Powrót do przeszłości

 Mecz jak mecz, Śląsk w Krakowie wtopił 0-1. Nasz ulubiony Bambo zagrał mniej więcej tak, jak cały zespół, czyli nijak. Ładny strzał w 80 minucie to w zasadzie cały jego dorobek. Pierwsze minuty spotkania dawały nadzieję, że może być fajnie, lecz po kwadransie nasze orły straciły animusz i w wyrównanym meczu zadecydował głupi błąd Picha.
Wszystkich interesowało głównie to, co się zdarzy na trybunie za bramką. Głównie tą. Za bramką. Flagi powiesić się szarki nie odważyli, co pokazuje ich obecnie możliwości. Nie obyło się bez gwizdów i bluzgów. Miejscowi pozdrawiali Ruch i Widzew.
Śląsk znów przegrał z Wisła 0-1 i rozbudzone u co niektórych nadzieje na lepsze jutro właśnie poszły… w siną dal.
Śląsk z flagami Łaziory, Trójkąt, Oleśnica, Nowa Ruda i W delegacji oraz Ultras Miedź a także w II połowie prosto z Lublina Nieproszeni Goście.
Wisła – spora frekwencja, choć 21 tysięcy to na oko widać, że sobie trochę dodali, bo na 33-tysięcznym stadionie musiałoby 2/3 być zapełnione. Co nie zmienia faktu, że jedna z wyższych w Polsce. Zamiast flag – transparent dla Błaszczykowskiego. Przez moment pokazała się „Wierność”. Był też transparent polityczny, sprzeciw wobec ustawy 447.
red, B, BK, F-M, G-K fot. NI-FO

komentarzy: 62

  1. jak to mówią „aż musiałem się zalogować”. Myślę, że RZ przepuści a nawet skomentuje mój wpis bo nie dość, że jak widzę jeden z niewielu zrozumiałem jego poprzedni wpis, ale jeszcze go rozwinę. Tzw. szarki nie wniosły flagi nie dlatego, że „mało znaczą”, lecz dlatego że po prostu żadna flaga nie weszła bo nikt nie ma aktualnie prawa szwędać się po stadionie bez biletu (z akredytacją) i – co oczywiste – wnosić flag. I tu dochodzimy do clue sytuacji, o której wspomniał RZ – oto Wisła może stać się przykładem dla wszystkich klubów, że z „kibolstwem” można wygrać i tzw. kibole guzik mogą jeśli reszta publiki jest pozytywnie nakręcona. Oczywiście „kibolstwo” napisałem w cudzysłowiu bo sam jestem i zawsze będę kibolem i to jeszcze gorszym niż chłopcy od odpalania rac czy też wyklinania na drużynę przeciwną, chociaż w sumie już emerytowanym. Chcę tylko abyście zrozumieli (RZ na bank rozumie), że wieszczone czasy pt. „w Anglii sobie poradzili” mogą właśnie powoli nadchodzić a przykład Wisły będzie wiatrem w żagle bojowników o trybuny „wolne od kiboli”.

    1. W Polsce tylko na krótką metę.
      Jako, że polska liga, kluby i kopacze są tragicznie słabe to na stadiony jeszcze w głównej mierze przyciąga atmosfera na trybunach, a nie wydarzenia na boisku.
      To o czym piszesz ma szansę jedynie wówczas kiedy polskie kluby zaczną coś znaczyć w Europie i na stadiony zaczną przychodzić oglądacze piłki i inne celebryckie pseudokibice w celach polansowania się. To ma już miejsce na meczach reprezentacji PZPN. Biorąc jednak pod uwagę, że w ekstraklapie od lat jest gorzej, a nie lepiej i nikt nie robi nic aby to zmienić to do końca wieku może się to nie zmienić. Także w Polsce raczej kibolstwo jest niezagrożone.

  2. Rozumiem obawy Redakcji o przegonienie z trybun kibiców , którzy od zawsze wspomagali klub ale to co się działo w Wiśle to już była patologia prowadząca wprost do upadku. Czy ludzie , którzy nie bacząc na wizję upadku klubu potraktowali Wisłę jak dojną krowę to kibice ? Wielokrotnie na Fanie i słusznie tępiona była polityka UM w temacie dojenia naszego klubu poprzez niejasne prowizje menadżerskie , chybione , robione na siłę transfery i niejasne powiązania osób decyzyjnych. Ale jak już to robią kibice to jest ok. Właścicielka kwiaciarni wzięła prowizję za transfer. Nie , to taka sama patologia. I dlaczego niby szarki mieli by dostać złotówkę od biletu ? Oddać złodziejom to co ukradli ? Umowa została z skkw rozwiązana a jak ktoś wykłada własną kasę to ma prawo nią zarządzać

  3. ‚Niedawno szarksi przyszli do obecnego właściciela klubu po złotówkę od biletu, co mieli zagwarantowane w umowie. Ten stwierdził, że jak przyjdą jeszcze raz, to dzwoni po policję.’

    Z całym szacunkiem gdyby oni nosili Wisłę w sercu, a nie grupę Sharks to by przyszli i by zaproponowali jeszcze 1 zł od każdego sprzedanego biletu dodatkowo dla klubu. Wczuwając się w nowego właściciela w stu procentach go popieram (nie straszenie policją ale zdecydowaną odmową) Poświęcił gościu swój czas, pieniądze, mnóstwo pracy po czym przychodzą do niego współwinni sytuacji w jakiej znalazła się Wisła i żądają pieniędzy. To jest może zgodne z prawnego punktu widzenia no ale powinno się mieć zasady. Sharks jakby o tym kolejny raz zapomnieli.

  4. Patrząc na dzisiejsze czasy i te wszystkie rozkminy, można stwierdzić, że żyjemy w czasach gdzie istnieją legalne firmy gangsterów na stadionach. Kiedyś w latach 80 tych czy 90 tych, wszyscy byliśmy równi. Szalik na szyi, jakiś kaszkiet czy czapeczka z daszkiem w klubowych barwach. Jak była zadyma to lecieli ludzie normalnie wyglądający, pracujący, prowadzący zwykły tryb życia…Teraz…na przykładzie tych rekinów młotów to wszyscy wyglądają jak atleci…ręce jak u niejednego udo w obwodzie. Ciekawe czy oni idą do roboty na 10-12 h, potem wróci z tyry i idzie na siłkę bo jeszcze ma chęć. Po treningu zeżre wiadro Power Pudru i jest piękny silny i wyspany…
    Wróćmy mentalnie do starych, fajnych czasów z normalnym podejściem. Życie płynie do przodu i czasy się zmieniają ale na nic dobrego…

    1. Trochę przesadzasz, lat 80 nie pamiętam ale tak 94-99 przejeździłem nie w całości ale w dużej większości i zawsze byli ważni i ważniejsi. Jak się zaklepało przedział młodym składem a drzwi otworzył ktoś z Nabojki to się nie czekało na „małolaty aut” tylko od razu wstawało. To oczywiście przykład pierwszy z brzegu ale… patrz pierwsze zdanie.

  5. Po co te rozkminy…czy będzie flaga,a co będą krzyczeć,kogo pozdrawiać…Sytuacja jest jasna,napluli nam w twarz lżąc ŚP Rolika. Potrzebujemy coś więcej???Sytuacja jest jasna.

    1. Nie to było tematem wcześniejszego artykułu.
      Patrzenie co się dzieje na trybunach stadionu przy Reymonta to spojrzenie w przyszłość. Jak odgórnie wyrugują szarków z trybun, to niedługo tą samą ścieżką pozbędą się najpierw gangsterki, a następnie chuliganów z innych stadionów.

    2. @redakcja: to znaczy jaką ścieżką?! We wszystkich klubach ogarną Miśków i takich tam, dadzą im w ch… kasy, rozkręcą interesy, dadzą wejść do klubu, potem pozamykają, kluby prawie padną, zrobią nagonkę medialną, a potem ratowanie klubu (w sumie przejęcie po prostu za grosz). Chyba jakoś tak wyglądała ścieżka w Wiśle. To niby mamy patrzeć, czy są szarakany, bo taką ścieżką wykończą wszystkie stadiony? To jakieś brednie albo skrót myślowy, bo nie kumam. Mimochodem, od młodego trafiłem na problemy z Wisłą, a od czasu, gdy zniknęli Devilsi, to nawet nie było z nimi o czym gadać.
      Rozumiem wydźwięk i sens artykułu, ale też mnie to nie obchodzi czy tą flagę wywieszą, czy nie. A o jakiej ścieżce mówicie, nie rozumiem.

    3. O ścieżce takiej w której klub odgórnie pozbywa się niechcianych, bo psujących popkornowy interes widzów. Bo to właśnie się odbywa na Reymonta.

      Niedawno szarksi przyszli do obecnego właściciela klubu po złotówkę od biletu, co mieli zagwarantowane w umowie. Ten stwierdził, że jak przyjdą jeszcze raz, to dzwoni po policję.

    4. Moment, panie Romanie, to teraz ja nie rozumiem po tych objaśniających Pana wpisach dla @Tomyego, choć wcześniej wydawało mi się, że kumam co autor Redaktor miał na myśli.
      Czyli, że co, kibol Śląska powinien się martwić, że szarki dostali kopa w zadek od nowego zarządu i olano płetwę wyciągniętą po zet od wejściówki? Bo ewentualne pogonienie płetwiastych będzie skutkować w przyszłości rugowaniem chuligaństwa na innych stadionach? Dlatego w imię solidarności kibolskiej cicho popieramy koleżków, którzy zerwali wieloletnie więzy przyjaźni wybierając gangsterkę i narkobiznes? Kibicujemy bucom, którzy klną na nas i palą nasze barwy. Przecież oni są po stokroć gorsi niż Amika, Krety czy Legia. Bo ci wymienieni po imieniu, to wieloletni antagoniści, a płetwy mimo kilkudziesięciu lat wielu wspólnych i przyjacielskich wypraw, po nagłej zmianie sympatii, zachowują się jak tanie ladacznice. Może Redaktor ma jakiś szerszy plan, ale dla mnie te typy jeżeli znikną z Reymonta, to samo dobro. Wiele razy byłem w Krakowie na naszych meczach i zawsze spotykałem się z wieloma oznakami przyjaźni, a finał sezonu 2012 na Wiśle, to przeżycie potężne, nie tylko od strony sportowej, ale nie mniejsze od tej kibicowskiej sympatii. Dlatego ja, w odróżnieniu od @ Tomyego i innych podobnie myślących nie odpuszczam tej Wisły, a płetwy niech piekło pochłonie.

    5. Wyjaśniłem mój sposób patrzenia na sprawę. Kompletnie nie oceniając ani samych ruchów, ani ich konsekwencji.
      Natomiast uwidoczniłem jakie konsekwencje czekają w przypadku jeśli akcja „deszarkowania” trybun stadionu Wisły się powiedzie.
      RZ

    6. Opisałem ścieżkę w Krakowie. Napiszcie jakim cudem to samo stanie się we Wrocławiu, a tym bardziej w innych miastach.

    7. Ty opisałeś wszystko, co się wydarzyło na trybunach przez ostatnie kilkanaście lat.
      A tu chodzi tylko i wyłącznie o to, czy „tu i teraz” klub odgórnie będzie się w stanie pozbyć z trybun „elementów niechcianych”.
      RZ

    8. Wydaje mi się Romek, że w Krakowie sytuacja przeciw sharkom została bardzo nagłośniona i przez to, że była ewenementem opinia publiczna nią żyła. Dla tego jest takie ciśnienie.
      Wszyscy interesowali się tym czy wyrzucą „bandytów” z trybun w Krakowie.
      Jak za dwa miesiące będzie reportaż w TVN o „bandytach” powiedzmy z Łodzi to już zainteresuje się tym połowa tych, którzy śledzili losy Wisły, jak za cztery miesiące będzie o „bandytach” ze Szczecina to przejdzie to bez echa bo będzie odgrzewanym kotletem.
      Dlatego według mnie to co się dzieje w Krakowie nie będzie „prawem precedensu” ludzie będą żyli, np. nową mamą Madzi.

    9. @magic: medialnie rzeczywiście tak było. Co więcej, niektórzy na trochę się sami schowali, bo w sytuacji, o której piszesz tylko się wystawią na odstrzał/odłów jawną obecnością na trybunach i prowokowaniem. Ciężko być aż tak głupim. Ciężko też dodatkowo odstraszać sponsorów. Dobro klubu, ich bezpieczeństwo, nieważne co tam, spowodowały, że na razie ich nie ma. Nowi w klubie z nimi rozmawiali, musieli. A tak poza tym, kij z nimi.

  6. Zastanawiające jest jednak to, że nie było w ogóle żadnych flag gospodarzy (pomijam tzw. machajki oraz tę, która była częścią oprawy). Nie wiem, czy nie należałoby tego widzieć raczej w kategoriach uniku – na razie nie ma sensu afiszować niepopularnej frakcji, ale z drugiej strony wygląda to tak, jak gdyby nikt w oczekiwania (oczekiwania opinii publicznej, części trybun na Reymonta, potencjalnych sponsorów) jednoznacznego odcięcia się od rekinów nie chciał się wpisywać. Sytuacja pozostaje mocno niedopowiedziana.

  7. A ja mam nadzieję, że będzie dobrze, owszem wczoraj było słabiutko, ale poczekajmy i zobaczymy jak to poukłada nowy trener, w sumie tak patrząc tu u nas ułomki same nie grają. Może potrzeba trochę cierpliwości dla nowej myśli trenerskiej? Zobaczymy, czas pokaże.

    1. Nie wiem, czy można jeszcze liczyć na jakąś odmianę w grze zawodników. Lavićka w gruncie rzeczy nie przyszedł wczoraj, miał do dyspozycji cały okres przygotowawczy. Martwi to, że choć są jakieś nowe pomysły i schematy gry, to nadal nie widać u zawodników jakiejś większej ambicji, zawzięcia. Ponoć Lavićka jest trenerem o „twardej ręce”. Pytanie jednak, czy „twarda ręka” w czeskich warunkach nie znaczy czegoś innego niż „twarda ręka” polskich trenerów.

  8. A tak Pan Piłkarz Piech wypowiedział się po meczu: „Ja bym chciał, żeby na każdym meczu w naszej Ekstraklasie była taka atmosfera, jak dzisiaj na Wiśle. Każdemu by się inaczej grało.” Nie wiem jak wy, ale ja to sobie bardzo mocno zapamiętam.

    1. W rodzinnej Świdnicy piłkarz Piech ma ksywkę „Świr” wśród swoich koleżków. Z tego co jego ziomale o nim opowiadają to pseudo ma idealne. Co może taki świrek mądrego powiedzieć?
      Niech gra na Reymonta jak mu się tak podoba, tam w drużynie mają Sławka „Balanga” Peszko – koleżka idealny dla Arka.

    2. Wg Gol24 Pan Piłkarz Piech po meczu powiedział też – Uwaga:
      „Nie wyobrażam sobie nie awansować do ósemki”
      bez komentarza….

  9. Nigdy nie komentowałem gry drużyny mojego ukochanego klubu, ale wczoraj byłem mega zły na naszych grajków i przede wszystkim na sztab trenerski. Utajnione treningi i co? Gdzie to zaskoczenie, taktyka, super myśl trenerska? Już pisałem co potrzeba w naszej lidze piłki kopanej aby grać w górnej 8. Biegać, walczyć, wykorzystać korner lub rzut wolny no i do tego 1-2 setki w meczu. Przegrać z tak słabą Wisłą wczoraj to trzeba umieć. „Gratulacje” dla całej drużyny.
    Czy spotkanie z SFC Opava można było rozegrać na Oporowskiej z udziałem kibiców?
    Niech każdy z nas sam sobie odpowie. Jak dla mnie to „czeski film” się dopiero rozkręca i czarno widzę jego finał w połowie maja.

  10. Sharki już nie rządzą , ale wiślacy z krwi i kości się nie popisali, bluzgając na nas.Chyba już za mego życia zgody z nimi nie będzie. Trochę to smutne to dla kibica, który przez wiele lat chodził z synem na mecze zgodowe z Wisłą i świętował z krakusami mistrzostwo Polski dla Śląska zdobyte w Krakowie.

    1. Sharki pewnie byli ale bez afiszowania się tak i swoje osiągneli bo nauczyli innych bluzgania na Śląsk, pozdrowianie układowiczow. Minie jakiś czas to i oni oficjalnie zapewne wrócą.

    2. No i na co Ci zgoda? Raz tam byłem na zgodzie i żałuję że tam w ogóle pojechałem. Znajomych też tam nie miałem bo ich bardzo nie lubiałem i nadal nie lubię

  11. Do Krakowa nie pojechał Tarasovs. Nie wiadomo czy zadecydowały aspekty typowo sportowe czy jakiś uraz ale jeśli to pierwsze to trener ma u mnie wielkiego plusa.

    Natomiast gra jak to gra – typowa dla Ekstraklasy lipa. Niby graliśmy jak równy z równym z drużyną, która jest wyżej od nas ale jakoś tak średnio. Persa należy się pozbyć. Nie pasuje do tej ligi i jest bez formy. Nawet dośrodkować piłki z rożnego nie potrafi. Lepiej jakby wszedł Gąska zamiast niego. Radecki jest zbyt drewniany żeby grać tak jak miał grać i zbyt słaby żeby grać jako typowo defensywny pomocnik. Łabojko niewidoczny. Szczególnie w oczy rzucały się błędy Brozia – jedne z gorszych dzisiaj.

    Czech ich ustawia bardziej asekuracyjnie. Z jednym napastnikiem. Nic dziwnego skoro gramy o utrzymanie.

    1. Odnośnie pierwszego akapitu, cieszysz się że jedyny środkowy obrońca nie pojechał do Krakowa? Celeban jest za słaby na tą pozycję już od roku, wystarczy spojrzeć jak ten chłopak kryje albo jest w sytuacji 1 na 1, tylko prawa obrona jak u p.Leńczyka.
      Co do Brozia dramat mam nadzieje że więcej nie wyjdzie na boisko.

    2. Najbardziej cieszyłbym się gdyby Tarasovs został wygnany i otrzymał dożywotni zakaz wjazdu do Wrocławia.

  12. Ja ogladalem mecz w zdaje sie kanał sport . Wiem ze RZ . tego komentarza nie pisał. Po pierwsze słownie dwie czerwone kartki powinny byc pokazane w pierwszej połowie dlla Wisły ! Szczytem bezczelności było jak kamera pokazuje ze piłkarz Slaska dotkną pilke a !……Uwaga sędzia odgwizduje faul na wiślaka . Komentatorzy zjechali poniżej pasa . Takiego Chamstwa z dużej litery w życiu nr widziałem . Panie Boniek dalej jest drukowanie ! Szczęśliwy Pan ze ma to 1000 tys uro . Prawdziwi kibice WKS tobie dziękują za piach na Widzewie bo to co w Krakowie było to apsolutny skandal !

    1. @Pawel Dziedzina
      Śląsk zagrał źle ale sędzia dołożył swoje . Takiego sędziowania i złego komentarzu dawno w TV nie słyszałem . Powtarzam jeszcze raz , dwie czerwone kartki w pierwszej połowie dla Wisły . Widziałeś ile kopali Śląsk po nogach ?

    2. A podobno Redakcja nie puszcza komentarzy napisanych dziwnym, niezrozumiałym językiem. „1000 tys. uro” (podejrzewam, że „uro”, to miało być euro, literówka każdemu może się zdarzyć) to już prawdziwa perełka, o „apsolutnie” nie wspomnę, bo zauważył to już Kolega Paweł.

    3. Kolega Paweł i Zygmunt 70 Jestescie kibicami WKS ? Żadnej sensownej odpowiedzi na moje pytanie . Boniek dostaje w euro a ja specjalnie tak napisałem . Popatrzcie na Stal Mielec, Ruch i ŁKS , Widzew Polonię Warszawa i Bytom . Co z nimi zrobili ? Fryzjer powraca . Ten mecz wydrukowany był od dawna i żałuje, że tak naprawdę pomimo kopaniny nikt ze Śląska nie został dowieziony do szpitala .Piłkarze WKS mieli naprawdę szczęście , obejrzyj go sobie jeszcze raz jak np. dlaczego Peszko nie dostał drugiej kartki Przestaw swoje argumenty piłkarskie z tego spotkania . Fryzjer powraca .

  13. Nawet najlepszy trener nie zrobi nic z zawodnikami typu: Broź- nie potrafię przyjąć piłki, Piech- wieczny spalony itd. Trener umiejętności posiada, widac to po wynikach w innych klubach, zawodnicy jednak…. ooo Śląsku ty nasz…

    1. Brawo Broz ….masakra piłkarska, brak czegokolwiek, łatwiej wyliczyć co ten zawodnik ma – a ma szczęście że nie ma zmiennika dla niego bo w takiej formie a raczej bez formy nie powinien załapać się nawet na trybuny. Za tydzień mecz z kretami – myślicie że nasi odzyskają nagle wigor, zapał i chęć zwycięstwa?

  14. Widać inne przygotowanie, trochę oklepanych zagrywek itd. Jednak jak to mówi jedno przysłowie że bicza nie ulepisz z g…
    Piłkarsko to większość z nich jest tak cienka że aż oczy szczypią. Radecki dramat, Poech wiecznie na spalonym, Celeban już nie doskakuje do główki. Czy Bambo nie wyróżniał się…ja tam widziałem że jako jedyny potrafi przytrzymać kiszkę przy nodze co nie znaczy że jest wirtuozem i niedokładnych podań miał dużo.

    1. Będzie parę groszy dla gangu nieudaczników a dla Nas Kibiców wstyd i wkur…. niestety.
      Jak mówi klasyk oczy bolały patrzeć

  15. Oj slabo to wyglądało….mecz na remis, a nasze orły i tak wtopily….A ja swoje!!! Wszyscy na każdy mecz Śląska!!! Zydzew….16000 karnetów…..

  16. Trochę innego startu Lavicki oczekiwałem.
    Nie chodzi o dzisiejszy wynik.
    Owszem głupi karny, ale z naszej strony słabo to wyglądało.
    Na pocieszenie Nawałaka więcej bierze, a wyniki….

  17. Cóż mecz w wykonaniu obu drużyn niajaki, bez jakiegokolwiek pomysłu na grę. Dzisiaj więcej szczęścia miała Wisła oby za tydzień szczęście uśmiechnęło się do nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *