Nowy rodzaj kominiarek

 Trybuny nam dziadzieją. W zasadzie na niemal wszystkich stadionach to dziadzienie jest widoczne, ale we Wrocławiu wszystko odbywa się jakby szybciej.
Na pewno jednym z elementów przyspieszania tego procesu jest fakt, że mamy na trybunach dość egzotyczne powiązanie oddolnego ruchu z oficjalnym, odgórnym finansowaniem kierownika zamieszania owego ruchu. To przyczyny, których wielu nie chce zauważać, natomiast widoczne są skutki.
Po internecie krąży interesujące zdjęcie. Ponieważ wszystko odbywa się niebezpiecznie blisko primaaprilisowego święta, więc wielu z nas miało nadzieję, że jest to czyjś dopracowany dowcip. Jednak wychodzi na to, że dramat na trybunach wrocławskiego stadionu miał jednak miejsce.
Zmiękczanie trybun na meczach Śląska trwa od dawna.Dokładnie od 2008 roku, ale początkowo było to mozolne wprowadzanie „innego sposobu dopingowania”, które nie miało realnego wpływu na kibicowską rzeczywistość. Od paru lat postępuje to już znacznie szybciej. Przypominacie sobie, kiedy ostatni raz mieliśmy jakąś patriotyczną oprawę? Trudno taką wygrzebać z pamięci, prawda? Na trybunach A, C czy D czasem dociekliwi fotoreporterzy wyciągali twarze „kibiców” z podejrzanie skośnymi oczami lub z podejrzanie ciemnymi licami (fotka górna).
Teraz mamy coś nowego. Zresztą sami to widzicie na zdjęciu obok.
Ponieważ wszystko miało miejsce tuż przy fladze „Nowa Ruda”, więc poprosiliśmy o komentarz do tego wydarzenia kolegę „SM” z tegoż miasta. W dowcipny sposób stwierdził, że proponuje się temu zdjęciu przyjrzeć dokładnie, bowiem jest to prezentacja nowego rodzaju kominiarek.
Roman Zieliński, BK, SM-NR fot. NI-FO, facebook

komentarzy: 16

  1. To jest proces przyzwyczajania ludzi innych. Wystarczy zauważyć że programy w tv (te ogłupiające) muszą mieć pedała i najlepiej żeby był jeszcze murzyn. Teraz czas na stadiony. Wprowadzani są powoli inne rasy, już dobijają się zboczeńcy, za chwilę stwierdzimy że ich obecność jest normalna. Bo jak coś występuje często to się do tego przyzwyczajamy…
    Obawiam się że ten trend jest nie odwracalny. Prędzej czy później będziemy widzieć murzynów, pedałów na naszych stadionach… Kwestia wymiany pokoleniowej.

    1. Za czasów gry w Śląsku pewnego Benjamina byłoby to nie do pomyślenia. Czasami się obawiam że podzielimy los zachodu i część środowiska pójdzie z czasem na lewo a w ekipach będą biegali egzotyczne persony tak jak to jest na zachodzie np we Francji. A może po prostu jestem mocnym pesymistą.

  2. A na co nam patriotyczne oprawy. Jeszcze się Sutryk zdenerwuje… Czekałem na antyzboczeniowy transparent. Ale bezpieczniej go było wywiesic na wyjeździe i nie mógł być duży. A przede wszystkim nie mógł być pierwszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *