Gdzie kroczymy?

 Paradoksalnie przed Śląskiem najłatwiejszy mecz w sezonie. Targana wewnętrznymi kłopotami, nie walcząca już o nic krakowska Wisła w zasadzie skończyła już sezon. Ostatnie spotkania sezonu 2018/19 traktowane są w Krakowie na Reymonta jako poligon doświadczalny na przyszły sezon, stąd do składu wpuszczani są młodzi, niedoświadczeni zawodnicy.
Z kolei dla Śląska to ostatni dzwonek na pobudkę.
Jest zasadne pytanie, czy można wykrzesać cokolwiek z zawodnika, który zaledwie trzy dni wcześniej publicznie został opluty przez kogoś w barwach klubu, który reprezentuje. Jest również zasadne pytanie, czy trener, który nie ma odwagi podejść do fanatyków jest zdolny do zmobilizowania swoich podopiecznych.
Zresztą – pytań narzuca się więcej.
Na część z nich odpowiedź dostaniemy podczas meczu Wisła Kraków – Śląsk, który rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:00.
W meczach rundy zasadniczej Śląsk dwukrotnie przegrał z Wisłą 0-1. W niedzielę Śląsk wykona krok. Pytanie, czy w kierunku utrzymania, czy do II ligi, dla niepoznaki zwaną ligą pierwszą.
Roman Zieliński, fot. NI-FO na zdjęciu sektor kibiców gości na meczu Wisła – Śląsk, jaki został rozegrany 18 lutego tego roku. Na sektorze zameldowało wtedy się 450 osób w tym 120 z Lublina.

Aktualizowany na bieżąco terminarz meczów Śląska: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11198

komentarzy: 21

  1. Szanowna Redakcjo Fan Śląsk, Drodzy Kibice Śląska,

    Przy tej całej naszej dyskusji zastanawia mnie fakt, co My jako Kibice Śląska możemy zrobić w tej sytuacji

    Są pewne fakty i z nimi musimy się pogodzić:

    * Nasza ukochana drużyna leci do drugiej ligi
    * Piłkarze reprezentujący nasze barwy nie chcą umierać za Śląsk
    * Być może właściciele Klubu doszli do wniosku, że wolą mieć pierwszą drużynę w niższych ligach

    Powtórzę jeszcze raz.

    Co my jako Kibice Śląska możemy zrobić dla Śląska?

    Pamiętam czarny wyjazd do GKS-u Katowice, w której cały pociąg śpiewał jedną pieśń.

    „Nie płacz o Śląsku mój, żalu co serce rwie
    Nie płacz o Śląsku mój, bo Wrocław zawsze z Tobą jest,
    Za rok, a może dwa Śląsk Mistrza Polski Ma (i miał – 2012)
    Za dwa, a może trzy puchar Europy w rękach Twych” (Na to jeszcze czekamy)

    To, że przypuszczalnie lecimy może działać na naszą korzyść.

    Zróbmy coś co, może dać nam wiernym Kibicom Śląska zwycięstwo.

    Ale nie chodzi tutaj o zwycięstwo w meczu piłkarskim, ale o zwycięstwo naszej Dumy, Honoru i Miłości.

    Każdy z nas ma pewnie dużo pomysłów, aby to właśnie w tej chwili uczcić.

    Czy nie o to chodziło naszym Bohaterom, Powstańcom
    Żołnierzom niezłomnym?

    Czy mieli jak Polski nie było na mapie, to mieli oni pewność, że zwyciężą?

    Czy ktoś z nas jak Oni, wiedząc, że być może jest to ostania bitwa w ich życiu odstąpiła od walki?

    Czy stać nas na to, żeby odpuścić tą walkę?

    Czy stać nas na to, żeby odnieść zwycięstwo w innym wymiarze niż ten boiskowy?

    Być może trzeba się zebrać na ten ostatni wysiłek i pokazać Polsce i Światu, że Śląsk jest wielki niezależnie od tego co się dzieje dookoła.

  2. „Paradoksalnie przed Śląskiem najłatwiejszy mecz w sezonie. Targana wewnętrznymi kłopotami, nie walcząca już o nic krakowska Wisła w zasadzie skończyła już sezon (…) Z kolei dla Śląska to ostatni dzwonek na pobudkę.”

    Opisaną przez Redakcję prawdę znają również w Zabrzu (ale to już dla nas bez znaczenia), w Płocku oraz w Gdyni i niestety w Legnicy. W Płocku już te 3 najłatwiejsze punkty zdobyli, a Górnik po przyszłej kolejce zapewne faktycznie zapewni sobie utrzymanie. Śląsk musi w Krakowie wygrać, jeżeli chce myśleć choćby o utrzymaniu obecnego „statusu quo”, tj. 1 punktu straty do bezpiecznego miejsca. W przedostatniej kolejce Wisła gra na wyjeździe z Arką, a w ostatniej – u siebie z Miedzią.

    To nie jest dla Śląska „ostatni dzwonek na pobudkę”, tylko spotkanie, w którym Śląsk po prostu musi zdobyć 3 punkty, gdyż bezpośredni rywale Śląska w drodze do utrzymania i nasi przyjaciele z Legnicy raczej swoich szans nie zmarnują. W przeciwnym razie liczba bezpiecznych dla nas wariantów drastycznie zmaleje, co – mimo matematycznie ciągle niezłej sytuacji – będzie oznaczało spadek. No chyba, że ktoś wierzy, że Arka zacznie seryjnie przegrywać, a Śląsk – punktować.

    Co więcej, za kilka godzin może się jeszcze okazać, że Zagłębie po ostatniej wygranej z Wisłą potrafiło się jeszcze raz zmobilizować i zrównać z nami punktami…

  3. No jeżeli dzisiaj nie będzie 3 punktów to już nawet cud nam nie pomoże. Trzy mecze o być albo nie być. Wisła, Zagłębie i śledzie. W tych meczach wyjaśni się przyszłość Śląska.

  4. Wisła nie robi poligonu doświadczalnego ze składem, ale jest do tego zmuszona. Wielu podstawowych graczy jest wykluczona przez kontuzje i muszą grać młodziki co mają nawet 15 lat. Jeśli Śląsk w tym meczu nie zdobędzie 3 punktów, to chyba już do końca nic nie ugra.

  5. Tak odnośnie ostatniej rozmowy wychowawczej kumatych z naszymi kopaczami, to bardzo mnie śmieszy ten płacz w oświadczeniu, że kopacz Robak śmiał się postawić kumatym, zamiast spuścić głowę i dać się jebać. Dla mnie Robak ma jaja, że rwał się do bitki mimo, że naprzeciwko miał kilkunastu gości. A już postawa Tarasovsa, czy parę lat wcześniej Pawelca, którzy na zawołanie oddają swoje koszulki to jakaś żenada. Tacy bezjajeczni kopacze do sportu się nie nadają, Tarasovs jest nikim na boisku i poza nim.
    Jeszcze bardziej mnie śmieszy poparcie dla trenera Wiesia Ławeczki, który to trener od początku tego roku uparcie sabotuje grę WKS, wstawiając Tarasovsa do składu. Wszyscy wiedzą, że Tarasovs się nadaje do okręgówki, a jeszcze lepiej do pompowania piłek a nie gry, ale pan Ławeczka uparcie próbuje udowodnić, że Tarasovs umie grać w piłkę. Ja mam do niego o to największe pretensje, bo to on decyduje kto gra.

    1. Niestety ale decydują piłkarze chodzi mi o ich formę aczkolwiek u Nas to nie wiem i menadżerowie trener ma mało do gadania widać to było u Pawłowskiego i teraz Lavicki. Niestety, ale tu liczy się kasa ta teraz bo za chwilę nas już nie będzie i z nowej fury czy chaty nici.

  6. ...”Jest zasadne pytanie, czy można wykrzesać cokolwiek z zawodnika, który zaledwie trzy dni wcześniej publicznie został opluty przez kogoś w barwach klubu, który reprezentuje.”
    Zasadne pytanie -z pewnością.
    Chodziłem i jeździłem w latach 80-tych i czegoś takiego nie pamiętam. Można mieć pretensje do zawodników, ale jest granica ich wyrażania.
    Tu większość winy nie jest po stronie zawodników, z pewnością nie wszystkich. Robak na swoje lata, na pozycji napastnika gra przyzwoicie, na tyle go stać.

  7. Roman , ten mecz to może tylko dać odpowiedź na pytanie , czy spadamy do 2 ligi. Odpowiedzi czy się utrzymamy po tym meczu – nawet wygranym – nie otrzymamy , z powodów które wymieniłeś w artykule. Nie zgodzę też się że w Wiśle teraz tylko „poligon doświadczalny” bo odpowiednio wysokie miejsce nawet w grupie spadkowej to i odpowiednio wyższa gratyfikacja finansowa za zajęte miejsce , a jak wszyscy wiemy Wisła nie ma pieniędzy które mogłaby odpuścić ze względu na „poligon” . Przetrzebieni kontuzjami , korzystają z kogo mogą , co wcale nie znaczy że odpuszczą. Przykład Amiki z ostatniego meczu kiedy ich 17-to latek z akademii strzelił bramkę na wagę zwycięstwa.

  8. Szacunek dla Lublina . Jesteście wielcy . Spadamy . To jest pewne . Jeżeli my kibice nie zrobimy zadymy na Oporowskiej to nikt tego nie usłyszy . Z Wisła przegramy . Ale następnego dnia petardy i race lecą na Oporowskiej . Niech k…. wiedzą, że za nasze pieniądze się bujają . Oni kasę, my wyniki . Dlaczego lubię kiboli Romy . Bo po 7 porażkach stali do godziny 5 rano i czekali na autokar z piłkarzami i obrzucili ich jajami . Czas skończyć z tym syfem . Doktor to kibice . W poniedziałek wszyscy na Oporowska i jedziemy . Zarząd do dymisji. Ratusz nie będzie nam dyktował kto jest dyrektorem w WKS . My decydujemy . My kibice Śląska. Jedziemy w poniedziałek i rozpier….. to g …. z małej litery . Żyli zarząd z nadania PRL .

  9. Wszelkie spekulacje i przewidywania,są w tym przypadku bez sensu.Po co sobie głowę łamać.Widziałem przed chwilą filmik ekipy Fan ŚląskTV, pod tytułem „Futbol na trawie”.Dobre,dobre hehhehe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *