Inne intencje

 Ostatnio na Fanie ukazał się artykuł o tym, że inicjatywa zjednoczeniowa Ruchu Narodowego, Wolności, Pobudki i Skutecznych (Winnicki, Korwin-Mikke, Braun i Liroy) została wyśmiana w telewizji publicznej.
Tak było, a z faktami się nie dyskutuje.
Natomiast nie zgadzam się co do intencji dziennikarzy obśmiewających. A przynajmniej jednego.
Marcin Wolski najlepsze lata ma już za sobą. Wciąż żyje swoim flagowym pomysłem, jakim było odgrywające istotną rolę w życiu politycznym Polski „polskie ZOO”. Na wzór starego pomysłu postanowił zmontować szopkę noworoczną, którą TVP wyemitowała, lecz jej jakość była taka, że mało kto ją zauważył. A „sam szef”, czyli Jacek Kurski pozwolił sobie ją publicznie skrytykować.
Wolski, który swoją przeszłością udowadnia, że potrafi się dostosować do każdej sytuacji, zniewagę przełknął, ale postanowił się na swój sposób odegrać. Za cwany jest, by oficjalnie pokazać, że pokazała się alternatywa dla rządów, które wystawiają na odcinek medialny takiego Kurskiego, więc w jedyny dostępny sposób, tak by się nie narazić obecnym trendom panującym w TVP, pokazał w swoim programie „W tyle wizji” ową alternatywę. Nieszkodliwie się z niej naśmiewając.
W innej formule porozumienie RN&W&P&S ukazać się w mediach propisowskich nie może. Z tej prostej przyczyny, że ta koalicja stoi kością w gardle prezesa PiS, który nie wyobraża sobie niczego znajdującego się na prawo od jego formacji.
W mediach zdominowanych przez PiS bardzo wiele się można dowiedzieć o tym, czy i na jakich warunkach PO przytula Barbarę Nowacką, jakie są konsekwencje niezależności Biedronia, twarz komunisty Zandberga też musi zostać pokazana przynajmniej parę razy dziennie, lecz informacji o ruchach zjednoczeniowych na prawicy ani o nowo powstającej partii Rydzyka wspominać nie wolno.
To, co się pokazuje w mediach pisowskich doskonale oddaje obecne nastroje kierownictwa partii. Czego się boją, tego nie pokazują (w/w ruchy na prawicy), lub pokazują w negatywnym świetle (PO, .N, PSL, lewactwo). Natomiast dla tych, których chcą do siebie przyciągnąć, czyli elektoratu na prawo od siebie, wysyłanę są niewerbalne sygnały. Stąd wziął się Andruszkiewicz w rządzie, stąd również skompromitowany, jednak przez niektórych wciąż uważany za narodowca Marian Kowalski zalicza powrót na ekrany TVP Info.
degrelle, fot. kwejk.pl

komentarzy: 72

  1. @CICHB Narodowy socjalizm to ideologia a nie partia NSDAP… i mimo tego, że oficjalnie się tak nie nazywa jego wszelkie znamiona można było zaobserwować na początku XX wieku w zagłębiach robotniczych wokół Sosnowca, Zawiercia, StrzelecOpolskich, Kędzierzyna, Raciborza, Zawadzkiego, Zdzieszowic z rejonów w których Polscy Socjaliści walczyli z Niemieckimi kapitalistami posiadającymi fabryki i kopalnie na Górnym Śląsku… Socjalistą był Piłsudski aleskoro walczył o Polskę z Komunistami więc musiał być Narodowym Socjalistą mimo tego że jego partia nazywała się PPS a nie NSPPP… Narodowym Socjalistą był również Mieczysław Moczar choć niektórzy jego czystkę w PZPRuważają za robotę Ruskich którzy kipieli z nerwów po przegranej przez Egipt wojnie 6 dniowej z Izraelem lub jeszcze lepiej, że cała akcja była przeprowadzona po to, żeby Żydzi mogli spokojnie wyjechać z Polski na zachód (ta wersja będzie Ci pewnie odpowiadać najbardziej bo Żydzi robią z Gojami co chcą i rządzą światem bo są „wybrani”… No i najmądrzejsi, armia izraelska najlepsza a Mossad zamiata wszystko na całym globie)… Nie mniej jednak Moczar nienawidził Żydów jeszcze z czasów Wojny a jego BCh a później AL likwidowała Żydów leśnych tułaczy.
    Przy Moczarze się nie upieram bo za mało na jego temat wiem. Faktem jest całkowite zerwanie przez PRL stosunków dyplomatycznych z Izraelem po 1968 roku. Natomiast obecny systemteż nosi znamiona narodowego socjalizmu… choćby dlatego, że nastąpiła blokada kolonizacyjna dla kolorowej dziczy z Azji i Afryki. TVP prowadzi skuteczną politykę informacyjną. Dodatki socjalneobejmują dużą część obywateli… poprawia się infrastruktura państwa, maleje bezrobocie… cały 2018 rok był rokiem patriotyzmu polskiego jakiego nie było od upadku PRL… to jest Narodowu Socjalizm i niema to nic wspólnego z Niemieckim Nazizmem i NSDAP

  2. Powiem Ci @CICHB, że muzeum Polin to fajny patent… oficjalnie finansowany pół na pół budżet państwa… przedsiębiorcy… ponoć kosztował 320 mln zł. a biznes dołożył 150 mln… Jan Kulczyk oficjalnie dał 20 mln… a po odsprzedaży VW Polska w dziwnych okolicznościach miał „po cichu” dorzucić 100 mln…
    Dlaczego z 900 mln złotych za jakie odsprzedał VW Polska VW A.G. Chciał na muzeum dorzucić 100 ? Tego się nigdy nie dowiemy. Po sprzedaży VW Polska Kulczyk poleciał do najlepszej kliniki na świecie w Wiedniu…. żeby zacerować sobie torbę. Klinika dla najzamożniejszych tego świata. Szejkowie, politycy, biznesmeni, pilnowane wszystko jak Sztab Główny GRU. Kulczyk bal się operować przepuklinę w kraju więc pojechał do Wiednia… w zasadzie poleciał bo klinika ma prywatne lotnisko i własną stację metro. Operacja się udała… pacjent się wybudził a trzy dni póżniej jak miał opuszczać klinikę nagle zmarł lub jak to mówią towarzysze czekiści pagibł. Zorientowani w temacie mówią, że 100 baniek Janek Kulczyk pod stołem dał koszernym bo liczył na opiekę Mossadu po tym jak się dowiedział że ruskie na niego wydały wyrok. Za co ?!? Rezydent rosyjskiego GRU… ten „opiekun” premiera Oleksego miał prowadzić tajne rozmowy właśnie w Wiedniu na temat strategii sprzedaży gazu przez gazociągi biegnące przez Europę wschodnią. Co proponowano Kulczykowi tego nie wiadomo. Pewnie to co robiła spółka Badimpex z Guzowatym czyli pośrednictwo w transakcji i pranie pieniędzy ruskiego wywiadu. Kulczyk, który nie musiał ukraść pierwszego miliona dollarów, żeby zostać biznesmenem III RP tylko dostał od UB i GRU wydawał się Auganowowi „pewnym kontaktem”… ale Janek Kulczyk śledzony przez WSI… musiał niestety zdać relację ze spotkania Ministrowi SW Siemiątkowskiemu… o czym dowiedział się oczywiście Auganow. Sprawa się rypła. Więc Janek Kulczyk rzucił kasą na Polin. Potem zarządał spotkania z przedstawicielami Izraela.. i poprosił o opiekę… bo nasłuchał się katolickich bredni o wielkim Izraelu i potężnym Mossadzie. Tak go nieudacznicy z Mossadu bronili, że gryzie piach od paru lat. A miliarderem był… mimo tego, że niczego nie odkrył, nie wynalazł, nie stworzył…a kasę miał z wałków i oszustw. Tyle mogą żydy… i nie ważne czy z USA czy Izraela. Takie same „strachy na lachy” ciśnie Gazeta Warszawska brukowiec taki jak Fakt lub GóWno. Prosty zabieg socjologiczny. Wystrasz swojego czytelnika a uzależnisz go od siebie… i wpędzisz w schizofrenię.

    1. Jest też taka teoria spiskowa mówiąca o tym, że Kulczyk żyje sobie zadekowany właśnie przez mossad w bezpiecznym i komfortowym miejscu.

  3. @RZ
    @RZ
    Nie doszukuje się, oceniam przy użyciu kryteriów takich samych dla każdej komentowanej kwestii.
    Wiesz, nie chcę kruszyć kopii o ocenę w sytuacji, kiedy idea jest zbieżna. Pozostanę przy opinii, że w publikacjach i komentarzach wiele rzeczy przejaskrawiasz i czasami antycypujesz, posługujesz się aksjomatami, czym zacierasz różnicę między komentowanymi zdarzeniami zaistniałymi, a scenariuszami przewidywanymi.
    Ja koncentruję się na faktach wywołujących jakieś skutki i je oceniam oraz na ew. hipotetycznych scenariuszach, podejrzeniach, przewidywaniach i też je oceniam. Staram się jednak rozgraniczyć fakty od spekulacji.
    W tej materii powiedziane/napisane zostało już chyba wszystko, a od samego mieszania herbata słodsza nie będzie.

    1. @Pietras
      Jesteś wytrawnym graczem, choć nasze opinie czasami się różnią. Nie wiem, jakiej odpowiedzi ode mnie oczekujesz? Uważasz, że skoro były dowody na jego szpiegostwo (a zastosowanie 3 m-cy aresztu zdaje się to uprawdopodabniać), to dla idei niedrażnienia Komunistycznej Partii Chin należało odpuścić?
      A może poza niczym nie podpartymi podejrzeniami masz wiedzę, poszlakę, że nie było szpiegostwa, a jedynie zrealizowanie fanaberii administracji amerykańskiej?
      Tak naprawdę h… mnie obchodzi, co pisze o nas lewacka część prasy amerykańskiej (często pod dyktando „lady” Applebaum), czy prasa niemiecka albo żydowska. Dziwię się, że Ciebie to martwi i jest wyznacznikiem czegokolwiek.

  4. Premier Szydło na konferencji partii, tego POwskiego groma Gowina :” Zwalczyliśmy mafie VAToskie które oplotły Polskę”,to fakt. Ale pozwoliliście by,w miejsce mafii VAT, żydowskie mafie jeszcze mocniej ją oplotły.Jak na przykład sekta i mafia Chabad Lubawicz.

    1. Bosak obrał złą formę przekazu. Dziwi, że tak doświadczony polityk dał się złapać w tak głupi sposób. A szum w propisowskich mediach jest naturalny. Nazwijmy to delikatnie: obawa.
      RZ

    2. @RZ.
      Lewaki też czytają prawicowe gazety i piszą na forach. Michnikoszczyny w skowronkach.Lepszego prezentu nie dostali.

    3. Oczywiście. Tyle, że lewactwo czepi się wszystko i wszystkiego.
      Natomiast propisowski jazgot w tym wypadku jest symptomatyczny. Niestety.
      RZ

    4. A teraz dla odmiany ja przejaskrawię; zważywszy na fakt bagażu doświadczenia politycznego oraz niewątpliwego wysokiego poziomu intelektualnego uważam, że Krzysiek Bosak popełnił wielkie faux-pas, a usunięcie wpisu z portalu tylko to potwierdza. Jego tłumaczenie ma znikomą wartość merytoryczną, ale co tam, lepiej zogniskować krytykę na reakcję PIS-u. Pomimo szacunku dla Bosaka uważam, że dokonał tym wpisem samozaorania, podobnie jak niedawno Franck Ribery (choć tamten przegiął totalnie).

      Takich właśnie „potknięć” obawiam się u tzw. nowej inicjatywy politycznej. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że na obecny czas szczytem jej marzeń może być przekroczenie 5% (jeżeli to koalicja partii, to chyba 7%) i wprowadzenie jakichś posłów do Sejmu, a już over the top tych marzeń może być to, żeby obecnej władzy po wyborach zabrakło właśnie takiej liczby mandatów, żeby móc próbować zrealizować przynajmniej część elementów własnej polityki przez tę inicjatywę.
      Jednym durnym wpisem Krzysiek Bosak dostarczył obecnej władzy argumentu pozwalającego go porównywać w tej kwestii np. z Różą Thun-Hohenstein coś tam, Bonim, czy innym Lewandowskim. Czy to wina PIS-u, że podsunięto im pod nos taki argument, czy raczej tego, który to zrobił?
      Nowa inicjatywa, jeżeli dostanie się do Sejmu i chce mieć jakąkolwiek szansę wpływu na politykę oraz realizację części swojego programu (bo chyba o to chodzi), to chyba jest świadoma, że może to zrobić tylko w późniejszym ew. porozumieniu z PIS-em. Po co zatem rozpoczynać ew. wojnę?
      Jeżeli w jesiennych wyborach obecna Zjednoczona Prawica dobędzie >230 mandatów, to wszelkie dywagacje nie mają sensu. Jeżeli natomiast zdobędą <230 mandatów, to będą musieli z kimś się dogadać, a to w konsekwencji spowoduje możliwość ew. zaistnienia od wielu, wielu lat możliwości realnego wpływu na politykę przez twór polityczny pozycjonowany na prawo od PIS-u. Niech tego nie zmarnują na starcie, bo chyba na rządzenie samoistne nowa inicjatywa nie liczy, a do koalicji totalsów raczej jest im dalej.
      Gdybym dzisiaj miał obstawiać, to uważam, że obecny obóz władzy wygra uzyskując bezwzględną większość, a nowa inicjatywa nie przekroczy progu wyborczego (jeszcze nie w tych wyborach), ale to jest polityka i jeszcze 9 miesięcy do wyborów, zatem wszystkie scenariusze pod uwagę powinni brać zarówno PIS, jak i nowa inicjatywa.

    5. @RZ
      Wiesz, jak mało kto z nas, że przekaz medialny cechowany jest takimi elementami, jak m.in.: cel, treść, forma. Cel omawianego przekazu Krzyśka Bosaka jest mi nieznany i niezrozumiały. Odnośnie treści, to czy nie byłoby obiektywne i sprawiedliwe ocenienie jej po prostu jako doj…nie do pieca? Ty skoncentrowałeś się jedynie na chybionej formie.
      Przy ocenie ostatnio omawianego przekazu „W tyle wizji” koncentracja była na treść przekazu. Gdzie tu konsekwencja?

    6. @Zi Zi mnie to nie dziwi… jak można opluć PiS wszyscy „totalsi” z Ruchem Narodowym włącznie zrobią wszystko. Jakby doszli do władzy zaraz będą starali się, żeby ściągnąć do Polski wszystkich prześladowanych chrześcijan z Afryki…. PiS jak zobaczył jak wyglądają chrześcijanie z Erytrei szybko się wycofał… RN się nie cofnie….Na pewno…

  5. @Antykomuch Naprawdę PiS Włazi i żydom i amerykanom w 4 litery,sprowadza imigrantów,i robi sobie tu swój prywatny folwark.To jest nadal IIIRP(lepsza od tej której był,ale jednak) ,której PiS,PO,SLD,PSL i inni są strażnikiem.Taka jest prawda,w związku z tym staną przed sądem,w prawdziwie wolnej i niepodległej Polsce.Tak mi dopomóż Bóg.

    1. @Pietras
      szanuję każdą troskę o dobro RP, ale argument, że „tak faktycznie jest, bo ja tak uważam” jest wyrażeniem przekonania/oceny/opinii, a nie przedstawieniem faktu lub nawet tezy z racjonalna argumentacją.
      Takiego sposobu przedstawiania i wymiany stanowisk staram się unikać, a Tobie na to odpisuje tylko z racji tego, że jesteś dosyć mocno zaangażowany w „życie” FAN-a.
      @RZ
      Romanie, widzisz, taki wpis jest przykładem Twojego „płodu” werbalnego, o których wcześniej pisałem. Teza bez żadnej racjonalnej argumentacji przedstawiana jako rzekomy fakt, to jest właśnie to. Brak jakiejkolwiek różnicy między dyskusją o faktach, a antycypowaniem. Można tak dalej, ale w jakim celu?

    2. @Pietras
      Nie, nie, to nie były i nie są żadne żarty. O właśnie, o to mi chodziło, o opisywanie stanu rzeczywistego (np. „…boję się, że z tego może coś złego wyniknąć…”), a nie tak, jakby już coś złego wniknęło.
      Trzeba być też konsekwentnym i skoro chyba wszyscy krytykujemy próby wp…nia się obcych władz w nasze sprawy i ew. uległość polskich władz na jakiekolwiek lobbowanie/wywieranie wpływu/naciski innego państwa na nasze decyzje, to tak też należy zachować się w tej sprawie i dyplomatycznie dać to do zrozumienia władzom Iranu, że żaden Pers nie będzie nam mówił, co możemy, a czego nie. Najlepiej sprzedać to dyplomatycznie, że jako organizator będziemy obiektywni i zamierzamy przedstawić również okoliczności przemawiające na rzecz Iranu.

      Niestety, polityka międzynarodowa jest grą interesów i czasami nie da się stać w szpagacie, tylko trzeba wybrać zero-jedynkowo.
      Nie znamy faktycznych okoliczności wyboru Polski jako miejsca organizacji tej konferencji. Nie wiemy, czy myśmy to to jakość szczególnie zabiegali, czy nam to zasugerowano, a myśmy się zgodzili, dlatego do decyzji o zorganizowaniu tego u nas mam podejście ambiwalentne.

      Pamiętaj też, że d… zawsze będzie z tyłu, a wszystkich nie zadowolisz. Dostaliśmy organizację prestiżowej konferencji międzynarodowej pewnie z udziałem liczących się graczy. Źle. Mogła być sytuacja, że np. wśród powiedzmy 15 państw zabiegających o jej organizację Polska przegrałaby z Czechami, Luxemburgem, Słowenią, Portugalią, Chorwacją, czy Maltą. Też dla części obserwatorów byłoby źle.

    3. @antykomuch
      Naprawdę nie rozumiesz, że ta antyirańska konferencja to żaden prestiż, a jedynie kłopoty?
      Nie było „chcących ją zorganizować”, bo nikt normalny nie chce zadrażnień z Iranem. Po co one komu?
      Ale są tacy, którym można wcisnąć najgorszy chłam jako „samo złoto”.
      Ty usprawiedliwisz wszystko.
      Ciekawe, czy gdyby konferencję o niemieckim zagarnianiu greckich wysp i lotnisk zrobiło w Polsce PO, również byś dostrzegał pozytywy takiego spędu?
      RZ

      PS Tak naprawdę, to na tej konferencji wygrywa Izrael. To też powinno dać Ci do myślenia.

    4. @RZ
      Romek, proszę, graj fair. Pisząc, że ja usprawiedliwiam wszystko (mam szczerą nadzieję, że wiesz, że tak nie jest) wytrącasz możliwość rzeczowej dyskusji, a chyba nie o to Ci chodzi.
      Nie zamierzam zmieniać swojej oceny obecnego państwa irańskiego tylko dlatego, że krytykując je lub podejmując jakiekolwiek działania wbrew woli jego władz rzekomo (przynajmniej PR-owo) sprzyja się władzom państwa izraelskiego. Swoją niechęć i krytycyzm do żydostwa i Izraela wyrażałem niejednokrotnie. Mam też krytyczny stosunek wobec władz Iranu. To jednak nie działa tak prosto, jak w powiedzeniu, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, bo tak samo, jak interes Izraela pi…lę interes Palestyny, a to też wrogowie.
      Wyraziłem ambiwalencję wobec organizowania tej konferencji u nas. Ty widzisz to inaczej i zajmujesz stanowisko krytyczne tak, jakby była to konferencja, w której udział wezmą jedynie przedstawiciele RP i USA. Wiesz, że tak nie jest. Nie wiesz, jaki ew. deal robimy na przyjęciu tej organizacji. Może żaden, a może jednak coś konkretnego. Polityka, to gra interesów i Tobie tego tłumaczyć nie trzeba. Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy, ale to jest właśnie argument stanowiący o braku twardych podstaw do jednoznacznie negatywnej oceny tego planowanego wydarzenia.

      Podobnie jest z zatrzymaniem chinola z Huawei-a z podejrzeniem o szpiegostwo. Jakaś część komentatorów na FAN-ie od razu (z wiadomych przesłanek) próbuje wykazać, chociaż nie, bo to wymagałoby przedstawienia racjonalnych argumentów, raczej po prostu pisze, że to wyłącznie ukłon w stronę USA w ramach ich walki w obszarze gospodarczym/handlowym z Chinami.
      To brzmi, jak pierdy totalsów w sytuacji zatrzymań lub stawiania zarzutów któremukolwiek ich politykowi, że to rzekomo sprawa polityczna, a nie karna.
      Ale co tam, jeżeli mózg ugniatany jest przez pewien paradygmat (PIS jest ze wszech miar zły), to i dzików warto bronić i aż się dziwię, że nie ma na ten temat jazdy.

    5. @antykomuch
      Doszukujesz się cudów niewidów w miejscach, w których wszystko jest jasne, proste i czytelne.
      Tak wytłumaczysz sobie wszystko.
      A każdy widzi co się dzieje w świecie realiów, a nie wydumanych usprawiedliwień.
      RZ

  6. Każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że afera „o chińskiego szpiega” to po prostu posłuszne merdanie ogonem do USA, które wszystkimi siłami, stara się bronić przed Chinami.
    Czym to się różni od sowieckiej okupacji, skoro wtedy też „jak Pan kazał, tak sługa musiał”.
    No chyba, że mamy do czynienia z nadgorliwcami w służalczości do Stanów, których w PiS nie brakuje.
    Trzymam kciuki za Rybaka i Międlara.

    1. @Do przemyślenia
      Staram się w życiu być skromnym człowiekiem w kwestii oceny swoich zdolności, kompetencji, wiedzy, umiejętności, intelektu. Nie zdaję sobie sprawy z tego, że rzekomo cyt.: „…afera „o chińskiego szpiega” to po prostu posłuszne merdanie ogonem do USA…”, a mimo to uważam się za myślącego człowieka, wbrew Twojej tezie. Nie wiem, może jest ta jak napisałeś w zacytowanym fragmencie, może nie. Ty pewnie wiesz to na podstawie jakichś niezbitych dowodów, tak? Nie przeszkadza Ci w tej diagnozie fakt, że chinole z Huawei-a już wcześniej narobili podobnych problemów w innych państwach? Aha, to też może być sprawka jankesów.
      Oczywiście szukamy „przyjaźni” amerykańskiej czasami zbyt nachalnie, ale w tym konkretnym przypadku nie ma, jak na tę chwilę, na to żadnych istotnych dowodów, ale co ja tam mogę wiedzieć jako niemyślący normalnie człowiek.

      *Do dopełnienia całości brakuje mi jedynie stwierdzenia, że to JK kazał zatrzymać chinola i dla równowago Polaka, zarzucić im szpiegostwo na rzecz Chin, aby „zadziobać” u Trumpa.

    2. @Redakcja
      Cenię sobie publicystykę p.Michalkiewicza i zastanawiam się, na co moją uwagę z tej wypowiedzi próbuje zwrócić Redakcja. Kwestie wywołania tematu „447” w czasie spotkania Duda-Tramp już omówiliśmy i pozostaliśmy przy swoich opiniach. Co do faktu, iż tego tematu nie było, nie ma między nami różnicy. Co do oceny tego faktu, owszem. Podtrzymuję, próba narzucenia przez stronę polską tematu „447” komukolwiek z amerykańskiej administracji (w tym Trumpowi) byłaby w mojej skromnej ocenie błędem dyplomatycznym. Wykazując zainteresowanie tematem w czasie takiego spotkania poprzez wywołanie przez nas dyskusji mogłoby zostać (szczególnie przez zainteresowane sprawą stowarzyszenia żydowskie) zinterpretowane jako okazanie słabości, obaw w tym zakresie, a co za tym idzie, że bierzemy ten dla nas niekorzystny ew. scenariusz pod uwagę jako realny i chcemy o tym dyskutować.
      Reasumując oceniam, że dobrze, iż Duda nie wywołał tego tematu (nie dążono do jego wprowadzenie do agendy spotkania). Pozostaje w nadziei, że gdyby temat padł niespodziewanie ze strony Trumpa (albo wcześniej został wprowadzony do agendy na wniosek jego administracji), to Duda asertywnie uciąłby temat jako niemożliwy do zrealizowania kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób. Fakt niewywołania tego tematu przez Trumpa (nieforsowanie tego do agendy) tez można zinterpretować jako uznanie, że nie warto kruszyć kopii z RP, bo na to żadna ich władza się nie zgodzi.

      Fakty: brak tematu w czasie spotkania, konieczność raportowania tego tematu Kongresowi po 18-stu miesiącach przez sekretarza stanu. Reszta wokół tego, to są swobodne nasze (w tym p.Michalkiewicza) interpretacje i oceny, z którymi można się zgadzać lub nie, ale nie można ich przyjmować i opisywać, jakby którykolwiek scenariusz się już ziszczał.

      Dalej o faktach (w tym temacie) dyskusji nie było, bo to, jaki może być ewentualny rozwój sytuacji, pozostaje w obszarze spekulacji i wirtualnych scenariuszy. Każdy ma do tego prawo. Podtrzymuję, trzeba być ostrożnym, bacznym obserwatorem i analitykiem ew. rozwoju sytuacji, a w razie rzeczywistej konieczności odpowiednio reagować, jak trzeba, to radykalnie. Takie mam oczekiwania od władz RP, a na te chwilę trudno mi im cokolwiek zarzucić, ale jak się chce psa uderzyć… .

    3. @Redakcja
      Nie czytuję Gazety Warszawskiej (czy jak jej tam), której artykuł poleca Degrelle (drażni mnie nieco ten nick). Jeżeli jednak widzę w treści zwrot „…tą informację…”, to już mam jakiś wstępny obraz jakości dziennikarstwa prezentowanego przez ten tytuł.

      Jeżeli przekaz dotyczy prawdziwego, faktycznie mającego miejsce zdarzenia, to właśnie o tym wcześniej pisałem, że trzeba być czujnym i ostrożnym oraz właściwie reagować. W RP obowiązuje Ustawa o Informacji Publicznej (BIP). Taka czujnością wykazał się dziennikarzyna G-ty W-wskiej i Degrelle. Oczekuję zatem, że powołując się na uprawnienia wynikające z wyżej wspomnianej Ustawy Degrelle lub dziennikarz złożyli oficjalne zapytanie w ramach BIP do URM lub MSZ, czy ambasador RP w Kanadzie odbył takie spotkanie (-nia). Po uzyskaniu odpowiedzi (organ jest zobowiązany do jej udzielenia) będziemy mogli zdecydować, czy dyskutujemy o faktach, czy antycypujemy w oparciu o news tego periodyku.

      Szanowna Redakcjo i FANowicze, wiem, że ta sprawa jest poważna. Intencją moich komentarzy nie jest jej bagatelizowanie. Chodzi mi jedynie o to, żeby rozróżnić i wyraźnie oddzielić dyskusję o wydarzeniach zaistniałych od komentowania ew. scenariuszy, rozwoju sytuacji, ocen, przypuszczeń. Tylko o to i aż o to.

    4. Oczywiście gdyby to było w ramach (jak sugerujesz) dalszego, cyt. z Sikorskiego: „…robienia laski amerykanom…”, to zapewne Huawei zwolniłby chinola z pracy tak szybko.

    5. @Fan71
      Powoływanie się na portal, który używa określenia „PIS-uar” już mi wystarczy jako dowód na „priorytet” racjonalnej, poważnej i wiarygodnej dyskusji o rzeczywistym problemie. Znamienne jest to, że dla dokopania PIS-owi nawet ekstremalnie muzułmańscy ajatollahowie irańscy mogą być „przyjaciółmi” i argumentami w dyskusji.

      Wypięcie się na USA i UE w kwestii ew. obstawienia opcji handlu z Iranem może skutkować tym, że do już istniejących sankcji handlowych może w każdej chwili zostać wprowadzone całkowite embargo. Co wówczas? Część naszych przedsiębiorców zostanie bez rynku zbytu, z budżetu pójdą środki na zakup ropy/gazu, który nie przypłynie, a my zostaniemy z przysłowiową ręka w nocniku.

      Ale co tam, dokopanie PIS-owi jest cool, racjonalne argumenty są zbędne. W normalnej sytuacji muzułmanie irańscy byliby ze wszech miar piętnowanie, ale w celu modnego (choć niepodbudowanego racjonalnymi argumentami) dokopania obecnej władzy nawet pierdy jakiegoś ajatollaha, czy irańskiego urzędasa, wdychana jest przez niektórych jak powiew morskiej bryzy.

      Można i tak, ale czy to jest racjonalne?

    6. Zaczynam się gubić.
      Bronisz PiS-u choć ewidentnie gra w żydowską grę „obrobić Polskę”.
      Doszukujesz się racjonalności w wychodzeniu przez Polskę za sprawą naszych służb, które dostały polecenie polityczne, na pierwszą linię w wojnie amerykańsko – chińskiej, która już trwa. Na razie na płaszczyźnie handlowej.
      Teraz insynuujesz, że wychodzenie na pierwszą linię frontu z Iranem, gdy tak naprawdę jest to front izraelsko – irański też jest dobre.
      A wszystko to, bo taką linię amerykańskiego podnóżka preferuje PiS.
      Co jeszcze muszą zrobić, żebyś zobaczył, że tak naprawdę to oni nie polski interes mają na swoich sztandarach?
      RZ

    7. @RZ
      Nie rozumiem, w którym miejscu rzekomo się gubisz. Mój przekaz subiektywnie oceniam jako spójny i czytelny, a do tego wyjaśniałem go wręcz łopatologicznie niektórym
      FAN-owiczom.
      Z mojej perspektywy wygląda to tak, że na dominującą większością (albo nawet na całość) przekazu Redakcji, co do meritum, mam spojrzenie podobne, czy nawet tożsame. Różni nas to, że w przypadkach wielu tematów, w mojej ocenie, Redakcja (oczywiście w określonym celu) przerysowuje, przejaskrawia, antycypuje i pisze używając retoryki aksjomatycznej. Ja natomiast uważam, że nie ma (w pewnych omawianych tematach) podstaw do tego, natomiast jest cała przestrzeń do wyrażania oceny, obaw, przewidywania możliwych scenariuszy, analizy, rekomendowania lepszych rozwiązań, wskazywania realnych zagrożeń.
      Takich tematów było kilka, ostatnio najlepszym przykładem jest nasza dyskusja o „447”. Podzielam w pełni przekaz Redakcji, że jej uchwalenie przez kongres USA było z perspektywy Polski złe. Ja wskazuję jednak, że mimo upływu wielu miesięcy niczym to dla nas nie skutkuje, a tematu w czasie spotkania bilateralnego nie podjął nawet Trump, choć to jego administracja będzie musiała złożyć stosowny raport kongresowi. Redakcja natomiast sprawę „447” na łamach FAN-a przedstawia tak, jakby już dostosowywano nasze prawo (bez tego niczego nie można zrobić) do realizacji ew. żądań żydostwa, Rząd RP szykował przelewy, a notariusze akty zwrotowe. Krótko pisząc, ja zwracam uwagę na ew. zagrożenia, Redakcja pisze o nich w trybie dokonanym. To, wg mnie, jedyna istotna różnica.
      PIS-u nie bronię, bo nie należę do tej partii, nie jestem jej pracownikiem ani prawnikiem. Pochwalam i ew. bronie słuszności pewnych elementów polityki obecnego obozu władzy, a co do innych elementów wyrażam opinię negatywną.
      Bywają też na FAN-ie tematy, w których nasz przekaz jest w 100% jednomyślny i nie ukrywam, że spodziewałem się, iż taki temat o chłopaku w czerwonych portkach pojawi się dzisiaj, wzorem lat poprzednich.
      Kierując się stosowanymi czasami przez Redakcję pewnymi elementami logiki w diagnozowaniu wydarzeń i komentowaniu okoliczności powinienem założyć i dać temu upust na klawiaturze, że Redakcja FAN-a działając we wspólnym froncie z TVP i wpisując się tym samym w doktrynę PIS-u olała Owsiaka i jego akcję.

  7. Przedsiębiorstwo Holokaust” dostało szału, że Polacy chcą prowadzić wykłady w Kanadzie o tym, jak ratowali Żydów.
    https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/6150-przedsiebiorstwo-holokaust-dostalo-szalu-ze-polacy-chca-prowadzic-wyklady-w-kanadzie-o-tym-jak-ratowali-zydow

    Ujawniamy! Polski ambasador prowadzi tajne rozmowy w sprawie odszkodowań za mienie ofiar holokaustu.
    https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/6148-ujawniamy-polski-ambasador-prowadzi-tajne-rozmowy-w-sprawie-odszkodowan-za-mienie-ofiar-holokaustu

  8. Na Antykomucha, w chwilach trudnych dla obozu władzy, można polegać jak na słońcu w kurorcie morskim na południu Europy w sezonie letnim. U mnie masz już ksywę Rejtan Nowogrodzkiej. Twoje zaangażowanie w partię władzy jest już legendarne na tym portalu. Żadnego niuansu, zadumy, broń boże krytyki. Szczególnie tej z racji ewidentnych wtop, a nie tam jakiś popierdółek, rozmazujących rzeczywistość. Ta łatwość w łykaniu transferów na linii lewica 0 prawica, np. kandydat SLD na prezydenta – ,,dziennikarz” TVP. Czy Ty kolego, pisząc mowy obronne dla jedności prawicy, pod przywództwem PiS (właśnie w tym momencie), nie czujesz się ochlapany błotem?

    A dlaczego tylko PiS po prawej stronie? Bo ma monopol na prawdę? bo utraci samodzielną większość i mniejszy partner, ale przynajmniej z wartościami nie tylko deklarowanymi, ale i realizowanymi, będzie patrzył mu na jego ręce?
    Nie strasz PO i pozostałym centrolewem. Jak dotąd nie mają programu (poza usunięciem PiS od władzy), co pokazują sondaże, na przejęcie władzy. A to, że PiS wbija sobie co rusz samobóje, to tym bardziej, zdrowa inicjatywa po prawej stronie, z faktycznym zacięciem narodowym powinna się kształtować.

    1. @RZ – ja to wszystko wiem. Nie patrzę na świat przez różowe czy czarne okulary (to taka metafora), a raczej przez bezprawne soczewki.
      Właśnie @degrelle w swoim artykule poruszył, poniekąd, kwestię tzw. nacjonalizacji mediów (czy my to nie przerabialiśmy już to kiedyś?), o której wspominają np. Karnowscy.. Otóż, zakładamy, że jest w miarę jednolity przekaz polityczny (no bo o to chodzi chyba w tym przedsięwzięciu). Władza, która nadaje obecnie ton (obojętnie jaka władza), może robić wszystko, bez nadzoru i krytyki, bo są w jej ręku ośrodki medialne o w miarę zbliżonym tonie (nota bene, skąd Karnowscy wiedzą, że zawsze będą w łaskach prezesa, chyba, że są totalnymi konformistami, zatem nie chodziłoby tu o robotę dziennikarską, walkę o prawdę, rację, ale o kasę i władzę i sączenie propagandy). I nagle, część prawej strony, ma dość zwartej prawicy pod rządami przewodniej siły i występuje z nową inicjatywą. Z jakim spotyka się to echem? W niszowym programie polityczno-rozrywkowo-społecznym pada kilka ogólników, niedopowiedzeń oblanych kpiarską miną i ironicznym komentarzem.
      Co zaś w przypadku pluralizmu medialnego? TVN straszy Zielińskim, Międlarem i Rybakiem, ale wiedza idzie w eter. I ci co chcą dowiadują się zarówno z prawicowych zniuansowanych mediów, ale również i przez te niechętne. W reklamie politycznej najgorsze jest nieistnienie. Dobrze czy źle, byle było. Nie ma pewności czy dzisiejsi nasi, zawsze będą nam sprzyjać, czytaj pozwalać na wolnomyślicielstwo.

    2. @ Umberto
      Nie chwyciłeś.
      To znaczy – chwyciłeś, ale udajesz, że nie.
      Tu nie o pluralizm mediów idzie, ale o Twoją, a właściwie TVN-owską narrację, która tyle z rzeczywistością ma wspólnego, co (tu sobie daj własne porównanie).

      Fantastyczny jest Twój ostatni akapit. Czyli dobrze wiesz, o co chodzi. I sam tę sztuczkę stosujesz. Na portalu o zadeklarowanej, anty-PO-wskiej linii wciskasz TVN-owski syf. Kij, że z prawdą to on „ma coś tam nawet wspólnego”. Musi się porzedrzeć do umysłów Czytelników.
      O to właśnie chodzi, nieprawdaż?
      RZ

    3. Nie kolego @Umberto @antykomuch nie zwariował bo PiS to mimo wszystko równowaga… bździny o żydowskich rokowaniach w sprawie odszkodowań to katolicka bajka podkręcana od lat….. w wielkich Żydach…. którzy są wszędzie i już po nas idą…. Co to za kwota jest… 60 miliardów dollarów….?!?
      Świat jest pogański @Umberto… czyli musi zachodzić równowaga wszędzie. Roman okroił dwa ostatnie moje wpisy prawie do zera więc nie byłem Ci w stanie napisać wprost dlaczego PiS a nie jakiś zlepek ludzi dziwnych nieprzygotowanych kompletnie do władzy… którzy się modlą zamiast myśleć….i żrą o byle co…. oni nawet do sejmu nie wejdą… jak wejdą to nie będą rządzić…a jakby mieli rządzić to co są w stanie nam zaproponować…?!

    4. @CICHB
      Widzisz CICHB, jestem człowiekiem głębokiej wiary, W18 jest zadeklarowanym ateistą i antyklerykałem. Ma też ciągoty do krytyki wiary i kleru często na granicy dobrego smaku, taktu, wrażliwości i przy braku empatii. W obszarze wiary jesteśmy sobie z W18 biegunowo odlegli. Na podstawie lektury wielu jego, często obszernych wpisów/komentarzy oceniam, że gość (bo się nie znamy) posiada spory zasób wiedzy z różnych dziedzin, potrafi racjonalnie argumentować prezentowane tezy, błyszczy w obszarze historii i ma dosyć lekkie pióro, choć irytuje wielokropkami multitematyką komentarzy.
      Poddawanie pod wątpliwość tego, czy W18 ma nam (Twoje „Nam” powinno być napisane z małej litery) coś do zaproponowania, bo to zdaje się próbujesz insynuować, jest płytkie i albo wynika z nieczytania jego komentarzy, albo z tego, że ich zrozumienie po prostu Cie przerasta i niekoniecznie musi to być Twoja wina.

      Twoja wrzutka o Karnowskich i obronie PIS-u przez pryzmat moich komentarzy spływa po mnie, jak Roman po Nysie Kłodzkiej w rejonie Barda Śląskiego. Żyj sobie w swoim świecie PIS-ofobii i lęku przed rzekomą wszechwładną potęgą żydowskiego lobby. Pamiętaj jednak, cze czasami warto spróbować pokusić się o ocenę i interpretację rzeczywistości i faktów, a nie tylko obaw, przypuszczeń, spekulacji.

    5. Antykomuch non stop mówisz o racjonalności i argumentach nie widząc tego, że sam ich nie masz. Może i W18 ma wiedzę ale chyba zapomniałeś, że na FAN- debili nie ma i raczej każdy tu historię jako przedmiot traktuje poważnie więc z Tobą czy z W18 o ile mi się chce mogę dyskutować. A jest z czym dyskutować bo właśnie racjonalność waszych wypowiedzi Panowie często gęsto odbiega od stanu rzeczywistego. Ale niech Wam będzie i skoro już udajecie, że nie wiecie o tym, że PiS reprezentuje Żydów to podam tylko jeden przykład. Z Waszych/Naszych podatków poszło sto milionów złotych na jakiś żydowski cmenatrz. A gdzie reszta rzeczy? Gdzie Ameryka, Ukraina, UE? Wyłączcie TVN i TVP i włączcie myślenie.

    6. @CICHB
      To jest właśnie populizm i demagogia w encyklopedycznym znaczeniu obu terminów. Owszem, ja też chciałbym, żeby takie miejsca były współfinansowane przez inne państwa. Ty zapewne uważasz, że cmentarz żołnierzy armii czerwonej przy Al.Karkonowskiej utrzymuje lub współfinansuje rząd Federacji Rosyjskiej, a na cmentarz żołnierzy włoskich przy ul.Grabiszyńskiej płaci rząd włoski.
      W tym zakresie funkcjonują prawne regulacje międzynarodowe i można ew. krytykować skalę wydatków, ale nie fakt. Co do skali, to też nie jest taka prosta sprawa, bo mamy jako państwo obowiązek dbać o zabytki, wszystkie zabytki, czy nam na FAN-ie się to podoba, czy nie. Reasumując, dla mnie na krytykę zasługiwał np. pomysł i realizacja projektu „Polin”, czy (choć to władza lokalna) przekazanie żydostwu za bezcen nieruchomości w naszym mieście, a z utrzymaniem i renowacją cmentarzy sprawa nie jest już taka oczywista, ale za to dobrze się „sprzedaje” na FAN-ie.
      Nie zgadzam się, że na FAN-ie nie goszczą debilne wpisy (na szczęście niezmiernie rzadko i puszczane w określonym celu). Poszukaj sobie np. komentarzy „monisi”.

      Niestety, nie mam nadprzyrodzonych zdolności, dzięki którym jedynie słuszne oceny podpowie mi intuicja. W budowaniu opinii staram się raczej posługiwać racjonalnymi przesłankami, a do ich wykreowania potrzebuję źródłowo zdywersyfikowanych bodźców zewnętrznych i wykorzystania zdolności ich percepcji, a następnie syntetycznej analizy.
      Można też inaczej, na skróty. Trzeba jednak uważać, aby wynurzenia oparte jedynie na wytworze własnego intelektu i podmuchu intuicji nie przeniosły nikogo w opary absurdu.

    7. Wiedziałem, że odniesiesz się do Monisi. Jej akurat nie liczę bo to lewaczka z krwi i kości. I jej komentarze tak jak mówisz puszczane są w określonym celu. Antykomuch Twój problem polega na tym, że kiedy mówisz, że krytykujesz obecną władzę to od razu tą krytykę usprawiedliwiasz. Efekt jest taki, że owej krytyki nie widać. Masz sprawy przedstawione czarno na białym a i tak udajesz, że to żółty z niebieskim. Poczytaj i posłuchaj co się pisze i mówi w mediach niezależnych. Dziwi mnie to, że tak inteligentny gość jak Ty nie potrafi powiązać ze sobą faktów choć wystarczy użyć najprostszej logiki. I jeszcze jedno. Nie skazywałbym nowej inicjatywy na prawo od PiSu na porażkę bo wbrew pozorom mogą mieć realny wpływ na politykę pod warunkiem, że się przełamiesz (Ty i Tobie podobni) i postawisz krzyżyk przy tej realnej prawicy a nie udawanej jaką jest PiS.

  9. PIS też mnie zawiódł w kilku miejscach, ale jak ktoś nie widzi różnicy między PISem a PO i powiązanymi bandami to musi iść do lekarza , tego od oczu.

    1. @Szyderca
      Ja p…lę, z takim „merytorycznym” przekazem polemizować, to zapewne czysta przyjemność. Ja jednak zbyt cienki jestem, bo to wykracza poza moja zdolność percepcji, analizy, reakcji. Są jednak na FAN-ie odbiorcy, którzy na to czekają, zatem Twoje ziarno padnie na kawałek podatnego gruntu, na który znajdzie się też tona komunałów i to razem wyda plon w postaci stwierdzeń typu „PIS to lewacy lub nawet komuniści, zdrajcy, żydzi, złodzieje, nieudacznicy, kłamcy… .

    2. No to ziarno już padło na podatny grunt. Naczelny obrońco PiSu z wydawnictwa Karnowskich. PiS jest partią izraelską a z faktami tak jak mówi Redakcja się nie dyskutuje.

  10. No dobrze, rozumiem trend na Fanie, nie dla PIS, ale nie dla PIS będzie oznaczać wygraną poprzedniej lewackiej ekipy skumulowanej tuż przed wyborami w jedną koalicję. Każde rozbijanie prawicowego elektoratu będzie służyć tylko i wyłącznie lewactwu, a to będzie dramat totalny. Kaczyński o tym wie stąd takie działania.
    PIS ma powiedzmy ok 30% poparcie, samorządowe wybory pokazały że lewactwo jak się zjednoczy pod jedną flagą zgromadzi więcej.Chciałbym silnej partii narodowej przy rządach ale na ten moment to jest niemożliwe, nie ma tam wyrazistej postaci, która by pociągnęła to do przodu, jak się taka pojawi kiedyś, może to zmienić układ. Na ten moment odpowiedzcie sobie na pytanie PIS czy lewaki, bo tylko takie są opcje.

    1. A może właśnie nowa prawicowa formacja, z którą po odebraniu pisowskiego elektoratu, pis zacznie się liczyć bo samodzielnie rządzić nie będzie mógł, jak do tej pory.

    2. @RZ
      Romanie, a Ty jakbyś stał przed zero-jedynkowym wyborem, to wolałbyś lewaka z PIS-u”, czy lewaka z p.o. i pozostałych farfocli do niej przyklejonych? Wiem, wiem, żadnego lewaka (i słusznie), ale na najbliższe 4 lata faktyczny wybór będzie pomiędzy obecnym obozem władzy, a farfoclami skupionymi wokół p.o. Można zatem mieć u władzy niedoskonały (bo takich nie ma!!!) obecny obóz rządzący i próbować znaleźć sposób wpływu na ich poczynania, a można sobie przy odrobinie pecha zafundować neoliberalizm u władzy i tym samym zmaterializowanie oczekiwań Rzeplińskiego, „…żeby było, jak było…”.
      Proszę Cię też, uświadom mnie, na czym konkretnie polega lewactwo PIS-u, bo może czegoś nie dostrzegam lub źle definiuję.

      Ogólnie trudno jest mi oprzeć się wrażeniu, że niektórym ludziom do resetu pamięci wystarcza raptem 3 lata z niewielkim okładem. To jest zatrważające, że 8 lat delegatury zamiejscowej rządu niemieckiego w Warszawie tak szybko odchodzi w niepamięć.
      Utrzymuję, że jeszcze w tym roku w wyborach realna szansę na zdobycie władzy będą miały tylko dwie siły, obecna władza i koalicja na siłę zawiązana wokół jedynego wspólnego punktu programowego pt. „odsunąć PIS od władzy”. W poprzednich wyborach farfocle odebrały część elektoratu p.o. Drugi raz tego błędu totalsi nie zrobią. Teraz tzw. nowa inicjatywa może odebrać tyle głosów obecnemu obozowi władzy, że (załóżmy na chwilę tę mało prawdopodobną tezę) wprowadzi do Sejmu np. 20 posłów, drugie tyle np. Kukiz, a tzw. Zjednoczona Prawica powiedzmy 180. Jak łatwo policzyć, koalicja „antyPIS” zdobędzie 220 mandatów. Sami oceńcie, czy w takiej sytuacji będzie to lepsze rozwiązanie dla Polski.
      Nowa inicjatywa „przespała” czas, bo chcąc realnie liczyć na rzeczywisty sukces wyborczy i zdobycie jakiegokolwiek wpływu na tok wydarzeń, powołanie jej powinno nastąpić przynajmniej rok wcześniej.
      Żeby była jasność, kibicuję powstaniu (wreszcie) jakiejkolwiek wspólnie budowanej siły narodowo-prawicowej i jej finalne wejście do Sejmu/Senatu z realna możliwością wpływania na decyzje obozu władzy. Utrzymuję jednak, że nie da się osiągnąć realnego sukcesu idąc na skróty bez odpowiedniego czasu poświęconego na pracę programową, na właściwy PR przekaz, na wytypowanie i dotarcie do części wyborców. Bez tego szacuję taka inicjatywę na około 3% poparcia, ale to oczywiście jest tylko moja subiektywna spekulacja.

      @Degrelle, RZ
      Nie wiem czemu ma służyć ten artykuł i w jakim celu został opublikowany, skoro można było (degrelle) zamieścić krótki komentarz pod artykułem Romana, dokładnie o tm samym traktującym i po prostu napisać, „Roman, masz rację”.
      Popracuj nad interpunkcją.

    3. @antykomuch
      Powiedz, proszę, jaka jest różnica między oddaniem Polski w ręce Niemców (PO), a oddaniem Polski w ręce żydów (PiS)?
      Jak mi wytłumaczysz tą różnicę, to może zmienię zdanie.

      Już wcześniej zadeklarowałem. Jeśli w dogrywce w wyborach prezydenckich dojdzie do dogrywki Duda – Tusk, to zamiast na wybory pojadę sobie w góry połazić. Albo jeszcze raz zaliczę spływ w Bardzie Śląskim.

    4. To może ja spróbuję odpowiedzieć. Mamy wybór pomiędzy UE(Niemcy) Rosją i USA(Izrael). Niestety nie jesteśmy potęgą gospodarczą, militarną. Musimy robić interesy z mocniejszymi (gaz, paliwa, zbrojenia). Na logikę najlepszą opcją są deale z amerykańskim żydostwem,chociażby dlatego że dla nich liczy się tylko żywa gotówką. Nie mają i nigdy nie mieli planów kolonizacyjnych wobec Polski. Co się liczy dla Rosji i Niemiec wiemy z historii. Teraz ja poproszę o odpowiedź z kim chcecie wiązać się gospodarczymi umowami? Rosja,USA(Izrael) UE(Niemcy)? Tylko proszę, bez teorii że jesteśmy na tyle silni by dyktować komuś warunki i samemu o sobie stanowić. Co do roszczeń żydowskich i tych bimbalionów dolarów NIC nie zostało ustalone, podpisane a jakieś dekrety w kongresie są tyle warte co wyrok polskiego sądu dla ZDF.

    5. Oprócz ostatniego zdania – pełna z Tobą zgoda.
      Natomiast czy nic nie zostało podpisane i czy jakieś dekrety w USA u nas nic nie znaczą – jak się okazuje, to dla USA Polska jest zwykłym bantustanem. Prokuratorzy chcieli się wziąć za Kittela (tego od waffel SS) i już interwencja Kongresu, bo właścicielem stacji TVN jest żydowski obywatel USA. Polska nie uznała za stosowne refundowania jakichś leków amerykańskiej firmy – pani Mosbacher pokrzyczała i już się okazało, że amerykańskie leki trzeba refundować.
      Jak się okaże, że ustawa 447 faktycznie jest tylko papierkiem, to masz u mnie wielką wódkę.
      Jednak mam przekonanie graniczące z pewnością, że obecne elity już kombinują co zrobić, żeby tak dać żydom polski majątek, by się Polacy nie zorientowali, że już jesteśmy w żydowskim kraju.
      I na szczęście widzę po reakcji m. in. Czytelników Fana, że przynajmniej części oczy się otwierają.
      RZ

    6. Też to obserwuję, też mnie wku.. ją pewne decyzje PISu, Gliński dla mnie to żydowska wtyczka i pierwszy do ostrzału ale tak sobie myślę że w wielkich biznesach trzeba czasem odpuścić. Kiedyś pisałem że miałem wielką nadzieję w RN, wcześniej w LPR.Głosowałem też na Kukiz15(Winnicki) Teraz mam wielkie rozczarowanie i nie wierzę w nowe inicjatywy. Nawet jak się uda wejść tej koalicji do Sejmu do Kaczyński i tak ich rozegra jak Kukiza.Za dużo,, wodzów „z ambicjami a to już było przerabiane. Organizuję zapitę do tej gorzały jakby co

    7. Na szybko.
      Niby nie w temacie, ale wiadomo, że właśnie w temacie:
      https://fakty.interia.pl/swiat/news-globalna-konferencja-w-polsce-msz-potwierdza,nId,2777938

      PS Kukiza nie trzeba było rozgrywać. Pewnie nie pamiętasz, ale już po wyborach publikowaliśmy tekst czym tak naprawdę jest Kukiz’15 i jakie perspektywy przed nimi roztaczaliśmy, czyli rozpad klubu. W sumie i tak nie rozpadli się aż tak, jak im było na łamach Fana wieszczone, ale co do genezy powstania i perspektyw na przyszłość, to pomyłki nie było.

    8. @RZ
      …tę różnicę… .
      Odpowiadam z całym przekonaniem i odpowiedzialnością, żadna różnica. Problem w tym, że mówienie/pisanie o złodziejstwie/oddaniu sporej części majątku RP bezpośrednio lub pośrednio w ręce Niemców, jak sam niejednokrotnie przyznałeś na łamach FAN-a, stało się faktem i są zapędy, aby działo się dalej („..,po co nam LOT…?), natomiast oddanie składników majątku RP w ręce Izraela jest bezpodstawnym dogmatem (i stosując ten termin przejaskrawiam opis, jak Ty to często, z rozmysłem robisz, mając pewnie ku temu określone powody).
      Tak, zawsze istnieją pewne niebezpieczeństwa w relacjach z żydostwem i należy tego pilnować, analizować, reagować. Mimo upływu czasu od „447” nic u nas w tej materii złego się nie stało. Pisanie o tym, jakby to był fakt, jest pozbawione jakichkolwiek przesłanek i odczytywane może być jako sygnał, że Polacy oceniają takie zagrożenie dla nich jako realne, zatem niechętnie, ale dopuszczają taki scenariusz.

      Od jakiegoś czasu apeluje, piszmy o faktach, je oceniajmy, interpretujmy, a jeżeli piszemy o podejrzeniach, zagrożeniach, obawach, wirtualnych scenariuszach, to wyraźnie to zaznaczajmy.
      Czemu mają służyć i ile merytorycznie warte są wpisy typu: PIS-zdrajcy Polski, PIS-złodzieje majątku RP, PIS-komuniści itp. bez podania konkretnych przykładów?
      Prosiłem też kiedyś, aby spróbować nauczyć się oceniać poszczególne decyzje, zachowania, zaniechania, wypowiedzi ludzi (nawet partii) i to je oceniać, a nie od razu człowieka, partię, organizację. Jeżeli podejmujemy zamiar oceny człowieka, partii, organizacji, to zadajmy sobie nieco trudu i nie oceniajmy jedynie po jakimś konkretnym zachowaniu, wypowiedzi, decyzji, tylko całościowo („plusy dodatnie i plusy ujemne”). Tak chyba będzie bardziej obiektywnie, wiarygodnie i po prostu uczciwie.

    9. @RZ
      I spiszą raport po roku. Żydzi (pewne ich stowarzyszenia) natomiast mogą co miesiąc rościć sobie kolejnych 300mld.dolarów, jaki mamy na to wpływ? Czaputowicz, Morawicki, czy Duda maja na to reagować? Jak? Prosić, aby przestali, kazać żeby przestali, grozić wystąpieniem z NATO, czy wycofaniem kontyngentów z misji, wyrzucić dyplomatów amerykańskich, zagrozić zerwaniem zamówień gazu, czy broni, co na tym etapie mają zrobić wg Ciebie nasze władze?
      Obawiasz się, że żydostwo amerykańskie będzie drążyło temat „447”? Podzielam w pełni te obawy.
      Chciałbyś, żeby w przypadku próby forsowania przez żydostwo jakichkolwiek działań za pomocą administracji amerykańskiej w tej sprawie spotkało się ze zdecydowanym odporem władz RP (którychkolwiek)? Też tego oczekuję.
      Tak naprawdę, jak widzisz, różnic co do meritum między nami nie ma. Jest jedynie różnica w przekazie, Ty piszesz o tym w ten sposób, jakby faktem były jakiekolwiek ruchy legislacyjne, projektowe, w polskim prawie (bo bez tego się nie da niczego zrobić), słowem, jakby Rząd, Parlament i PAD zdecydowali o słuszności jakichkolwiek żądań w kwestii tzw. żydowskiego mienia bezspadkowego. Ja piszę o tym samym, ale jako o ew. zagrożeniu i konieczności bycia czujnym, analizowania i kiedy trzeba domagania się reakcji władz.
      Byli tacy po wyborach 2015r., którzy mówili, pisali, że za kilka miesięcy, najdalej rok, PIS zrujnuje nasze państwo we wszystkich możliwych obszarach. Dzisiaj o swoim tamtejszym przekazie pamiętać nie chcą.

      Jeżeli podobnie definiujemy termin „zdrada”, to proszę Cię o refleksję i odpowiedź, czy w oparciu o fakty dotyczące ew. działań lub zaniechań obecnej władzy obiektywne i sprawiedliwe jest stwierdzenie „PIS zdradził Polskę na rzecz żydów i Izraela”?
      Ja uważam, że jest to semantyczne nadużycie i nawet jeżeli są subiektywne podstawy przypinania niektórym decydentom PIS-u żydofilii, to chyba tylko na tej podstawie teza o zdradzie państwa/narodu jest chybiona.
      Jesteś wytrawnym obserwatorem życia i rzeczywistości w wielu jej obszarach. Jak każdy z nas, a przynajmniej większość, masz wyrobione zdanie w różnych kwestiach i sympatie polityczne. Rozumiem zauroczenie nowa inicjatywą polityczną, ja tez im kibicuję. Budowanie zaufania do tej inicjatywy poprzez usilne dyskredytowanie obecnej władzy w mojej opinii nie jest najtrafniejszym rozwiązaniem i źle się kojarzy. Jako autorytet dla wielu tu piszących/czytających, czy tego chcesz, czy nie, kreujesz podejście części ludzi do poruszanych tematów. Problem w tym, że Ty piszesz o pewnych zjawiskach, oceniasz je i masz na poparcie swoich tez argumenty, z którymi można się zgadzać lub z nimi polemizować (co czasami z przyjemnością czynię). Niestety, dla niektórych wystarczy, że napiszesz „PIS zdradził na rzecz Izraela”, „PIS to komuniści” wystarczy, aby bezkrytycznie przyjąć to jako 100% fakt, bo, głosić dalej z dużą szansą zbłaźnienia się w towarzystwie, kiedy ktoś zapyta o argumenty.

      *Czekam też cały czas na wytłumaczenie mi, na czym polega lewactwo PIS-u?

    10. @antykomuch
      Lewactwo gospodarcze chyba nie jest dla Ciebie tajemnicą. Mi szczególnie nie przeszkadza, bo choć wychowałem się jako wolnorynkowiec, z wiekiem zacząłem dostrzegać, że świat nie składa się wyłącznie z ludzi dynamicznych i posiadających zdrowy, gospodarczy rozsądek.
      Niestety wkradło się lewactwo społeczne. W imię gospodarczego prosperity nawpuszczano nam tysiące imigrantów. Co oczywiście powoduje, że wciąż jesteśmy krajem, którego podstawą gospodarczą jest niski koszt produkcji. A czego efektem jest mulitikulturowość.
      O zwrocie antynarodowym też tu wspomnę, objawiającym się zupełne innym podejściem do nacjonalistów niż do kodomitów.
      Wiele drobniejszych rzeczy mógłbym Ci wymieniać.
      I prośba – nie wkładaj mi czegoś, co nie jest mi dane.
      To, że podoba mi się umiejętność dogadania się Ruchu Narodowego z libertariańską Wolnością i ultrakatolicką Pobudką nie oznacza, że jestem zauroczony. Co więcej, wątpię, czy uda się zrobić podobny ruch przed wyborami parlamentarnymi, bo na etapie europarlamentu wspólne, eurosceptyczne spojrzenie na rzeczywistość jest jedynym elementem spajającym tą koalicję, a w przypadku polskiej polityki ten rozrzut ideowy będzie stanowił istotny problem koalicyjny.
      RZ

    11. @Umberto
      Podejrzewam, że wybierasz sobie określone, wygodne dla Ciebie i wyrwane z kontekstu fragmenty moich komentarzy i je po swojemu interpretujesz tylko po to, aby wyszło na Twoje, albo przeceniłem Twój intelekt. Oczywiście po tym, jak napisałem o dwóch „lewych” komorach Twojego serca nie mogłeś się nie odgryźć. Masz prawo, bo lewo masz w sercu i mózgu.
      PIS krytykuję otwarcie od każdej chwili, kiedy daje ku temu powody (polityka wobec Ukrainy i jej obywateli, zbyt delikatna polityka wobec żydostwa, brak zapowiadanej publikacji Aneksu do Raportu z Likwidacji WSI, zbyt delikatna polityka wobec UE…) i chwalę za decyzje, które mi odpowiadają (500+, przywrócenie wieku emerytalnego, dobre wyniki gospodarcze, uruchamianie programu mieszkanie+, program wyprawka do szkoły, skuteczne zablokowanie udziału w unijnym programie relokacji nachodźców…). Podobnie starałem się oceniać poprzednią ekipę rządzącą.
      Ponadto, w oparciu o własne obserwacje sceny politycznej, dywersyfikację źródeł informacji oraz wymianę opinii w różnych towarzystwach uważam i stawiam taką tezę, że w najbliższych (!) wyborach do Sejmu i Senatu liczyły się będą dwie siły: PIS+ i antyPIS. Podkreślałem też już niejednokrotnie (nawet nawoływałem do RZ), że potrzebna jest skonsolidowana siła na prawo od PIS. Taka siła w umiejętny sposób i cierpliwie musi zbudować stabilny elektorat, wówczas w kolejnych wyborach będzie miała szansę odegrać znaczącą rolę.
      Nie wiem tylko, po co Ci to tłumaczę, skoro wszystko jeszcze na prawo od PIS może spowodować u Ciebie migotanie przedsionków, lewego i lewego.

      @RZ
      Nie kwestionuję „zarzutu” o prowadzenie polityki gospodarczej w sposób charakterystyczny dla partii lewicujących i polityki społecznej w podobny sposób. Przez wzgląd na uwarunkowania historyczne ostatnich kilkudziesięciu lat uważam, że nie jest to błąd, właśnie przez stan naszego społeczeństwa. Błędem było (-by) podejście neoliberalne i idea kapitalizmu w najczyściejszej postaci.
      Jeżeli poczułeś się „podpięty” przeze mnie pod „nowy twór polityczny” lub oceniony jako ich jakiś szczególny fan, to nie to było moja intencją. Sam też chętnie będę przyglądał się ich losom po wyborach do PE.
      Moim zdaniem, jeżeli wyłączymy z oceny imigrantów ukraińskich (ich skalę skrytykowałem niejednokrotnie), to w odniesieniu do innych państw europejskich u nas problem nie istnieje. Obecnie rządzący obóz obiecał, że nie przyjmiemy ani jednego nachodźcy z obiecanych Unii przez Kopaczkę 9000 (i więcej). Dotrzymali słowa. Imigracja była jest i będzie w Polsce, bo każde państwo prowadzi jakąś politykę migracyjną. Problemem nie jest fakt, tylko jakość takiej polityki. Osobiście nie mam większego problemu, jeżeli lekarz z Tunezji ożeni się z Polką i tu w heteroseksualnym związku wychowają dzieci, a jeszcze jak to będzie chrześcijanin… . Podobnie nie przeszkadza mi sportowiec, który tu sobie ułoży normalne życie lub inżynier uczciwie zarabiający na życie. Dopóki skala jest marginalna w odniesieniu do liczby Polaków, a jest, to proszę wszystkich, nie demonizujmy. Jeżeli będziemy przyjmowali tak, jak kiedyś zaczęła to robić Nowa Zelandia (tylko potrzebnych specjalistów i fachowców), to zagrożenia nie dostrzegam.
      Jeżeli natomiast ktoś to ocenia inaczej (że rzekomo jest problem), to znowu poproszę o fakty, bo może czegoś nie wiem; liczba zgwałceń i przestępstw na tle seksualnym, liczba przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, liczba lub kwota jakichkolwiek zasiłków wypłacanych ciapatym.
      Mulikulturowość? W tej materii faktycznie jest jakiś problem, ale nie związany z imigrantami, a z rodzimymi dewiantami różnej maści.

    12. @antykomuch
      Zatem nie zauważasz napływu żółtych, Pakistańców i Arabów (nie tych pontonowych, to fakt)?
      Poszukaj ile wydano polskich paszportów ludziom zupełnie nam obcym.
      RZ

    13. @RZ
      Romanie, odniesiesz to statystycznie do kilku kolejnych lat? Znasz takie dane. Ja mam problem z rozróżnianiem „skośnookich” i nie podejmuję się oceny, kto napotkany na ulicy Wrocławia jest Japończykiem, Wietnamcem, Chińczykiem, czy Koreańczykiem. Ty to potrafisz? Jeżeli chodzi o tych ostatnich, to jest ich od lat w naszym rejonie całkiem sporo i widać to np. w galeriach, supermarketach. Czy były z nimi jakieś problemy?

      Sugerujesz, że mamy problem z liczebnością ciapatych, murzynów, chinoli. Ja ich czasami zauważam, ale są w liczbie śladowej, marginalnej. Zauważam niestety np. w Auchan zbyt dużą liczbę Ukrów, choć też nie podejmuję się oceny, czy każdy napotkany jest z Ukrainy, czy może Białorusi lub Rosji. Uważam, że jest ich niebezpiecznie dużo, ale nawet jak na tę liczbę, to skala generowanych przez nich problemów jest znikoma. Teraz Rząd chce ukrócić regulacją ustawową „quasistudentów”.
      Wiesz, że nie da się wykluczyć migracji, zarówno emigracji (jest niepożądana i ze szkodą dla RP), jak i imigracji (realizowana na ściśle określonych, rygorystycznych zasadach m.in. wykluczających amatorów jakichkolwiek świadczeń socjalnych może przynieść jakieś wymierne korzyści społeczeństwu i państwu).
      Stawiam tezę, że dzisiaj należy się przyglądać danym i rzeczywistości dot. przyjmowania obcokrajowców, ale faktycznie mamy teraz realny problem z przebywaniem na terenie RP nadmiernej liczby obywateli państw leżących od nas na wschód.
      Chciałbym, żeby Polska była dla Polaków i dopuszczam jakiś racjonalny odsetek wartościowych przyjęć obcokrajowców podyktowany rzeczywistym, naszym interesem publiczno-państwowym.
      Przy okazji, jak w jednym z wcześniejszych komentarzy przypominam tym, których po 3-ch latach dotknęła amnezja lub pomroczność jasna, że gdyby w 2015r. wybory wygrała ówczesna władza, to mielibyśmy już w RP dosyć sporo animatorów ubogacania kulturowego i w konsekwencji tego zapewne niemało ofiar tego ubogacania. Warto może pamiętać dzięki komu tak się nie dzieje, zanim nazwie się ich zdrajcami państwa. Może zanim napisze się o PIS-owskich komunistach warto też spojrzeć w oczy kobietom dzisiaj np. 63-letnim, które z wyboru od około 3-ch lat są na emeryturze, a mogły dzisiaj sobie dopiero liczyć jakieś 1200 dni do nabycia praw. Ważmy słowa nawet w subiektywnie słusznej krytyce i oceniajmy poszczególne decyzje/fakty lub ich brak, a nie przez ich pryzmat od razu radykalnie całość funkcjonowania.
      Na koniec napiszę, że ceniłem sobie JKM, czytałem sporo jego felietonów, oglądałem w tv, słuchałem w radiu. Wiele jego tez mnie przekonywało jako słuszne, z częścią podjąłbym polemikę jako mniej zorientowany w danym temacie, z jakąś częścią się nie zgadzałem. Po latach uważam, że jest on wielkiej klasy ideowcem, ale politykiem był i jest marnym, bo żeby dążyć do zdobycia chociaż części władzy i mieć wpływ na rzeczywistość, to trzeba umieć lub przynajmniej próbować przekonać część społeczeństwa do słuszności ideologii, a nie tylko spektakularnie i brawurowo ogłaszać, co się myśli na dany temat. Piszę o tym nie przypadkowo, bo jeżeli z nowej inicjatywy politycznej, pomimo słuszności ideologicznej, jakość przekazu do społeczeństwa będzie podobna, to nastąpi szybo samozaoranie (oby nie).

    14. A mnie i wielu kibicom WKSu brakuje Japończyka Ryota Morioka na boisku robił różnicę! A na każdym meczu było 100-200 kibiców z Azji którzy kupowali pamiątki,piwo, giętą itp Co do przybyszy ze wschodu, Ukrainy ,Białorusi, pamiętajcie że część z nich jest Polakami i planuje zostać na Dolnym Śląsku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *