Nikt nie zapomniał

 – Byłem w Poznaniu podczas ich obchodów 100 rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Odpalałem race razem z Pyrami, byłem w szaliku Śląska i nikt złego słowa mi nie powiedział – stwierdził „B”. Czy mówił prawdę – dla nas nie do zweryfikowania, choć po skinowskich układach niejedna trudno wytłumaczalna sytuacja miała miejsce w historii.
Zostaliśmy obsztorcowani przez naszych Czytelników, że nie uwzględniono na łamach Fana okrągłej, setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Może i słusznie, choć akurat w przypadku tego polskiego zrywu narodowego podsumowanie lepiej będzie zrobić w lutym, czyli w 100 rocznicę podpisania traktatu w Trewirze, który potwierdzał zwycięstwo Polaków. Tak na marginesie – Trewir to bodajże najstarsze niemieckie miasto położone niedaleko Luksemburga, chwalące się tym, że istniało 1300 lat przed nadejściem wojsk Cezara.
Powstania przegrane lepiej czcić w rocznicę wybuchu, bo przecież nie w rocznicę klęski. Natomiast te nasze nieliczne zwycięskie sprytniej jest opisywać w rocznicę zakończenia. Co nie oznacza, że Powstanie Wielkopolskie jest przez nas niezauważone i że nie jesteśmy z poznaniaków dumni jako Polacy.
Jesteśmy.
Śmierć wrogom Ojczyzny
Roman Zieliński, fot. poznanstyle

Dwa komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *