Kapuś szuka azylu

 Na łamach Gazety Wrocławskiej, której właścicielem jest niemiecko-żydowsko-szwajcarski koncern, ukazała się informacja, że niedawny prezydent Wrocławia, Rafał D. zapowiedział swój wyjazd z naszego miasta.
Żalu po cwaniaku z Mikstatu wyrażać nie będziemy, na dwie rzeczy trzeba zwrócić uwagę.
Wiadomo, że za Rafałem D. ciągnie się smród. Nie tylko niegospodarności i zadłużenia miasta do niespotykanych rozmiarów. Pewnie Rafał D. widzi jak do papierów skradają się różne osoby, a skoro nie potrafi zapewnić im (papierom) bezpieczeństwa lub utylizacji, więc woli być trochę dalej od podejrzanych świstków. Zawsze to za granicą wszystko wydaje się bezpieczniejsze.
W wywiadzie zapowiedział, że udaje się do Niemiec. Nic dziwnego, tam na pewno będzie otoczony szczególną opieką. Wszakże wiele jego działań zdawało się wskazywać, że Rafał D. jest zdecydowany popierać interes nie polski, lecz niemiecki. Zostało to dostrzeżone za naszą zachodnią granicą. Nieprzypadkowo i nie za darmo Rafał D. w zeszłym roku został uhonorowany Niemiecką Nagrodą Narodową.
Teraz idzie pod kuratelę tych, w interesie których tak naprawdę sprawował urząd.
Roman Zieliński, fot. J.Karwowski/PAP

komentarzy: 9

  1. A z jakiego Wrocławia on wyjeżdża? Przecież mieszka w Ramiszowie, a nie we Wrocławiu. Chyba, że ma jeszcze jakieś biuro we Wrocławiu, w co wątpię. Nie od dziś deklarował, że interesuje go większa polityka, niż prezydent miasta. To co niebagatelne w jego przypadku to immunitet, dlatego z pewnością będzie chciał wystartować w najbliższych wyborach parlamentarnych i według mnie do UE. Jest się bardziej anonimowym, odpowiedzialność żadna, a i uposażenie europosła dużo lepsze niż w polskim parlamencie.

  2. Też miałem ten zabieg również w tym samym szpitalu, ale po dobie puszczają, przynajmniej puszczali. Z drugiej strony nic dziwnego, że nie chcieli go wypuszczać…

  3. Witam. Troszkę nie na temat ale myślę że komentarz przejdzie.
    Dokładnie dwa tygodnie temu miałem operację w szpitalu na Weigla. Okazało się że obok w sali jednoosobowej leży ów jegomość. Wielkiej tajemnicy nie udało się pielęgniarkom utrzymać a to z prostej przyczyny. Kapuś okazał się niezbyt sympatyczny i nawet nie podziękował za okazaną pomoc. Jak mi powiedziała jedna z pielęgniarek: „Nie chodziło przecież o to żeby przynosił kwiaty. Ale on nawet nie podziękował za to że warowałyśmy przy nim przez trzy dni…. Po prostu zawinął się i wyjechał. Oczywiście w wielkiej tajemnicy…”
    A zrobił sobie Rafałek operację przegrody bo żona się skarżyła że chrapie….

    Leżałem z trzema kolesiami na sali i wszyscy byli do niego bardzo negatywnie nastawieni….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *