Marsz wciąż trwa

 Dziś ostatni dzień na złożenie zażalenia na decyzję o rozwiązaniu demonstracji upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych 1 marca we Wrocławiu. Ponieważ sędzia Zbigniew Woźniak przykabarecił, więc w sądzie pojawiło się trochę komediowe pismo o takiej oto treści:

Składam zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu Wydział XII Cywilny Sygn. Akt XII Ns 4/19.
W sprawie o odwołanie do decyzji o rozwiązaniu zgromadzenia Sąd Okręgowy po uznaniu tego rozwiązania był łaskaw stwierdzić coś, co przeczy logice, zdrowemu rozsądkowi oraz podważa istniejący porządek prawny. Otóż bowiem uzasadniając słuszność rozwiązania manifestacji Sąd za przyczynę podał skandowane hasła, i choć nie podważył ich prawdziwości historycznej, stwierdził, że „…nie ma znaczenia czy publiczne przedstawienie okoliczności opiera się na prawdzie historycznej. Istotny jest cel w jakim następuje publiczne nawoływanie (przedstawianie określonych okoliczności).”

W dalszej części uzasadnienia znajduje się takie oto kuriozum:
„…zdaniem Sądu głoszone podczas zgromadzenia hasła: „Żydowscy komuniści gorsi niż naziści” ” (pisownia oryginalna), „scyzorykiem chrzczeni”, „niewdzięczni Żydzi” miały na celu nawoływanie do nienawiści oraz znieważenie z powodu przynależności do grupy społeczności żydowskiej. Dla ww. oceny nie ma znaczenia, czy przedstawienie przez członków zgromadzenia informacje były prawdziwe. Istotny jest kontekst i cel przedstawienia tych informacji…”

Przywołując cytowane powyżej fragmenty uzasadnienia decyzji Sądu można dojść do wniosku, że polskie prawo zmierza do penalizacji nie czynów, lecz intencji. A i same czyny, w tym przypadku słowa, które oparte są na niepodważalnej prawdzie, mogą być uznane za kryminogenne, co podważa podstawy ustrojowe państwa.

W związku z czym składam zażalenie na w/w decyzję Sądu Okręgowego.

Musicie uwierzyć na słowo, ale to nie wszystkie komediowe zwroty i argumenty, jakich polski sąd użył w uzasadnieniu o rozwiązaniu demonstracji. Reszta – na sprawie.
Roman Zieliński, fot.polskie.radio.PIK, Paweł Stobiński – zdjęcia z Marszu Niepodległości w Warszawie.

komentarzy: 8

  1. To nie pierwszy przypadek. Tego sędziego, co ukradł na stacji benzynowej 50 złotych też uniewinniono z uwagi na to, że nie miał złych intencji, a był jedynie roztargniony.

    1. Myślę, a nawet jestem bardziej niż pewny, iż w przypadku „roztargnienia”, któregokolwiek z nas, skończyłoby się drakońską karą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *