Wpadli w potrzask

 Po co PiS-owi jest Andruszkiewicz na wiceministra cyfryzacji? Nie mieli nikogo bardziej kompetentnego? Nie pomyśleli, że lewactwo rzuci się na Andruszkiewicza jak głodny kot na mysz?
Mieli wielu wiele lepszych. Były szef Młodzieży Wszechpolskiej kompetencje w tej materii ma żadne. I dokładnie wiedzieli, czy może raczej – mieli nadzieję, że lewacy się na Andruszkiewicza rzucą.
Po co zatem to wszystko?
Proste.
PiS widzi, że prawicowcy, ci autentyczni, są coraz bardziej na PiS wkurzeni. Do niedawna najczęściej w środowisku słyszało się „trudno, niech będzie PiS”. Teraz coraz częściej wyciąga się PiS-owi usłużność wobec żydów, którzy chcą nas wydoić z kilkuset miliardów złotych. Pokazuje się ukrainizację Polski i coraz większe zastępy ludzi o dziwnej cerze na ulicach miast, głównie tych dużych. Wytyka się uleganie lewackim naciskom oraz naciskom Unii Europejskiej. Pokazuje stanowczość wobec środowisk narodowych, przy jednoczesnym pobłażaniu wszelkiej maści kodomitom. Kłamstwa wyborcze w sprawie frankowiczów i prolajferów. Nie wywiązywanie się z rozliczenia złodziejstwa PO… Tych grzechów PiS jest całe mnóstwo.
Ludzie mający prawicowe przekonania coraz bardziej są sceptyczni wobec poczynań PiS-u, który nam w oczach „platformieje”.
Co powinien zrobić PiS, żeby przynajmniej część tych otwierających oczy jednak przytrzymać przy sobie? Tym bardziej, że ruch Ruchu Narodowego, który postanowił spróbować połączyć siły z Korwinem, Braunem, być może również Jakubiakiem i paroma innymi podmiotami daje szanse powstania czegoś sensownego i skutecznego na prawej stronie sceny politycznej?
Genialny pijarowiec wymyślił Andruszkiewicza
Andruszkiewicz i tak był „ich”. Głosował jak PiS, gadał w telewizjach językiem PiS-u i treścią PiS-u. Teraz wystarczyło „włączyć” Andruszkiewicza z jego przeszłością i lekko nagłośnić temat.
O samo nagłośnienie tematu można było być spokojnym. Lewactwo musiało rzucić się na Andruszkiewicza jak pies na kość i się rzuciło. Gdy Głos Tel Awiwu się zapienił, gdy TVN dostał wścieklicy, wystarczyło tylko zrobić zgrabny materiał usprawiedliwiający „młodego, zdolnego, potrafiącego gadać” byłego (już) wszechpolaka, byłego (już) członka Ruchu Narodowego, byłego (już) endeka, byłego (już) kukizowca i byłego (już prawie) członka nieistniejącej partii Kornela Morawieckiego.
Właśnie jesteśmy świadkami teatrzyku pod tytułem „PiS się nawraca na twardy patriotyzm”, podczas gdy za kurtyną kompletnie nic się nie zmienia. A chodzi tylko o to, by widzowie, którzy już chcieli gwizdać, mogli bić brawa.
Kto nie zna praw obowiązujących na deskach politycznego teatru będzie myślał o „powrocie do korzeni” ekipy głównych aktorów. A najśmieszniejsze jest to, że plujący jadem Głos Tel Awiwu wraz z plującymi jadem TVN-owcami i innymi Lisami wpadli w potrzask Naczelnika Kaczyńskiego tworząc fałszywą aurę „PiS to jednak narodowcy”.
Roman Zieliński, fot. potrzask

komentarzy: 44

  1. Andruszkiewicz to chorągiewka. W ilu ugrupowaniach on już nie był… Do tego sam się podkłada – wziął 40 tys zł za kilometrówki nie mając ani auta, ani prawka.

    1. 40 tys. zł – złamał jakiekolwiek prawo? Powiadom prokuraturę i Kancelarię Sejmu.
      „W ilu ugrupowaniach on już nie był…”? – …jeszcze nie był, albo …już był. Chorągiewka powiadasz. To zadaj sobie, proszę, minimum trudu i wymień, jakie to poglądy i na co on rzekomo zmienił.

    2. @Zygmunt70
      Oczywiście, że krytycznie oceniam każde nadużycie urzędnicze. Problem w tym, że pobranie z Kancelarii Sejmu środków na tzw. kilometrówkę nie kwalifikuję jako nadużycie. Jemu, jak i innym parlamentarzystom, należy się to, jak psu buda. Tak stanowi obowiązujące prawo. Wymogiem jego realizacji nie jest posiadanie prywatnego auta, czy nawet prawa jazdy. Poseł może wynająć Ciebie, czy mnie, abym mu świadczył usługę transportową, zapłacił za nią i zgodnie z obowiązującymi przepisami wystąpił o zwrot kosztów. Kwestię należności za każdy kilometr tez regulują przepisy, a nie kaprys posła.
      Można dyskutować i krytykować istnienie takiego, czy innego prawa, ale stygmatyzacja za to AA (na nutę gw i totalsów) jest merytorycznie chybiona i brzmi tak, jakby to tylko on korzystał z przysługujących środków na przejazdy, a nie wszyscy inni.
      Nadużyciem dla mnie jest działanie prawne lub wątpliwe prawnie, takie np. jak było wzięcie kilometrówki przez Hoffmana i Kamińskiego za rzekomy przejazd do Hiszpanii (chyba), a w rzeczywistości polecieli samolotem lub pobranie przez Migalskiego należności za udział w posiedzeniu jakiejś komisji w PE w sytuacji, gdy tylko podpisał listę obecności, a nawet nie wszedł na salę obrad (pokazała to wówczas tv).

      Rozumiem, że jeżeli w kimś bije serce narodowca i widzi, że wywodzący się z tego środowiska AA przechodzi do obozu władzy, to trzeba mu się baczniej przyglądać i nasłuchiwać, aby wyrobić sobie obiektywna ocenę na temat intencji tego posła i jego faktycznych działań. Nie rozumiem, jeżeli na tym etapie przyjmuje się paradygmat, iż AA od teraz jest „be”, cokolwiek zrobi lub czegokolwiek nie zrobi.

    3. A proszę bardzo – najpierw mówił, że jeśli ugniemy się i odwołamy ustawę o karaniu za polskie obozy, to i tu cytat: „będziemy wycieraczką dla innych narodów” po czym sam zagłosował za anulowaniem tejże ustawy.

      To, że biorąc 40 kafli nie złamał prawa, nie znaczy, że nie ma w tym nic moralnie nagannego. Bo jest to dużo – ktoś wspomniał nagrodę dla Tarasia – taka sama sytuacja.

  2. Andruszkiewicz to zwykły karierowicz którego poglądy ewoluowały wraz z przybliżaniem się do koryta, więc jakakolwiek wiara w to że ma jakikolwiek wpływ na swoich chlebodawców jest dużą naiwnością (to określenie dość skromne ale nie chce obrażać co po niektórych tu komentujących). Powiedziałbym że ma wpływ taki jak i miał na poprzednią władzę inny były narodowiec niejaki mecenas Roman Giertych….

  3. Ja Andruszkiewicza uważam za zwykłego karierowicza i zdrajcę. Zobaczcie jak głosował: https://dzienniknarodowy.pl/dla-dobra-polakow-glosowal-posl-adam-andruszkiewicz/ Ani jedno głosowanie na korzyść Polaków. Nie rozumiem dlaczego niektórzy tutaj go bronią. Ile razy można dawać robić się w bambuko? Od lat nabieramy się jak nie na PO to na PiS, gdzie oba ugrupowania są jawnie antypolskie. I teraz nabieramy się na jakąś pacynkę, która niedawno była narodowcem i mówiła zupełnie coś innego. Dzisiaj głosuje za przekazaniem stu milionów na jakiś źydowski cmentarz. Czy to nie jest naiwne? Poza tym co mnie obchodzi to, że lewactwo teraz dostaje piany na pyskach? To niczego nie zmienia. Jedynie Kaczyńskiemu daje argumenty do ręki. Z resztą Kaczyński i tak w końcu potknie się o własne nogi. Im szybciej tym lepiej. Choćby za Traktat Lizboński. Natomiast Andruszkiewicz posiedzi trochę w ciepłym kurwidołku i zostanie odsunięty w polityczny niebyt. Oby razem z PiSem i POKO. Na rzecz RN, Wolności czy Brauna.

  4. Mimo wszystko czuje nic sympatii do Pana Andruszkiewicza. A jest to spowodowane falą hejtu jaka się na niego wylala. Ten płacz lewactwa w Onecie rano bezcenny. I Prawica też doklada swoje . Co mnie zastanawia. I dlatego ciężko będzie się przebić Narodowcom.

    1. Naprawdę czujesz nić sympatii do lizodupów, które zaprzedały swoje ideały tylko po to, żeby być przy władzy i patriotycznie zajmować się rzeczami o których nie mają pojęcia i przez to dołożyć cegiełkę do niszczenia Państwa? I jeszcze zbierasz rekordowe ilości „lajków”. Nie do wiary.

    2. @Pietras
      @Arthur
      Panowie, Wasza nienawiść do żydostwa jest godna podziwu i wcale nie piszę tu z jakąkolwiek nutą szydery. Problem mam jedynie z używaną przez Was argumentacją, bo ja akurat nie lubię tej „nacji” za inne rzeczy.

      To Ty @Pietras nie odpowiedziałeś mi pod innym artykułem na FAN-ie na pytanie, jakie to elementy majątku RP zostały sprzedane w ostatnich 3-ch latach kupcom żydowskim przez obecny Rząd?

      „Niszczenie Polski” prawisz @Arthur, jakbym słyszał Shering-Wielgus, Różę Hohenstein, czy innego Szczerbę. Napiszesz na czym ono konkretnie polega z przykładami? A z innej beczki, może AA nie zaprzedał się, ale znalazł sposób na próbę realizacji swoich ideałów poprzez zaszczepianie ich u obecnie rządzącej ekipy, która będzie ewoluowała z racji wieku jej liderów? Może to właśnie jest sposób na próbę doprowadzenia do stopniowego skręcenia w prawo przez władzę. Ta metoda ma szanse choćby teoretyczne, sposób Winnickiego jest pozbawiony szans.

    3. @ Arthur w jaki sposób niszczy państwo ? Od jakiegoś czasu co niektórzy pod przykrywką miłości do klubu powtarzają lewacką propagandę ! Ps Lewactwo wyczuwam na kilometr……

    4. Niszczenie Polski to zajmowanie stanowiska, o którym się nie ma pojęcia. Stanowisko wiceministra cyfryzacji również decyduje o Polsce.
      @antykomuch, nie mam nic do Żydów. Ale do mas żydowskich już tak.
      Ja chciałbym uwierzyć, że AA, liżąc cztery litery, dostał się do rządu, by móc wpływać na poprawę Rzeczpospolitej dzięki swojemu zaangażowaniu, pomysłom i ambicji. Ale tak to tylko w filmach, albo i bajkach. Niestety wygląda na to chore pragnienie władzy.

  5. Z racji faktu, iż różni mnie i Romana ocena części działań obecnego obozu rządzącego i zdążyliśmy już trochę o tym podebatować na łamach FAN-a, to w komentarzu do tego artykułu postanowiłem wyartykułować moje spojrzenie na bliską temu zdarzeniu kwestię. Ją zresztą też podnosiłem komentując jeden z wcześniejszych artykułów dotyczących sympatii politycznych przez pryzmat roku wyborczego i polaryzacji sceny.

    Andruszkiewicz swoimi dotychczasowymi „występami” zarówno z mównicy sejmowej, jak i z poziomu krzesła w studiach różnych tv zaskarbił sobie wiele sympatii u elektoratu PIS-u, jak i w grupie wyborców tzw. niezdecydowanych. Wiem to, bo jego temat pojawił się w rozmowach w różnych towarzystwach, w których miałem przyjemność przebywać.

    Wczoraj, czy dzisiaj Winnicki skomentował, że wstydzi się Andruszkiewicza. Ostatnio pisałem, że to „…coś nowego, sensownego, po prawej stronie sceny politycznej…” musi popracować nad zbudowaniem potencjalnego elektoratu, nad ramowym programem, ale przede wszystkim nad przekazem w przestrzeni publicznej, a dopiero myśleć o sukcesie wyborczym. Winnicki właśnie pokazał m.in. brak wyczucia, doświadczenia, taktyki politycznej itp., czyli, jak strzelać sobie ze sztucera w stopę.

    Sugerowanie, że lepiej byłoby dla PIS-u, gdyby wziął na to stanowisko kogoś innego, rzekomo bardziej kompetentnego, żeby nie dawać totalsom pożywki do krytyki, jest chybione z dwóch powodów:
    – krytyka byłaby i tak, choćby mianowano na to stanowisko najlepiej przygotowanego zawodowo, wykształceniem, umiejętnościami i nieskazitelnego moralnie kandydata,
    bo to wynika z definicji „totalna opozycja”,
    – liczenie, że obecna władza przy swoich decyzjach (w tym personalnych) bierze pod uwagę zdanie totalsów jest, najdelikatniej mówiąc, infantylne.

    Podzielam natomiast opinię, iż JK rozegrał to w swoim stylu licząc na „właściwą” reakcję totalsów, tvn, gw i nie rozczarował się.
    Uważam, że mianowanie Andruszkiewicza na sekretarza stanu było taktycznie przemyślanym i sprytnym krokiem, a kwaśne miny żydostwa i lewactwa utwierdzają mnie w tym przekonaniu.
    Co do kompetencji, w tym akurat ministerstwie informatykami muszą być dyrektorzy biur/departamentów, średni szczebel kierowniczy i podlegli pracownicy. Czy musi nim być minister i wiceministrowie? Dobrze, jeżeli tak jest, ale czasami na określonych stanowiskach niedoścignioną kompetencją bywa intelekt, błysk, spryt, przebojowość, lojalność korporacyjna, odwaga czasami granicząca z brawurą, a wiedza zawodowa dopiero po nich.

    1. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami…@antykomuchu. Dla mnie bez względu na wszystko Winnicki się zbłaźnił opluwając Andruszkiewicza… zakładałem sam struktury Stronnictwa Narodowego w regionie całego Śląska…Taki mieczyk Chrobrego też nosiłem w kurtce i marynarce…takich samych typów jak Winnicki i Giertych naoglądałem się setki razy… w wystąpieniach…, które kogoś opluwały albo coś dzieliły… Każde spotkanie SN w latach 90-tych to zwalnianie kogoś z funkcji, rozliczanie jakichś marnych pieniędzy lub odezwy do członków partii w sprawie odseparowania się od kogoś lub grupy kogosiów. Zabawna jest @antykomuchu… ta schizofreniczna wręcz tendencja do prostactwa… braku dyplomacji i kultury politycznej… W demokratycznym systemie…(w zasadzie każdym innym też) polityk musi liczyć się z tym, że na 100% chcąc prowadzić aktywną politykę będzie musiał iść na kompromis polityczny…. często z ludźmi, których wcześniej… opluł… plują żydzi w Jerozolimie na gojów co chcą sobie z nimi zdjęcia robić… na Arabów (to znaczy Izraelitów, którzy w X wieku przeszli z Judaizmu na Islam, żeby nie płacić podatków Kalifowi)… rzucają worki z fekaliami lub moczem…. Arabowie (wcześniejsi Izraelici) rzucają w nich kamieniami… kamieniowanie to taka bliskowschodnia rozrywka wyznawców pustynnych religii objawionych… w duchu Jahwe….
      W duchu Jahwe… Winnicki również opluł PiS…że to fałszywi katolicy bo nie zaostrzyli ustawy antyaborcyjnej… Winnicki pluje ale nigdy nie widział zdeformowanych płodów, dzieci z wodogłowiem, zespołów downa u osób po 20 roku życia i nie zastanowił się jak sam by się zachował mogąc podjąć decyzję o aborcji chorego płodu. Do kamer Patryk Jaki opowiada o świadomej decyzji i zgody na urodzenie dziecka z zespołem downa…ale Patryk Jaki politykuje w Warszawce a żona jegomość wiosce pod Brzegiem morduje się codziennie z chorym dzieckiem… i będzie się męczyć jeszcze przez 40 lat. Męczy się ona, męczy się dziecko. Nie wiem co jest gorsze bo wiedzą to tylko kobiety czy lepsze jest urodzenie dziecka chorego i horror przez 40-50 lat czy zespół poaborcyjny… nie mówiąc o kosztach społecznych utrzymania dwóch osób przez 50-lat na garnuszku ZUS….
      Łatwo się opluwa pod publikę… więc Winnicki to robi….Opluł PiS i Rydzyka….Nie dał też Andruszkiewiczowi czasu na to, żeby pokazał co zdziała…. „Po czynach ich poznacie… nie słowach”-gdzieś to czytałem… chyba w Biblii 1000-lecia.
      I jeszcze jedno… akurat sprawa z żydami została załatwiona po mistrzowsku. Mamy kwit, że jesteśmy ofiarami holokaustu a nie sprawcami, że AK pomagała Żydom a nie zabijała i że antypolonizm w Izraelu będzie zwalczany…. pojawiło się pojęcie antypolonizmu w dokumencie dyplomatycznym…. co chcesz jeszcze Romek…?!?
      A GóWno niepowiadomienie nazywać się Głos telawiwu… bo oni raczej pilnują interesów Bilderberga i ŚKŻ a nie Izraela…. to są dwie różne bajki… o interesy Izraela dba bardziej amerykańskie lobby zbrojeniowe wykazując potrzebę zbrojenia armii Izraela za pieniądze amerykańskich podatników… (to samo lobby co zbroiło Stalina za 10% sowieckiego zapłaty w programie Lends ) …. natomiast Akt 447 to przedsiębiorstwo holocaust…i AKŻ z NY…lobby finansowe i prasowe z akademią filmową rozdającą Oskary. Te dwie formacje (czy jak kto woli nurty polityczni-gospodarcze) bardziej się zwalczajà niż współpracują… to jest pewne…! Więc GóWno powinno być Głosem Europejskich Marksistów… spedalonego lewactwa w mniejszym stopniu żydokomuny i przedsiębiorstwa holokaust… ale nie głosem Tel Avivu.

    2. @W18
      Winnicki lubi „pluć werbalnie”, przy czym nie zdaje sobie sprawy, że nader często pluje pod wiatr.
      Kwestii aborcji nie będę podejmował, bo zapewne tu się różnimy i każdy z nas ma argumenty.
      Śmieszy mnie i martwi zarazem przypinanie PIS-owi łatki żydofilskiej. Owszem, sam chciałbym np. żądania współfinansowania Polin, Auschwitz itp. instytucji, czy bardziej stanowczych reakcji wobec bzdurnych wynurzeń Azari, czy dyrektora oświęcimskiego muzeum. To jednak nie powód, żeby zarzucać obecnej władzy pełną uległość wobec żydostwa. Roman napisze na FAN-ie kilka słów w tym tonie (on ma oczywiście pojęcie, o czym pisze, ma argumenty, choć możemy się różnić w ich ocenie), a część użytkowników podłapuje temat i podkręca nie mając na ten temat elementarnej wiedzy. W mojej ocenie obecny obóz władzy wykazuje daleko idącą ostrożność w relacjach z żydami, a przyczyną wcale nie jest zaskarbienie sobie ew. łask Izraela, ale niewkurwianie żydostwa amerykańskiego, które może sporo zaszkodzić na arenie międzynarodowej. Zwracam też uwagę na pewną znamienną rzecz; totalna opozycja z definicji krytykuje wszystko, co zrobi obecny Rząd RP. Jednej rzeczy jednak nie odnosi, właśnie rzekomej nadmiernej żydofilii obecnej władzy.
      Kilka artykułów temu pewien użytkownik podłapując przekaz Romana napisał coś w stylu wyprzedania majątku RP żydom. Zadałem proste pytanie o ew. przykłady sprzedaży przez obecny Rząd jakichkolwiek elementów majątku państwowego kupcom żydowskim. Odpowiedzi nie uzyskałem.
      Demonizowanie amerykańskiej ustawy 447, póki co oparte jest na aksjomacie jej rzekomej skuteczności jurysdykcyjnej w RP. Od jej przegłosowania w Kongresie minęło już niemało czasu i co? W RP prawo reguluje kwestie reprywatyzacji majątku i ew. kwestie odszkodowawcze w tym zakresie. Żydowskie stowarzyszenia z USA w oparciu o nasze prawo nie występują o tzw. miienie bezspadkowe (lub odszkodowania), bo w naszym prawie nie ma takiej możliwości. Nie słyszałem też, aby w związku z amerykańska ustawą 447 trwały u nas jakiekolwiek prace nad nowelizacją prawa spadkowego. Oczywiście trzeba być ostrożnym, ale nie paranoidalnie.
      Ubiegłoroczna Ustawa Sejmu RP penalizująca znieważania Polski jako np. współsprawcy holokaustu, per saldo przyniosła korzyść naszemu państwu. Nigdy wcześniej konkretnie takiej regulacji prawnej u nas nie było. Pojawiła się „na chwilę” i „zniknęła” w rozumieniu prawnym. To pojawienie się „na chwilę” finalnie poskutkowało dokumentem rządowym między RP, a Izraelem, którego treść jest dla nas pozytywna i może służyć na przyszłość jako odnośnik.Jednoznacznie korzystne dla nas stanowisko w imieniu Niemiec w tej kwestii ogłosiła też Angela.

      Wiem, że w celu dotarcia do czytelnika (odbiorcy przekazu medialnego) czasami trzeba coś przejaskrawić, aby kogoś mało obeznanego zainteresować tematem. Autorzy takich przekazów powinni jednak pamiętać, że czytają (odbierają) je również osoby, u których zbyt częste przejaskrawianie i zbyt ostra „kreska” powodują efekt odwrotny od oczekiwanego.

      Podsumowując i zarazem wracając do clou, Winnicki musi się jeszcze długo uczyć, żeby osiągnąć coś znaczącego w polityce, a tylko wówczas możliwa jest realizacja elementów programowych. Zacząć powinien od podstaw PR, bo nie wystarczy mieć coś do powiedzenia, trzeba jeszcze umieć to odpowiednio zrobić.

    3. @antykomuch
      „Śmieszy mnie i martwi zarazem przypinanie PIS-owi łatki żydofilskiej.”

      Naprawę nie widzisz?
      Wszystkie wypowiedzi Glińskiego. Rozumiesz? Wszystkie. Gowin (co prawda nie PiS, ale jeden blok), to następny żydofil. Duda – ten to w ogóle uważa Polskę za ojczyznę żydów i Polaków (i to nawet w takiej kolejności). Sam „naczelnik” jakby mógł, to by im wlazł z drugiego końca.
      Tu wymienieni to trzech z najwyższych szczebli hierarchii i jeden z samego czubka, choć nieformalnie.
      Pomniejszych jest dziesiątki.
      Powiem tak. To nawet nie jest żydofilia. To jawne reprezentowanie żydowskich interesów. Często kosztem interesów Polski.
      Błądzić jest rzeczą ludzką. Przejrzyj na oczy. Do nie przytyk, to prośba, bo generalnie cenię Cię za zaangażowanie.
      RZ

    4. @RZ
      Romanie i Szanowni Adwersarze, jednoznacznie określam, że jestem antypatycznie nastawiony do wszelkiego żydostwa, zarówno w rozumieniu obywateli Izraela, jak i grupy wyznaniowej (religii). Uważam, że ich trzeba się obawiać tak, jak obawiał się Piłsudski w 1920r. Zdaje sobie sprawę, że ich dominujący odsetek w kierownictwie UB tez nie był przypadkiem. Zarzucam im nadwrażliwość sensoryczna w kwestii jakiejkolwiek krytyki, od razu kwalifikowanej jako antysemityzm, a także najgorsze z możliwych interpretowanie terminu „naród wybrany”. Nie podoba mi się ich chciwość, agresja wobec muslomów (tych też mam w dalekim poważaniu). Pewnie znalazłbym jeszcze niejeden powód uzasadniający moją do nich niechęć i obawę.

      Słusznie Romanie podnosisz kwestię „ciepłego” przekazu w tym temacie, jaki płynie z ust Glińskiego, czy PAD-a (może nie zauważyłem tego u JK). Co z tego dotychczas złego wynika w kwestii ew. konkretnych, wymiernie negatywnych skutków dla RP? Ponawiam prośbę o przykłady zmaterializowanej uległości obecnego Rządu wobec Izraela, czy grupy wyznaniowej jako takiej.
      Podzielam Twoją troskę i obawę o ew. budowanie przez żydostwo wpływów w Polsce. Trzeba uważać i reagować, podobnie, jak trzeba uważać na próby budowania wpływów przez rząd niemiecki, administrację amerykańska, czy Komisję Europejską. Podkreślałem też, że rozumiem konieczność przejaskrawiania pewnego przekazu w przestrzeni publicznej (np. na łamach FAN-a), aby dotrzeć do mniej zorientowanych w temacie tym lub innym. Stoję jednak na stanowisku, że pomiędzy wyrażaniem troski, obawy, niechęci, krytyki, a opisywaniem twardych faktów, musi być zarysowana wyraźna granica w przekazie. Jej brak powoduje, że niektórzy czytelnicy/odbiorcy jej nie dostrzegają i po lekturze artykułu, trochę z uzasadnionej niechęci, trochę z niezrozumienia tematu, trochę z chęci błyśnięcia i przypodobania się Redakcji, komentują wszystko jako fakty w taki sposób, jakby JK dokonał publicznie rytualnego obrzezania na znak miłości i pojednania z Izraelem.
      Retoryka naszych niektórych „wodzów”, to jest czysta polityka ukierunkowana, moim skromnym zdaniem, na budowanie i utrzymywanie dobrych relacji głównie z USA, które mają pierdolca na punkcie żydostwa. Owszem, ta retoryka może się czasami nie podobać, można ją krytykować itd. Podtrzymuję jednak, że nieznane mi są jakiekolwiek zmaterializowane skutki negatywne dla naszego państwa, do których z inspiracji żydostwa dopuścić miał się rzekomo od >3 lat obóz rządzący. Przypisywanie zatem żydofilii całemu obozowi rządzącemu nie znajduje uzasadnienia w faktach mogących stanowić ew. przesłankę do przypinania takiej łatki.
      Jednocześnie oświadczam, że nie potrzebuję przecierania okularów i uświadamiania o zasadności krytycznego spojrzenia na Żydów i Izrael. Od lat mam ugruntowaną ich ocenę i nie jest ona pozytywna.

      Wywołany w komentowany artykule temat dotyczy posła Adama Andruszkiewicza, a rozpłynął się na dosyć rozległe wody, zahaczając o morza czerwone i martwe. Powtarzam, ten gość realizując swoje ambicje i przyjmując niniejsze stanowisko, jako młody polityk otwiera sobie choćby teoretyczną szansę na wywieranie w najbliższych latach jakiegokolwiek wpływu na idee programowe obozu władzy, przez pryzmat wartości bliskich środowisku, z którego się wywodzi. Takich szans nie potrafili sobie otworzyć choćby JKM, Krzysztof Bosak, czy Robert Winnicki, których na swój sposób szanuję za intencje, ale uważam, że prawie cała para ich intelektu szła i idzie w gwizdek.
      Dajmy zatem chłopakowi szansę, a odnośnie sztabu PIS-u uważam, że ta decyzja personalna przyniesie mimo wszystko więcej dobrego, niż negatywnego (w rozumieniu interesu tejże partii).

    5. Oczywiście, że PiS wciągnął Andruszkiewicza dla dobra PiS-u. Niczyjego więcej. Nawet samego Andruszkiewicza, ale o tym przekona się on (a i Ty) za jakiś czas.
      Chcesz twardych faktów na dowód zdrady na rzecz żydow? No to je masz. Jest nim milczenie na temat ustawy 447. Kompletne milczenie.
      Jeśli nie wyczuwasz korelacji między zdradą o owym milczeniem, to prawdopodobnie obudzisz się dopiero podczas fazy realizacji finansowych żądań. A wówczas będzie już za późno na cokolwiek, zostanie płacz i zgrzytanie zębami.
      RZ

    6. @RZ
      Wybacz, ale marny jest ten rzekomy, twardy dowód na zdradę na rzecz żydów. Kompletne milczenie? W takim razie mamy nieco odmienne definicje terminu „kompletne”. O ile pamiętam, to krajowi dziennikarze nie pozwolili na żadne milczenie i rozpytali na temat „447”, tuż po jej uchwaleniu, wiele „gwiazd” naszej sceny politycznej. Komentarze były wyważone i szły w kierunku przekazu, że to dla nas niczego nie oznacza. Oczywiście można polemizować z przekonaniem polityków o wiarygodności tego przekazu, ale zarzut „kompletnego milczenia” jest chybiony.
      Ciekaw jestem jakich działań dyplomatycznych oczekiwałeś od naszego Rządu. Mieli wezwać ambasadora USA na dywanik i zagrozić wydaleniem jego kilku pracowników, czy może ostrzec o zerwaniu stosunków dyplomatycznych, albo wycofać nasz kontyngent sojuszniczy z Afganistanu?
      W RP kwestie spadkowe realizowane są w granicach prawa określonego w Ustawie. Nie ma innej możliwości sądowego wyrokowania w sprawach spadkowych. Od przejęcia „447” minęło już sporo czasu. Nie słyszałem, żeby w RP trwał proces legislacyjny zmierzający do nowelizacji przepisów tzw. „spadkowych”. Nie słyszałem nawet o jakimkolwiek projekcie zmian w tym zakresie. Uważam, że jakakolwiek histeryczna reakcja polskiej dyplomacji dodałaby skrzydeł żydostwu i świadczyłaby o tym, że realnie bierzemy pod uwagę zwroty i wypłaty odszkodowań za tzw. żydowskie mienie bezspadkowe. .
      Oczywiście nie bagatelizuję „447”, która m.in. pokazuje moc tamtejszego jude-lobby i trzeba być czujnym, ale jeżeli cała ta sytuacja z uchwaleniem tejże ustawy (na co nikt nie miał i nie mógł mieć wpływu) ma być rzekomo dowodem na zdradę Rządu RP na rzecz żydów, to ja nie znajduję żadnej przesłanki do takiej oceny.

      W pierwszym zdaniu ostatniego komentarza przyznajesz, że PIS pozyskał AA dla dobra PIS-u, a w artykule zdajesz się pytać, po co PIS pozyskał AA. Już wiesz, dla dobra PIS-u. Czy i jak skorzysta na tym AA, czas pokaże.

    7. Jesteś przewidywalny. Byłem przekonany, że rzucisz się do poszukiwania czegokolwiek i że te zdawkowe odpowiedzi bagatelizujące temat uznasz za poważenie tezy postawionej przeze mnie. Dobrze wiesz, że to nie była jakakolwiek debata na w/w temat, lecz stanowiło recytację „przekazu dnia” robioną „aby się tylko odwalili”.
      Najpierw rozbili akcję amerykańskiej Polonii zmierzającą do uwalenia ustawy, sami nie protestowali przeciw niej, po jej podpisaniu zdrajcuś Duda rozmawiając z Trumpem nawet się nie zająknął na jej temat.
      Milczą jak zaklęci. Ty się łudzisz, że na uchwaleniu się skończyło. A ja twierdzę, że skoro są w niej określone ramy czasowe (a są), to pod koniec tego roku żydzi zaczną naciskać administrację amerykańską o raport z jej realizacji. I wtedy zostanie zrobiony kolejny krok w uwaleniu nas finansowo.
      Jeśli tego nie wiesz, to znaczy, że tym się nie chciałeś interesować. Lepiej nie wiedzieć? Czy może lepiej oszukiwać sam siebie?
      RZ

      PS A zauważyłeś, że w sprawie ustawy 447 „jednym głosem”, czyli jednakowo milczy zrówni PiS jak i stojący w totalnej opozycji do PiS-u Schetyna, milczał Petru, milczy Kosiniak, milczy banda SLD a nawet Razem? Nie zastanawia Cię to?
      Dla Schetyny wielką aferą jest cokolwiek. Andruszkiewicz – afera. Reprywatyzacja – jeśli afera jest, to Lecha Kaczyńskiego. 500+ – afera. Kornik – afera. Wycinki drzew – afera. Drzewa powalił wiatr – afera. Duduś podpisuje za szybko – afera. Duduś nie podpisuje – afera. Macierewicz – afera. Szydło płaci – afera. Wypadek samochodowy UOP – afera. Nie przyjmują pontoniarzy, tam dziecko wyrzucone przez fale – afera. Nie daliśmy się okraść przepłacając za Caracale – afera.
      A tu żądania na 3 miliardy złotych i cisza.
      Nie ma u Ciebie czerwonego światełka?

    8. @RZ
      Romanie, wysoce cenie sobie debaty prowadzone na FAN-ie, jak i klimat tu panujący. Jak wiesz, nawet opublikowaliście kilka moich artykułów. Widzę zarówno problem z ustawa „447”, jak i wiele, wiele innych negatywnych kwestii podnoszonych i piętnowanych tu na FAN-e. W dominującej większość przypadków podzielam negatywne oceny. Czasami jednak uważam, że pewne kwestie są mocno przejaskrawiane, a czasami stoję na stanowisku, że jakieś zdarzenie, okoliczność, fakt jest, z mojego punktu widzenia, źle interpretowany.
      Zobaczymy zatem na koniec roku, czy rzeczywiście w kontekście „447” zacznie się materializować coś złego.
      Ty (i może część czytelników) twierdzisz, że PIS zdradził polski naród na rzecz żydów i Izraela. Ja na podstawie tych samych faktów, zdarzeń, komentarzy polityków oceniam, że PIS (liczący się politycy tej partii) są może zbyt bojaźliwi, zbyt pałają sympatią, zbyt poprawni politycznie wobec żydostwa, ale to nie wywołało jakichkolwiek zmaterializowanych negatywnych skutków dla naszego państwa od >3 lat trwania obecnej władzy. To, ze skutki takie nastąpią jest jedynie antycypowaniem, a ja pisze o faktach. Taka jest moja ocena.
      Obaj zapewne chcielibyśmy, aby ziszczał się w tej kwestii w przyszłości mój scenariusz, bo zapewne „a nie mówiłem” nie dałoby Ci żadnej satysfakcji.

  6. Romek pyta, co złego w tym by młodzi ludzie mięli ambicję robić karierę. Być może dziś musi godzić się być rozgrywanym, by jutro sięgnąć wyżej, po swoje racje. Pewnie Chinole lepiej ogarniają kwestie cierpliwości i pokory. My zbyt często jesteśmy zerojedynkowi. Póki co , u nas, jak w Wiśle, nie przelewa się i trzeba wyskoczyć do Żaby..

  7. Witold Gadowski w swoim codziennym komentarzu szykuje ekipę do wyjazdu do Auschwitz, aby przypomnieć parchowi Cywińskiemu, że w tym obozie mordowano Polaków, Cyganów, Węgrów, Chorwatów a nie tylko naród wybrany. Oraz to państwo polskie parchowi płaci pensje a nie Izrael(31.17).

  8. A kij tam.. My tu z kolegą Tomkiem i kolegą Romkiem, przy wódeczce, murem za tym dzieciakiem. Nader często słusznie prawił, milion razy lepsza opcja niż jakaś tam bańkowska, kolejny rosati, młody wałęsa lub inny trzaskowski. Może trzeba będzie połknąć własny język ale póki co walił pies ujadających zewsząd lewaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *