Zagłębie zawiodło

Wszyscy ściskamy kciuki za Lechię Gdańsk i przyglądamy się jej wzrastającej przewadze nad Legią z niekłamanym zadowoleniem. Jednak oczywiście koszula ciału najbliższa, zatem najbardziej obchodzą nas losy Śląska.
Losy Śląska zależą głównie od samego Śląska, ale skoro jest źle (a jest) to trzeba się patrzeć na na innych. I liczyć na innych.
23 kolejka to dla nas głównie mecz Śląska z Zagłębiem Lubin. Nawet udało się wywołać trochę większe zainteresowanie wśród młodzieży z wrocławskich podwórek, co na pewno będzie miało odzwierciedlenie w wielkości młynka (nazwę „młyn” lepiej zarezerwujmy dla czasów historycznych), jednak ze sportowego punktu widzenia ważny był także mecz innego Zagłębia, tego z Sosnowca w Zabrzu.
Niestety Zagłębie samo się utopiło przegrywając, lecz punkty zdobyte na sosnowiczanach pozwoliły Górnikowi Zabrze nie tylko uciec ze strefy spadkowej, lecz również wyprzedzić Śląsk.
Dół tabeli zaczyna niebezpiecznie szybko wyrywać punkty.
Tymczasem wieści nadchodzące z Oporowskiej nie są optymistyczne. Marazm w szatni jest wyraźnie dostrzegany z zewnątrz, a to oznacza, że nie ma atmosfery w zespole. Przy braku atmosfery trudno o wynik. Przy braku wyników trudno będzie o poprawę czegokolwiek, a osiągnięcie celu, jakim jest rozpaczliwe utrzymanie się, staje pod coraz większym znakiem zapytania. Tym większym, że rywale jednak się mobilizują. No, może poza Arką, gdyż chodzą słuchy, że w Gdyni klimat jest fatalny, tyle, że Arka ma wciąż trochę punktów górki nad nami.
Czy poniedziałkowy (godzina 18:00) mecz z Zagłębiem Lubin będzie impulsem do czegoś lepszego, czy kolejnym dowodem na to, że jest tragicznie?
RZ, fot. NI-FO tak wglądała trybuna B na meczu Śląsk – Piast Gliwice we wrześniu zeszłego roku.

Aktualizowany na bieżąco terminarz meczów Śląska:
http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11198

komentarzy: 15

  1. TLK jeżdżą przez Wrocław ale Pendolino leci CMK przez Warszawę i Zawiercie.
    Speca mogą puścić jeszcze inaczej np. przez Łódź i Częstochowę.

  2. Dzisiaj wygrają, w następnej kolejce nie koniecznie. Jakby nie otwierali kolejki i drużyny z województwa śląskiego by przegrały, to by było wiadomo, że nie wygrają. Może i Robak walnie dwie bramy, bo czołówka strzelców trochę odskoczyła.
    Co by nie mówić to w Śląsku jak na etacie w urzędzie, nic ponad minimum. Na treningach się bardziej starają, żeby do 11stki się załapać. Za okienkiem, przepraszam na murawie stadionu już zależy czy praca podejdzie czy trzeba swoje odrobić.
    Jeszcze jest cień szansy na top osiem, a to nie gwarantuje premii za utrzymanie. Przegrywać też co chwila nie mogą, bo może być ciężko z pierwszą jedenastką.
    Każdy kto przychodzi wie, albo po przyjściu widzi, że o puchary się tutaj nie walczy, ale spaść też nie można. W sensie magistrat coś dorzuci by tak się nie stało.
    Ktoś się spyta czy to Pawelec z Celebanem tak w uja walą, bo najdłużej są u nas. Nie oni nie walą (przynajmniej nie Mario), ale to nie są osobowości, które trzymają innych w ryzach, oni po prostu nie przeszkadzają i tkwią w tym co ich otacza.
    Taki wpływ ma ściąganie emerytów na „państwową posadkę”. Kierunek ruchów kadrowych latem zapowiadał się ciekawie. Nowi młodzi albo z niższych lig, czyli głodni sukcesów. Niestety nie zbilansowano ilości emerytów, bo dołożono kolejnych.
    Tak że tego, dopóki będą rządzić emeryci, dopóty będzie jak jest.
    Teraz wiem, że Sutryk Śląska nie może zaorać, wiec… Nigdy nie spadnie.. po premii nigdy nie spadnie.

  3. Apropo Lechii, to ktoś się orientuje czy można się zabrać z nimi do Zabrza w środę? Bo specjal pewnie stanie albo mógłby stanąć we Wrocławiu, a można wesprzeć braci na jedynym wyjeździe

    1. Nie dzwoniłem do Gdańska, ale tak na zdrowy rozum nie ma szans, żeby jechali przez Wrocław. Po co mieliby nadkładać około 100 km w jedną strone?

    2. No choćby po to żeby zabrać Śląsk. Ale nawet PKP ma połączenie bezpośrednie z Gdańska do Zabrza przez Wrocław właśnie. Tak czy owak ja się do Gdańska wybiorę incognito a na ewentualny finał na bank pula biletów dla nas będzie

  4. Powodzenia dla Śląska w tej rozpaczliwej jednak walce o utrzymanie. Mam nadzieję, że jakiś pozytywny impuls wejdzie w drużynę po możliwych wygranych derbach. Wierzę, że Lechia wygra walkę o mistrza. Obecnie w czołówce liczą się trzy zespoły. Poza gdańszczanami ambitne plany ma Legia i Jagiellonia, choć po ostatnich meczach z Cracovią nieco zachwyt nad trenerem Pinto został rozwiany. Mam nadzieję, że za rok nasze kluby razem będą rywalizować w takich elitarnych rozgrywkach, jak ekstraklasa.

  5. Atmosfera to może i w szatni jest, ale chyba zbyt dobra. Pamiętam, że w 2012r. wizyty na treningach skutecznie kończyły tego typu „marazmy”. Zawsze zadziwiała mnie różnica pomiędzy podejściem trybun Śląska a podejściem trybun w Poznaniu, gdzie prawie nie ma pobłażanie dla opieprzania się piłkarzy i braku efektów na boisku. Zresztą już w „Lidze chuliganów” tej różnicy były poświęcane jakieś akapity. Nie można jednak w nieskończoność pobłażać minimalizmowi piłkarzy. Jeśli chodzi o Lechię, to mam nadzieję, że jakaś feta na Rynku we Wrocławiu będzie (i też, że okazja do tej fety będzie i że my sami nie będziemy mieli powodów do smutku).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *