Kąsa z piekła

 Tadeusz Mazowiecki jest śmieszną i żenującą postacią, która w historii Polski zapisała się głównie tym, że się obsrała za strachu przed komunistami. Jako pierwszy, niekomunistyczny premier, zamiast zacząć swoje rządy od pozbycia się wszystkich czerwonych, przyczynił się do utrwalenia postsowieckich układów w polskim rządzie oraz polskiej gospodarce.
W „nagrodę” za swoje dokonania, jego portret został spalony podczas demonstracji jaka miała miejsce 13 grudnia ubiegłego roku przez Jacka Międlara i niżej podpisanego.
Oczywiście lewactwo zawyło i w imieniu nieżyjącego już, osadzonego przez agenturę na stanowisku premiera w 1989 roku Mazowieckiego zgłosiło fakt spalenia portretu jako występek godny nałożenia kary na palących.
Spalacze odbyli już pogawędki na komisariatach policji, czekamy na dalsze czynności, jakie będą miały miejsce w tej sprawie. Czekamy ze stoickim spokojem.
Roman Zieliński, fot. DK – tna zdjęciu marsz ku czci pomordowanych w stanie wojennym z 13 grudnia ubiegłego roku. Portret Mazowieckiego spłonął 30 minut później, na zakończeniu marszu.

komentarzy: 4

  1. Niezwykle ciekawe opracowanie dotyczące postaci Wojciecha Jaruzelskiego przeczytałem na blogu krzewiciela rodzimej wiary i dawnych tradycji, Pana Andrzeja. Jest to blog o nazwie Opolczyk. Byłem zszokowany. Jeśli ktoś lubi Sztorm’68 – będzie zadowolony. Artykuł bardzo kontrowersyjny, ale z podanymi tam faktami ciężko polemizować… Osobiście uważam Bolka za 100 razy większego Judasza, gdyż wszystko robił w białych rękawiczkach i udawał wielkiego chrześcijanina…

  2. Przyszły premier.
    Wikicytaty.
    Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. Należy z całą siłą zaznaczyć, że proces skierowany był wyłącznie przeciwko działalności społeczno-politycznej ks. biskupa i współoskarżonych, nie zaś przeciwko urzędowi biskupiemu i ich godności kapłańskiej.
    Źródło: Wnioski, [w:] „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, s. 3–4, 27 września 1953, przedruk w tygodniku „Nasza Polska” nr 4 (225), 26 stycznia 2000, s. 11.

  3. Mam wiarę ze tacy ludzie jak „Bolek”,Jaruzelski, Kiszczak, i pozostali, którzy dziś jeszcze ryczą jak zarzynane świnie, „spojrzą w oczy pomordowanym” podczas stanu wojennego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *