Wesoło musi być

 Śląsk zremisował w meczu sparingowym z duńskim Aalborgiem 2:2. Nic o meczu nie wiemy, oprócz tego, że się odbył. No i może jeszcze to, że Alladyn wszedł za Bambę w 70 minucie i zdobył gola. Bambo grał od początku.
Meczu nie transmitowano na kanale klubowym, gdyż postanowiono go utajnić. Rozumiecie, Śląsk ma tak tajny plan taktyczny, że nie można go pokazywać, bo jeszcze ktoś go rozgryzie i będzie po nas.
To jeszcze nic. Okazuje się, że niedzielny mecz Śląska z Opavą też zostanie utajniony. Gdyby grali w Turcji – kij dmuchał. Ale po co w takim razie ściąga się Opavę do Wrocławia? Jakby grali z Hradcem Kralove czy innym Jabloncem to można taki mecz ukrywać i utajniać, ale spotkania z Opavą są specyficzne. To nie jest zwykłą sparing, tu nie chodzi o to, że grajki sobie pokopią i piłka wleci do siatki lub obok niej.
No ale zbytnio dziwić się nie powinniśmy, bowiem od wielu już lat hasła „Śląsk” oraz „profesjonalizm” leżą na odmiennych biegunach rzeczywistości.

Obecny prezydent Wrocławia dał wywiad, z którego wynika, że jest orędownikiem sprzedaży klubu. Jeśli jest człowiekiem inteligentnym (a nawet wśród osób o dziwnych upodobaniach tacy się zdarzają), to wie, jakie odium prywatyzacyjne się ciągnie za Śląskiem. Wystrzelenie w powietrze w ciągu 10 lat po kolei: Drzymały, Solorza, Hana czy Ślaka to wyraźny sygnał dla ludzi biznesu, że na płaszczyźnie Śląska interesów z władzami Wrocławia się nie robi. No ale szukać jelenia zawsze można.
Roman Zieliński, fot. cyrk.zalewski

69+

komentarzy: 8

    1. Na tym portalu było już wielokrotnie wyjaśniane.
      Było tak:
      Dutkiewicz chciał zlikwidować Śląsk i na jego miejsce sprowadzić do Wrocławia Groclin, któremu „by się zmieniło nazwę”. Na wzór tego, co 2 lata wcześniej zrobiono w Poznaniu z Amiką. Czego wrocławski światek kibicowski nie akceptował. No, może oprócz obecnego II kierownika drużyny, imć Mikołajczaka, który nie widział problemu.
      Stąd protesty.
      Mimo wszystko w marcu 2008 Dutkiewicz podpisał z Drzymałą umowę przedwstępną.
      Protesty przybrały dość ostrą formę.
      Drzymała widząc problem zaproponował spotkanie, na którym dowiedział się, że wizja sprowadzenia do Wrocławia Groclinu nie przejdzie.
      Spytał się, co przejdzie. Dowiedział się, że może przyjść do Śląska jako sponsor lub nawet właściciel klubu, lecz licencją Groclinu to może się wypchać.
      Zapytał zatem, czy do zaakceptowania będzie jego osoba w takich warunkach, jakie zostały mu nakreślone. Czyli- licencja Śląska, ale zawodników sam sobie dobierze. Uzyskał odpowiedź pozytywną.
      Zadał dodatkowy pytanie „a co będzie, jeśli wyjdzie korupcyjna przeszłość Śląska”. Odpowiedź brzmiała „trudno”, oraz że Groclin też czysty nie był.
      Na co stwierdził, że taki ruch będzie go kosztował kilka milionów złotych. Usłyszał, że „trudno, to jego wybór”.
      Po rozmowie ze swoimi prawnikami przystał na warunki i natychmiast zaczął wycofywać Groclin z rozgrywek – co później skutkowała m. in. wypadnięciem z wywalczonych przez zespół z Grodziska pucharów Europy.
      W międzyczasie Dutkiewicz pojechał do Warszawy na konsultację z ówczesnym szefem MSWiA – Schetyną, który rozmowy z Drzymałą wybił mu z głowy. I wróciwszy do Wrocławia, mimo owej umowy z Drzymałą i mimo ruchów wykonanych przez Drzymałę wypowiedział mu umowę.
      Zauważ, że w następnym sezonie w PE zamiast Groclinu Warszawa (ostatecznie zrobił sobie fuzję z Polonią) grała Amika. Po prostu paru ruchów nie udało mu się już odwrócić.

      Teraz możesz ocenić czy Dutkiewicz zagrał z Drzymałą fair, czy nie.

      Tu coś na ten temat, pod tabelą: http://www.90minut.pl/liga/0/liga3155.html

      19+

  1. Plan sparingów był znany wcześniej niż powstał obecny nowy sztab szkoleniowy i mogę zrozumieć pewne zawirowania organizacyjne. Zmiana terminów, boisk, przeciwników. Tak to mogę sobie jakoś wytłumaczyć.
    Natomiast utajnianie sparingów to dla mnie sygnał bardzo jednoznaczny. Sztab szkoleniowy chyba ma plan zdobycia mistrza, wspaniały pomysł na grę Śląska, która zaskoczy wszystkich i jest on tak genialny taktycznie iż nie wolno go nikomu pokazać przed startem ligi. No super, będzie drużyna grała jak Barcelona lub Liverpool. Rewelacja, fantastycznie.
    Dobra wystarczy tej szydery.
    Dla mnie tak na poważnie to początek końca. Czeski film w czeskim wykonaniu. Co utajniać? Taktykę, ustawienie drużyny? Każdy kto zna realia naszej rodzimej piłki kopanej dobrze wie, że u nas wystarczy dobrze i dużo biegać z głową po boisku, czasem dokładnie podać w polu bramkowym, wykorzystać korner i grasz w pierwszej 8 tabeli. Taka jest nasza liga.
    Sparing z SFC Opava we Wrocławiu bez kibiców na trybunach to strzał w kolano. Gratuluję kierownictwu klubu, prezesowi, działowi marketingu. Zaczynacie dołować, pikujecie i to ostro. W maju was wszystkich rozliczymy. Na razie to serwujecie nam, kibicom komedię i to mało wesołą w dodatku.

    37+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *