Czuły punkt

 Sam byłem zainteresowany, co takiego powiedział Jacek Międlar na temat zamachowca z Nowej Zelandii, że lewactwo dostało takiego szału. Blokowane kanały na internecie, pozwy, wycie medialne… Różne rzeczy wytoczono przeciwko autorowi książki „Moja walka o prawdę”.
Aby móc mieć jakieś sensowne, nie oparte na przypuszczeniach zdanie na temat „co to za gość z tego Australijczyka i dlaczego wystrzelał jak kaczki 50 muzułmanów” Międlar musiał przebrnąć przez ponad 70 stron tekstu jego manifestu. No to go przeczytał. I na wizji powiedział, co z tych treści wynika.
Zacznę od tego, co JM zauważył, a co chyba nie wzbudziło tak wielkich emocji. Otóż po lekturze Brentona Tarranta doszedł do wniosku, iż powodem wybuchu frustracji była totalna bezradność wobec niszczenia świata białego człowieka. Niszczenia poprzez nachalne ubogacanie multikulturalizmem. Ale to współgra z lewacką narracją „biały antyimigrant dorwał się do karabinu, żeby wystrzelać nie – białych”, zatem na pewno nie to spowodowało furię u lewaków.
Fakt lewackiego szału został spowodowany czymś innym.
Otóż z ponad 70 stron manifestu Międlar miał czelność wyodrębnić część związaną z wątkiem żydowskim. Zauważył niespójność w tekście. Niespójność, a w zasadzie brak pełnego zrozumienia przez Tarranta europejskich (głównie) zależności między syjonizmem a napływem multikulturalizmu do Europy, co jest inspirowane przez tenże syjonizm. A przed czym sam Izrael broni się tak siłą, jak i rasistowskim prawem.
To to było powodem wściekłych ataków na Międlara. Ataków idiotycznych, bo uzasadnianych „popieraniem morderstwa”.
Jesteśmy w niebezpieczeństwie. Tak, my wszyscy jesteśmy w niebezpieczeństwie.
Jak ktoś uzna, że kaznodzieja w tym materiale choćby słowem poparł Australijczyka w jego strzelaninie, to znaczy, że każdemu z nas można wmówić wszystko. Dokładnie wszystko.
Każdy sam może się o tym przekonać, zajrzawszy na tę stronę (o ile znów nie wycofają filmu):
https://wprawo.pl/2019/03/25/j-miedlar-przeczytalem-manifest-zamachowca-z-nowej-zelandii-niewygodna-prawda/
Roman Zieliński, fot. AFP, Alternative Africa

komentarzy: 13

    1. Wsłuchaj się dokładnie, co powiedziała. Ją boli „odium przedwojennego ONR-U”. Zresztą pod koniec tej wypowiedzi stwierdziła, że chciałaby, zeby narodowcy w kolejnych wyborach objęli władzę.
      RZ

    2. @RZ

      Jak spadkobiercy to z całym dziedzictwem,łącznie z odebraniem obywatelstwa żydom i ich wygonienie z Polski czy bez tego dziedzictwa? Jak tęczowy PSL?

  1. Lewaki i dewiancie zawsze będą srać barszczem i pluć jadem na takich gości jak Jacek Międlar. Pytanie/problem, jak dotrzeć i przekonać min. 5% elektoratu, aby zagłosował tak, żeby J.M. znalazł miejsce w ławach poselskich, a jego samego, aby kandydował jesienią.

  2. Ja nie jestem zainteresowany tym, co powiedział Jacek Międlar, ponieważ jestem nastawiony anty-katolicko i obecna katolicka indoktrynacja przypomina mi łagodną formę przymusowego nawracania na „jedynie słuszną wiarę” choćby Słowian Połabskich. Posłużę się zatem cytatem z Autora niniejszego tekstu: „Zacznę od tego, co JM zauważył, a co chyba nie wzbudziło tak wielkich emocji. Otóż po lekturze Brentona Tarranta doszedł do wniosku, iż powodem wybuchu frustracji była totalna bezradność wobec niszczenia świata białego człowieka. Niszczenia poprzez nachalne ubogacanie multikulturalizmem”.
    Otóż pragnę delikatnie zauważyć, iż Nowa Zelandia i Australia należały pierwotnie do swych prawowitych właścicieli, którzy zostali – tu proszę sobie wstawić dowolne słowo – przez białego człowieka. Dlaczego o tym mówię. Dlatego, że retoryka zamachowca i jej powielanie jest strzałem w kolano. Albowiem powoływanie się na prapradziadków zajmujących te ziemie (Nowa Zelandia) sprowadza się do tego, że obecnie Ahmed Kebaba może śmiało powiedzieć, że jego prapradziadek zajął Marsylię, więc jest jego. Obaj mają rację.
    Wniosek: Ojczyzną białego człowieka jest Europa i na tym obszarze powinien skupić się przede wszystkim każdy, komu zależy na przetrwaniu cywilizacji europejskiej. Nie miejmy podwójnej moralności. Nowa Zelandia dla Maorysów, Australia dla Aborygenów, Europa dla Europejczyków.

    1. „…retoryka zamachowca i jej powielanie jest strzałem w kolano”.
      Żeby ją oceniać, trzeba się z nią zapoznać.

    2. Akurat manifest czytałem. Opis sytuacji w kraju będącego niegdyś krajem dumnych Franków znalazł odzwierciedlenie w moim komentarzu.

  3. Niestety – „Jak ktoś uzna, że kaznodzieja w tym materiale choćby słowem poparł Australijczyka w jego strzelaninie, to znaczy, że każdemu z nas można wmówić wszystko. Dokładnie wszystko” – tak dokładnie jest.

  4. Lewaki będą się drzeć na Jacka nawet wtedy, gdy będzie stał i patrzył. On nawet nie musi nic mówić, żeby uznać go za głosiciela mowy nienawiści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *