PE. Co chcą tam zrobić i w jaki sposób. Jakim konkretnie dorobkiem/skutecznością może pochwalić się JKM, poza przytulonym niezłym hajsem za kończąca się kadencję w PE?
    Rozumiem, że dla tej nowej formacji cała dotychczasowa scena polityczna, to są wrogowie. Można i tak, ale wówczas rozsądek nakazuje jakieś wartościowanie tej wrogości wobec poszczególnych konkurencyjnych opcji. Ugrupowanie, które ma ambicje współrządzenia (jeżeli rzeczywiście takie ma) i do tego balansuje na poparciu sondażowym 0-4%, powinno chyba rozważać, że gdy osiągnie sukces (na tę chwilę szanse znikome), to musi z kimś się spróbować dogadywać, aby z tego sukcesu coś wynikało, a nie tylko diety. Czy to się komuś podoba, czy nie, Konfederacji chyba mimo wszystko ze wszystkich pozostałych partii najbliżej jest do Zjednoczonej Prawicy. Plucie, wylewanie pomyj i budowanie przekazu głównie na krytyce jest zatem błędem taktycznym mogącym świadczyć o żłobkowym poziomie politycznym, na poziomie zbiorowiska po-ko.
    Dziwienie się zatem krytyce i atakom ze strony obecnej władzy (a nastąpiło to dopiero w reakcji na przekazy medialne Konfederacji) oraz nieprzychylności władz TVP jest infantylne. Założenie i wiara w to, że mamy rację, w związku z tym wygramy wybory, jest biegunowo odległe od realnej polityki. Do sukcesu niezbędnych jest jeszcze szereg innych elementów z zakresu uprawiania polityki i choć chciałbym w Sejmie RP przedstawicieli takiego ugrupowania, to na chwilę obecną ich szansę oceniam na znikomą, powodowaną przez nich samych taką, a nie inna taktyką.

    1. TVP, faktycznie, poinformowała o Marszu. Tyle, że wieczorem następnego dnia.
      Po co chcą wejść do PE? Żeby rozwalić ją od środka.
      czy to się uda? Na pewno nie. Ale lepiej, żeby środki z UE trafiały do uniosceptykow, niż do pedertoentuzjastów.
      Fakt, przekaz Konfederacji wobec PiS się zaostrzył. Jest to odpowiedź na próbę kompletnego zamilczenia Konfederacji w mediach kontrolowanych przez PiS, a próby obejścia blokady informacyjnej są przez PiS uznawane za „akty zdrady narodowej”.
      Jeśli masz oczy i umiesz patrzeć, to to widzisz.
      RZ

  3. Pisowskie media bardziej nienawidzą Konfederacji niż Biedronia, którego lansują jak mogą.
    Rozumiem, że grają na odebranie głosów POKO przez wesołka ze Słupska, ale takie nachalne wciskanie ludziom tego obrzydliwego pedała jest denerwujące. I w telewizji jaka powinna promować wartości chrześcijańskie i propolskie tak naprawdę promuje się dziwolągów i seksualnych zboczeńców.

    1. Tak. Za to, że miał odwagę strolować Kurskiego w jego telewizji. I Sakiewicza, który daje mu zarobić.
      Wątpię, byś miał na tyle jaj, żeby zrobić podobny numer. Naoglądałem się już takich silnych w gębie, jak można sobie pozwolić na polewkę, a gdy trzeba się ujawnić to „ja? ja nic takiego nie mówiłem”.

  4. RaZ jest o.k, Janecki również, obaj mają łeb na karku i wiedzą co jest pieć. Głowy nie tylko do kapelusza ale ostatnimi czasy, percepcja u obu panów, co najmniej stępiona w stosunku do partii rządzącej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *