Widmo kosza

 No to znacznie prędzej niż sądziliśmy następuje zmiana ekipy w Śląsku. Prezes Marcin Przychodny właśnie złożył rezygnację, już wskakuje na jego miejsce Piotr Waśniewski. Innymi słowy wrócił Grześ szablozębny.
Niektórzy będą teraz roić o roku 2012, gdy Śląsk zdobył mistrzostwo Polski. Inni będą przypominać co się wydarzyło z wrocławską koszykówką.
Skoro zmiany zachodzą w tempie przyśpieszonym bardzo istotny staje się chyba piątkowy mecz Śląska w Poznaniu. Istotny dla obecnej kadry szkoleniowej.
RZ, fot. arch

11+

komentarzy: 8

  1. „Także życzę każdemu z naszych grajków, aby zbliżyli się do takich statystyk tych trzech kopaczy”

    Szkoda, że nie podałeś statystyk tych kopaczy z okresu gdy grali w Śląsku.

    Voskamp w Śląsku przez dwa sezony strzelił 6 bramek. Później w Holandii grał w drugiej lidze. Pytanie czy przypadkiem druga liga holenderska nie jest słabsza od Ekstraklasy. Golla np. w holenderskiej pierwszej lidze (eredivisie) w ciągu dwóch sezonów wystąpił w 62 meczach. Voskamp w Sparcie Rotterdam (eerste divisie) wystąpił w 59 meczach i strzelił 24 bramki.

    Stevanović był najlepszym w lidze niby w czym? Chyba w waleniu w człona. Graniu na alibi, oddawaniu piłki do najbliższego i marnowaniu sytuacji. Zresztą taki to wspaniały „piłkarz”, że od 2006 roku nikt za niego grosza nie zapłacił, a odkąd wyniósł się z Wrocławia to co roku zmienia klub. Zresztą cała jego „kariera” tak wygląda.
    W sezonie gdy zdobywaliśmy mistrzostwo Polski najlepszy defensywny pomocniki ligi grał we Wrocławiu, to prawda. Nazywał się Kaźmierczak.

    Cetnarski miał jeden dobry sezon 2015/16, obecnie nawet nie ma klubu.

    0

  2. Zatem czarny scenariusz dla Śląska zaczyna wchodzić w życie.
    Odpowiem teraz koledze @miodek 9028 na tekst w artykule „Tyczki”.
    Tak pracowałem i pracuję w wielkim organizmie pracowniczym ( cóż za słownictwo ) BMW i 7000 ludzi w jednym zakładzie to chyba coś takiego ? Wiem też jak można stymulować ludzi do określonych działań , jak średnią kadrę kierowniczą można zwalniać za „marchewkę na kiju” i obsadzać na tym stanowisku bardziej uległych w stosunku do dyrekcji ludzi. Jakie ma to odniesienie do Śląska i T.Pawłowskiego ? Stymulacją dla pracowników w naszym przypadku „grajków” jest np. brak wypłat na koncie w określonym momencie , zaległości powodują frustrację i nerwy i naturalnie np. gorszą grę. „marchewka na kiju” to dla T.Pawłowskiego pierwsza ósemka po 20 spotkaniach , to PP , to np. wygrana w Warszawie – Można wybierać do woli , przy nieosiągnięciu przynajmniej jednego z tych celów można gościa zwolnić i …. Po wyborach bez żadnego problemu można wsadzić na stołki w Ślasku swoje „hieny” żerujące dla władzy i siebie samych. Na pewno T.Pawłowski nie jest wybitnym trenerem , na pewno popełnia błędy , ale na pewno też jest najbardziej spośród wszystkich osiągalnych trenerów oddany Śląskowi !( Tym większa szkoda że na przekór nie osiągnął tych celi ) To samo zresztą dotyczy D.Sztylki. Teraz może i Śląsk dołuje z wynikami , ale jeśli nawet taki Filipiak ( właściciel Cracovii ) zrozumiał że nie można co chwilę zmieniać trenera i sztabu mimo dołowania klubu w ostatnim czasie to zdziwią mnie inne argumenty jak te przytoczone powyżej. Wyleci T.Pawłowski , wyleci D.Sztylka , zlecą się wszystkie „mendy” żerujące na Ślasku w przeszłości i te całkiem nowe których jeszcze nie poznaliśmy.

    19+

  3. Przychodny był jedynym prezesem jakiego pamiętam, który robił cokolwiek poza zajmowaniem stanowiska. Był jedynym prezesem jakiego pamiętam, który myślał w dłuższej perspektywie niż kilka miesięcy do przodu jak te szczury i pijawki żerujące na klubie, które niczego zbudować nie chcą i jedyne co ich interesuje to jak najdłuższe utrzymanie się przy korycie, a jedyny efekt ich prezesowania to długi i niestabilność finansowa.

    Do Waśniewskiego czuje jedynie negatywne emocje. Mocno negatywne. Ciężko mi utrzymać nerwy na wodzy jak czytam te brednie jak to Waśniewski prezesował gdy WKS odnosił sukcesy. Krew mnie zalewa bo prawda jest taka, że Waśniewski sobie pierdział w stołek, a drużyna odnosiła sukcesy za pieniądze Kroka i pieniądze podatników. W tamtym czasie ze skarbca wrocławskiego klubu kasa się wysypywała. Płacili zawodnikom po 100 tys. i więcej. Co miesiąc.

    Waśniewski był tak kompetentnym prezesem, że pomimo sporego hajsu wpompowanego w klub, tak szybko jak tylko strumień forsy zaczął się zmniejszać, tak szybko klub zaczął systematycznie zjeżdżać w dół. Takie to trwałe fundamenty zbudował śmieszny prezesik Waśniewski posiadając do dyspozycji spore fundusze.

    Za panowania Waśniewskiego jakikolwiek marketing nie istniał. Proponuję spróbować sięgnąć pamięcią wstecz. Do dzisiaj nie wiemy czym na co dzień zajmowały się osoby odpowiedzialne za marketing i za co pobierały pensje, a jeśli dobrze pamiętam dyrektorem marketingu był jakiś wiceprezesik. Na co komu w ogóle w Śląsku wiceprezes poza figurowaniem na liście płac? Możecie o to zapytać Waśniewskiego, może on zna odpowiedź. Piłkarze w szkołach? Piłkarze gdziekolwiek? Wtedy nic takiego nie miało miejsca. Media społecznościowe? No nie bardzo. Największą medialność zapewniała nam dziura w ziemi na Pilczycach i chwilowe sukcesy sportowe.

    Kto stał trzy godziny za biletem na mecz z Lechią, a później drugie tyle na mecz z Wisłą pod koniec 2011 roku? To też był wynik kompetentnego kierowania klubem przez śmiesznego prezesika. Punkty sprzedaży biletów na 40 tys. stadion w 700 tys. mieście, taaaa… na co to komu?

    Uważacie, że transfery Sztylki są nietrafione? To sobie przypomnijcie takich asów jak Pietrasiak, Cetnarski, Diaz, Voskamp, Stevanović, Więzik, Patejuk, Ostrowski, Mouloungui, Gavish, Plaku.
    Teraz się zastanówcie czy wyżej wymienieni byli lepsi od Gąski, Cholewiaka, Brozia czy Golli, a następnie zastanówcie się ile kosztowali i ile zarabiali jedni i drudzy. Nietrafione transfery zawsze się trafiają, w każdym klubie, niezależnie od poziomu ligi. Różnica jest taka, że pomyłki Sztylki dużo nas nie kosztują. Dodatkowo zawodnicy z niższej ligi gwarantują większe zaangażowanie bo gra na najwyższym poziomie rozgrywkowym to dla nich szansa.
    Odkąd pamiętam, czytałem zarówno tutaj jak i na innych portalach komentarze jak to zamiast ściągać zagraniczny szrot powinniśmy szukać Polaków w drugiej lidze (zwaną pierwszą), ściągać piłkarzy z regionu, rozbudowywać akademię, wprowadzać wychowanków itd. Teraz jak to nastąpiło to czytam jaki to daremny pomysł, że z zawodnikami z drugiej ligi (zwanej pierwszą) sami do tej drugiej ligi w końcu trafimy. Ciekawe czy to te same osoby wypisują te komentarze? Przeklęci hipokryci, tylko krytyką wszystkiego i każdego żyjecie, to wam daje satysfakcję i tym się żywicie.

    Zatrudnienie Pawłowskiego? Przy aktualnych finansach było to posunięcie bardzo rozsądne, sobie możecie pisać co chcecie, jesteście specjalistami od wszystkiego tyle, że już po fakcie, jak można trochę żali powylewać, a jakże. Pawłowski figurował już na liście płac, jest człowiekiem, który chciałby budować drużynę ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie topiąc kasę i wymieniając 3/4 składu co dwa lata. Jest to podejście godne pochwały. Większość trenerów chce budować drużynę na chwilę bo wiedzą, że chwilę będą pracowali, nie chcą budować niczego przyszłościowego bo to jest dla nich ryzyko gorszych statystyk i wyniku tu i teraz. W momencie przesunięcia Pawłowskiego na pierwszego trenera, nic nie wskazywało na tak słaby wynik sportowy, chyba że ktoś potrafi wróżyć z fusów. Zresztą kto miał jaja żeby zwolnić Urbana? Urbanowi trzeba było płacić więc ciekawe skąd klub miał wziąć pieniądze na trenera droższego niż TP?

    Niektórzy się cieszą bo liczą, że Grześ załatwi nam kasę. Jedyną kasę jaką może załatwić to jest kasa z waszych kieszeni. Jak wam nie przeszkadza, że waszymi pieniędzmi będą dzielić się jakieś Riery, ich agenci i Bóg wie kto jeszcze to życzę powodzenia. Sukces sportowy? Nawet jeśli jakiś mały sukces nastąpi to skończy się on tak samo szybko jak skończy się źródełko pieniędzy – a to nastąpi prędzej czy później – i później może się okazać, że klub znajduje się na skraju upadłości. Tego chcecie? Druga możliwość jest taka, że klub zostanie sprzedany nie wiadomo komu i jak tylko zostanie wyciśnięty do cna lub gdy umowa z Grzesiem przestanie obowiązywać albo się opłacać to obudzimy się jako bankruci. Ja zamiast tego wolę klub będący ligowym średniakiem ale stabilny finansowo, rozwijający się ale powoli i stopniowo.

    Jedynym dobrym rozwiązaniem byłoby dofinansowanie klubu jakąś kasą i pozwolenie jego pracownikom i prezesowi spokojnie pracować aż klub wyjdzie spod kreski, poprzez dalsze realizowanie obranego planu. Trenera zawsze można wymienić, potrzebna jest tylko kasa. Ale to się już nie stanie.

    Chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy, że być może właśnie rozpoczął się nasz pogrzeb.

    33+

    1. Przypomne tylko że Dalibor ptzed odejściem ze Śląska do Rosji był najlepszym defensywnym pomocnikiem w lidze. Johan Voskamp po odejścou do Holandii rozegrał 72 mecze w których strzelił 24 gole. Mateusz Cetnarski po odejściu do Cracovii rozegrał 79 spotkań i strzelił 16 goli. Nadmienie ,że jako jedyny Polak w naszej lidze od kilkunastu lat, strzelił w jednym sezonie 12 bramek i zaliczył 13 asyst. Także życzę każdemubz naszych grajków, aby zbliżyli się do takich statystyk tych trzech „kopaczy”
      A pogrzeb to będzie jak zostaną ci , którzy po cichu rozkradają Nasz Klub w białych rękawiczkach.

      7+

    1. Dla Kroka temat Ślaska jest na pewno zamknięty ! Po tym jak go poprzednie władze Wrocławia chciały wyje***ć w powietrze , to nie spodziewaj się że przyjdzie teraz gdy u władzy we Wrocławiu są ludzie z tej samej ekipy .

      7+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *