Historia wojny chuligana

 Z naszego, wrocławskiego punktu widzenia zabrakło kilku rzeczy. Przede wszystkim nie padło hasło „Grabiszyńska”. Nie było o rzędzie wypiętych, gołych zadków, jakie grupa, której reprezentant się wypowiada, zaprezentowała na Oporowskiej 10 lat przed zadymą na Grabiszyńskiej.
Zabrakło też pytania o biało – zielonej górce na derbach w 1983 roku (choć wówczas bohater był jeszcze za młody, bo odbierać to jako porażkę osobistą, ale o wpływie świadomości tej klęski na następne pokolenia fanów Arki już można było zapytać). Nie było także o konsekwencjach słynnego filmu Latkowskiego…
Ale warto posłuchać rozmowy z legendą kibicowską Arki Gdynia – Zbyszkiem Rybakiem w kolejnym, najbardziej chyba chuligańskim odcinku „Wywiadu z chuliganem” Piotra Lisiewicza. Choćby dlatego, że ta rozmowa przenosi słuchaczy w inny świat. Świat chuliganów sprzed dwudziestu i więcej lat.
I może co niektórych na ziemię sprowadzą wnioski, jakimi te rozmowa się kończy.
RZ, fot.demotywatory.pl

komentarzy: 19

  1. Kibice Arki Gdynia na szczycie ligi chuliganów znaleźli się dzięki przedłużaczom w rękach.Nie padło z ust prowadzącego pytanie na ten temat.Mógł też zapytać o urodziny byłego piłkarza Macieja Faltyńskiego w Szczecinie,kiedy to Zbyszek i koledzy „słabo się poczuli” już na stadionie i parę innych.Na mnie wynurzenia Zbyszka wrażenia nie zrobiły bo niczego nowego nie dowiedziałem się a odgrzewane kolejny raz kotlety są po prostu niestrawne.Z rozbawieniem natomiast obserwowałem świecące się oczy redaktora Lisiewicza gdy wysłuchiwał o „obijaniu Legii przez Arkę”.Jednak poznańska dusza zawsze wylezie na wierzch.

    1. Nic nie poradzę na naturalne reakcje organizmu. Coś tam przedłużaczach w postaci tzw. „bałaganków” jest w okolicy 25:17

  2. Prelegent kilkakrotnie nazwał wiadomych funkcjonariuszy milicją. I z tym się zgadzam. Do dzisiaj piastują kierownicze stanowiska osoby z milicji, co wyszło przy okazji afery kto kazał rozwiązać Marsz Niepodległości. Otóż siedzą tam pięćdziesięcioparo- latkowie, pod sześćdziesiątkę którzy wstępowali do zomo w czasie stanu wojennego. I napier…tłukli ludzi bez litości. Dla przypomnienia, do wojska każdy młody człowiek musiał iść czy chciał czy nie chciał. Ale do zomo wstępowało się wyłącznie dobrowolnie i dostawało się za to dużo lepszy żołd i aprowizację. Więc sobie odpowiedzcie kto wstępował. Ktoś powie co dziś młody krawężnik ma z tym wspólnego? On przecież nic nie może i wykonuje tylko rozkazy. To łatwe tłumaczenie bo myślę że jednak policja coś może. Ale nic z tym nie robi i dalej jest milicją w mojej skromnej opinii.

  3. Pieniądze niszczą ludzi w każdej dziecinie życia. Teraz dla każdej ekipy w mniejszym, bądź większym stopniu na pierwszym miejscu jest wygodne i bogate życie. Ludzie ze stadionów w 90% idą na drugą stronę muru za rzeczy niezbyt związane z kibicowaniem. Dodatkowo wraz z dobrobytem spada charakter u ludzi co zresztą widać na ulicy podczas zwykłego wyjścia w miasto.

  4. Pytanie kompletnie nie związane z tematem. Bodajże podczas meczu z Podbeskidziem w 2012 (1:1) na trybunie D zawisła flaga Rzeszów w barwach Śląska. Później już nigdy nie pojawiła się na stadionie. Kto był jej pomysłodawcą?

    1. Acab to przytocz kiedy była ta zgoda.Flaga zawisła bodajże na Podbeskidziu po meczu z L,gdzie poszła oprawa żołnierzy niezłomnych i niebyła klecona na kolanie.Bardziej wyglądało to na podziękowanie.

    2. Hajduk zgoda była na początku lat 80, nie wiem od kiedy, być może już od lat 70.
      Może Romek coś na ten temat napisze albo pytaj Krzyśka M, który też tu pisuje, a zajmował się zbieraniem informacji na temat dawnych zgód Śląska.

    3. Zgoda z Resovia była w latach 80. Została zawiązana przez kibiców Śląska z Oleśnicy. Co ciekawe, nigdy nie została zerwana. Obumarła z braku kontaktów.

  5. Kiedyś napisałem o „Historii Kibicowania”, ciężko z pewnymi faktami się nie zgodzić, natomiast to co najbardziej „boli” to moje i często nasze pokolenie, to to, że „stare dobre czasy” już nie wrócą, a co jest dobrym tematem do napisania przez Redakcję bądź kogokolwiek z nas czytelników Fana, dobrego materiału dla obecnego pokolenia.

    Kiedyś pomyślałem, być może nierealnie, ale jakby zebrać do rozmowy kilka „ikon” tamtych czasów i nakręcić dobry materiał dla ustępujących pokoleń ku uciesze, a dla obecnych i przyszłych jak to było.

    1. Pogadaj o tym ze swoim kolegą z trybuny niejakim Galernikiem vel Arturem. Sam się chwali że po długim łykendzie majowym §wiatło dzienne ujrzy jego nowa książka. Szkoda że znowu wraca do lat 90-tych I tworzy Ligę Chuliganów 2 (to samo co zrobił redaktor naczelny tej strony) a nie zajmie się opisywaniem tego co działo się po 2000 roku. Było by o czym pisać – przerwany mecz Ruch – ŁKS w Chorzowie, flagi zmieniające właściciela czy ciągłe ganianki / bijatyki na łódzkich osiedlach. Galernik jednak woli „odgrzewane kotlety” i drugą książkę pisze o tym samym.

    2. @XYZ
      Nie mam na to wpływu co w/w napisze i w jaki sposób to zrobi, co ewentualnie „odgrzeje”. Po roku 2000-nym bardzo źle się działo w ŁKS-ie, spektakularny spadek, odpływ Kibiców, wymiana pokoleń, przyczyn było oczywiście o wiele więcej, natomiast sami zainteresowani mówili, że niewiele brakowało, a równowaga sił wyglądałaby dzisiaj zupełnie inaczej.
      Łódzkie osiedla to rzeczywiście temat „rzeka”, o którym warto by było coś więcej napisać, natomiast pamiętaj @XYZ, że ktokolwiek cokolwiek by nie napisał na ten temat to zawsze druga strona będzie chciała to podważyć, szczególnie w takich miastach jak Łódź i Kraków gdzie każdy będzie bronił „swoich” racji.

    3. Masz rację bo gdzieś w 2008 roku rozmawiałem na temat tej książki z jednym z członków bojówki Waszego lokalnego rywala I stwierdził on że to jest stek bzdur I farmazonów. Artur ma kozackie pióro do pisania I fajnie się czyta jego lektury a że jak sam wspomniałeś – w miastach derbowych cały czas coś się dzieje dlatego uważam że lepiej by było gdyby pociągnął temat dalej I opisał co się działo / dzieje w mieście Łodzi (a dzieje się) niż żeby pisał kolejną książkę o latach 90-tych. Tym bardziej że ma się ukazać „zbieranina zinów” czyli „odgrzewane kotlety. W tym samym czasie ma się też ukazać książka Waszych ziomali, kibiców Zawiszy Bydgoszcz w której mają być relacje „drugiej strony” z awantur Śląsk- Zawisza zamieszczone w Pamiętniku Kibica. Tak więc będzie co czytać po długim łykendzie majowym

    4. @XYZ
      też bym optował za tym żeby stworzyć coś nowego, a przede wszystkim zgodnego z faktami i prawdą, a mogą to zrobić właśnie te „ikony”, o których napisałem. Ziny to też fajna lektura do poczytania. Odnośnie punktów widzenia, niezależnie od środowiska i atrakcji związanych z wydarzeniem polecam dla uzmysłowienia, jak mocno różnią się od siebie sposoby spostrzegania i kreowanie po tym punktów widzenia:
      https://www.youtube.com/watch?v=sGSaXPwiero

  6. Takie info lata od wczoraj na kibicowskich portalach ;; Przerwę na reprezentację postanowili także wykorzystać Polscy Kibice, a konkretnie kibice Lechii Gdańsk. Rozegrali zawody w przeciąganiu liny, a ich przeciwnikami byli Rosjanie – kibice Spartaka Moskwa z grupy Boxers Team. Przedstawiciele obu krajów wystawili po 30 zawodników – zawody wygrali kibice Lechii Gdańsk! Pojedynek w przeciąganiu liny trwał około 2,5 minuty..

    1. Brawo Lechia. Gratulacje.
      Zmazali plamę Legii i zarazem obili kolegów Amiki (o ile się nie mylę przyjaźnią się ze Spartakiem, wzajemne wizyty itd.). Swoją drogą nie rozumiem , jak można trzymać lub kumać się z Ruskimi vide: Amica – Spartak , Widzew – CSKA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *