Niech się biją

 Mamy do czynienia z eskalacją wojny ukraińsko – rosyjskiej. W zasadzie nic lepszego nam, Polakom nie mogło się przytrafić. Im bardziej się leją w okolicach Donbasu, gdzie polskie interesy są minimalne, czy we wschodniej części Morza Czarnego, gdzie interesów polskich nie ma wcale, tym lepiej dla nas. Ruscy by myśleć zaborczo o Polsce najpierw muszą rozstrzygnąć na swoją korzyść sytuację na Ukrainie. Natomiast nawet najbardziej polakożeczy Ukraińcy nie mogą wcielać swoich antypolskich wizji w życie, gdy wschód ich kraju jest przejmowany przez wrogów.
Teraz jeszcze polski przemysł zbrojeniowy powinien sprzedawać broń i zaopatrzenie obu stronom konfliktu i już w ogóle  będzie rewelacja.

To nie są zęby mądrości*
Z dużym zdziwieniem rozsądnie myślących Polaków spotkało się wezwanie przewodniczącego Platformy Obywatelskiej – Grzegorza Schetyny do zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Mało tego, lider totalnej opozycji stwierdził, że mający uprawnienia do zwoływania RBN Prezydent oraz polski rząd „niczego w tej sprawie [zaostrzenia konfliktu ukraińsko – rosyjskiego] nie zrobili”.
Ciekawe, co Polska miałaby robić? Nie tylko dlatego, że Ukraińcy sami nie życzyli sobie by Polska uczestniczyła w rozmowach pokojowych w Mińsku, a na swoich rzeczników wybrali Niemców i Francuzów. Może mamy deklarować chęć uczestniczenia w działaniach zbrojnych? Wydać miliardy złotych na pomoc, za którą nie tylko nikt nie zapłaci, ale nawet nie powie „dziękujemy, co za to możemy dla was zrobić?”
Do rozmów, które w podtekście mają możliwość zaangażowania się w ewentualny konflikt zbrojny, chce doprowadzić przedstawiciel formacji, która Polskę rozbroiła i niemal zupełnie zlikwidowała wojsko.
Otwartym też pozostaje pytanie, czy Schetyna w tych rozmowach chce reprezentować interesy rosyjskie czy ukraińskie. Historyk z wykształcenia, który rosyjski Front Ukraiński (gdyż wychodził z terenów Ukrainy) uznał za faktycznie ukraiński.
Schetyna, szef PO namawia do działania w sprawie Ukrainy. Tymczasem co zrobił w sprawie tej samej Ukrainy rząd PO, którego Schetyna był elementem, gdy wybuchał konflikt? No tak, dał Ukraińcom spore pieniądze za darmo – nie chcąc w zamian niczego. Czyli wydał polskie złotówki z polskiego, deficytowego budżetu. Zrobił to bezsensownie z punktu widzenia Polski i Polaków.
Złośliwi twierdzą, że Schetyna chciałby uczestniczyć w dyskusjach RBN aby wiedzieć, co planuje rząd, by dać informacje Angeli Merkel. Bo PO ewidentnie reprezentuje na terenach Polski interes narodowy Niemiec.
Tymczasem Niemcy nie mieliby nic przeciwko temu, żeby polska krew była przelewana, a polskie zasoby marnotrawione we wschodnioeuropejskim konflikcie zbrojnym.
degrelle, fot. AP, grzechy.platformy.org

* Grzegorz Schetyna od czasu wstawienia sobie sztucznych zębów na przedzie górnej szczęki lubi je szczerzyć do kamery.

Złośliwy komentarz redaktora naczelnego
Ostatnio usłyszałem ciekawą opinię na temat polskich korzyści wynikających z trwającego konfliktu rosyjsko – ukraińskiego. Otóż według tej koncepcji im dłużej trwa sowiecka wojenka, tym dłużej Ukraina nie wejdzie do UE, bo UE nie będzie włazić tam, gdzie toczy się otwarty konflikt. Natomiast samo wejście Ukrainy do UE jest już przesądzone, gdyż Ukraina stanowi zbyt łakomy kąsek dla Unii, by go wypuścić z garści.
PO wejściu Ukrainy do Unii Polska w zasadzie przestanie być krajem granicznym wspólnoty, a dopóki jesteśmy na skraju tej bandy degeneratów mamy większa szansę się od tego towarzystwa oderwać i od niego uwolnić.

46+

komentarzy: 16

    1. Autor bez konsultacji na Twój temat po przeczytaniu Twojego tekstu stwierdził: „fajnie operuje słowem, szkoda, że lewak”, przy uwzględnieniu stwierdzenia, że to, co wylądowało na stronie rzeczywiście było „dopasowane do ironicznej linii Fana”.

      5+

    2. No trudno, dobre i to.
      Choć nie jest moją intencją nawracanie kogokolwiek na mój obraz widzenia i postrzegania rzeczywistości, albowiem jestem zdania, że różnorodność jest wartością, na której ufundowany jest świat (planeta? kosmos?), i dzięki niej istnieje, to już jak najbardziej, jestem za tym, żeby debata, wszelka, miała poziom godny dla gatunku homo sapiens. Jednakże jeżeli podstawową wartością Fana jest spoistość i homogeniczność grupy (ok) nie zaś szersze spektrum oglądu (szkoda), to niech to puste pole po moim wpisie będzie symbolem Waszej postawy wobec wielorakości. Poza tym wiece, że nie zerwałem się z choinki i od lat jestem Waszym czytelnikiem i aktywnym aktorem wymiany poglądów, a i kibicem, którego staż jest tylko nieco mniejszy (choć przyznam, że nie tak intensywny przez wszystkie lata) od Naczelnego.

      7+

  1. Ruska rakieta z Kaliningradu do Gdańska leci 2 minuty. Ukraina nie jest żadnym buforem, jak Rusek będzie chciał wejść do Polski to przez Litwę lub Białoruś. Jakiekolwiek wspomaganie Ukrainy to antypolskie działanie. Dla Polski najlepiej jak Ukrainy nie będzie.

    30+

    1. „Ukraina nie jest żadnym buforem”
      Sforsowanie ziem za Donbasem trwa już 4 lata. Taki to „nie bufor”
      „Jakby chcieli” – a co, nie chcą? Czyli 4 lata działań wojennych i nie chcą?
      RZ

      30+

    2. @RZ ale przecież Rosja wcale nie forsuje ziem za Donbasem. Może dla Ukraińców tak to wygląda ale z punktu widzenia Rosji z ich potencjałem militarnym to tylko drobne potyczki.
      Pewnie same kacapy wiedzą tylko dlaczego to już trwa 4 lata. Być może chcą ich zjeść po kawałku i o to w tej chwili mamy do czynienia z początkiem konsumpcji kolejnego.

      5+

    3. A po co Rosjii ziemie ukraińskie? Węgiel z Donbasu sprzedają w Polsce. Stare przysłowie mówi cichu budziesz dalej pudziesz. Już nie prowadzi się otwartych wojen tylko hybrydowe. W jeden dzień bez wystrzału zajęli Krym. Gdy przyjdzie czas wezmą Mariupol i Odessę.
      Ten plan wojny nie powstał przedwczoraj a w dniu kiedy powstała Ukraina, gdy Anglia z Rosją rozbroiły ich z atomu.

      9+

    4. Dokładnie. Chcieli zająć Krym to zajęli. Kiedyś chcieli zająć Abchazję i Osetię Południową, to zajęli.
      Po co im Donbas? lepiej niech tam wrze. Dla Rosjan to korzystne. Krym zajęli, bo to ważny punkt strategiczny. I tam wysłali regularne wojska.A w Donbasie to najwyżej doradcy. Tam naprawdę wojują ochotnicy (niektórzy to zawodowi żołnierze, ale też są tam górnicy). Tak naprawdę to Ukraina powinna być federacją,np. Lwów, Kijów, Donbas, Odessa, Charków, Zakarpacie. Każdy region z inną tradycją. Były prezydent Czech Klaus miał rację, gdy mówił, że „gdy każe się Ukrainie wybierać między Wschodem a Zachodem, to stworzy się nierozwiązywalny problem”. Bo każdy region ma swoją historię, swoje tradycje i swoje interesy gospodarcze.
      Jakoś małe Węgry nie boją się panicznie Rosjan. Putin to nie wariat. Po co mu ukraiński bankrut? Lepiej niech funkcjonują jako państwo upadłe (z punktu widzenia Moskali).

      5+

    5. Chcieli zająć Mariupol i cały południowy wschód Ukrainy, by mieć lądowy dostęp do Krymu i nie zajęli.
      Chcięli zająć całą Gruzję, a zajęli tylko Abchazję i część Osetii.
      Wcześniej chcieli (politycznie, nie militarnie) przejąc całą Ukrainę i też im nie wyszło.
      Chcą zająć kraje Pribałtiki i też lipa.
      Chcą wchłonąć Białoruś i jakoś nie mogą.
      Nawet w Polsce wpływy rosyjskie są słabeńkie.
      Masz przykłady tego, co się dzieje w Europie.
      Nie orientuję się w układach rosyjskich w Azji, ale coś tam do mnie dociera, że Kazachstan jest już wchłonięty w strefę interesów Chin.
      Ruscy są ciency jak barszcz. Owszem 80 miliardów dolarów budżetu wojskowego to dużo, lecz jest to wojskowy kolos na glinainych nogach. Jaki oni mają dochód narodowy? Dr Jacek Bartosiak porównywał do PKB Holandii.
      RZ

      3+

    6. To że Chiny stają się potęgą było wiadomo kilkanaście lat temu. Kolejna potęga prognozowana od dekady to Indie o których jakoś nikt nie mówi a traktuje jak niektórzy Chiny jeszcze jakiś czas temu. Rosja może i ma coraz mniejsze wpływy gdziekolwiek ale właśnie dzięki temu jest bardziej niebezpieczna i nieprzewidywalna. Brytyjczycy wypisują się z UE bo idee z połowy XX przestają być aktualne. Jednak jesteśmy gdzie jesteśmy a ostatnio Mateuszek dostał reprymendę od tego sztucznego babsztyla który broni „tefałenowskich” dziennikarzy czyli na dzień dzisiejszy mediów amerykańskiego koncernu.

      1+

  2. Czasem Ziemkiewicz powie coś rozsądnego:
    „Taka refleksja na wieczór: jeśli Ukrainą tak z buta traktuje Polskę, kiedy ledwie zipie przyciskana przez ruskich i obiektywnie nas potrzebuje – to co będzie, gdy się wzmocni?”

    51+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *