Czy flaga zawiśnie?

 Śląsk po raz kolejny zagra w Krakowie z Wisłą. Po raz kolejny Śląsk zagra spotkanie wyjazdowe w poniedziałek. Po raz kolejny będzie to mecz z cyklu „jak przegramy to wpadamy w czarną d…ziurę. Ponownie zagrane zostanie spotkanie z byłą zgodą.
Ale po raz pierwszy będzie to mecz, podczas którego nie wiadomo jak zachowają się trybuny. Bo w przerwie zimowej w Krakowie doszło do rewolucji.
Przede wszystkim nad klubem straciła kontrolę ekipa z którą nam ostatnio nie było po drodze. Będzie to pierwszy mecz Wisły przed własną publicznością po rewolucji właścicielskiej. Pierwszy na którym szarki „nie będą u siebie”. Pierwszy po tym, jak ludzie zaczęli się bardziej identyfikować z Wisłą, bo z dotychczasową zdominowana przez narkobiznes im było nie po drodze.
I najprawdopodobniej – pierwszy, podczas którego milicyjna inwigilacja osiągnie skalę jeszcze w Polsce niespotykaną.
Dlatego oprócz wyniku jedną z ciekawszych rzeczy będzie to, czy na pełnych (bo już wiadomo, że takie będą) trybunach wiślackiego stadionu zawiśnie flaga szarksów.

Tak na marginesie. Wśród 9727 osób, które ratując Wisłę z katastrofy finansowej wpłacając na klub pieniądze, aż 84 osoby to wrocławianie.
Mecz Wisła Kraków – Śląsk odbędzie się (a jakże) w poniedziałek 18 lutego o godzinie 18:00.
Aktualizowany na bieżąco terminarz meczów Śląska znajdziecie tutaj:
http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11198
Roman Zieliński, fot. P.Relikowski

komentarzy: 35

  1. Zgody i TKWM niestety nigdy lub szybko już nie będzie lecz szacunek do Śląska i Lechii zawsze pozostanie!! Nikt kto coś krzyczał na was lub na Lechię nie powinien się nazywać Wiślakiem!! Pozdro dla was Bracia!

  2. Flaga Sharks zawiśnie, mimo braku zgody mam kilku znajomych więc wiem jak sytuacja u nich wygląda. Żal pewnych kontaktów z ekipą od nich ale życie się toczy dalej, kto jest winien dziwnych relacji z Wisłą każdy wie.

  3. Co Wy z tą”Anglią”. Był Heisel… i sankcje… potem napływ kolorowych… i dopiero po 1991 roku rozprężenie całkowite… i pranie mózgów terrorem liberalnym już od przedszkola… Potem modern football i dziś mają to co mają… a u nas na Śląsk łazi trzy tysiące wariatów… bo pikników i wynikowiczów Śląsk nie posiada… jakby nas wygonili to kto by na Pilczyce wbijał…?!? Hahahaha równie dobrze mogliby rozgrywać mecze ekstraklasy na niskich łąkach bo tam 100 widzów spokojnie się pomieści… tych z pobliskiego blokowiska…

  4. Zawiśnie w centralnym miejscu ich trybuny za bramką. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, żeby pokazać właśnie, że to oni i właśnie oni dyktują to co dzieje się na trybunach.

  5. Szarakany rozkradły klub i o mały włos doprowadziły go do upadku. Cieżko, żeby na nich patrzył pozytywnie ktokolwiek, kto darzy piłkarską Wisłę jakąkolwiek sympatią. Małolaty też chyba przejrzały na oczy, a sama ekipa i stowarzyszenie już nie publikują nawet słynnych oświadczeń.

    Nie wiem czy ta Anglia jest dużo gorsza niż zakłamanie i hipokryzja jaka od lat ma miejsce na polskiej scenie, która dobrze wygląda jedynie na fotkach

  6. Gwarantuje Wam że 90% wszystkich którzy przychodzą na Reymonta nigdy nie bluzgali na Śląska i mają gdzieś układy z Chorzowem i Łodzią. Marzy mi kiedyś zabrać dzieci w barwach Wisły i pojechać na mecz do Wrocławia. Pozdrawiam!

    1. Ale na widzewskich turniejach graliście.Chyba ta nagła miłość do Żydzewa pozostanie dla wielu drzazgą w oku.

    2. Tego się niestety nie doczekasz. Po zakończeniu zgody na waszym młynie, płonęły nasze barwy, jako pierwsi – już podczas pierwszego meczu – gremialnie bluzgaliscie Śląsk. To nie były pojedyncze jednostki, tylko kilka tysięcy gardeł.

    3. Nie przesadzaj, że kilka tysięcy. Sektor C to ok 5 tyś miejsc, gdzie od dłuższego czasu zapełnia się w okolicach połowy. Liczby 3 tyś i nie wszyscy śpiewali jeszcze z tego sektora, gdzie pozostała część stadionu już w ogóle.
      Szczerze mówiąc dla mnie pojęcie zgoda już nie istnieje i nie będzie istnieć. Najważniejsi są ludzie, których moglem poznać i utrzymuję z nimi ciągły kontakt.

  7. Ja nie wyobrażam sobie usiąść w sektorze z którego leciały bluzgi na mojego brata Rolika. Zgoda była i mam nadzieję że nigdy nie wróci bo za dużo się wydarzyło.

    1. Gwoli wyjaśnienia.
      Wydźwięk tego artykułu jest następujący:
      W Krakowie wiele się dzieje, by odgórnie zmienić sposób organizacji trybun. Jednym z tego przejawów jest fakt, który tu nie został nadmieniony, że klub, odgórnie, spowodował brak wyjazdu do Zabrza. Widać, że chcą się pozbyć szarków w sposób administracyjny. Ale co innego wyjazd, gdzie można się pozbyć kłopotów wraz z wylaniem dziecka z kąpielą. Na meczach u siebie pozbycie się „osób niechcianych” jest znacznie trudniejsze.
      Jednym z elementów ekipy szarków, takim najbardziej widocznym i najłatwiejszym do wyeliminowania jest flaga. Stąd pytanie o flagę, które jest również zawoalowanym pytaniem jakie siły jakich służb będą zaangażowane w pozbywanie się już teraz niechcianych, bo psujących interes, dotychczasowych właścicieli klubu.
      Gołym okiem widać, że w Krakowie zmieniło się podejście nie tylko do tego, co się dzieje na trybunach, lecz także do tego, co nazywane jest „miastem”. Z odległości Wrocławia można mieć to gdzieś, jednak trzeba wiedzieć, że w przypadku jeśli uda spacyfikować stadion przy ul. Reymonta i docelowo będzie to publika popcornowa, to prędzej czy później w tą samą stronę pójdą działania w innych miastach.
      A wtedy kwestie zgód czy kibicowskich wojenek wówczas nikogo nie będą już obchodziły. Anglia po prostu.
      RZ

    2. Pomijam kwestię, kto wtedy z trybun Wisły krzyczał odnośnie Rolika, bo jednak były to osoby zaproszone przez decyzyjnych.
      Co do flagi, to część osób, która została sama nie wie co z tym faktem zrobić, bo największych szkodników aktualnie już nie ma.
      Co do klimatu angielskiego w Polsce, to frekwencyjnie na pewno się odbije cały ten obraz, bo u nas poziom piłki jest genialny i atmosfera nie jest w ogóle potrzebna.

  8. Dobrze by było, żeby Wrocławianie, którzy ratowali Wisłę… pojechali do Krakowa na mecz… będą mogli na własne uszy usłyszeć „Małopolskie podziękowania za chojne wpłaty”…

    1. I tu się z Tobą zgadzam.
      Kiedyś na Fanie pisałem, że ponowna zgoda z Wisłą jest kwestią czasu (dwa, pięć, dziesięć lat) bo historia kontaktów między nami a nimi to pokazuje.
      Jednak dla mnie dopóki ostatni, którzy bluzgali na Śląsk będą pojawiać się na Reymonta, to ostatnią dziesięcio złotówką będę wolał się podetrzeć niż przeznaczyć na gościnę.

    1. Takie rozkminy że wasz Misiu rozpoczął dialog – o tym cała Polska zresztą mówi. Czy to już początek końca rekinów?

    2. Masz dowody że rozpoczął? Bo chyba wierzysz niepotwierdzonym internetowym farmazonom. Zastanów się… M. najlepsze lata swojego życia przesiedział sztywno, dlaczego teraz miałoby się to zmienić?

    3. Hmmm…..może dlatego, że wtedy nie miał nic a teraz ma na pewno trochę $ odłożone, a nic tak nie zmienia ludzi jak kasa.

    4. Czyli co? Ty jako mieszkaniec Grodu Kraka uważasz że te całe 60 to fikcja? Że wszyscy Twoi bracia z Krakowa i Chorzowa zachowali się jak trzeba? To dalej żyj tą fikcją…

    1. Nie wyczułeś.
      Tu nie chodzi o ich stosunek do nas.
      Tu chodzi o to, czy odgórnie, instytucjonalnie zrobią „porządek” na trybunach.

  9. Za mecz we Wrocławiu w którym 3 punkty powinny byc formalnością, musimy zrewanżować się w Krakowie. Wiadomo jak idzie sprzedaż biletów na sektor gości ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *