Kadra PZPN

 Hitem meczu kadry PZPN przeciwko Łotyszom wzmocnionym niewystawieniem Tasasovsa wcale nie była bramka Lewandowskiego czy interwencje Szczęsnego, które uratowały zespół przed blamażem.
Hitem było to, co przed spotkaniem powiedział Szczęsny – tatuś.
Otóż oznajmił on, że jest pewien układ. Atalanta Bergamo, niewiele znaczący klubik z Włoch, obiecał wpłacić Wiśle Płock pół miliona euro za pięć występów zawodnika o nazwisku Reca w reprezentacji PZPN-u.
Tu małe przypomnienie, bo nie wszyscy wiedzą. Selekcjonerem tejże kadry, w której zawodnik Reca ma występować jest Jerzy B., który na stanowisko selekcjonera wystartował właśnie z Wisły Płock. Z Płocka do Bergamo wystartował również Arkadiusz Reca. Atalanta zobowiązała się zapłacić za niego 4 miliony euro.
Wiadomo, że zawodnik Reca w kadrze PZPN-u zagrał. Chyba jako najgorszy grajek w zwycięskiej drużynie, choć to on zaliczył asystę przy pierwszej bramce.
Czy to, że stawką tej gry jest owe dodatkowe pół miliona euro dla klubu z Płocka jest prawdą, o to niech się martwi Maciuś, bo to on upublicznił. Ale znając co nieco kulisy polskiej piłki kopanej jakoś daję wiarę w słowa pyskatego byłego bramkarza Legii i Widzewa.
Tak, to jest jeden z powodów, dla których na Fanie o drużynie firmowanej przez PZPN będziemy pisać „kadra PZPN”.
Roman Zieliński, fot. biznes.interia.pl

komentarzy: 12

  1. Romek to filozof z którym nie ma co dyskutować. Jego tezy i przemyślenia są jedynymi i słusznymi rzeczami ktore trzeba akceptować na tym forum. To jest admin pełną gębą. Ja jak oglądam mecz Polaków grających w piłkę to nie mam wrażenia że to kadra PZPN. Żeby grać w piłkę zawodowo trzeba spełniać odpowiednie kryteria. To się tyczy wielu zawodów A gadanie że Heniek spod sklepu nie może grać w piłkę jako profesjonalista jest bez sensu.

    1. Tak mam, że się wypowiadam gdy się znam i gdy mam jasno sprecyzowane poglądy.
      A co do drugiej części Twojego wpisu – przykro mi stwierdzić, lecz zupełnie nie chwyciłeś przekazu.

    1. Bo na tym rynku forma nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest CV.
      „Pięciokrotny reprezentant kraju sklasyfikowanego na 20 pozycji w rankingu FIFA” może być dzięki cwanemu, sprawnemu menadżerowi o kilka milionów euro droższy od tego samego zawodnika bez takiego wpisu w CV.
      Ot i cała tajemnica.

      Swego czasu pamiętam, jak ówczesny menadżer Waldemar Prusik zachwalał zawodnika Kiłdanowicza mówiąc o liczbie jego występów. Menadżer Prusik znał zawodnika tylko z tej liczby występów, nic innego o nim nie wiedział.
      RZ

  2. Odpuściłem sobie komentarz pod artykułem „dauny górą!”, ale dzisiaj jednak coś skrobnę, dedykując Redaktorowi Naczelnemu…
    „Na trybunach wiedeńskiego Prateru więcej było Polaków niż Austriaków” – to Twój wpis, Romku, po czwartkowym meczu. Bądź, proszę, konsekwentny. Jakich Polaków było więcej? Kibiców ( sukcesu ) Kadry PZPN było więcej. Polacy śpiewali z dumą Hymn? Nie, śpiewali Kibice Kadry PZPN. Polscy piłkarze, trzymający ręce na piersiach, śpiewali ten Hymn? Nie, śpiewali to zawodnicy KPZPN. Śledziu w Danii został skatowany dlatego, że pojechał wspierać Polaków i swój Naród? Nie, on tam był turystycznie, żeby podnieść na duchu żelusiów z KPZPN.
    Rozwinę trochę myśl @ Freshu z dzisiejszego rannego komentarza…
    Romku, Ty ( i my wszyscy także ) nie chodzisz dopingować Śląsk. Ty chodzisz na Kadrę/Drużynę Sutryka. Idąc dalej takim rozumowaniem, jesteśmy kibicami Kadry Pe…., takie słowo na P pada często pod adresem aktualnego Prezydenta Wrocławia.
    A może widzisz błąd w wywodzie, że skoro prezesem jest Waśniewski, hmmm, z okolic Schetyny, to kibicujemy Kadrze Schetyny?
    Śląsk był i będzie, Polska i Jej Reprezentacja była i będzie niezależnie od tego, kto aktualnie trzyma stery i aktualnie ją firmuje.

    1. Dobra. Od zupełnie innej strony.

      Sytuacja hipotetyczna.
      Bierzemy 11 harpaganów z podwórek. Jest mecz harpagany – kadra PZPN, leszcze wtapiają i jest 10-0.
      Czy PZPN może wyp…rzucić leszczy ze swojej kadry i wstawić harpaganów?
      Nie, nie może. To, że są Polakami nie wystarczy. Harpagany muszą najpierw wejść w struktury PZPN. Wyrobić sobie kartę zawodnika, znależć przynależność klubową. I dopiero wówczas mogą zostać wystawienie w meczu eliminacji do mistrzostw Europy.

      Między innymi dlatego „kadra PZPN”.
      Ale nie tylko. O Orle na piersi wiele się mówiło i pisało. Chcieli od tego odejść? Chcieli. A dlaczego? Bo w d..gdzieś mają Polskę, liczy się hajs.
      O obcokrajowym zaciągu też się mówiło i pisało. W d..gdzieś mają Polskę i Polaków, wynik się liczy.
      To, że faktycznie z Orłem odpuścili, nie oznacza, że odpuścili na zawsze. Podniósł się raban, że wtedy to oni jawnie nie będą reprezentować Polski, lecz PZPN, a to mogłoby spowodować nieodwracalne szkody wizerunkowe, więc odpuścili dla… pieniędzy.
      Mniej więcej z tego samego powodu pozbyto się różnych wynalazków typu Obraniak czy ten Niemiec, co doszedł do wniosku, że może zagrać jako Polak i paru im podobnych. Ale już chcieli, już witali się multikulturową gąską… Nie pykło, stulili uszy. Do następnego razu.
      RZ

  3. Ja, podobnie jak Redakcja, przychylam się do podejrzenia, że coś jest na rzeczy w zakulisowych namawianiach na nili Atalanta Bergamo – Wisła Płock via selekcjoner kadry PZPN.
    Fakt, że Szczęsny senior, to pyskaty jegomość, nie umniejsza wcale, że był niezłym fachowcem w zawodzie, który wykonywał (5 tytułów mistrza Polski + występy w kadrze jako bramkarz) jak również nie niweluje jego inteligencji. Osobiście lubię słuchać jego uszczypliwych acz jasno i inteligentnie wygłoszonych komentarzy.
    Jeżeli inteligentny (acz pyskaty – nie mylić z sensatem, mitomanem) człowiek publicznie zarzuca wysokiemu działaczowi federacji potencjalne przyjęcie korzyści materialnej (patrząc i słuchając chłopka roztropka jakim jest Brzęczek i oceniając okoliczności zdarzenia, o których niżej, jestem w stanie uprawdopodobnić jakąś prowizyj-kę, na którą się pokusił selekcjoner), to albo postradał zmysły (oszalał), albo jest coś na rzeczy.
    Kto to jest zawodnik Reca? Były piłkarz Wisły Płock, która w poprzednich rozgrywkach zajęła ponad stan, bodaj, 5 miejsce (dzisiaj szoruje dno tabeli), a sam zawodnik poza młodym wiekiem (co w dzisiejszym futbolu okazuje się wielkim walorem) i szybkością a la Marian Woronin (starsi kibice wiedzą o co chodzi), wyróżnił się … brakiem umiejętności piłkarskich.
    Taki gość zostaje sprzedany za 4 mil euro (wiek, szybkość i wiara w dalsze odsprzedanie z zyskiem) przeciętniakowi włoskiemu klubowi – fakt, że w tym roku całkiem znośnie radzącym sobie w Serie A, ale gdzie takiej Atalancie – w szerszym planie do potęg z Mediolanu, Turynu, Neapolu czy Rzymu|?
    Oczywiście pan piłkarz furory nie zrobił, zagrał kilka minut w podstawowym składzie włoskiego przeciętniaka a następnie albo ława albo trybuny. Czy przeszkadzało to Brzęczkowi zrobienie z niego kadrowicza? A skądże! Nie tylko został kadrowiczem, ale zagrał w kilku meczach w pierwszej 11. Na ogół będąc najgorszym jej graczem. Gość po prosu nie pasował do zawodników, którzy, mimo wszystko prezentowali, na ogół jakiś europejski poziom. Był w swoich zagraniach albo nie w tempo, albo zupełnie nie rozumiał schematów, przegrywał pojedynki jeden na jeden, jego celnie zagrania to te do tyłu. Myślałem, jak ten gość może występować w kadrze, nawet zakładając mizerię na lewej stronie obrony? Przecież to osłabianie drużyny. Tony artykułów napisano, że zawodnik bez rytmu meczowego (stałych grach w rozgrywkach klubowych), nie ma prawa dobrze zagrać w kadrze od święta (brak ogrania, czucia piłki w warunkach bojowych etc). I niemal w 100% ta teza miała i ma zastosowanie na boisku. Aż tu nagle rewelacja Szczęsnego. I chciałoby się powiedzieć ,,Siara i wszystko jasne”. :

  4. Bagno niezłe, ale jeżeli mówimy „kadra PZPNu”, to analogicznie powinniśmy być kibicami „drużyny Dutkiewicza”. Chyba, że ktoś wierzy w czysto sportowe dobieranie asów na mecze E-klapy. Poziom całej naszej kopanej jest żenująco niski, więc nie bądźmy wybiórczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *