Na Narodowy

 Jeszcze wczoraj mieliśmy nadzieję, że 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie w finale Pucharu Polski spotkają się Miedź Legnica z Lechią Gdańsk. Miedź odpadła we wtorek z Jagiellonią, w środę w II połowie Raków miażdżył na murawie Lechię, lecz gdańszczanom udało się utrzymać jednobramkową przewagę z pierwszej części gry. I to Lechia zagra na Narodowym za niespełna miesiąc.
Będzie to doskonała okazja na zwiedzenie warszawskiego stadionu dla fanów Śląska. Tam większości kibiców WKS-u jeszcze nie było na nim nigdy. I raczej nie zanosi się, by podobna okazja się nadarzyła w najbliższej przyszłości. Mecze kadry PZPN-u to nie jest impreza na którą zwalają kibole. Śląsk raczej rozgrywki Pucharu Polski traktuje drugorzędnie, zatem okazji na meczu WKS-u by zwiedzić ten stadion nie będzie w dającym się przewidzieć czasie przyszłym. Ale w maju 2019 można się pofatygować wraz kibicami Lechii.
W meczu w Częstochowie de facto została przyklepana zgoda Lechii z Rakowem. Nie dość, że Lechia dostała bilety na tzw. bufor, to nawet jedna z flag „wystawała” na sektory zajmowane przez miejscowych. Tak się nie dzieje w miejscach, gdzie istnieje zagrożenie dla takich flag. A barwa „Pruszcz Gdański” do przypadkowych nie należy, oj nie.
RZ fot. Lechia.net – sektor zajmowany przez fanów Lechii w Częstochowie świętował awans jeszcze w trakcie meczu.

A my życzymy Lechii nie tylko zdobycia Pucharu Polski, który biało – zieloni już raz zdobyli (1983), ale także pierwszego w historii klubu mistrzostwa kraju.

komentarzy: 32

  1. @wasabiWKS i @kibol13 mamy kwiecień 2019…. wrócimy do tematu w kwietniu 2021…. Śląsk tak jak teraz Raków będzie wracał do Ekstraklasy będziemy mieli młynu 5 tysięcy osób a na stadion będzie przychodzić tak jak teraz na Raków po 10 tysięcy ludzi… dzisiaj. Oni mają teraz tendencję wzrostową bo w Częstochowie zdegradowanej do roli miasta powiatowego jest teraz ”giełdowa hossa”… Może fanklub Widzewa się zestarzał, może wykruszył jak padakę zaliczył Widzew parę lat temu nie wiem… ale w niewielkim mieście dzisiejszy kibic Rakowa to jutrzejszy kibic Włókniarza… to sà miasta małe nie takie jak Kraków, Łódź czy Trójmiasto… tam ludzie się znają po imionach i nazwiskach tam nie ma sztyletowania co najwyżej kości się łamią i zęby lecą…więc tam gdzie nie ma śmierci tam nie ma realnego zagrożenia i walki na śmierć i życie…
    Ja nie przesądzałem z tą zmianą zgód co dwa lata w Częstochowie… nie wspomnę, że z Arką się też wąchali…
    Bo zawsze był to mały młyn, biedni ludzie zniszczeni nową III RP., która z miasta włókniarzy zrobiła miasto dziadów. Rzekłbym nawet, że PRL to czas największego rozkwitu tego miasta bo jakbyście wymazali z pocztówek bloki PRL-owsików i słynną trasę A1 nazywaną „Gierkówką” to został by smród, bród i klasztor Paulinów po środku. Mam znajomych z Częstochowy więc czasem rozmawiamy o poziomie sił witalnych w tym mieście, to to jest płacz i zgryzota…. do tego demografia robi swoje. Moi znajomi to ludzie, którzy za komuny pracowali w zakładach dziewiarskich i teraz mieszkają w Herbach gdzie z coraz większym trudem utrzymują zakład ze zredukowaną mocno załogą. Tam na prawdę nie ma potencjału. To jest takie miasto jak Tarnów… dwa kluby wybierające sobie widzów… nawet jak któraś z ekip szybko wyrośnie to zaraz topnieje jak śnieg w maju. A Panowie dobrze wiecie, że zgoda to obowiązki bo trzeba mieć kim obstawić i własne wyjazdy i zgodziwszy bo w takim meczu jak wczoraj z Górnikiem, gdzie Lechia grała w Krakowie to ekipy 50 osób nie podzielisz… trzeba mieć conajmniej z 200 osób do dyspozycji, żeby 10 było mobilnych, żeby z tych 100… 30 nie pracowało i miało hajs, żeby pojechać na przykład we wtorek na mecz Lechii do Gdyni. Zawsze było tak, że słabiaki były ze słabiakami, średniaki ze średniakami a wielcy z wielkimi+plankton. Wszystko w przyrodzie idzie sinusoidą a Raków dziś ma swoje apogeum rozkwitu… i może jestem zahibernowany ale praw natury nie oszukasz bo one rządzą wszechświatem a nie tylko ruchem kibicowskim więc reasumując uważam, że układ tak ale zgoda to chyba za dużo… my z Lechią mamy jedno DNA…. bo jesteśmy podobni w wielkości, zamożności, potencjale i pasujemy do siebie jak dwa puzzle, marchewka z groszkiem, Forest Gump i Jenny… Częstochowa to inny wymiar…. to taka moja subiektywna opinia.

    1. Zupełnie odleciałeś więc Cię trochę uświadomię. Częstochowa to normalne Polskie miasto w którym żyje się całkiem nieźle a odsetek biedoty nie jest większy niż we Wrocławiu czy innych miejscach w naszym kraju. Nie ma tu biednych dzielnic,co najwyżej pozostały pojedyńcze ulice patologiczne tak jak zresztą wszędzie ale akurat nie z nich wywodzą się miejscowi kibole. Skąd bierzesz informacje z kim się wąchał Raków nie wiem lecz proponuje zmienić źródło. Co do potencjału,prześledź liczby wyjazdowe kibiców Rakowa z ostatnich lat,weź pod uwagę po jakich wioskach musieli jeździć,porównaj z innymi ekipami z tej ligi i wtedy oceniaj. Nie wypisuj głupot o przerzutach bo akurat w tym mieście nigdy nie miało to miejsca. Włókniarz od wielu lat nie przedstawia żadnej siły bojowej,podobnie jak AZS. Jakieś 20 lat temu była koalicja antyraków złożona z kibiców CKM-u,AZS-u i fc Widzewa,przez krótki okres czasu nawet dość mieszali w mieście lecz finalnie Raków sobie poradził i od tamtego czasu zaczął się upadek w.w. ekip. Fan Club Widzewa powstał na bazie sukcesów tego klubu w latach 90-tych i była to jedna dzielnica „Północ”,jak RTS zaczął dołować,to i kibiców tego klubu było coraz mniej. Obecnie Widzew w Częstochowie nie istnieje aczkolwiek jakieś jednostki podobno jeżdżą na mecze do Łodzi jak i do Warszawy na Legię. Historia kibiców Śląska w Cz-wie sięga roku 87 i do dziś na większości wyjazdów jak i we Wrocławiu kibole z tego miasta są obecni. Z Rakowem nigdy większych spięć nie było. Trafnie napisał Romek w „Lidze Chuliganów”,że kibice Śląska z Cz-wy są w tym mieście nielubiani lecz szanowani i tak to mniej więcej przez wiele lat wyglądało.Sytuacja zmieniła się parę lat temu gdy przy okazji pielgrzymek kibiców na Jasną Górę fani Lechii i Śląska byli zapraszani przez Raków na imprezy i relację z Rakowem mocno się ociepliły. Obecnie Częstochowscy fanatycy Śląska są pozytywnie odbierani przez kiboli Rakowa i przy okazji meczu naszych braci w Cz-wie wszyscy kibice Lechii i Śląska mogli się czuć niezwykle komfortowo.

  2. Bracia obecnie Raków to inny klimat niż w złotych latach kibicowskich
    w tamtym czasie miałem z nimi dwa razy zwarcia, a od jakiegoś czasu jest ocieplenie
    Nic nie poradzimy na zmiany…
    Zapewne macie dobrze w pamięci zgodę z ŁKS, a my w tym samym czasie np fabrykę konfidentów i drugi łódzki klub…
    a tak na marginesie…
    III zwrotka
    Było nas trzech
    Zostało dwóch
    Lechia i Śląsk
    Pierdolą…

  3. Ja uważam, że Lechia mocno się pośpieszyła ze zgodą z Rakowem. Raków zawsze obracał się w orbicie Lech, Zawisza, ŁKS, Górnik Wałbrzych, Stalówka, kiedyś Odra Opole….. Polonia Bytom…wąchali się z Górnikiem Zabrze i przez moment z Piastem… Raków nie ma kosy z Widzewem bo Widzew (fanklub z Częstochowy) jest za mocny w Częstochowie… kiedyś nawet Raków miał trupa na berzie w Stradomiu. Raków ma nawet problemy z lokalnym Włókniarzem. Nigdy nie było Skinheadów w Częstochowie. Byli NOP-owcy, Szczerbcowcy i narodowi katolicy. Zbieranina jak u Jacooba Franka, który przywlókł za sobą do Częstochowy 20-tysięcy żydów w XVII wieku. Struktura społeczna Częstochowy to nędza w mieście i bardzo wysoka kultura obrzeży. Dużo zaradnych Częstochowiaków mieszka pod Częstochową ale samo miasto straszy mizerią. Odwrotnie niż w Kielcach a są to miasta tego samego regionu. Świętokrzyskie posiada wiele ośrodków prężnie rozwijających się po za Kielcami. Natomiast wieś kielecka to dramat a z samymi scyzoryki z Kielc można przysłowiowo, konie kraść. Lechii to sprawa ale ja uważam, że to gafa. Lechia szybko się znudzi Rakowem a Raków poszuka sobie nowej miłości bo tak robi co dwa lata. Teraz kochają się z Chemikiem Kędzierzyn… i choć uważam, że takie ekipy ze Śląska jak Chemik, Odra Opole, GKSJastrzębie, Piast Gliwice…dostatnio nawet Zabskie i Gieksę należało by wspierać…a przynajmniej nie bluzgać….za Polskość w Chamowie to i tak uważam, że Lechia odrobinę się pośpieszyła ze zgodą. Radziłbym natomiast, żeby nasi fanklubowicze z Częstochowy na fali ogólnej miłości z Rakowem nie ujawniali się za bardzo bo sprawa jest chwilowa i za dwa lata może im ktoś mocno utrudniać wyjazd na mecze Śląska i powrót z meczu. A nie jest to łatwe gdy na jednego załadowanego Passata czekają dwa busy komitetu powitalnego. Dobrze ktoś napisał, że Chrobry fajny był ale oni zakochali się po nas w Widzewie. Nam nie potrzebne są nowe zgody… stare wystarczą i układ z Zagłębiem Sosnowiec. Za starymi zgodami płakać nie warto… z szacunkiem ale bezrefleksyjnie.

    1. „Raków nie ma kosy z Widzewem bo Widzew (fanklub z Częstochowy) jest za mocny w Częstochowie”, „Raków ma nawet problemy z lokalnym Włókniarzem.” – bez urazy Kolego ale Ty chyba byłeś zahibernowany przez ostatnie 20-25 lat.
      ” i choć uważam, że takie ekipy ze Śląska jak Chemik, Odra Opole, GKSJastrzębie, Piast Gliwice…dostatnio nawet Zabskie i Gieksę należało by wspierać” – oj sporo musiało być dzisiaj pite…

    2. Niepotrzebnie odlatujesz w jakąś ezoterykę,bo zazwyczaj z przyjemnością się czyta co piszesz.
      Raków w Częstochowie na chwilę obecną w swoim mieście to kłopoty może mieć co najwyżej z katarem ,albo jelitówką.
      Co do wyborów Lechii – każdy może mieć swoje zdanie.Ważne ,że ten najistotniejszy dla nas,był taki jak być powinien i chwała im za to.

  4. Ten sezon może być jeszcze lepszy, Lechia Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski, a na koniec śledzie spadaja do 2 ligi czy jak to tam zwą. Lepszej końcówki sobie nie wyobrażam. Śląsk & Lechia Forever

  5. Ja osobiście też bym chciał zgodę z Rakowem jakoś darzę ich szacunkiem. To że Lechia będzie się układał z Częstochową było już wiadome od jakiegoś czasu,wczorajszy mecz to pokazał mam nadzieję że nasi decyzyjni też się obudzą bo Raków to ekipa z zasadami. A Lechia w podwójnej koronie? Czemu nie.

    1. …to może Arka przybije z nimi zgodę? Arka kolekcjonuje zgody. Nie siedzę mocno w ruchu, ale nie kojarzę, żeby kiedykolwiek nas coś łączyło z Rakowem. Pamiętam za to pojedynek 4×4, wygrana Śląska… Sosnowiec, to rozumiem… Skinheads trzymali zdaje się z Kędzierzynem, ale to stare czasy…

    2. Częstochowa to też stara ekipa Skinheads. Zobacz flagę B&H,plus spotkałem kilku kolesi w Gdańsku dobrze już po 40-stce z Rakowa oczywiście eks Skinheads.

    3. My to powinniśmy się skupić na naszym województwie. Korzystniejsza i bardziej logiczna byłaby zgoda z Chrobrym. Miasta związane historycznie, ten sam region, blisko. Zgoda była w latach 80 i początku 90. Dość często ekipa z Głogowa jeździła z nami na wyjazdy i gościła we Wrocławiu. Taki trójkąt Wrocław – Legnica – Głogów byłby bardzo korzystny.

    4. Do Acab. Chłopie wyskoczyłes z tym Chrobrym jak Filip z konopi. Gdybyś nie wiedział to Nasza kosa, jak również kosa Miedzi a dodatkowo Chrobry jest pro Widzew. I powiedz co takiego wniósłby Choroby korzystnego dla Nas? Może zróbmy jeszcze zgodę z Górnikiem Wałbrzych i Polonia Świdnica…

  6. Gratulacje dla Lechii. Mecz całkiem niezły, dużo szczęścia po stronie biało-zielonych. Decyzja VARu kontrowersyjna, ale każda inna również, by taka była. Powodzenia.

  7. Mam nadzieję, że Lechia zdobędzie Puchar Polski, a później z rozpędu Mistrza Polski. Życzę powodzenia i trzymam kciuki za potencjalnie historyczny wyczyn.

    1. Gdyby była decyzja odwrotna, to inna osoba napisałaby, że to przekręt. Ale nie….z góry trzeba zaznaczyć, że to ustawka. Walić PZPN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *