Mikołaj Piotrek

199 fanów Śląska zameldowało się na sektorze gości stadionu w Płocku by obejrzeć padaczkę zwaną meczem ekstraklasy pomiędzy miejscową Wisłą a WKS-em. Pierwszy celny strzał to co prawda już 34 minuta (Tarasovs z głowy), ale nawet gdyby bramkarz miejscowych zaspał, to i tak strzał został oddany po 2-metrowym spalonym.
Przed przerwą ciekawiej zrobiło się tuż przed ostatnim gwizdkiem, gdy piłkarze obu zespołów zaczęli się mocniej kopać po kostkach.
Po zmianie stron spotkanie nabrało na zaciętości, która, niestety dała efekty w postaci głupich błędów Piotra Celebana. Po pierwszym rzut wolny pośredni z pola karnego zakończył się pierwszym straconym golem, sześć minut później Celeban dowalił babola na karnego. I nadzieje na w miarę spokojną końcówkę sezonu odpłynęły wraz z wynikiem 2-0 dla Wisły i zaledwie 4-punktową przewagą nad strefa spadkową.
Z indywidualnych cenzurek – Murzyn jest mistrzem świata w podejmowaniu fatalnych decyzji. Natomiast za najlepszego piłkarza Śląska tego spotkania uznany został Igor Tarasovs i wcale to nie jest dowcip.
Na trybunach działo się niewiele. Doping obustronnie bez większego zacięcia. Dla miejscowych dobry po pierwszym golu. Obyło się bez wzajemnych bluzgów. Śląsk z flagami „Trójkąt” oraz „mamy w Polsce wiele bójek”.
RZ, F-M, B, BK, AP

komentarzy: 27

  1. Jeśli sprawdzi się to, co sugeruje redakcja, czyli wyciąganie za uszy Wisły Płock, to nasze nadzieje na spadek kogoś zamiast nas musi spełnić Arka lub Górnik Zabrze. I właśnie z Górnikiem mamy ostatni mecz rundy zasadniczej.

  2. Do tych którzy bronią Celebana (pojadę trochę ala Filip Podolski, od którego się sporo nauczyłem):
    Celeban jako jest także współsprawcą,że Śląsk zanotuje najgorszą taką serię w historii swoich występów w Ekstraklasie. Po raz 5 w 6 ostatnich sezonach zakończy sezon w dolnej połówce. Owszem zaraz po awansie pierwszym w 1964 mieliśmy serię 6 sezonów z 7 w Ekstraklasie w dolnej połówce, ALE byliśmy 2 razy beniaminkiem (w tym za 1.razem absolutnym!)
    Do tego Celeban wystąpił w niemałej liczbie kompromitujących meczów Śląska:
    Śląsk Legia 0:4 (2016 rok), a gdyby nie fatalna skuteczność Legii to skończyłoby się 0:6 albo nawet 0:7- obejrzyjcie sobie skrót, Legia stworzyła całe multum sytuacji.0:4 było już do przerwy i to był naprawdę najniższy wymiar kary i to nie jest tak, że w tym meczu zawiedli inni, a nie P. Celeban,
    Zagłębie Śląsk 4:0 (w tym sezonie)
    Śląsk Jaga 0:4
    Śląsk Wisła Płock 0:3 gdy Śląsk stracił wszystkie gole grają w przewadze i grając u siebie
    Trzeba też wymagać od zawodnika z takim stażem i pozycją w drużynie lepszego ustawienia muru przy wolnym pośrednim w w meczu z Wisłą w Płocku (0:2, 2 prezenty Celebana), 2 zawodników (nie Celeban) było tam ustawionych fatalnie(w jednej linii ze Słowikiem).

    Kiedy Śląsk wystąpił choć w 1/2PP?W ostatnich 5 sezonach ani razu.W tym czasie grały tam takie „potęgi” jak absolutny beniaminek Miedź Legnica, drugoligowiec Raków Częstochowa(ponad 20 lat poza Ekstraklasą!), inny drugoligowiec Wigry Suwałki (nigdy nie grały nawet w Ekstraklasie!), inny drugoligowiec Zagłębie Sosnowiec, trzecioligowiec Błekitni, broniąca się przed spadkiem Arka Gdynia+np.takie drużyny jak: Górnik Zabrze, Pogoń Szczecin czy Zawisza, które od b.wielu lat nie były na ligowym podium!

    Dla mnie i niestety nie tylko dla mnie P. Celeban kojarzy przez ostatnie lata z niepowodzeniem/porażką(+oczywiście z b.dobym zdrowiem i nieopuszczaniem spotkań).Piszę,że nie tylko dla mnie, bo wystarczy spojrzeć na frekwencję na Pilczycach. Niemała część osób nie chce tego( i jego!) już oglądać. Ile w końcu można nie wyciągać wniosków?
    Był taki trener jak Ulatowski (zresztą nie jeden)-fajnie mówił i tłumaczył widzom jako komentator, tylko,że jak przychodziło do trenowania, to nie było wyników.

    P.S. Celebana ominęły mecze(Legia Śląsk 5:0, Śląsk Legia 0:4 w sezonie mistrzowskim, 0:5 z Sevilą, ale tam zawinił głównie Gikiewicz-2 bramki poszły na jego konto)

    1. Jak ktoś się nie zna na futbolu za grosz, jest kanapowym ekspertem, a zawodnika meczu wybiera na podstawie strzelonych goli / asyst / obronionego karnego to nie ma się czemu dziwić, że ‚Tarasovs najlepszy’ to dla niego dowcip. Igors to nasz najbardziej niedoceniony zawodnik od ‚brudnej’ roboty której nikt nie docenia. Coś jak Javi Martínez z Bayernu. Ale co ja będę tłumaczył, przecież to, że zdarzają mu się babole świadczy o tym, że jest pozorantem, a nie zawodnikiem.

  3. Fatalny mecz Celebana to fakt ale, pierwszą bramkę sprokurował Słowik (to nie wina Celebana, że bramkarz łapie piłkę) a ustawienie przy tym pośrednim rodem z komedii zamiast dosłownie zamurować bramkę 9 zawodnikami to jedna strona była całkowicie odsłonięta. Co do bramki numer 2 to Celik zagrał ręką, ale odległość była niewielka i na moje oko nie wykonał ruchu do piłki. Taki ten karny trochę naciągany oczywiście arbiter się wybroni ale równie dobrze mógł puścić akcję.

    Nie zmienia to jednak faktu, że gra Śląska to od 4-5 lat (z paroma meczowymi wyjątkami) to istny sabotaż

    1. A co Słowik miał zrobić jak nie łapać piłkę, po beznadziejnym zagraniu Celebana? Praktycznie nie miał szans już jej wykopnąć. Rzutu pośredniego nie dało się w tej sytuacji uniknąć (o ile się nie mylę, to jeszcze Słowik mógł zobaczyć żółtą kartkę). Faktycznie, mur był ustawiony równie beznadziejnie, jak i zagranie Celebana, jednak całą tę sytuację sprokurował ten ostatni, bo gdyby zagrał mocniej, albo wybił na róg, byłaby szansa, że bramki Śląsk by nie stracił.

    2. @Art – źle oceniasz tę sytuację. Do Słowika nie można mieć większych pretensji. Piotrek podawał do bramkarza fajtłapowato, za słabo i w momencie, gdy ledwo wprowadzony Kuświk, na świeżości, gnał w kierunku naszej bramki. Słowik miał trzy wyjścia.
      1. Pozwolić napastnika Wisły dojść do piłki i stanąć z nim ,,oko w oko”. To jeszcze nie gol, ale na pewno 100 procentowa sytuacja dla Wisły i samego Kuświka.
      2. Starać się wybić piłkę nogami, ale tutaj przy pędzącym napastniku, raczej karny i groźba czerwonej kartki dla bramkarza.
      3. Zrobić tak jak wyszło w meczu. Czyli rzucić się na piłkę, wyłapać ją, a przy okazji nie sfaulować przeciwnika, ale narażając się na rzut wolny z pola karnego. Dodatkowo, do tego punktu dodał bym, że Słowik mógł zadziałać instynktownie, łapiąc fatalne dogranie Celebana. Ale to nie on jest winowajcą, tylko ex Capitano. Słowik miał prawo nawet do błędu w ocenie całego wydarzenia (ułamki sekund). Zababolił Celik i koniec. Co do karnego, to jedenastka jak byk. Ręka odchylona, zwiększająca obrys ciała, dająca korzyść Śląskowi, zmieniająca kierunek. Czy trzeba czegoś więcej do podyktowania ,,11″? (sędzie meczu Juventus vs Milan, został odsunięty na dwa mecze i wykluczony od sędziowania meczów Milanu do końca sezonu, za brak ,,wapna” w podobnej sytuacji) I mówię to ja, który uważa, że część karnych w naszej lidze są z tyłka. Jak choćby te podyktowane przeciwko nam z Wisłą i Legią.

  4. Fajnie, że Piotrek „zaliczył” dwie asysty, szkoda, że dla drużyny przeciwnej. Dumnie nazywać Piotrka legendą WKS, mniej dumne jest oglądanie go w stroju piłkarza, albowiem przedmiot jego pracy nie jest posłuszny jego woli.
    P. S.
    Piłkarze, kreujący przeciwnikom sytuację bramkowe czy to poprzez brak koncentracji, brak umiejętności czysto piłkarskich, czy innych poza sportowych, powinni być być odseparowani kordonem sanitarnym od pierwszej „11”.

    1. @ Miodek 9028….Ty jesteś @antykomuch pod innym nickiem- przyznaj się…..
      Łapię Twój styl kolego….aaaale żeś się przefarbował… hahahahaha !
      Wyszło Szydło z…. rządu. ciiiit ! Nikomu nie powiem. OK ?

    2. Matko i córko, @W8 – nie, po stokroć nie! Ja i @Antykomuch to tak jak piasek pustyni i… Morze Martwe, jak lazur nieba vs chmury gradowe, płycizna brzegowa vs Rrów Mariański, w końcu jak PiS i antyPiS. Poza tym, aktywność domniemanego forumowicza jakby ostatnio osłabła, być może przygotowuje się do programu krowa+ tudzież inny tucznik +. Okazuje się, że przed wyborami warto zostać hodowcą.

  5. Paradoksem jest fakt, że najlepszy u nas był dziś Tarasovs, w zasadzie trudno się specjalnie do niego doczepić za to spotkanie. Nie pamiętam kiedy ostatnio Celeban zagrał dobry mecz, to co teraz pokazuje to totalna amatorka, w juniorach się takich błędów nie robi, a mówimy przecież o bardzo doświadczonym zawodniku. Ja go po prostu nie widzę w kolejnym spotkaniu, mentalnie on jest zagotowany, a może przeciwnie joga go tak wyluzowała, że stracił kontakt z rzeczywistością. Wyciągnęliśmy Wisłę Płock z otchłani, bo oni tego meczu nie mieli prawa wygrać. Nie wiem na ile im to pomoże, to jest naprawdę słaba drużyna, aż zęby bolą, jak się pomyśli, że zebraliśmy od nich dwa łomoty w tym sezonie.

    1. Tarasovs zagrał przynajmniej przyzwoicie. Na uwagę zasługuje sytuacja, kiedy wybił piłkę w polu karnym, a gdyby ją przepuścił (podobne nieudane interwencje już mu się wcześniej zdarzały) jej lot przecięłoby dwóch przeciwników, więc raczej znalazłaby drogę do siatki.

  6. Który to już sezon z takim genialnym wynikiem???
    4?… 5? poziom frustracji coraz wyższy, nie pamiętam kiedy ostatni raz mieliśmy taka ekipę bez charakteru i przysłowiowych „jaj”
    Za oglądanie tego dziadostwa powinni ludziom dopłacać…

  7. Historia napisała się na naszych oczach.
    Przypadki Piotra Celebana mogą śmiało konkurować z 3 golami samobójczymi w 1 meczu w 2.lidze szwajcarskiej.
    Naprawdę 1 zawodnik strzelił kiedyś 3 swojaki w 1 meczu i to w czasie gdy bukmacherka była dość słabo rozwinięta (b.wiele lat temu).
    Trenera zapytano po meczu dlaczego nie ściągnął nieszczęśnika wcześniej z boiska.
    Ten odparł, że po pierwszym golu miał nadzieję, że zawodnik będzie chciał za wszelką cenę się zrehabilitować się. „Po drugim sądziłem, że nic gorszego nie może się już wydarzyć. Niestety myliłem się.”

    Piotr Celeban jest obok M.Pawelca prawdopodobnie jedynym takim piłkarzem w historii Ekstraklasy odkąd ustanowiono 3 pkt za zwycięstwo w latach 90-tych, którego drużyna przegrała część meczu 0:3 grajć w przewadze 1 zawodnika będąc w tym meczu faworytem w meczu u siebie. Aż 2 razy! Obaj byli w drużynie Śląska, gdy grane były poniższe,historyczne mecze:

    Śląsk-Jagiellonia(sezon 12/13), było 3:0 gdy Śląsk zaczął grać od 52 min w 11 na 10. Mecz skończył się wynikiem 3:3.
    Śląsk-Wisła Płock (sezon obecny tj.18/19) było 0:0 z Wisłą Płock, gdy Śląsk od 28 min zaczął grać w 11 na 10. Śląsk przez pozostałe 62 min(+doliczony czas) przegrał 0:3!
    Tylko niewielkim, b.niewielkim usprawiedliwieniem jest fakt,że w meczu z Jagą w 69 min wyleciał Spahić.
    (Każdy z w/w dwójki wystąpił w jednym z tych meczów (Pawelec vs Jaga, Celeban vs Wisła Płock).

    Najwyższy czas przerwać te kompromitacje i hańby. Dziś Piotr Celeban miał wg mnie (i części moich znajomych) ostatnią szansę by się zrehabilitować za haniebne 0:3 z Wisłą Płock.
    No i było jeszcze gorzej. 2 prezenty i 0:2 z b.słabą Wisłą Płock, będącą wciąż mimo wygranej w strefie spadkowej, z Wisłą która strzelała do tego meczu u siebie 0.8 gola na mecz! Powtarzam 0.8 gola na mecz!

    Dalsze wiara w P.Celebana może (choć oczywiście nie musi!)zakończyć się spadkiem. Na pewno zakończy się pewnym ubytkiem z biletów kibiców(i tak już niezbyt licznych),którzy mają już go dosyć i nie zamierzają go dalej oglądać.
    P. Celeban był także w Śląsku i słabo albo nie reagował gdy nierzadko wybuchały różne afery (z Mrazem, z puszkami w autokarze, z imprezującym Milą i spółką).

    P.S.Oczywiście pamiętam wiele dobrych chwil i meczów Piotrka Celebana w Śląsku.Problem w tym,że tych złych i afer,których był świadkiem,a może nie tylko świadkiem, było wiele.Zbyt wiele jak na profesjonalnego piłkarza.
    Dzięki za dobre mecze, a za to co złe wciąż możesz jeszcze przeprosić. Twoja historia i historia tego nieszczęśnika ze Szwajcarii pokazuje, że NAPRAWDĘ może być gorzej.
    Zresztą M.Jop jest tego kolejnym przykładem. Mało kto wie,że M.Jop kojarzony mocno z Wisłą,z którą zdobył 3 Mistrzostwa Polski, Pozbawił ją też aż 2 kolejnych. Raz samobójem w meczu z Cracovią, a wcześniej na wypożyczeniu w Widzewie. Strzelił wtedy nawet 1 gola w meczu z Wisłą, choć był formalnie jej zawodnikiem.

    1. no niby masz rację, ale… o kim innym nie można by napisać podobnych słów? Oczywiście nie chodzi mi o babole w tym czy innym meczu, ale generalnie o zaangażowanie, poziom gry, jakość czy postawę pozaboiskową etc itp itd. Właściwie to wszyscy oni nadają się do wymiany, może poza Słowikiem. Więc jechanie akurat po Piotrku po tym meczu usprawiedliwione, ale za całokształt z grubsza niesprawiedliwe.

  8. Kolejny bardzo słaby mecz całej drużyny, ciężko się to ogląda. Będzie nerwowo do końca sezonu, słaba ta Wisła ale Śląsk jeszcze słabszy… Szkoda wyniku bo mogliśmy uciec na 10 punktów.. No nic gramy dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *