Piąty Czech

 Imienia nowego trenera Śląska, Vitezslava Lavicki (tak się chyba odmienia) wielu z nas długo będzie się uczyć.
Na razie dobiegł końca cyrk z jego zatrudnianiem. Bo choć do tej pory nikt o nim we Wrocławiu nie słyszał, to okazuje się, że był tak rozchwytywany, że pertraktacje trwały dość długo… Dobra, bądźmy poważni. Chodziło o to, żeby zaoszczędzić na grudniowej pensji. W sumie racja, w grudniu i tak Czech niczego by nie zrobił, to po co cokolwiek płacić?
Nie będzie to pierwszy szkoleniowiec z Czech w Śląsku, lecz już piąty*. Czterej zarabiali we Wrocławiu już w XXI wieku. Zaczęło się od Petra Nemeca, który był z nami przez sezon 2001/02. Czeski eksperyment zakończył się spadkiem do II ligi, choć formalnie to klub spadł „na konto” Mariana Putyry. Później był kolejny eksperyment z fantastycznym człowiekiem, bardzo dobrym piłkarzem, lecz kompletnie nie nadającym się na trenera Lubosem Kubikiem. Był to czas drugoligowy, początek sezonu 2006/07, ale sympatyczny Czech nie dotrwał nawet do przerwy zimowej.
Trzecim był wyciągnięty gdzieś z Albanii Stanislav Levy. Jego znakami rozpoznawczymi były: twarz dająca ostrzeżenie, iż problem alkoholowy nie dotyczy tylko ludzi z trybun, oraz średnio dopasowany turecki sweterek. Levy wytrwał najdłużej, bo trafił na Oporowską (choć grano już na Pilczycach) w roku 2012 a pozbyto się dwa lata później. Za jego kadencji Śląsk zagrał w finale Pucharu Polski i zakwalifikował się do Ligi Europy.

* Nasz nieoceniony statystyk, Krzysiek M. dopatrzył się piątego szkoleniowca rodem z Czech. W roku 1959 Śląsk trenował Wilhelm Lugr. Coś więcej z wikipedii:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Lugr
Andrzej P, RZ, Krzysztof M. rys. navtur

15+

komentarzy: 14

  1. Pewnie to oznaka starzenia się, ale przyznam że od lat nie pokładałem tak wiele nadziei w nowym trenerze. Tym trenerze.
    Z kilku dobrze poinformowanych źródeł wiem, że nasi zgodnie przepłacani (jak np. na czeskie realia) grajkowie są mocno skłóceni i zawiązali kilka obozów w szatni.
    Im potrzeba ewidentnie na tą chwilę tylko dwie rzeczy:
    1 Mocnej osobowości, która mając mandat władz klubu da i im dwa wyjścia – albo od dziś grasz na 100% dla Śląska, albo wypi…
    2 Pomysłu taktycznego na grę. Zdaje się że gość który z trzema klubami zdobył krajowe mistrzostwo ma o dużo większy warszat niż słynne już zaskoczenie przeciwnika przez TP zmianą Chrapka w 70 minucie na kogoś innego…
    Z trzeciej z kolei strony to kolejny powód by dać następną szansę drużynie, znów powrócić na stadion i dopingować nasz Śląsk!

    33+

    1. Na stadion powinno się wracać zawsze (gdy gra Śląsk) a nie tylko jeśli pojawia się nadzieja na dobre wyniki.

      10+

  2. Stasio Levy dał się lubić. Owszem jechało menelem, ale był szczery, autentyczny, taki … bezpośredni, ale i wsobny, jakby niewiedzący co się dzieje wokół, emocjonalny i bezkompromisowo zaangażowany w swoją robotę. No i jego fraza przywołana przez @Pabla weszła jako ,,skrzydlate słowa” w krwiobieg piłkarskiego i kibicowskiego języka. To się zdarza nieczęsto. Wobec Stasia odmienności i specyfiki, oczy kibicowskiej Polski oraz światka dziennikarskiego, często spoglądały na naszego trenera. Częściej to była zgrywa, natrząsanie się, ale i sporo sympatii do tej odmienności. Od nowego szkoleniowca oczekujemy, rzecz jasna, trenerskiego fachu, nie zaś brylowania na salonach czy bycia obiektem szczególnego zainteresowania ludzi szukających obiektu do zgrywy, ironii i szyderstwa.

    39+

  3. Miejsce w pucharach za czasów Levego Śląsk mógł mieć wówczas zapewnione jako finalista Pucharu Polski, ale mało kto chyba docenia, że Śląsk zakończył wówczas też sezon z medalem Mistrzostw Polski. Notabene, trzeci z sezon z rzędu, ale ta seria już nie jest w pełni zasługą Czecha.

    14+

    1. W tamtej sytuacji, z tym składem, miejsce na podium było uzyskane siłą rozpędu poprzednich sezonów, właściwie każdy średnioklasowy trener miałby wtedy taki wynik.

      1+

    1. Patrząc na postawę naszych grajków w trakcie niektórych meczów tej rundy i ich samozadowolenie można odnieść wrażenie, że te słowa na nowo nabrały aktualności. Szkoda, że nie było kogoś, kto by im to powiedział.

      21+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *