I po Tadku II

 To, że Tadeusz Pawłowski powinien przestać być szkoleniowcem udowodnił sam Tadeusz Pawłowski podczas meczu z Amiką w Poznaniu. Fakt, że w tym pojedynku trener dokonał tylko jednej zmiany świadczy, że trener odleciał. Długoterminowe dobro drużyny przestało być istotne.
Twierdzenie po meczu w Poznaniu, że „wszystko idzie w dobrym kierunku”, wesoły uśmiech tuż po porażce i odpadnięciu z Pucharu Polski z Miedzią Legnica – to wszystko wskazuje, że rozjeżdżała się szkoleniowcowi rzeczywistość z jego rzeczywistości wyobrażeniem. Szkoda.
Do meczu z Koroną Kielce, a pewnie również do meczu z Pogonią Szczecin Śląsk przystąpi pod wodzą Pawła Barylskiego.
Czy ta opcja jest słuszna? To rozstrzygną wyniki, jednak tak na oko wystawianie Barylskiego, będącego asystentem Pawłowskiego, jest bez sensu. Jeśli mógł wpłynąć na drużynę, to miał na to wiele czasu, nawet będąc drugim. Drużyną ta zmiana nie wstrząśnie. Nie chcieli umierać na boisku za duet Pawłowski – Barylski, to teraz będą umierać za samego Barylskiego bez Pawłowskiego? Wątpliwe.
Mimo wszystko trzymajmy kciuki za drużynę Barylskiego, bo Śląsk dryfuje w niebezpiecznym kierunku.
Najbliższy mecz Śląsk rozegra w niedzielę 16 grudnia o 15:30 z Koroną Kielce.
Roman Zieliński, fot. Jakub Piasecki

18+

komentarzy: 24

  1. Bratrylski z tego co pamiętam prowadził już Śląsk jako pierwszy po Dziadku i bodajże Levym. I jak mnie pamięć nie myli żadnego meczu nie przegraliśmy. Lecz tak czy owak nie wróżę nic dobrego ponieważ wszyscy ci nieudacznicy brali udział w tym przekręcie i wszyscy powinni wylecieć!!!

    3+

  2. Grzegorz Braun: Schetyna a Służba Bezpieczeństwa. Stary program ale warto zobaczyć. Wracając do tematu wydaje mi się, że T.P wiedział co robi i doprowadził klub do destrukcji .Szykuje się do spadku.

    0

  3. Wydaje mi się, że piłkarze Śląska ostatnimi czasy są jednymi z najbardziej rozkapryszonych gwiazdeczek w polskim nadmuchiwanym balonie kopanym. Chyba bardziej się nadmuchali, niż ten cały polski balon. Trudno pracować z takimi pozorantami. Nie dziwota, że chętnych brak…

    13+

    1. Owszem, może tak być, ale równie prawdopodobne jest to, że od jakiegoś czasu są pogubieni i zadają sobie pytanie; „Czy leci z nami pilot?”.

      15+

  4. Tymczasowy wybór Barylskiego może świadczyć o którejś z tych ewentualności albo o wszystkich razem wziętych:
    1. Braku w tej chwili chętnych na prowadzenie Śląska.
    2. Wygórowanych oczekiwaniach finansowych potencjalnych następców Pawłowskiego wobec klubu.
    3. Czekaniu na wygaśnięcie aktualnie obowiązującego kontraktu u obecnego pracodawcy, dogadanego już ze Śląskiem nowego trenera (klubu przecież nie stać na wykupienie trenera z innego klubu).
    4. Czekaniu przez nowego prezesa na decyzje polityczne „na górze”.
    Nie ma również co ukrywać, że nasze aktualne położenie (14. miejsce w tabeli, z 9-punktową stratą do 8. drużyny w tabeli i 1 punkt nad strefą spadkową, odpadnięcie z Pucharu Polski, widmo spadku) nie zachęca zbytnio do objęcia, słabo dobranej pod względem kadry (która wymaga zmian) i pod względem przygotowania do sezonu, drużyny. Widać też, że w ekipie nie ma chemii, walki „jeden za wszystkich”. Przecież nikt nie będzie spijał tego, co nawarzył poprzednik. Barylski nic nie traci. Przecież to między innymi on przygotowywał i pomagał Pawłowskiemu prowadzić drużynę, a więc również i on ponosi odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy. Może natomiast zyskać kolejne doświadczenie. Pytanie: czy zyska na tym pod względem punktowym w ostatnich 2 meczach w tym roku Śląsk (o czym mówił w poniedziałek w Rozmowie po Faktach nowy prezes)?
    Moim zdaniem nic nie zyska. Tak, że ja również zgadzam się z redakcją i przedmówcami, że ta zmiana nic nie wniesie.

    18+

  5. Trener stał się zakładnikiem własnych wypowiedzi. Bo o ile zdejmowanie presji w ekipach juniorskich to super umiejętność i ważny element, to u seniorów tak się nie da. „Chłopcy” chcą ale mają pecha; „Chłopcy” zagrali dobrze ale no zabrakło szczęścia; „Chłopcy” idą do przodu będzie tylko lepiej. Okazało się, że ci sami „Chłopcy” to wcale nie są tacy pechowi, tylko leniwi. Co mecz, to przegrana w dystansie przebiegniętych kilometrów. Dodatkowo, przywiązanie do pewnych nazwisk i zmiany od czapy. Bo jak dla mnie ściąganie Chrapka praktycznie w każdym meczu, gdzie pełne 90 grają lepsze ananasy, to sabotaż. Tadeusz Pawłowski to wspaniały człowiek, ale niestety dla naszych piłkarzy nie przemówi uśmiech i klepanie po plecach. Tu potrzebny jest egzorcysta.Dziękuję Trenerze, bo można było na Pana liczyć wtedy kiedy trzeba było gasić pożar rok temu. Powodzenia.

    41+

  6. Zmiana trenera nic nie da… a jakie to środki nacisku na kopaczy miałby Mourinho, Zidane czy Klopp… jak tu się nic nie wyciśnie… tak jak sezon, dwa, trzy temu… tam coś nie gra w środku…. tylko trener sadysta doprowadziłby to do ładu i składu… tak jak ostatnio ktoś pisał interwał… popalone mięśnie i awans do rezerw za 10% stawki…. kontrakty są tak podpisywane… „czy się stoi czy się leży 10 kawałków się należy” i to w Euro… jaki kibel jest z transferami to pokazał Sebino Plaku… ćwicząc klub po sądach…. Dobrą robotę zrobił Darek Sztylka bo młodych pościągał. Za to Tadek ich nie potrafił poustawiać bo Pich w obronie a tym bardziej Cholewiak to jakiś żart… sam Robak staruszek w ataku to też strata człowieka na boisku. Młodzi „ogrywani” ze stajni Sztylki pójdą w odstawkę a wrócą do gry w okienku zimowym gwiazdy pokroju Koseckiego….za 100 tysiaków miesięcznie+ hotel, basen, sauna i studio tatuażu… Legła ma 4 razy droższy skład i też nogami powłóczą bo kontrakty po dwa miliony popodpisywali i gdzieś mają wszystko. PZPN powinien zmienić „umowy o pracę na śmieciówki… „ to by dziady trawę gryzły… ale tu licencji nie dostaniesz jak wszystkich nie zatrudnisz na twardy kontrakt.
    Niby jest wszystko czego chcielibyśmy trzy lata temu gdzie na boisku mówiono 9 językami… i co ?!? Dalej coś nie działa… na takich prowincjach jak Kielce czy Białystok działa a we Wrocławiu nie…?!? Czemu…?!?

    22+

    1. Taka niestety specyfika naszego miasta. Zbyt żyzna ziemia dla wszelkich Dyzm. Za dużo „wolności” jest we Wrocławiu. Jak było dociskanie śruby, to jakoś żyło się normalniej. Kiedyś można było powieść trans „Nie chce wam się grać…” Teraz nawet trybuny się opierają na karierach.

      22+

  7. A ja swoje !!! Wszyscy na każdy mecz Śląska !!! Szczególnie teraz…punkty ważne jak nigdy….Ogarnijcie „fanów” z B wynikowców i wybierających mecze ( Legia, Amica, zgody i Lubinki ) wiecie na podwórkach, osiedlach kto chodzi na Każdy mecz , a kto wybiera !!! Jeśli sami się nie ogarniemy to..lepiej nie mówić…( na bankrutującej Wiśle ok 12 000) !!! i nie mówcie, że zimno, że obiad u mamusi, że zakupy na Święta itp., itd….bo wyglądamy jak ekipa Huraganu Wygwizdów ( jeśli taki jest przepraszam ) !!!

    64+

    1. Tu trzeba trybuny odciąć od zarządu. Tylko tego przy jednym piwku nie zrobisz, tu potrzebna skrzynka paprykówki.

      62+

  8. Niby trudno nie zgodzić się z tym, że zmiana nawet tymczasowa na asystenta ma małe szanse na powodzenie. Nowy trener powinien być dograny już dawno.
    Jednak skoro u nas jak zawsze coś się musiało posypać to za bardzo nie było innej opcji, eksperyment z Kowalskim już został przerobiony.

    9+

  9. Również zgadzam się z tym, że zmiana Pawłowskiego na Barylskiego, to żadna zmiana. I nawet, gdy jest to opcja tymczasowa, to jest niestety stratą czasu i (jak sądzę) punktów. Jedynym wytłumaczeniem jest poszukiwanie i dogadanie się z osobą, a nie wynalazkiem, która, przynajmniej teoretycznie da szansę na lepsze jutro. I będzie realizować projekt ,,Śląsk” nie z papieru, jak w przypadku pana Tadeusza, ale realny, w oparciu o wiedzę, plan, warsztat i materiał.
    Pan Tadeusz, gdyby nie skompromitował się w kilku ostatnich tygodniach, tak jak to opisali forumowicze, po kolejnych wtopach drużyny i gdyby na jaw nie wyszło, że bajdurzenia o jakimś tam projekcie, to bujda na resorach, mógł odejść we względnym poczuciu ,,no chciałem, ale jakoś nie wyszło”. Niestety, trwając do końca i kompromitując się coraz bardziej, jako ,,seniorski” trener, przynajmniej w moim przypadku, zostanie zapamiętany jak najgorzej. Niestety jego postawa i wygadywane bzdury, rzuciły również cień na niego jako człowieka. No cóż, ale to był wybór pana Tadeusza. Parafrazując pewną maksymę, można rzecz: każdy jest kowalem własnego wizerunku.
    Co by nie mówić o Waśniewskim i o jego patronie, to raczej jest kojarzony z plusami ,,dodatnimi” w kwestiach sportowych. Należy mieć nadzieję, że sprowadzą do WKS osobę i stworzą projekt, który nie będzie obśmiewany przez piłkarską Polskę. Czas pokaże.

    25+

    1. Co do Waśniewskiego to nie zgodzę się z tymi „plusami dodatnimi” – Dla mnie ma jeden ogromny minus który go dyskwalifikuje jako prezesa Śląska. Rok 2012 mistrzostwo Polski dla Ślaska , a sukces jaki Śląsk osiągnął nie został nawet w dziesięciu procentach wykorzystany. Jako Prezes powinien być pierwszy który potrafi to „przekuć” w wymierne zyski dla klubu – Marketing , sponsorzy a i być może solidny właściciel.

      44+

    2. @Pocisk – jeżeli Waśniewski, który tworzył drugi co do osiągnięć złoty okres w 70 letniej historii naszego klubu, jest niekompetentny, to dawać mi tabun takich Waśniewskich. Przypomnę – w 5 lat wszystkie 3 medale mistrzostw Polski, w tym mistrzostwo, puchar ekstraklasy, superpuchar, finał PP. Na miły Bóg, to jest niekompetencja? To mam być jeden wielki minus? Przepraszam Cię, ale oceny merytorycznej z Twojej strony, to ja nie dostrzegam.
      Natomiast, co do zdyskontowania mistrzostwa, to przypominam, że Waśniewski owszem był menedżerem wysokiego szczebla, i działał sprawnie w warunkach zbliżonych do normalności, ale głównymi rozdającym i decydentami byli Dudi i Schet. I gdy ich drogi się rozeszły (,,wojna na górze”), i stytuacja stała się nienormalna, to i menedżer pokroju Mourinho (przypominam, że na Wyspach rola trenera wykracza poza wąskie poletko trenerskie i zahacza o nasze stanowiska dyrektorsko-prezesowskie) niewiele by więcej wskórał. Ponadto, przypominam, zgodnie z prawdą historyczną, że w 2013 r Waśniewski przestał być prezesem.
      Co do kolejnych zarzutów: sponsor, proszę bardzo Tauron – 5 miln, właściciel, nie ma sprawy – Solorz. Marketing – kwestia oceny. A to, że Dudi pogonił po kłótni wspólników od Śląska (Schet i jego żołnierze), że nie dogadał się z Solorzem, że po całkiem profesjonalnym Waśniewskim nastąpiła era prezesów z Ratusza, to już winy Waśniewskiego bym tutaj się nie doszukiwał, chyba, że po złości i nie zgodnie ze stanem faktycznym.
      Zatem, pozostając przy swoim, nadal sądzę, że ,,plusy dodatnie” są w zdecydowanej przewadze nad ..plusami ujemnymi”, a Twoja ocena nie jest ufundowana na gruncie faktów.

      12+

    3. @Umberto e co
      „Waśniewski owszem był menedżerem wysokiego szczebla, i działał sprawnie w warunkach zbliżonych do normalności, ale głównymi rozdającym i decydentami byli Dudi i Schet. I gdy ich drogi się rozeszły (,,wojna na górze”), i stytuacja stała się nienormalna, to i menedżer pokroju Mourinho (przypominam, że na Wyspach rola trenera wykracza poza wąskie poletko trenerskie i zahacza o nasze stanowiska dyrektorsko-prezesowskie) niewiele by więcej wskórał. „
      Odpowiedz tylko na jedno pytanie – Kto w tej chwili wsadził Waśniewskiego na prezesa Śląska ? Sutryk i Schetyna (najprawdopodobniej) czyli nic się nie zmieniło od roku 2012. I za przeproszeniem gadasz bzdury że Waśniwski nie miał możliwości zrobić więcej – Bo miał , tyle tylko że wychodził z założenia że „Pokorne cielę dwie matki ssie” .

      4+

    4. @Pocisk
      Pozostanę przy swoich ,,bzdurach”, przyznając, że jestem bezradny wobec swoistej logiki Twoich wywodów. A odpowiadając na Twoje zapytanie, co więcej Waśniewski mógł zrobić 2012 r, po chwili namysły odpowiadam: zamiast mistrzostwa Polski, mógł zdobyć dwa mistrzostwa, w tym samym sezonie. Wówczas byłby to rekord świata. Ale przy ideologicznym podejściu, nawet wówczas nie miałby szans w Twoich ocenach.

      3+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *