Rodzina żebraków

 Od ponad ćwierćwiecza w jedną zimową niedzielę nachodzą nas małolaty z puszkami i rozlepiają serduszka. Pieniądze z puszek trafiają do fundacji imć Owsiaka Jerzego.
W sumie co nas to obchodzi, że jakiś geszefciarz znalazł sobie sposób na życie i wyganiając dzieci raz w roku na mróz załatwia sobie wygodne 12 miesięcy laby? W zasadzie nic, wszakże przymusu wrzucania datków nie ma. Wystarczy być nieczułym na litościwe spojrzenia młodych, naiwnych, zmarzniętych istot i niech sobie czerwonoportkowiec szuka leszczy gdzieś indziej.
Jednak warto się chwilkę zastanowić nad jednym faktem.
Od ponad ćwierćwiecza, ile Owsiak dni przepracował? Tak normalnie, jakaś robota, cokolwiek? Wszak „Juras” twierdzi, że nie zarabia pieniędzy z kasy swojej fundacji, więc z czego żyje?
Oczywiście przyparty do muru będzie coś marudził o „Mrówce Całej” i „Złotym Melonie”, ale jak się dobrać do źródeł skąd jest kasa w w/w fundacjach, to się okazuje, że to wszystko hula z pieniążków ze zbiórek.
A takie dodatkowe pytanie: ile przez te ćwierć wieku pracowała szanowna małżonka pana Jurka? Oj, też nic? A córcia? Znów pudło? Zięć od kiedy wszedł do rodziny, może on chociaż robi na familię?
Kurde, wszyscy „pracują” na kasie ze zbiórek!
No to jak to jest, że nie robiący Jerzy ma swoją drogą brykę, małżonka ma swoją, córcia jeździ własnym autkiem… Juras nie robiący nic przez prawie trzydzieści lat mieszka na drogim, chronionym osiedlu…
Mistrzostwo świata, naprawdę, mistrzostwo. Wygodne życie dla całej rodzinki zorganizował cwany jąkała.
Jak Ty, drogi Czytelniku, będziesz wrzucał do puchy, miej świadomość na co płacisz.
Roman Zieliński, fot. TVP Info

PS Fajny, bo sprzed 4 lat: https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/479471,wosp-placi-honoraria-artystom.html

Inny, też sprzed 4 lat: https://www.tvp.info/18411134/skad-kontrowersje-wokol-owsiaka-przestal-utrzymywac-ze-jest-osoba-bez-pogladow-politycznych

Historia sprzed 11 lat. O tym, czy Juruś pamięta – mam podejrzenie graniczące z pewnością, że nie. Ale nie w tym rzecz. Ciekawe, kto płacił z paliwo tego uroczego wyjazdu? Stawiam skrzynkę łyskacza przeciwko złamanemu groszowi, że wyprawę sponsorował OSiR i w koszta działalności tego ośrodka później miała być wpisana ta podróż: https://www.portalpomorza.pl/wiadomosci/5573,tragedia-wolontariuszek-orkiestry-j-owsiaka

 

komentarzy: 81

  1. Ja koło urzędu byłem na WOŚP bardzo krótko. Wszedłem na Nowy Targ gdy jakiś zespół skończył kawałek. Nagle wokalista zaczął swój wywód który brzmiał mniej wiecej tak: ‚ teraz piosenka religijna dla mocherów’ – myśle ooo będzie grubo – i faktycznie zaczyna śpiewać ‚islam islam uber alles’ . Nagrałem to Sobie bo nie wierzyłem co słyszę. Wróciłem do domu sprawdzam kto to śpiewał i czy słuch mnie nie mylił. W rzeczywistości piosenka nazywa się ‚pislam uber alles’ ale jestem niemal w 100% pewny że literki ‚p’ tam nie słyszałem. Wygooglowałem sobie tego jego mościa . Pierwsze co znalazłem to że owy wokalista opowiada o swoim związku 13-15 nastką (dwie strony inaczej pisały) mając 35 lat. Na tym zakończę. Jak zawsze WOŚP wspominałem dobrze wiedząc nawet że z tych 5 zł, 2zl mogą iść gdzieś na bok to czegoś takiego zaakceptować wstanie nie jestem.

  2. Nie cieszę się z kosy w Adamowiczu, bo nie takim wartościom hołduję. Nie będę się jednak oszukiwał, że poziom żalu w takich sytuacjach jest równy, bo bardziej żałuję śmierci od noża tego kierowcy TIR-a na berlińskim jarmarku.
    Przypomnę jedynie, że przez lata „czerwonoportkowiec” głosił hasło „róbta co chceta”. Podczas sporu z psiarnią i MSWIA wykrzykiwał, że jego imprezy są w pełni bezpieczne. Nie chcę nawet wspominać o Woodstokach, ale to na organizatorze spoczywa zapewnienie bezpieczeństwa. Jak działa to w praktyce? Na „ze wszech miar bezpiecznej” imprezie strefowanej (widownia, strefa pod sceną dla ludzi z identyfikatorami) wchodzi na scenę nikomu nie znany gostek bez identyfikatora, za to z kosą i robi to, co zamierzył. Równie dobrze zatem mógł wejść na scenę i zamiast noża mieć broń automatyczną z ostrą amunicją, z której zastrzeliłby kilkanaście osób z widowni, a drugie tyle (albo więcej) samo by się stratowało w panice.

    Odnośnie samej zbiórki, nie irytujcie się Ci, którzy wrzucacie do puszek Owsiaka. Nikt Wam tego nie zabrania, nie nakazuje i nie stygmatyzuje. Każdy ma wolną wolę. Dyskusja i krytyka w głównej mierze zogniskowana jest na cwaniactwie JO. 27 lat temu wpadł na pomysł, jak zbierać pieniądze od ludzi, samorządów i firm nie dokładając do tego ani złotówki, godnie z tego żyć i nie biorąc wprost z zebranej przez wośp kasy żadnych pieniędzy.
    Mechanizm jest prosty i wyglądał mniej więcej tak: poza fundacja wośp JO miał na siebie lub żonę zarejestrowane działalności gospodarcze. Te ich podmioty otrzymywały wyłączność na obsługę wośp np. medialną, techniczną, marketingową, księgową itp. Oczywiście jako odrębne podmioty wystawiały wobec wośp faktury za swoje usługi i to te pieniądze „legalnie” wyprowadzone z wośp stanowiły przez lata i stanowią źródło świetnego dochodu JO i jego rodziny. Do tego przez lata z zebranej kasy finansowane były (są) koncerty woodstokowe, na których „żadna przestępczość nie ma miejsca”.
    Kuriozalne jest też to, że w niektórych miastach zbierane było mniej pieniędzy, niż obliczono koszty, jakie na organizację poniósł miejscowy samorząd, tzn. jego budżet, a zatem mieszkańcy. Najgłośniej komentowany był chyba taki przypadek z najstarszego miasta w RP, Kalisza.
    Do tego dochodzą koszty takie jak czas antenowy w tv, radiu, funkcjonowanie w internecie, prasie itd. To nie działo się za darmo, bo takie usługi są wycenione niezależnie od tego, czy wośp za nie zapłacił, czy nie.
    Na przykładzie przywołanego Kalisza można postawić pytanie, dlaczego tamtejszy UM, zamiast ponosić koszt organizacji wośp np. powiedzmy w kwocie 100 000zł, w ramach której zebrano 80 000zł, nie wpłacił na NFZ tych 100 000zł jako datek celowy na zakup wskazanego sprzętu do wskazanych placówek medycznych lub sam nie zakupił takiego sprzętu i go nie przekazał. A tak deficyt z organizacji to – 20 000zł, a do tego z zebranych pieniędzy jeszcze najskromniej drugie tyle idzie na tzw. „działalność statutową” wośp, czyli per saldo zmarnowano 40 000zł ze środków przeznaczonych na „szczytny cel”.

    Dla jasności, wszelkie twierdzenia, że sprzęt jest kupowany ze środków wośp, to takie trochę nadużycie semantyczne. Czy wośp wygenerował te środki w ramach działalności gospodarczej? Nie. Faktycznym płatnikiem za jakikolwiek zakupiony sprzęt jest społeczeństwo w tej części, w której wpłaciło pieniądze. Fundacja wośp nie jest fundatorem, fundatorem są ludzie, którzy faktycznie kupują ten sprzęt i przy okazji utrzymują machinę JO.
    Jeżeli komuś to pasuje, proszę bardzo. Zapytałem kiedyś jednego znajomego owsiakofila, który rokrocznie wrzuca (-ł) do puszek, czy zamiast wychodzić na mróz mógłby mi dać 100zł, ja z tych pieniędzy przekaże 70zł na NFZ lub bezpośrednio któremuś hospicjum, a 30zł wezmę za fatygę, postawię za to 0,7 i wszystko mu udokumentuję.
    W odpowiedzi stwierdził, że musiałby być deblem, żeby tak zrobić.

    Na koniec mam tylko apel do tych, którzy szafują patetycznymi sloganami o uratowanym dzięki sprzętowi wośp dziecku, czy stawiają pytania o moralne prawo korzystania z takiego sprzętu szpitalnego (z naklejką wośp) przez osoby nie wrzucające do puszek lub krytykujące Owsiaka; fundatorem wszelkiego sprzętu z tymi naklejkami nie jest Owsiak, tylko społeczeństwo i to całe! Sprzęt był i jest kupowany z dobrowolnych datków ludzi, firm, samorządów (czyli lokalnego całego społeczeństwa) itp., a jedynie jego komercyjną zbiórkę prowadzi JO. Należy jednak pamiętać, że każdy z nas może wpłacić dowolne środki na szlachetny cel bez „marży za pośrednictwo”.

  3. Ja na to patrzę z innej strony. Sam zorganizowałem kilka mniejszych czy większych eventów w swoim życiu i wiem ile jest to organizacyjnej pracy czy stresu więc jestem w stanie sobie wyobrazić jak dużo pracy trzeba włożyć w organizację WOŚP i ja rozumiem, że jurek owsiak nie robi tego za darmo, że przystanek poland rock jest nagrodą dla „wolontariuszy” za włożoną pracę na rzecz orkiestry….Ale…No właśnie i tu pojawia się ale…..Gdyby J.O powiedział wprost, że on na całej tej zbiórce zarabia X czy Y i przy okazji jego żona też dostaje tyle i tyle, a dodatkowo sama organizacja tego wszystkiego + koncerty kosztowała X i Y to wtedy było by bardzo fair ale PR-owo to już by nie wyglądało dobrze bo skoro ponad 50% kasy jest prze..jadanych to coś nie halo i pewnie każdy by się zastanowił czy wrzucić następnym razem. Wszystko się rozbija o transparentność bo każdy chce wiedzieć na co idą pieniądze.
    Chcąc rozliczać innych zacznijmy patrzeć na siebie!!!

    1. Z tego co się orientowałem, Owsiak przedstawia sprawozdanie finansowe. Prawdą jest, że nie ma w nich wyszczególnionych honorariów jego i jego najbliższych, to jest ta właśnie kość niezgody, która w tej materii dzieli Polaków. Trzeba spojrzeć na to też z perspektywy, że jeśli Owsiak faktycznie na WOŚP ustawił się w życiu, to i tak doinwestował naszą służbę zdrowia takimi pieniędzmi, których nikt inny by nie był w stanie dać, choćby głosił wszem i wobec, że robi to całkowicie za darmo. Dyskusyjne jest zatem to, czy lepiej, jak szpitale mają i inne instytucje mają zakupiony sprzęt, ale ktoś też na tym zarobił, czy lepiej niech nie mają nic i nikt na tym nie będzie zarabiał.

    2. @Zygmunt …czy lepiej niech nie mają nic…. czy naprawdę uważasz, że jakby nie WOŚP to w szpitalach nie byłoby nowego sprzętu? Ja patrzę na to w ten sposób. Skoro Owsiak i jego rodzina na całym tym przedsięwzięciu całkiem sporo zarabiają. Jeśli sprzęt jest kupowany za nieporównywalnie większe pieniądze niż w przypadku zamówień rządowych. Jeśli do całej tej zbieraniny spore pieniądze dokładają samorządy i różne instytucje. To może okazać się, że gra nie jest warta świeczki. A przynajmniej nie na taką skalę, jak to zwolennicy pana O. przedstawiają

  4. Statystyczny Polak wpłacił w ubiegłym roku 3,3 PLN na WOSP, wiec zakładając ze w Gdańsku mieszka 500 tys osób, można przyjąć że wpłynęło 1,6 miliona PLN. Jeśli ktoś potrafił zorganizować taką machinę charytatywna, to znaczy ze nie jest fajtłapa i zwyczajnie godna pensja mu się należy.

  5. Widzisz Romek a kilka dni temu pisałeś, że PiS do bani… rozpoczàł się czas wyrzynania dzikich świń. We Wrocławiu też zarażone dzikie świnie biegają jeszcze zlewek korytkowych z ryja nie otrzepały a trzepią łbami na prawo i lewo bo wydaje im się, że są nietykalni i mogą przeginać palę bo są bezpieczni. Teraz zanim który ryj otworzy pewnie się trzy razy zastanowi.

  6. ..a Mnie osobiście ciekawi ile kibicow Śląska, tych do 20 lat (i nie tylko) tak bardzo się znających na prowadzeniu tak ogromnej fundacji i tak plujących jadem siedząc w fotelu i ciepłych kapciach, zostało przebadanych wośpowym sprzetem? Może to właśnie dzięki temu sprzętowi tak dobrze słyszysz co gniazdowy intonuje i tak mocno jesteś w stanie zdzierać gardło dla swojego Śląska.
    80% ?! ,ale kogo to dziś obchodzi. Jestem zdrowy, dzieci jeszcze nie mam, lub mam i wiem że słyszą i mówią dzięki sprzętowi wośpowemu, lecz i tak mam to w d… Bo jestem najmądrzejszy!

    1. Jeśli miasto Gdańsk wydaje ze swojej kasy ponad 100 tysięcy złotych na organizację WOŚP, a zbiórka z tego miasta, która idzie do kasy Owsiaka to 100 000 złotych, to tak naprawdę czyje to są pieniądze? Tym bardziej, że część tych zebranych w Gdańsku pójdzie na koszty obsługi WOŚP?

    2. Czyli że jak Caritas organizuje ciepłe posiłki dla bezdomnych a oni niczego nie dadzą na Caritas, to mają nie skorzystać i nie zjeść. Sprzęt sprzętem, ale on nie buduje szpitali ani nie płaci pensji lekarzom/lekarkom czy na personel pielęgniarski. Można się okładać argumentami w nieskończoność.

    1. Nie przemilczała. W głównym wydaniu wiadomości była krótka wzmianka o finale WOŚP. Domyślam się, że niezbyt często oglądasz serwisy informacyjne TVP.

  7. Dawno przeżułem temat. Cwaniak z Owsiaka jest i tyle. Najgorsze jednak jest to, że wtyka nos do polityki i urabia tych, którym coś tam powbijał do głów.

  8. Dopóki będą powstawać artykuły temu podobne, które będą dopingować do wpisów takich jak: xyz, zz top, niepoprawnie jakiś tam, to Gdańsk będzie się powtarzał częściej.

    1. Przeceniasz nas.
      Raczej powiedz coś o nagonce na Kaczyńskich (obu). Jak podczas spektaklu „Klątwy” ogłoszono zbiórkę na „odstrzelenie kaczki” trzeba było reagować. Albo jak to samo mówił Palikot. „Dożynanie watahy” Appelbauma, o pardon, Sikorskiego było „wporzo”?

    2. zz top mordy sobie nie wycieraj. Fajny band amerykański.
      Obłąkańczy wpis Nurowskiej! Przekazała myśliwym, gdzie jest „skuPiSko chorych, dzikich świń”. i Pokazała gdzie świnie można znaleźć.

    1. Nie, Owsiak się dobrze bawi. Oglądałem TVN, tam zabawa trwa, wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni. Jest dobrze, jest wesoło, kasa leci.

    1. Witam kolegę kapusia.
      Tak mam, że nawet jakbym miał czarne na białym, gdyby mi się Owsiak zwierzył w pokoju nagrań, to i tak bym tego nie wykorzystał we wskazany przez kolegę sposób.
      Ale jak widać kultura konfidenctwa w Polsce zaczyna zbierać pierwsze owoce.

      Matka Kurka (Piotr Wielgucki, kiedyś był lewkiem) powysyłał ileś tam zapytań do miast, gmin i powiatów ile z ich kasy idzie na organizację WOŚP. Mało kto odpowiedział, ale się okazuje, że jak już organizują, to wydają publiczne pieniądze. Na wynajem lokali, media, opłacanie ludzi zatrudnionych na tę okoliczność, opłacanie „bezpłatnych” artystów, użyczenie samochodów, paliwo do nich i dziesiątki innych rzeczy. Najwięcej z tych, którzy odpowiedzieli, wydał Gdańsk, ponad 100 tysięcy.
      Zbiórka w Gdańsku została opłacona przez UM, a całość zbiórki zebrał Owsiak.
      I tak jest we Wrocławiu, Trzebnicy, Oleśnicy, Oławie, Kłodzku, Wałbrzychu, Zgorzelcu, Nysie, a także Olsztynie, Suwałkach, Orzyszu, Ustrzykach, Świnoujściu i setkach/ tysiącach miast, miasteczek a nawet wsi.
      RZ

    2. @redakcja
      Jak policjant katuje, albo bezpodstawnie nadużywa siły wobec kibica, to dany kibic, który zaczyna „walkę” np. sądową staje się automatycznie kapusiem? Dać na psa to chyba żadna ujma? Jeżeli powyższe miałoby sens to czy walka z Owsiakiem jest donosicielstwem?

    3. @RZ
      Dla mnie problemem jest, że Owsiak jest złodziejem i gdybym miał czarne na białym konkretne dowody na niego, to myślę że spokojnie mógłbym z nim polecieć na wojnę i wiem, że u wielu osób miałbym poparcie. Patrząc na Owsiaka i syf jaki się za nim ciągnie atakując go nie czułbym się donosicielem, itp.

  9. Fajnie ukazany schemat działania WOŚP na przykładzie FOŚP .Znalezione w sieci.

    Zakładamy Fundację Opoki Świń Podkarpackich – w skrócie FOŚP. Rejestrujemy, piszemy statut i jako, że mamy „gadanę” oraz trafiamy na podatny grunt, bądź mamy kasę na reklamę zaczynamy zbiórkę. Z miesiąca na miesiąc wpływy rosną, z roku na rok stajemy się sławni, zbieramy coraz więcej i nagle okazuje się, że temat chwycił na dobre a efekt skali spowodował, że przychody są całkiem fajne. Skoro jesteśmy tak zajefajni, to należy nam się parę złotych z tytułu zarządzania – oczywiście formalnie jesteśmy zatrudnieni jako zarządzający FOŚP-em, ale za te marne 13 tysięcy brutto ciężko przeżyć, tym bardziej, że pani w todze mówi, że dycha to dobre pieniądze ale na prowincji. Co robimy zatem?

    Zakładamy dwie, trzy, cztery firmy krzak – spółka z o.o., minimalny kapitał założycielski. Powiedzmy, że pierwsza nazywa się Słonik Mały – jego prezesem zostaje nasza dziewczyna (od kopa dajemy jej 12tys, brutto poborów – w pełni legalnie, z pełnym ZUSem), drugą nazwiemy Bananik Wielki. Jej prezesem czynimy naszego asystenta a prywatnie zięcia. On też zasługuje na dziewięć tysięcy dziewięćset brutto. Wreszcie ostatnia firma, nazwana Niebiański Haczyk skupia resztę członków zarządu FOŚPu na pensjach od 6 do 9tys brutto. Chodzi o to, żeby brali kasę i trzymali mordy w kubłach, bo im się koryto urwie. Zaraz, zaraz, a skąd przychody tych spółek? W dodatku legalne! Jak to skąd? Ogłaszamy przetargi, które wygrywają bądź Słonik Mały, bądź Bananik Wielki a jak grubo wszystko leci to liczni ich poddostawcy, którzy za dość wygórowane pieniądze dostarczają kupowane celem ratowania Podkarpackich Świń uprzęże zdrowotne! Uratowaliśmy przecież już dziesiątki świnek, więc każdy kto zarzuci nam nieuczciwość jest kanalią i basta! Czy ktoś jeszcze czegoś nie rozumie?

    W ten sposób spokojnie omijamy status fundacji, który mówi, że koszty wynagrodzenia zarządu nie mogą przekroczyć półtora procenta dochodu. Dlaczego tak mało? No bo to fundacja, więc aby zamknąć mordy wszelkich malkontentom ustalamy ten skromny próg jako wynagrodzenie za własny wkład, pomysł, harowanie po nocach itp. Oczywiście dochód fundacji jest liczony po odjęciu kosztów a za generowanie tychże odpowiadają Słonik Mały, Bananik Wielki i Niebiański Haczyk. Teraz może nas kontrolować dowolny UKS, NIK czy nawet ojciec Rydzyk a i tak w papierach wszystko będzie grać. Są koszty? Są! Uzasadnione? A jakże! Przetargi były? Jasne, że były (że skrojone pod konkretne firmy jest nie do udowodnienia – BTW, dzień dobry Panie Kijowski). Księgowo wszystko się zgadza a jeśli chodzi o sumienie? Hmmm kicha. Ale nie przejmujmy się – racjonalizacji i wyparcie czekają za rogiem! Po pewnym czasie okazuje się, że jakieś wyrzutki społeczne, które zauważają, że jakiś mistrzu pod pozorem dobroczynności rżnie ich pobratymców w tyłek i to bez wazeliny zaczynają dokuczać! Żądać rozliczeń, transparentności! Spokojnie. Obroty mamy tak duże, kontrahentów i zleceniobiorców tak wielu, w tym z pierwszych szpalt gazet i TV, że spokojnie sobie poradzimy. Ostatecznie dadzą nam Nobla, żeby do końca zamknąć mordy pieniącym się nieudacznikom!

    Sprawa prosta jak drut, bezpieczna, w pełni legalna. Na zakończenie jeszcze jedno – nie mam NIC przeciw NEPOTYZMOWI w firmach prywatnych, finansowanych z przychodów z działalności gospodarczej! Niech żona właściciela zarabia nawet 100tys. miesięcznie, córka jako dyrektor finansowy 60tys. a zięć po turystyce jako specjalista od marketingu 35 tysi. Nie mniej jednak w firmach, fundacjach, organizacjach finansowanych z datków innych ludzi czy z podatków (państwo) nepotyzm jest czystej wody skurwysyństwem i nie ma to żadnego usprawiedliwienia. No. To chyba na tyle nim mi żyłka w dupie pęknie, że muszę w tym czymś pływać na co dzień…

    Pozdrawiam

    Themaskator

    PS: Gdyby ktoś powiedział, że tniemy gałąź pod przedsięwzięciem, które ratuje Świnki w Podkarpackim, możemy powiedzieć, że kłania nam się efekt skali. Całe społeczeństwo wydaje na leczenie świnek 70 miliardów złotych rocznie, podczas gdy my zbieramy 50 milionów co stanowi promil tej kwoty. Nie szkodzi, wystąpimy wówczas w TV i opowiemy, że bez nas Świnki by zdechły, my jesteśmy niezbędni, potrzebni i zajebiści a krytyka to PIS pomiot, bezzębne złośliwce i pokurcze. Chciałbyś się czuć jak pokurcz? Dobranoc mówi manipulacja.

    źródło :
    http://themaskator.pl/2017/03/01/jak-sie-tlucze-kase-na-fundacjach/#more-2650

  10. Wrzucałem, wrzucam i będę wrzucał. I niech nawet część z tego trafia do kieszeni Jurka. Przynajmniej robi coś dobrego. I może być nawet komuchem. Nie interesuje mnie, jakie ma przekonania polityczne.

  11. Ja nie wrzucam. Nie ze względu na Owsiaka, ale ze względu na te „młode, naiwne, zmarznięte istoty”. Już z jakieś 15 lat temu, młodszy brat mego kumpla, który był wolontariuszem, otwarcie mi powiedział, że najnowszy telefon kupił sobie z tego co wyciągnął z puszek, podobnie jak połowa jego kumpli. Parę lat temu od innego eks-wolontariusza, z zupełnie innej części kraju usłyszałem to samo, że dla niego i wielu jego znajomych bycie wolontariuszem WOŚP, to była okazja do „zarobku”, że w szkole wręcz się przechwalali kto najwięcej „zarobił”. Nie wiem jaka jest skala tego procederu, możliwe że większość wolontariuszy jest uczciwa, ale przynajmniej niektórzy po prostu część kasy z puszek podbierają dla siebie. Dlatego właśnie nigdy nie dałbym na WOŚP (a w każdym bądź razie nie do puszki).

    1. Zawsze możesz zrobić przelew. Są inne sposoby wsparcia WOŚP, niż tylko wrzucenie czegoś do puszki w dniu finału. Jak ktoś chce to da, a jak nie chce to nie da. Nie ma przymusu i nie ma też wymówek.

  12. Nie na temat.Ważna informacja. Prelekcja profesora Szwagrzyka we Wrocławiu. 15 stycznia,wtorek, godzina 17 Sala sesyjna Dworca Głównego PKP. Organizator Duszpasterstwo Kolejarzy.

    1. I za twoje (specjalnie z małej litery bo nie okaże ci szacunku) wrzucanie do puszki będzie ćpanie na Woodstocku, będzie jąkała kręcił lewiznę, lewaki będą się cieszyć i „jechać” po tych co są po prawej stronie.
      Przedstaw mi jakiś argument ZA…

    2. ~XYZ
      Nie mam zamiaru kogokolwiek przekonywać, ani przedstawiać jakichkolwiek argumentów. Nie oczekuję szacunku z Twojej strony. Podkreślenie o pisaniu o mnie małą literą świadczy tylko o Tobie. Cieszę się, że to nie jest mój problem.

    3. Tak jak myślałem, argumentów nie masz ale szerzysz…
      Proponuję: weź kilkanaście kredytów, zastaw nieruchomości i wszystko wrzuć do puszki. Jąkała będzie dumny że znalazł leszcza i może skorzysta na tym kilka placówek szpitalnych. Wszyscy szczęśliwi i ty dumny. Tak więc do dzieła…

  13. Myślę, że artykuł powinien ograniczyć się do słów: „wszakże przymusu wrzucania datków nie ma”. Kto chce, to wrzuca, kto nie chce, niech nie wrzuca. Od razu zaznaczę, że ta orkiestra jest mi obojętna, jest to jest i tyle. Nikt nie broni zorganizować takiego wydarzenia, z którego całość pójdzie na wyznaczony cel.

    1. „z którego całość pójdzie na wyznaczony cel” – dla uściślenia, chodziło mi o te wszechobecne zarzuty, że z zebranych przez wośp pieniędzy tylko część idzie na „szpitale, leczenie itp., to niech ci narzekający zorganizują taką imprezę, z której 100% przeznaczą na te, czy inne cele. Nikt nikomu nie broni zrobić konkurencji dla wośp-u.

  14. Czekam na podobny artykuł dotyczący wszelkiej maści innych zbieraczy (np. tych coniedzielnych). Oni nawet grosza na sprzęt szpitalny nie dają tylko na siebie biorą. Można różnie patrzeć na działalność Owsiaka ale nie oszukujmy się każdy kto tu wchodzi świętym nie jest i nie każda złotówka była „uczciwie” zarobiona. No i przecież nasze środowisko też zbiera. Nie chcesz to nie dawaj, chcesz to daj. Twój wybór na co swoje pieniądze wydajesz i kto na tym zarabia i co z tą kasą robi i kogo w to wciąga. Każdy jakoś rodzinę musi utrzymać.

    1. Trochę obiektywizmu. Ci „coniedzielni zbieracze” (jeśli mamy na myśli tych samych „zbieraczy”), z tych datków również utrzymują ośrodki misyjne w różnych częściach świata, a w tych ośrodkach są szkoły, szpitale, ośrodki zdrowia. Prowadzą domy dla samotnych matek, pracują w hospicjach, organizują stołówki dla ubogich, itd. Wiadomo, 100% datków nie idzie na te cele, jest dużo liczba osób która się z tego utrzymuje. Mimo to, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

    2. Dla mnie każdy zbieracz to zbieracz, bez różnicy, umówmy się trzeba mieć chyba w naturze trochę żebractwa żeby to robić. (miał tu się pojawić zacny rzeczownik na C określający przynależność etniczną ale biorąc pod uwagę obecny cyrk z walką z mową nienawiści i pilną potrzebę wykazania się przez rządzących w roku wyborczym trochę odpuściłem). Nauczyłem się nie włazić nikomu w sposób zarabiania. Tylko rozwala mnie jak jeden żebrak drugiemu wytyka żebranie.Wygląda to podobnie jak „wrestling” polityków o to samo koryto, po wydarzeniach z niedzieli osiągnął chyba granicę absurdu. Chciałbym przeczytać tu taki artykuł o żebractwie, znając cięte pióro redakcji byłby dobry.
      nie oszukujmy się, zarówno Owsiak prosi o pieniądze jak kościół, jak ten bloger co z Owsiakiem walczy. politycy zbierają datki, składki siatki i cała reszta ludzi na te czy inne cele. I nie udawajmy, że każdy się rozlicza z zarobków jak Bóg przekazał. Świętych nie ma, chociaż ludzie sobie pomagają. Tylko wnerwia mnie to że ktoś próbuje mi wmówić że świętym jest i tylko to. Nie jest, tylko zbiera ze znanego tak naprawdę tylko sobie powodu. Sprzęt w szpitalu jest, to fakt, że są misje, że jest Caritas itd to fakt. że trochę z tortu wszyscy biorą za robirnir przy z tym wszystkim to też fakt. mnie to nie razi. Tylko niech nie gadają wszyscy że nic z tego nie mają wskazując jednocześnie kto ma.

    3. Z tym, że Wielgucki, ten od tropienia Owsiaka, oficjalnie zbiera na siebie. Czyli przynajmniej nie kłamie.
      RZ

    4. Dzięki za przypomnienie.To fakt, tu nie ma ściemy, ale jego forma do mnie nie przemawia. Za bardzo mi zaczął przypominać jakiegoś szeryfa na Dzikim Zachodzie. albo lepiej ostatniego sprawiedliwego który walczy w mieście Owsiaka. Ile można o jednym typie pisać. A jak się okazuje koryto pt „dotacja” chyba ma się dobrze we wszystkich wspomnianych przeze mnie przypadkach. No i rodzą się kolejne jak grzyby po deszczu. Są już fundacje od królików, zaraz pewnie od dzików powstanie, może jak odnajdę w sobie romski pierwiastek to sam ją założę. Ostatnio i tak żyję w wariatkowie. Adamowicz przecież do pisu został pośmiertnie wpisany. Brakuje tylko żeby mu medal teraz dali.

    5. A kogo Ci przypomina Schetyna, który teraz jest „najlepszym przyjacielem” Adamowicza, a jeszcze niedawno go wyp… pozbył się z list PO?

  15. Jak co roku, przerabiamy ten sam scenariusz. Im więcej tego typu napastliwych artykułów tym Wośp zbiera więcej kasy. Taka przekora Polaków i wiara, że jest to słuszna inicjatywa. Ile warte jest jedno życie, szczególnie to najmłodsze? Bezcenne? I to jest odpowiedź na tego typu głosy. Nielubiane tu J. Kuroń, rzucił kilkadziesiąt lat temu hasło: nie palecie komitetów, budujcie własne. Panie Romanie, nie okładajmy bejsbolem innych, róbmy swoje, tak jak powiedział ksiądz, szef Caritas, miejsce znajdzie się dla wszystkich.

  16. Prędzej własnoręcznie odetnę sobie cyrklem własne przyrodzenie, niż dam choćby złamanego grosza na tego komucha.
    Stop Wielkiej Orkiestrze Satanistycznej Pomocy!

    1. @Miodek 9028 i @Paw Gdy się ma twardo przed samym sobą postawione zasady i dążenia, to choćby nie wie co, to trzeba się ich trzymać. Ja tak czynię. Za kasę Owsiak może kupować sprzęt i inne takie. Ale honoru i zasad nie da się kupić. Są one bezcenne. Ja je mam. Stąd łatwo mi jest dotrzymywać słowo.

  17. Niestety, ale nawet jak nie wrzucasz do puszki, to i tak się dokładasz. Wszak finały są finansowane z pieniędzy samorządów, a więc naszych wspólnych. Także Juraś ma koszty niemal znikome, a co za tym idzie większy zysk.

  18. Nie interesuje mnie ile na tym zarobił Jurek Owsiak, interesuje mnie ile dzięki tej akcji jest sprzętu w szpitalach, interesuje mnie ile dzięki tej akcji zostało uratowanych dzieci a jeżeli zostało uratowanie choćby jedno to warto pomagać WOŚP

    1. Jest różnica w szpitalnym sprzęcie pomiędzy tym „zakupionym” przez WOŚP a tym który ma tylko przyklejone serduszko ? Różnica jest taka że orkiestra zarabia podczas zbiórki ok. 50 milionów z czego zaledwie 30-35% trafia w postaci sprzętu do szpitali , gdy z ramienia Państwa poprzez NFZ trafia do służby zdrowia 70 miliardów !
      WOŚP np. kupuje łóżko szpitalne za 2050 zł. w czasie gdy takie łóżko bez obniżki z powodu hurtowego kupna , można zakupić za 359 zł. Oto kwintesencja działalności Jurka .O.

    2. nabiłem Marcinowi parę „lajków” by wiedział, że jest promowany. Odświeżanie tego stęchłego kotleta, świadczy tylko o chorobie naczelnego. Czemu ma to służyć? w rządowych mediach już go nie ma, bilbordów też już nie widzę. Reklamę Romku robisz?

    3. @Kolego Pocisk. NFZ to nie najlepszy przykład. Z budżetu państwa trafia do NFZ, jak piszesz, 70 miliardów złotych…I co się z nimi dzieje? Przecież to ogromne pieniądze. Dlaczego w takim razie, płacąc regularnie składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne muszę czekać w kolejce do kardiologa czy na rehabilitację ponad pół roku. Składka zdrowotna płacona przeze mnie to ponad 3 tys. złotych rocznie. Mało choruję i bardzo rzadko korzystam z usług służby zdrowia, ale jak to już nastąpi, to za serię zabiegów rehabilitacyjnych będę musiał zapłacić ponad 300 zł, albo czekać pół roku w kolejce. Na poważniejsze zabiegi czeka się latami. Co się dzieje z tymi miliardami, skoro limity zabiegów refundowane przez NFZ wyczerpują się już w kilku pierwszych miesiącach danego roku?

  19. Prawda zawsze wyjdzie na jaw, od pewnego czasu tłumacze to wszystkim co napisałeś. Czy dociera?chyba potrzeba czasu, wszak ludzie patrzą na masę sprzętu,który został zakupiony. Było by więcej! Nie zawsze dociera.

  20. Mrówki Całej już nie ma. Przemieniła się w Naszą Sprawę. A jako homolub, to niby gdzie ma mieszkać jak nie na strzeżonym przed czarnymi, muslimami, faszystami osiedlu.

Pozostaw odpowiedź zz top Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *