O przedłużenie serii

 Gratulując Lechii Gdańsk fotela lidera najwyższej klasy rozgrywkowej i życząc jej pierwszego w historii mistrzostwa Polski, jesteśmy przed najbliższym meczem w lekkiej rozterce. Bo z jednej strony wspomniane życzenia, z drugiej własny interes. A ten interes to utrzymanie się w tejże najwyższej klasie rozgrywkowej, do czego potrzeba punktów. Tymczasem najbliższa okazja ich zdobycia to właśnie mecz z Lechią Gdańsk u siebie.
Z Lechią Śląsk gra systematycznie od sezonu 2005/06, gdy oba nasze kluby były beniaminkami II ligi, to znaczy drugiego poziomu rozgrywkowego. Oto jakie rezultaty padały od tamtego momentu w meczach we Wrocławiu:

2005/06 15 kwietnia 2006 (Olimpijski) 0-0 II liga, mecz bez publiczności
2006/07 9 września 2006 (Oporowska) 1-1 (1-1) II liga, widzów 6 000
2007/08 21 maja 2008 (Oporowska) 2-0 (1-0) II liga, widzów 5 500
2008/09 9 sierpnia 2008 (Oporowska) 1-1 (1-0) ekstraklasa, widzów 8 000
2009/10 13 marca 2010 (Oporowska) 1-2 (1-1) ekstraklasa, widzów 7 000
2010/11 19 marca 2011 (Oporowska) 2-1 (0-0) ekstraklasa, widzów 8 370
2011/12 28 października 2011 (Pilczyce) 1-0 (0-0) ekstraklasa, widzów 40 000
2012/13 21 kwietnia 2013 (Pilczyce) 1-1 (0-0) ekstraklasa, widzów 17 832
2013/14 12 kwietnia 2014 (Pilczyce) 1-0 (0-0) ekstraklasa, widzów 18 046
2014/15 18 kwietnia 2015 (Pilczyce) 3-0 (1-0) ekstraklasa, widzów 11 651
30 maja 2015 (Pilczyce) 1-0 (0-0) ekstraklasa, widzów 6 986
2015/16 9 sierpnia 2015 (Pilczyce) 0-0 ekstraklasa, widzów 7 939
2016/17 6 sierpnia 2016 (Pilczyce) 0-0 ekstraklasa, widzów 13 166
2017/18 28 lipca 2017 (Pilczyce) 3-2 (2-0) ekstraklasa, widzów 13 495
30 kwietnia 2018 (Pilczyce) 3-1 (3-1) ekstraklasa, widzów 14 314

 Podajemy oficjalną liczbę widzów, choć często są to wielkości naciągane.
Jak łatwo obliczyć we Wrocławiu na 15 spotkań Śląsk odniósł 8 zwycięstw, padło 6 remisów i tylko raz Lechia wyjechała z kompletem oczek. Ten jeden raz miał miejsce jeszcze na Oporowskiej dziewięć i pół roku temu. Bramki 20-9.
Mecz Śląsk – Lechia odbędzie się w najbliższy piątek 30 października o godzinie 18:00.
Andrzej P, fot. niezlomni.pl – fotki przedstawiają trybuny w Gdańsku podczas meczu Lechia – Śląsk z grudnia 2016

Aktualizowany na bieżąco terminarz meczów Śląska: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11198

28+

komentarzy: 16

  1. Lechia potrzebuje punktow do mistrzostwa Polski wiec życzę im jutro zwycięstwa. Nnasze grajki niech zaczną wygrywać od następnej kolejki. Mistrz Mistrz BKS.

    10+

    1. A Śląsk potrzebuje punktów do spokojnego bytu w ekstraklasie. Niech wygra lepszy, bez udziału innych czynników.

      0

  2. Co prawda liczby nie grają, ale oto kilka z nich przed najbliższym meczem Śląska z Lechią:
    16 – Śląsk zajmuje ostatnie miejsce w lidze jeśli chodzi o mecze u siebie w obecnym sezonie pod względem zdobyczy punktowej;
    7 – tyle punktów w 8 meczach we Wrocławiu zdobył WKS;
    0,875 – średnio tyle punktów zdobywamy we Wrocławiu w tym sezonie;
    25% – meczów u siebie zakończyło się wygraną Śląska, czyli co czwarty pojedynek we Wrocławiu;
    1 – średnio tyle bramek strzela Śląsk we Wrocławiu, co jest o tyle mylące, że:
    5 z 8 – meczów rozegranych we Wrocławiu w bieżących rozgrywkach kończymy z zerowym dorobkiem bramkowym (skandal!), do bramki rywali trafiamy w (zaledwie!) trzech pojedynkach u siebie;
    2 – po tyle bramek zdobyli najskuteczniejsi w meczach u siebie Piotr Celeban i Marcin Robak, który dla odmiany 8 ze swoich 10 bramek dla Śląska strzelił na wyjeździe;
    13 – tyle karnych podyktowano w meczach Lechii w tym sezonie, w tym:
    7 – dla Lechii (2 nie wykorzystał etatowy wykonawca jedenastek Flavio Paixao – w tym 1 w meczu ze Śląskiem);
    6 – dla rywali Lechii (również 2 nie wykorzystano przeciw Lechii);
    Co z dużym prawdopodobieństwem każe przypuszczać, że również w piątkowym meczu obejrzymy rzut karny. Pytanie dla kogo?

    4+

    1. Oprócz tego, jak wspomniano wyżej, że we Wrocławiu mało strzelamy (8 bramek zdobytych przez Śląsk tylko w 3 z 8 rozegranych meczach u siebie w tym sezonie), to prawie w każdym (w 7 na 8 przypadkach) spotkaniu u siebie tracimy co najmniej jedną bramkę. Ba, tracimy je nawet w zwycięskich potyczkach. „Na zero z tyłu” u siebie udaje nam się zagrać tylko raz, a wydaje mi się, że Lechia nie przyjedzie tu się bronić, tym bardziej, że w następnej kolejce, w Gdańsku ma mecz z Ległą…

      1+

    2. wygląda to pesymistycznie, ale.. „25% – meczów u siebie zakończyło się wygraną Śląska, czyli co czwarty pojedynek we Wrocławiu”… ostatnie trzy mecze we Wrocławiu przegraliśmy, więc zgodnie z tą statystyką pora na zwycięstwo…

      0

  3. W meczach Śląska z jakimkolwiek przeciwnikiem nie ma żadnych rozterek. Trzy punkty są potrzebne w każdym momencie sezonu. I te trzy punkty ma zdobyć Śląsk. Oczywiście rzeczywistość jest dla nas taka jaka jest, ale to nie zmienia faktu, że to Śląsk jest nam najbliższy. Ja także życzę mistrzostwa Lechii, ale kiedy gra ze Śląskiem żaden kibic naszej drużyny nie powinien mieć rozterek. Przez 90-kilka minut- tylko Śląsk, a po meczu piwo z Lechistami.

    7+

  4. ,,2011/12 28 października 2011 (Pilczyce) 1-0 (0-0) ekstraklasa, widzów 40 000” -pamiętam jak stałem grzecznie z kumplem w kolejce pod kasami na Oporowskiej po bilety na to spotkanie… Calutkie 2 godziny.Tym samym stadionie ,gdzie kiedyś weszliśmy na mecz chyba z Torem Dobrzeń Wielki i było całe 800 osób . Jak to wszystko w sporcie jak i polityce potrafi być wywrócone….

    12+

    1. Byłem, bilet kupiłem wcześniej (może internetowo, nie pamiętam dokładnie), na pewno jakoś nie stałem tak długo, żeby to do dziś pamiętać. Jak ktoś się orientuje odpowiednio wcześniej, to i w kolejce nie spędzi zbyt wiele czasu. Natomiast dobrze pamiętam dwie sytuacje. Zakup biletów na Oporowskiej przed meczami z Arką i Dundee w 2011 r. W obu przypadkach ok. 1,5 godz. stania w kolejce i na pewno było nie na ostatnią chwilę (1-2 dni przed meczem).

      0

  5. Ja rozterki nie mam najmniejszej. Lechii życzę 78 punktów w 26 spotkaniach ekstraklasy w sezonie zasadniczym. W dwóch meczach ze Śląskiem życzę Lechii zera punktów a w meczach Lechia-Miedź niech się dzieje wola nieba. Oczywiście te życzenia w tym sezonie się już nie spełnią ale nie rozumiem kibica Śląska, który nawet w meczu zgodowym ma dylemat komu kibicować.
    Są odstępstwa, jak mecze w Krakowie i nie tylko 2012 mam na myśli bo parę sezonów wcześniej był mecz pod koniec ligi w którym ważyło się mistrzostwo dla Wisły a my nie graliśmy już o nic, był mecz z Lechią w dugiej lidze w którym Śląsk walczył o awans a Lechia zdobyła promocję kolejkę wcześniej i pewnie było jeszcze kilka sytuacji w których to odstępstwo miało u mnie rację bytu.
    Ale nie w środku sezonu gdy jeszcze każdy punkt się liczy.
    Tylko zwycięstwo, Ślązeczku tylko zwycięstwo.

    24+

  6. W sezonie 14/15 że względu na 70-lecie życzyłem Lechii pucharów.
    Nie udało się, do tego też się przyczynił Śląsk.
    Tym razem życzę im historycznego mistrzostwa więc 3 pkt w piątek kosztem naszych orłów to żaden problem.
    Nasi na spadek są za mocni, a na pierwszą ósemkę za słabi.
    Przyjdzie w zimie nowy trener z rozdania Scheta i lekko orłami wstrząśnie albo ich zmotywuje.
    Sezon stracony i tak, niech Lechia zdobędzie pierwszą koronę!

    33+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *