Ból zadka

 Z niemałą satysfakcją widzę, że łączenie Polaków mających prawicowe przekonania, czy to prawicowe społecznie, gospodarczo, czy obyczajowo, powoduje ból d…uszy co niektórych.
Wczoraj, to znaczy w poniedziałek 7 stycznia kilkuminutową polewkę zafundował rozmowom koalicyjnym Ruchu Narodowego z partią Wolność Korwina-Mikke oraz Pobudką Grzegorza Brauna program „W tyle wizji”. Doskonale wyczuwający koniunkturę dziennikarze – Marcin Wolski i Magdalena Ogórek poświęcili około 5 minut konferencji prasowej trójki wyżej wymienionych polityków.
Sam fakt, że to wydarzenie dostało tak dużo czasu antenowego świadczy, że łączenie to zostało dostrzeżone w siedzibie PiS-u, i że zostało zakwalifikowane jako zagrożenie dla obecnej władzy.
Cóż, trzeba się cieszyć, że uniosceptyczna, zatem propolska inicjatywa zjednoczeniowa zaczyna budzić strach. Bo to oznacza, że może być poważnym zagrożeniem dla aktualnie panującego marazmu.
Dla tych, którzy się nie wyzbyli złudzeń, co do kierunku poczynań obecnie rządzących: Jeden z młodych fanów Śląska został zatrzymany w Częstochowie podczas XI Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców za… posiadanie szalika „śmierć Antifie”. Szalik skonfiskowano, juniorowi próbuje się kręcić sprawę.
Roman Zieliński, mem. paczaizm.pl

1559+

komentarzy: 42

  1. Odnośnie problemów zatrzymanego juniora. Pielgrzymka to pielgrzymka, ze wszelkimi jej zasadami i ideami, dlatego nie powinno być na niej miejsca dla haseł głoszących wrogość i nienawiść do innych, obcych ideowo. Na to są inne imprezy. Dlatego powinno się te zasady szanować. Ekipy, delikatnie mówiąc, nie darzące się sympatią nie dążą wtedy do konfrontacji, tak więc i głoszenie wszelkich haseł, niezgodnych z duchem pielgrzymki nie powinno mieć miejsca, bo to tylko woda na młyn lewactwa i innych przeciwników takich pielgrzymek, którzy będą mieli niepotrzebny argument, że pielgrzymka to szerzenie mowy nienawiści, a nie nauk Chrystusa.

    10+

  2. Zawsze się śmiałem, kiedy Roman na FAN-ie reagował na komentarze przesiąknięte lub nawet tylko zmoczone lewackimi dyrdymałami. Uważałem, że to chyba przejaw nadwrażliwości sensorycznej RZ, bo gdzie jak gdzie, ale na FAN-ie lewacki przekaz jego komentatorów?
    Niestety, na podstawie lektury wielu artykułów i komentarzy na łamach FAN-a, tych traktujących swoją tematyką o polityce, gospodarce, sferze społecznej, doszedłem do wniosku, że Red.Nacz. w dużej mierze w tym aspekcie ma rację.

    Odnośnie nowej inicjatywy, o której w powyższym artykule vs. obóz władzy; każda licząca się siłą polityczna, a tym bardziej rządząca, jeżeli jest poważna, profesjonalna, odpowiedzialna i przewidująca, powinna bacznie przyglądać się każdemu ruchowi na scenie politycznej, analizować go, oceniać (ew. przyjaciele, czy wrogowie) i przyjmować określoną strategię. Jeżeli tak zareagował obóz rządzący, to nie rozumiem, czemu tu się dziwić.
    Oczywiście Roman w treści sugeruje, że ta władza w związku z nową inicjatywa polityczną wpadłą już w panikę, a członkowie PIS-u wykupili w kraju wszystkie pampersy i cały krajową rezerwę stoperanu.
    Już odnosiłem się do przekazu polegającego na celowym przejaskrawianiu opisu w określonym celu i po części to rozumiem, ale to tez musi mieścić się w granicach zdrowego rozsądku.
    Szczerze chciałbym taką siłę w parlamencie choćby w celu konieczności współpracy obozu władzy z ta inicjatywą, która prawdopodobnie wymusiłaby „przepchanie” przez ścieżkę legislacyjną kwestii, których zaniechanie zarzucałem PIS-owi.
    Taki układ, moim zdaniem, teoretycznie jest możliwy po wyborach w 2023r., ale jeszcze nie teraz, ponieważ jeżeli nie „wybuchnie jakaś bomba na scenie politycznej”, to Zjednoczona Prawica wygra najbliższe wybory krajowe z przewago pozwalającą ponownie na samodzielne rządzenie. Owszem, warto próbować choćby po to, aby z tych wszystkich sił w przeszłym parlamencie spróbować wykreować porozumienie konstytucyjne (chyba 307 posłów potrzeba).
    Do skutecznej polityki w rozumieniu partyjnym potrzeba przygotowania strategii, rzetelnej oceny ew. elektoratu, racjonalnego i wiarygodnego programu politycznego, trafiającego do wyborców przekazu (PR) oraz sporych pieniędzy (jak sporych warto przeczytać w książce „Niebezpieczne związki Donalda Tuska” – gorąco polecam). To wszystko wymaga czasu i sporo pracy. Tej pracy raczej nie było, a próba na zasadzie „może się uda” daje małe szanse na sukces.
    Dzisiaj jedno zdanie z ust któregokolwiek z trzech liderów w stylu „trzeba Polskę jak najszybciej wyprowadzić z UE”, mimo dobrych intencji i po części racji, będzie strzałem z łuku w stopę. Gdyby przekaz był stylu „trzeba natychmiast doprowadzić do zmian traktatowych w UE, bo taka jest polska racja stanu”, to już byłaby inna gawęda i szansa dotarcia do szerszej masy wyborców.
    Kibicuję im zatem, ale szansy na sukces jeszcze w tym roku nie daję. Obawiam się nadto, że odebranie tą inicjatywą 1-3 % głosów obecnemu obozowi rządzącemu będzie finalnie działaniem na rzecz p.o.-psl-sld-ob.RP-kod-razem-.n

    Odnośnie „małotata”, jeżeli jest w nieodpowiednim wieku, to prokurator nie ma tu niczego do roboty, tylko ew. Sąd Rodzinny. Jeżeli ma już swoje lata, to papuga powinien raczej sobie z tym poradzić, ale zależy jaki sędzia to będzie wyrokował, bo jak się trafi na gościa typu Tuleja, to zespół najlepszych adwokatów wykazujący jednoznacznie brak winy tu nie pomoże, a sędziowska kasta, jakby ktoś z komentujących zapomniał, to nie są stronnicy obecnej siły rządzącej.
    Aha, z niektórych wpisów można wywnioskować, że sierżant Kowalski zauważył ten szalik u małolata, zgłosił to swojemu dowódcy, ten zadzwonił do komendanta, komendant do wojewódzkiego, ten z kolei do komendanta głównego, tenże do Brudzińskiego, Joachim do Mateusza, a Mateusz do Jarka. Jarek powiedział, aby szalik aresztować, a małolatowi wykręcić sprawę, zatem sierżant Kowalski wykonał to „odgórne” polecenie. Proszę, nie popadajmy w paranoję. O tym zadecydował sierżant, jego dowódca lub ew. ich przełożony, ale przypięcie tego Jarkowi będzie cool.

    11+

    1. @Pietras
      Ta „ślicznotka” z USA, a raczej jej poczynania mnie irytują. Ona postępuje tak, jak „wolnościowo” postępuje się w jej ojczyźnie. Zapomniała jednak, że jest ambasadorem i wiąże ja protokół dyplomatyczny.
      Uber, to temat-rzeka i jego działalność w RP (i nie tylko) wcale nie jest oceniana jednoznacznie. Sam mam ambiwalentna ocenę, bo z jednej strony rozumiem taksówkarzy (i ich rodziny), z drugiej uważam, że jakieś „kajdany” w XXI w postaci „licencji”, egzaminów z topografii itp. są nienormalne. To rynek powinien regulować tę sferę usług. Konkurencja spowoduje naturalną klasyfikację jakości, ceny, standardu.

      Rynek mediów, mam taką nadzieję, będzie na tapecie władzy zaraz po dwóch (chronologicznie) wydarzeniach:
      – wyborach do PE (nadzieja na zakończenie procedury z art. 7),
      – wyborach do krajowego parlamentu (zapowiadana i odkładana Ustawa o repolonizacji mediów).
      Ta kwestia jest trudna do przecenienie i tu tak naprawdę zobaczymy odporność krajowej władzy na lobbing i naciski wewnętrzne, czy zewnętrzne.

      Nie wiem, czy Mossbacher była tak właśnie zadaniowana przez Trumpa przy mianowaniu na ambasadora w RP. Mam taką nadzieję, że jej zachowania są tematem niejawnej wymiany opinii pomiędzy naszym MSZ, a sekretarzem stanu USA . Wszelkie ew. uległości władz RP z uwagi na taką formę nacisku i przekazu jakiegokolwiek dyplomaty należy piętnować.

      5+

    2. @antykomuch
      Ta inicjatywa jest przewidziana na wybory do euroburdelu, jeżeli wypali, to już będzie podstawa. Mandat europosła daje duże możliwości i całkiem sporą sumkę na konto. Wybory do parlamentu krajowego są na jesień, więc jest sporo czasu na strategię i przekonanie ludzi, zwłaszcza tych, którzy nie chodzą na wybory. Argument, że nowa inicjatywa odbierze głosy potrzebne do rządzenia, przez obecną ekipę, jest ciągłym powtarzaniem tego samego błędu i wybieranie dalej między dżumą, a cholerą. Zjednoczonej Prawicy(?) udało się zdobyć pełnię władzy, dzięki komuchom z Razem, startowi SLD jako kolacji z Palikotem, oraz partii Korwina, której zabrakło 30 tys. głosów do przekroczenia progu wyborczego. Liczenie na powtórkę takiej sytuacji, jest trochę naiwne. Dodatkowo PiS sam odebrał sobie głosy, wpuszczając miliony imigrantów do kraju czy trzymając w zamrażarce sejmowej projekt dotyczący zakazu aborcji eugenicznej, jest jeszcze szereg innych rzeczy, ale to głównie te sprawy są dla mnie paliwem, które może wykorzystać nowa inicjatywa polityczna. A co tyczy się jeszcze rozdrobnienia, to PiS sam już robi tratwy dla elektoratu zawiedzionego, inicjatywa Jakubiaka oraz partia Rydzyka.

      1+

  3. @Umberto jak piszę „Pedały” to wiem co piszę… władza przez trzy lata zmieniła ludzi na wierzchołkach natomiast lewackie masy pozostały….
    Jedynym zarzutem wobec PiS może być nieprzeprowadzenie reform do końca ale w międzyczasie pojawiają się stosunki gospodarczo-polityczno-wojskowe…. i …. Marsz na Brukselę…. Ponoć jakiś Włoch gada dzisiaj z Jarkiem, żeby pójść na Brukselę tak jak Benito poszedł na Rzym…. Trzeba pamiętać…. ze Włosi zawsze zaczynali wojnę w innej koalicji a z inną kończyli…. czyli jak będziemy „Szli na Brukselę” trzeba ich będzie puścić w pierwszym szeregu…. bo mogą….. spier…..ić tak po prostu….
    Nie mniej Umberto fajnie, że piszesz…. bo jest polemika i burza mózgów a to ważne.

    8+

  4. Nowa inicjatywa wyborcza napawa mnie optymizmem. Organizacje, które wchodzą w jej skład reprezentują szerokie spektrum poglądów, każdy komu bliska jest Polska znajdzie coś dla siebie. Oby tylko nie wpuszczone zostały krety, których zadaniem będzie zdyskredytowanie projektu i utopienie go w jakiejś z d… wziętej aferze. Jeśli w poprzednich wyborach partii Korwina udało osiągnąć próg wyborczy, to teraz nie powinno być to problemem. I wiadomo zawsze znajdą się ludzie, którym ta czy inna osoba nie będzie pasować, ale z takim podejściem nigdy nic się nie osiągnie, polityka to sztuka kompromisu, a nie koncert życzeń.

    9+

  5. „Straż” czy tam ochrona Jasnogórska miała chwilę przed święceniem barw wielki problem z flagą GKP Targówek z „preczem” twierdząc, że nawołuje do nienawiści.

    7+

  6. Od razu ostrzegam, będzie długo.
    W artykule redakcyjnym nie padają słowa: ,,naczelnik”, Jarosław Kaczyński, Prezes, Najwybitniejszy Polityk, szef wszystkich szefów, Nadposeł (jak obecne rządy potrwają dłużej, to dojdą określenia te rodem z Korei Południowej, Kuby za Fidela, Chin za Mao, typu Jutrzenka Zbawienia, Słońce Północy etc Nie śmiejcie się. Tak będzie!). Ale mówiąc PiS, wiadomo, że myślimy On. Dzisiaj języki Adriana zwanego Adamem, czy tam odwrotnie, kij trącał, jeden pies, i Premiera Mateusza, pokryte wazeliną, układają wiernopoddańcze frazy na cześć Jego Wysokości. I widać, że intelektualiście z Żoliborza to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, dobrze się z tym czuje. Jutro cały Naród będzie układał pieśni na 30 rocznicę powstania PC, na pamiątkę pierwszego rządu PiS, imieniny nadposła będą obchodzić wszystkie placówki szkolne i zakłady pracy, a jego portrety będą wisieć obok ,,naszego” Papieża i tego urzędującego. Tak drodzy forumowicze, politycznie nie lubię Kaczyńskiego i jego świty. Czy z tego wynika, że nie lubię zdrowej gospodarki? prawicowych umiarkowanych poglądów? miłości do Kraju? dumy z własnej Ojczyzny? Bynajmniej! Czy nie dopinguję, aby powstała mocna , merytoryczna i faktyczna prawica? Dopinguję. Dlaczego Kaczyński jest mi obcy, od zawsze? Bo jest kuglarzem politycznym, mąciwodą, zwykłym politykierem dbającym nie o idee. W głowie ma przede wszystkim dobrostan swojego otoczenia i to już od czasów PC. Po pierwsze, dzisiaj już nie chce pamiętać, że wraz z śp. bratem byli istotnymi twórcami początków III RP, po drugie, jako warszawski intelektualista, z zacięciem lewicowym (wiadomo), z analiz politycznych wyszło mu, że nie ma czego szukać po lewej stronie sceny politycznej w nowej Polsce, gdzie w gronie ,,lewicowo myślących styropianowców” roiło się od ówczesnych władców typu Michnik, Lipski, Bugaj, Bujak, Kuroń, Frasyniuk, Modzelewski i innych. Dodatkowo, na fali sentymentu do PRL, zaczęła na sile przybierać postkomunistyczna lewicowa SLD. Dlatego wykoncypował sobie, że najlepszym upozycjonowaniem będzie prawica. Faktycznych chrześcijańskich prawicowców jak Mazowiecki, zdezawuuje za jego pierwszy rząd i do tego posłużył się Wałęsą, Chrzanowskich trzepnie teczkami SB, a Strzęboszów i Olechowskich przyciągnie do siebie na projekt polityczny, który mu wyszedł z analiz „rynku idei”, młodych wychowa w duchu – jak wyżej. Czyli od zarania, cała ta „prawicowość”, chrześcijaństwo i inne wartości na prawo, w ustach i deklaracjach JK, to konstrukt polityczny (symptomatyczne jest z czego JK napisał doktorat, to dopiero niezła gradka). Jako domorosły behawiorysta dostrzegam to w niezgrabnych, pośpiesznych i nieestetycznych, a przez akolitów uważanych jako szarmanckie, ucałowaniach składanych na dłoniach witanych kobiet, na „śpiewaniu” hymnu narodowego, nienaturalnych zachowaniach w „placówkach” duchowych etc. Nie można mu jednak odmówić: zacięcia politycznego, długoletniej walki w bardzo niesprzyjających okolicznościach, wizji politycznej wykraczającej poza jeden sezon polityczny. Ale faktem jest, że bez brata by tego nie osiągnął. JK był frontmenem, Lech zaś dobrym administratorem wysokich warszawskich (prezydent) i państwowych stanowisk (kilkukrotny minister, prezydent). Zatem dostęp do wyżyn politycznych w Polsce JK miał zapewniony dzięki Lechowi. Jaki mam dzisiaj problem z JK, pomijając jego upozorowanie polityczne już u zarania?, a więc grzech pierworodny, który jednakowoż przez 30 lat aktywności politycznej można było odkupić po wielokroć. Ano takie, że nadal deklarowana „prawicowość” jest fasadowym sloganem objawiającym się na nie ideowym przymierzu z duchowieństwem, a ufundowana na dealch ekonomicznych, nie na mocnej gospodarce, a na rozwalaniu tej gospodarki poprzez tanie umizgi do elektoratu (500+ w obowiązującej formie – odpływ wielu kobiet z rynku pracy, obniżenie wieku emerytalnego przy równoczesnym wydłużeniu życia obywateli RP). Jeżeli fundamentem prawicowej partii jest prawo, które jest pisane na kolanie, głosowane w ekspresowym tempie, a następnie 8 krotne poprawiane i na chybcika podpisywane przez tzw prezydenta, to nie jest prawo. Jeżeli sprawiedliwością jest wymiana obcych na swoich w aparacie urzędniczym, bez kryterium fachowości, a nie faktyczne rozliczanie złodziejstwa poprzedników, to ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego. Ponad dwa lata temu mieliśmy spektakl w postaci tzw rozliczania byłych ministrów i ministerstw przez obecnie rządzących. Dziesiątki zarzutów, w tle złote limuzyny. I co? Nic, albo prawie nic. Jakieś tam płotki z zarzutami o małym kalibrze i w dodatku do wybronienia. Mam wrażenie, jakbyśmy byli robieni w bambuko przez JK i Schetynę. Oni wszystko trzymają i tylko dogadują się czy rządy jednych albo drugich potrwają 4 cz 8 lat, względnie jak po drodze coś się wysypie jak 2007 r to tylko 2.
    I jeszcze jeden kamyczek do ogródka obecnie rządzących (ogródkiem zarządzanym przez PO/PSL w deklaracjach miało zająć się PiS, zatem zostawiam coś dla nich). Ojciec, stary wiarus prawicowych idei i niepoprawny wielbiciel JK, powiada: no widzisz po 500+ rząd „daje ci mniejszy ZUS”. Uśmiecham się z przekąsem i na szybko podliczam, że to oszczędność w okolicach 10 tyś zł rocznie, pod warunkiem nie uwzględnienia wyciągnięcia część tych pieniędzy w bezpośrednich i pośrednich daninach fiskalnych. Równocześnie myślę o niedawnych asystentkach, obecnie paniach dyrektorkach w NBP z gażami i fuchami wartymi ponad 80 tyś miesięcznie. Jak te młode kobiety muszą być piekielnie zdolne, pracowite i utalentowane, że szef przyznał im takie siano? W takim razie ile musi zarabiać, dzięki fuchom, o którym nie wiemy, pierwszy garnitur partyjny? Aż boję się myśleć. A wiadomo, że tych „utalentowanych” na różnych etatach jest setki, tysiące. Czym to się różni od poprzedników? Skalą, odpowiadał mi niejednokrotnie redaktor naczelny Fana. Ano zobaczymy (być może) skalę obecnej władzy, gdy będzie ich rozliczał audytor inny niż PO albo PSL, daj boże.
    Z powodów, o których wyżej, jestem za solidnym, ideowym, opartym na fachowości i zdrowych zasadach ekonomicznych, tworem prawicowym. Nie zaś przebierańcami rodem z plaży w Dziwnowie, Mrzeżynie czy innych Międzyzdrojach, śpiewających Hare Kriszna, a w głowie wołowinę serwowaną na obiad.
    Jedno mnie niepokoi w ewentualnie nowej formacji: ostry eurosceptycyzm, bez realnej przeciwwagi. PiS, zamiast prowadzić mocną dyplomację i tworzyć twarde koalicje interesów, wygraża mocarzom nie mając realnej alternatywy? Jak redaktor sobie wyobraża funkcjonowanie w Europie, przy tym, że wymiana handlowa z UE, to 70(?) 80(?) procent naszej gospodarki? Ulgi celne, przepływ siły pracowniczej, brak granic, inwestycje w większości z UE, albo dzięki UE – gwarancje stabilizacji, przy jednoczesnym kursie antyeuropejskim?. Z samymi Niemcami to prawie 40 eksportu? Czy mamy machać szabelką przed oczyma Makrona czy Merkelowej? Niszczyć relacje i stosunki dyplomatyczne, ekonomiczne, gospodarcze? Zastępować ich współpracą z kim? USA? Ha, ha – pod warunkiem , że przepłacimy. Z Węgrami i Chorwacją? Bez przesady. Z nimi, to możemy na imprezie napić się Rakiji i poplotkować o brzydocie kanclerz Niemiec, a nie tworzyć koalicje cokolwiek mogące politycznie i wymieniać partnerów gospodarczych – nie ta skala. Nota bene, to Orban uprawia fachową politykę, robiąc interesy np z Putinem i innymi Wschodnimi satrapami, przy tym nie dając się wypchnąć z UE. PiS uprawia europejską dziecinadę, tj politykę na potrzeby wewnętrznego poklasku, a nie „powstawania z kolan”, co doskonale objawia się np. po kolejnych połajankach Trybunału Europejskiego, pokornie przyjmowane przez rząd.

    25+

    1. Przy całym moim krytycyzmie wobec PiS, twierdzę iż połowa Twoich zarzutów jest z d… wzięta. A w zasadzie z TVN-u, co na jedno wychodzi.
      Wreszcie otwarcie pokazałeś kim jesteś. Bo co oglądasz i skąd Twoje widzenie świata bierze inspirację to ustaliliśmy już dość dawno.

      Nie chce mi się wchodzić w polemikę z Tobą. Kilka rzeczy do bólu prawdziwych mieszasz z łajnem intelektualnym rodem z wiadomej stacji (nie podejrzewam Cię o kupowanie Głosu Tel Awiwu, gdyż mimo wszystko wierzę w Twój rozsądek, lecz pewnie to co polskojęzyczne żydki dają w internecie nie jest Ci obce), a wszystko jest podszyte nienawiścią do Naczelnika. Rodem z tych samych kręgów kulturotwórczych.

      Sprytnie ukrywając sentyment do PO piszesz powyżej, że ckni Ci się do Polski normalnej. Mi z kolei intuicja podpowiada, że niekoniecznie normalna Polska jest Twoim marzeniem. Obym się mylił.
      RZ

      PS To bardziej do innych Czytelników niż do Ciebie: wolne granice celne to jedno, a Unia Europejska, zwłaszcza w obecnym kształcie, to dwie zupełnie inne sprawy. Tzn. likwidacja UE wcale nie musi oznaczać granic celnych.
      Bo z Twojego wpisu wynikałoby, że to to samo i pewnie zasianie takiego ziarna w głowach czytających Twój wpis miał na celu.

      46+

    2. „Faktycznych chrześcijańskich prawicowców jak Mazowiecki”. No Umberto, pojechałeś, prawie z krzesła spadłem ze śmiechu. Z częścią Twoich wpisów się dotąd zgadzałem. Natomiast zawsze dziwnie mi pachniał Twój nick. Umberto Eco, intelektualista wykreowany przez „elyty”, w Polsce przez Wyborczą, jeśli to Twój idol, to w moich oczach nie zyskujesz. Napisać o Mazowieckim, że był prawicowcem, to coś w stylu „Jan Tomaszewski i Stefan Niesiołowski nie piją alkoholu”.
      Co Ty rozumiesz przez „prawicę”, że spod klawiatury wyszły Ci te słowa o Mazowieckim?
      Prawica to albo normalny ( niesocjalistyczny ) stosunek do gospodarki/biznesu/podatków/niewpieprzania się państwa – i tu można by podać UPR czy Korwina.
      Albo skupienie na prawicowych wartościach: Bóg/Honor/Ojczyzna/Patriotyzm/Religia – przykład Marek Jurek, Łopuszański, czy nawet niebędąca oceanem intelektu radiomaryjna Sobecka.
      Jak Ci się będzie chciało, podaj z jeden, dwa przykłady tej prawicowości Mazowieckiego, żebym mógł nadal w miarę poważnie Cię traktować. Tylko, błagam, odpuść sobie jako przykład Balcerowicza.

      17+

    3. @ Chłopek_Roztropek – miast zarzutu, że moje argumenty są z d…y wzięte i lecę ,,tvnowską” retoryką, do czego nijak nie mogę się odnieść, bo do czego? to z Twojej strony przynajmniej słyszę konkretny, merytoryczny zarzut. I powiem więcej, masz rację w tym znaczeniu, że Mazowieckiego zamiast umieścić w zbiorze ,,chrześcijańska prawica” , przynajmniej w dzisiejszym rozumieniu, to określenie nieścisłe, a w niektórych wypadkach częściowo wykluczające. Bardziej ,,chrześcijański demokrata”.
      Nie trzeba mieć na karku ani piątego, szóstego czy siódmego krzyżyka, wystarczy poczytać suchy opis w wikipedii, żeby nie mieć co do tego wątpliwości. Począwszy od Stowarzyszenia PAX ( świecka organizacja katolicka utworzona oficjalnie w 1947 przez Bolesława Piaseckiego i innych działaczy przedwojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego Falanga), przez Wrocławski Tygodnik Katolików (Mazowiecki miał również wrocławski epizod w swojej biografii), Klub Inteligencji Katolickiej (KIK), miesięcznika ,,Więź”, Tygodnika Powszechnego po Tygodnik Solidarność. We wszystkich z powyższych organizacji albo czasopism był albo naczelnym bądź w wąskim gronie redakcyjnych kolegiów. Jeszcze w PRL był trzykrotnie wybierany na posła z ramienia katolickiej grupy Znak. Pomijam powyższe, a skupiając się na elementach, o które sam pytasz. Powiadasz, wymień chociaż dwa? Postaram się.
      1. Bóg? – jak najbardziej. Zawsze blisko Wszechmogącego i blisko ołtarza. W sposób naturalny i nieudawany. 100% katolik.
      2. Honor? – owszem. Nie splamił się żadnym syfem, pomimo aktywnego działania społecznego od późnych lat 40, a wiec stalinowskiej rzeczywistości. Na znak protestu, gdy jego wizja i poczucie katolickich i ludzkich wartości traciło zastosowanie w organizacjach, które reprezentował albo tworzył , opuszczał je (np. rezygnacja jako wysoki delegat ds bałkańskich, opuszczenie UW gdy ta w swoich wartościach przechylała się na lewo, zawiązując koalicje samorządowe z Samoobroną i SLD etc).
      3. Ojczyzna, owszem. Dla niej tworzył, dla niej żył i dla niej działał. Mógł dziesiątki razy wyjechać na Zachód i żyć przyjemnie i dostatnie. Wybrał Polskę, jako potomek rodziny szlacheckiej herbu Dołęga, biorącej początek od średniowiecznych dziedziców dóbr Mazowsze w ziemi dobrzyńskiej. Tu pochował swoje dwie żony i tu pragnął być pochowany.
      4. Patriotyzm – jak wyżej.
      5. Religia – jak wyżej + mały dodatek – preambuła do obowiązującej Konstytucji, w którym jest odwołanie do Boga, to jego twór, co do którego lewicowe środowiska, nawet po jego śmierci, mają pretensje.
      6. Gospodarka. A dlaczego nie Balcerowicz? Jeżeli sygnowana przez Mazowieckiego transformacja gospodarcza wprowadziła pojęcie własności, zdusiła hiperinflację, zapoczątkowała restrukturyzację gospodarki, wprowadzenie mechanizmów rynkowych i prywatyzacji, nie jest ,,prawicową”, liberalną w sensie gospodarczym gospodarką, to co nią jest? Korwinowska ultra liberalna gospodarka w przyrodzie nie występuje w stanie czystym nigdzie, a gdyby ją zastosować w okresie przełomu, w którym rządził bohater tego postu 89-91 r, to nie istniałyby nie tylko PGRy, ale i kopalnie, huty i dziesiątki gałęzi przemysłu w naszym kraju, a I rząd niekomunistyczny zostałby rozniesiony w pył i proch.
      Zatem, gdyby opierać się na podstawowych wartościach prawicy, i Mazowiecki mógłby w jakiejś części tego zbioru znaleźć swoje miejsce.
      I króciutko o Umberto Eco – jeżeli w jakimś okresie życia nie trafiły w punk Twojej wrażliwości takie książki jak: ,,Imię Róży”, ,,Wahadło Foucaulta” czy ,,Cmentarz w Pradze” i nie cenisz jego esejów o języku, mowie lub ich nie znasz, to trudno mi się tłumaczyć, że uważam go za nie lichy mózg i nie lada fachowca w swojej branży. Dlatego w pewnym onieśmieleniu przybierając nik o imieniu i nazwisku włoskiego pisarza, owo nazwisko jest podzielone spacją. Tak z pokory dla twórcy. Co do jego deklaracji politycznych i esejów w tym zakresie? No cóż, tak się złożyło, że znaczna część elit świata Zachodniego lokowała i lokuje swoje sympatie właśnie tam. Dlatego, z ostrożności, nie wspomnę np. pięknych i wspaniałych aktorek francuskich, włoskich, amerykańskich, przed którymi pokolenia tele – i kino widzów klękały na kolanach, a które jasno deklarowały, że: ich serce ,,bije po lewej stronie”, bo gotów żeś zarzucić czczenie dziesiątej muzy jako zjawiska niegodnego Twych oczu.

      9+

    4. O Mazowieckim zdanie wyrobiłem sobie ostatnio. Gdy przemyślałem jego rolę w utrzymaniu postkomunistycznego układu po 1989 roku. I nic to z Bogiem, honorem, ani dobrem Ojczyzny wspólnego nie miało.

      Teraz najlepsze:
      „to nie istniałyby nie tylko PGRy, ale i kopalnie, huty i dziesiątki gałęzi przemysłu w naszym kraju”
      Trafiłeś w sedno. Gdzie ten przemysł? Włókiennictwo zniknęło, komputery – mogliśmy być forpocztą, jesteśmy krajem skłądania części. Likwidacja i sprzedaż hut, stoczni, kopalń… Żerań to obecnie puste hale. Można wyliczać. Wrocław: gdzie jest Polar, gdzie Pafawag, gdzie Dolmel, Elwro, gdzie cukrownia? Nie ma? O k… były i zniknęły. Same!
      RZ

      15+

    5. @ Pyta Redakcja – ,,Gdzie ten przemysł? Włókiennictwo zniknęło, komputery – mogliśmy być forpocztą, jesteśmy krajem skłądania części. Likwidacja i sprzedaż hut, stoczni, kopalń… Żerań to obecnie puste hale. Można wyliczać. Wrocław: gdzie jest Polar, gdzie Pafawag, gdzie Dolmel, Elwro, gdzie cukrownia? Nie ma?”
      Odpowiadam – gospodarka rynkowa i brak kapitału, brak kasy na nowe technologie i badania laboratoryjne, koncepcyjne, spowodowały to o czym wyżej pisze Redakcja. Świat uciekał nam przez dziesięciolecia, bogacąc się i reformując, my staliśmy w przaśnym polu. Włókiennictwo, pyta Redakcja. A byliście kiedykolwiek w tej monokulturze łódzkiej? Hektary i kilometry hal. Czy przy zmieniającym się świecie i braku pieniędzy przeciętnego Polaka przy równoczesnym napływie taniochy z Azji, była szansa na istnienie przemysłu włókienniczego w takim kształcie? – żadna. Ale cy całkowicie upadło? Owszem istnieje, bo mam w tamtym obszarze całkiem nieźle prosperujących klientów, ale powiadam nie w takim kształcie. Podobnie Pafawag. Czy jeden z drugim panów był kiedyś na terenie tegoż? Zapewne tak, bo na miejscu. I co, miałby w takim zapóźnieniu technologicznym i wymiarze szanse obecnie? Nigdy. Podobnie Żerań. Z postkomunistycznych marek pozostała bodaj Skoda i Dacia, dla tego, że przejął je WV, a nie dlatego, że Czesi czy Rumuni świetnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Polar? Normalna gra rynkowa. Miał się świetnie za Amerykanów, ale globalne decyzje spowodowały zamknięcie zakładu. Spisek? Skąd!
      Z jednym się zgodzę. Cukrownie. Tu nastąpił deal z UE. W pozostałych gałęziach zadziałały rynek (opłacalność bądź nie), kapitał, nowe technologie. I jeżeli mówimy o apologetach korwinowskiej gospodarki, to ta a la Mazowiecki (Balcerowicz), to była łagodniejszą ich formą.
      Co do Polski jako kraju składaków i podzespołów, to nie byłbym takim pesymistą. Cała mała średnich i już okrzepłych firm z nowymi technologiami, w tym z branży IT we Wrocławiu, zaczyny osiągać międzynarodowe sukcesy. A marki tworzone przez Sołowowa, Miłka i innych, zaczynają być markami międzynarodowymi. Po prostu przestańmy myśleć tropami niegdysiejszych populistów, a uważnie przyglądajmy się rzeczywistości. Polacy dają radę, trzeba było czasu, zebrania doświadczenia, wiedzy, kapitału, żeby się odbić. Przestańmy myśleć Polarami, Elwro, Hutmenami i Pafawagami.

      6+

    6. Cały Twój, rodem z narracji TVN-u wywód skwituję jednym przykładem, zresztą przez Ciebie przywołanym:
      „Polar? Normalna gra rynkowa.”
      To coś ciekawego Ci powiem o tej „grze rynkowej”. Wiesz, za ile został sprzedany? Mniej więcej za równowartość tego, co stało na magazynach. Już zmontowane i gotowe do sprzedaży. Innymi słowy zakład, tereny, maszyny, technologie (może stare), kapitał ludzki, kontrakty poszły za darmo.
      Jeszcze raz: za równowartość tego, co stało przygotowane do sprzedaży.
      Podobny numer, to już w Gdańsku, z Petrobaltikiem. Przedsiębiorstwo sprzedane za kwotę, którą ta firma miała na koncie w banku.

      TVN wniknął w Ciebie. Zrobili Ci sieczkę. Jesteś ich.
      RZ

      16+

    7. @Umberto
      Jak ktoś będzie chciał udawadniać, jak Ty w 6 punktach, prawicowość Mazowieckiego, to będzie mógł napisać to samo o…Jarosławie Kaczyńskim. No, nie róbmy sobie jaj z pogrzebu. Jarek jest socjalistą-etatystą ( co nie znaczy, że potępiam go w czambuł i nie widzę też dobrych posunięć ), a Mazowieckiego, jak napisałeś, można określić Chadekiem. Ale Chadek nie jest prawicowcem. Ot, taki chrześcijański socjalista. W przeciwieństwie do Ciebie Mazowiecki nie jest, delikatnie ujmując, moim idolem, nie chce mi się wyjaśniać, ale w znacznej mierze odmiennie niż Ty interpretuje jego działalność. Jak ktoś był w ROAD, Unii Demokratycznej, czy Unii Wolności, jest dla mnie skreślony z automatu.
      A co do Twojego literackiego idola, to nie cenię ani jego prozy ( czytałem – sporo pozerstwa i grafomanii, choć to może być kwestia nieudolnego tłumaczenia na polski ), ani wartości, jakie wyznaje. Polański jest dobrym reżyserem? Jest. Ale nie nadałbym sobie nicku ” Roman Polański”, tak, jak Elton John, czy Freddy Mercury. Jak ktoś jest pedofilem, ciotą, albo biseksualną ciotą, to nawet jeśli tworzy fajną muzę lub film, powinien być skreślony.

      10+

    8. @Umberto e co
      Dzięki m.in. Mazowieckiemu i jemu podobnym taki jaruzelski został prezydentem „po obaleniu komunizmu”, a czerwona zaraza utrzymała sporo władzy oficjalnej i jeszcze więcej nieoficjalnej. Skutki odczuwamy do dzisiaj.
      Resztę opisał Ci RZ.
      Już jakiś czas temu oceniłem, że w Tobie bije serce Polaka, ale ma ono obie lewe komory.
      Taki balcerowicz, to nie powinien wówczas odejść, jak chciał Lepper, ale powinien gnić w pierdlu przez długie lata.

      11+

    9. @ Umbert Akurat obniżenie wieku emerytalnego to dobre posunięcie.Ty możesz dymać do 80 lat,a co jak się bawić to się bawić.Ja akurat za obniżenie wieku emerytalnego,ten rząd bardzo chwalę.

      9+

    10. Eco, wiesz że w Siechnicach jest hala amerykańskiej firmy? Wiodącej w swojej branży. Wiesz jaka tam jest używana technologia, w sensie maszyny? Takie co pamiętają lata 60te ubiegłego wieku.
      Nomen omen odkupione z FATu.
      Byłeś na jakiekolwiek hali gdzie używane są oleje, obrabiany jest metal? Wszystkie wyglądają jak deprecjonowany przez Ciebie PaFaWag.
      Elwro raczej nie miało przestarzałej technologii, a też zniknęło.
      Pilmet nie istnieje tylko dlatego, że Husqvarna nie chciała konkurencji. Kupili i zaorali, przy okazji i technologie skubneli, tak te przestarzałe wg Ciebie.
      Tani towar z Azji to do Europy zawitał w tym wieku, czyli dekadę po tym jak zmuszono do upadku polski przemysł.
      Więc proszę Cię nie ośmiszaj się na portalu gdzie gro piszących używa tego co ma pod czaszką.

      7+

    11. Dołożyłbym jeszcze cały przemysł browarniczy, który teraz mozolnie się odbudowuje. Mimo, że Wrocław codziennie żłopie hektolitry piwa, zniknęły nam dwa wielkie browary, a My udajemy, że pijemy Piasta, który w rzeczywistości jest Carlsbergiem. Rozlewanym w Szczecinie.

      9+

    12. Sieczkę w głowie robi tvn to fakt ! Ale ja stawiam na Urbana,,Lisa ,Michnika i spółkę, Krytykę Polityczną zwaną Komunistyczną Partią ! Kolejny kolega często piszący na FŚ to ekstrema prawicowa a podpiera się onetami (tvn), lewackimi dziennikarzami – brrrr.

      1+

  7. Hmmm…. Narodowosocjalistyczna Partia Przedmieść tego Miasta chętnie by wsparła działania skrajnej prawicy i Korwina ale my nie mamy w swoim programie dialogu politycznego. Mamy tylko…. wieszanie. Chyba żebyśmy dopisali trzeci ostatni punkt swojego statutu…

    5+

  8. Mogą małolata w d… pocałować… trzeba tylko zeznać w prokuraturze, że to szalik żałobny a „Antifie” to rzeczownik w mianowniku liczby pojedyńczej a nie rzeczownik w celowniku liczby pojedyńczej….
    Z tego co pamiętam…”Antifie” to jest jakiś wirus chorobotwórczy pochodzący z przepełniającego się gównem chlewa…. swoją drogą to skandal. Muszą pedały udowodnić.. że szalik „nawoływał”… po za tym „Antifa” to nie religia, rasa czy narodowość… to banda kretynów niereformowalnych i tu eutanazja byłaby jak najbardziej wskazana…

    43+

    1. A dlaczego mówisz: ,,Muszą pedały udowodnić.. że szalik „nawoływał”…”.
      Udowadniać, albo oskarżać nie będą ,,pedały” a prokuratura, która od trzech lat zawiaduje Ziobro. Nie ,,pedały” aresztowały szalik małolata, ale służby, którymi kieruje obecna władza. Nieraz mam wrażenie, że piszący na Fanie kibice nie dostrzegli kto od 3 lat rządzi krajem i do kogo należy zgłaszać ,,prośby i zażalenia”. Nie przegapił tego FAN, stąd jasna i coraz ostrzejsza krytyka ,,prawicowego” rządu.

      12+

    1. Straszny trefniś z kolegi, co to krotochwile w czas potrafi uchwycić.. Jak mniemam, skoro taka Ogórek jest be, to zostają nam odwieczne laureatki wszelkich nagród – Olejnikowe, Kozdyry, Pieńkowskie czy inne Wielowieyjska itp. Wytrawne dziennikarstwo jak mniemam, tak? I milion innych, reżimowo systemowych różowych marionetek, które przewijały się przez ostatnie 30 lat? To pośmiej się tym pustym śmiechem ale stań trochę z boku, tak jak staję się z boku, gdy puszcza się bąka.

      51+

    2. Jest jeszcze taka „redaktor” Kolęda- Zalewska , Pochanke , Michalik, kolejne tuzy uczciwego dziennikarstwa Lis, Wołek, Urban, Żakowski , Bertold Kittel ten od wafelkowej swastyki nawet ostatnio został nagrodzony przez swoją stację za super program o faszystach …
      Ps Faktach PO faktach mówiono o solidaryzowaniu z dzikami …

      17+

    3. @Pixa
      Ogórek ma na swoim koncie książkę „Lista Wachtera”. Świetna robota dziennikarska.
      Można jej nie lubić, ale docenić to co robi – trzeba.
      RZ

      12+

    4. Pixa, Miodek,
      a Waszym zdaniem i wg Waszych kryteriów kto jest autorytetem dzisiejszego dziennikarstwa? Pytam szczerze, bo po odpowiedzi łatwiej mi będzie zrozumieć, skąd tak radykalną oceną traktujecie tę panią. Jest doktorem nauk humanistycznych, jej wywiady charakteryzują trafnie stawianie i poprawnie redagowane pytania, jest zawsze merytorycznie przygotowana, elokwentna, wtstarczająco odważna, kulturalna, z bogatym zasobem słownictwa, do tego z dobrą dykcją, kulturą osobistą i niźle się prezentuje.

      7+

    5. Odpowiem ogólnie i wymijająco – uważam, że książki (reportaże) wyd. Czarne trzymają niezły poziom. Natomiast Pani Ogórek startująca z list SLD, by potem pracować w tubie propagandowej PiS-u nie trzyma żadnego poziomu. Jej urody natomiast nie neguję.

      3+

    6. @Pixa
      Widzisz, ten Twój komentarz to wcale nie jest odpowiedź wymijająca na moje pytanie, gdyż to stricte nie jest odpowiedź. Chciałem spróbować wejść z Tobą i Miodkiem w polemikę na temat poziomu dziennikarstwa p.Ogórek i do tego potrzebowałem punktu odniesienia, bo jak inaczej oceniać? Poprosiłem zatem o Wasze typy na gwiazdy obecnego dziennikarstwa w RP i podanie kryteriów oceny. Miodek milczy, a Ty odpisałeś, co nie jest jednak tożsame z odpowiedzią. Jeżeli formułuje się tak radykalne oceny w przestrzeni publicznej, to choćby przez szacunek dla pozostałych użytkowników FAN-a wypada racjonalnie swoje wynurzenia uzasadnić.
      Ale może to ja się mylę i zbyt dużo wymagam? Może wystarczy po prostu nie pałać do kogoś sympatią i z tego uczynić samoistny i wystarczający powód na dokopanie?

      6+

    7. Dobrze, to może inaczej. Nigdy rzetelnym dziennikarzem nie będzie osoba blisko zwązana z partiami politycznymi i wpadająca ze skrajności w skrajność (SLD->PiS).

      4+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *