Strzeliła setka

 Na 100 rocznicę odzyskania niepodległości odchodzący w polityczny niebyt były prezydent Wrocławia Rafał D. wraz pedrylem który na ten urząd się ślini obecnie, zakazali iść wrocławskim patriotom w marszu mającym upamiętnić tę rocznicę. Nic bardziej napędzającego frekwencję nie mogło się nam przytrafić.
Polak już taki jest, że jak mu się czegoś zabrania… Ale to już nie nasz problem, że facet tyle lat w polityce i tego nie widzi. Nie zna mentalności zwykłego, szarego naszego rodaka. No, ale Rafał D. to Polakiem jest chyba tylko z obywatelstwa. A taki niby doświadczony… Ciekawe, czego jeszcze nie wie?
Organizacja trochę szwankowała. Trudno było się umawiać z ludźmi, gdy nie było wiadomo, czy manifestacje będzie legalna czy nielegalna. Parę tematów odpuszczono, lecz większość udało się załatwić.
Organizatorzy
Będzie tylko o trzech. A osób zaangażowanych było naprawdę sporo.
Niesamowity Rybak
Wiele osób ma obraz Piotra Rybaka nakreślony przez media. Co gorsze – te niby z prawej strony sceny politycznej.
Sondowałem go długo. To był zwykły przedsiębiorca. Tłukł te swoje budowy, aż wreszcie trafił mu się „kontrakt życia” Przy stadionie na Pilczycach, jakiś podwykonawca podwykonawcy. I został orżnięty przez wrocławski magistrat na kwotę z sześcioma zerami.
Mógł iść z siekierą i rąbać urzędasów po głowach. Mógł się powiesić. Mógł łazić po sądach, gdzie w wała będą go robić układowi sędziowie.
Wybrał wersję łażenia po sądach, ale upust swojej frustracji dał poprzez uczestniczenie i organizowanie wszystkich możliwych protestów w naszym kraju. Dlatego bez wahania podjął się wzięcia na siebie demonstracji 11 listopada we Wrocławiu. A 12 listopada w południe już był w Warszawie na demonstracji o uwolnienie Basi Poleszuk.
Gwiazdą dnia był oczywiście Jacek Międlar. Jeszcze jest młody i czasami ponoszą go nerwy, ale ma moc. Ma energię. No i… książka właśnie dostała kolejnego kopa reklamowego.
Był też jeden, który skrewił. Lubię obserwować, jak się wije, bo wiem jaką rolę spełnia w całym procesie. Ale to nie czas i miejsce na tego typu rozkminki.
Co nie zagrało?
Już teraz o błędach, choć o nich najczęściej się pisze na końcu maczkiem. A są tacy, którzy ich „nie zauważają”. Na Fanie jest inaczej. Tu jest walenie po oczach, tak, że boli.
Podstawowym błędem były zbyt długie przemówienia. Staliśmy się już społeczeństwem memiczno – obrazkowym. Lubimy jak jest szybko, dynamicznie, denerwujemy się jak mamy trochę poczekać.
Andrzej Prochoń – rolnik. Ma facet dar gadania, lecz treść w stosunku do rocznicy odzyskania niepodległości była, powiedzmy, dość odległa.
Poniosło nam też samego Międlara. Kilka jego okrzyków będzie wykorzystywanych za pięć lat, gdy wystartuje w wyścigu do fotela prezydenta Wrocławia. Oczywiście w kampanii lempartopodobnych i innych mu wrogich.
Petardy. Było ich niewiele, ale były. Tempo marszu, zwłaszcza na początku. Stanie w tłumie w ścisku przy wejściu na ul. Kołłątaja średnio przypadało do gustu.
Dobór „Ojców Niepodległości” siłą rzeczy musiał być kontrowersyjny, bo zamiast kilku równie dobrze mogło być kilkaset nazwisk, tym bardziej, że walka o niepodległość to nie tylko rok 1918, ale 1939, 1945, czy lata stanu wojennego.
Pochodnie. Jakieś gorszego sortu były tym razem. Brak okrzyku „raz sierpem, raz młotem…” z samochodu, bo tłum spontanicznie to je zarzucał parokrotnie. Zabrakło ludzi z megafonami pośrodku marszu.
Dobra, teraz o plusach
Frekwencja. Jeden z naszych informatorów dotarł do materiałów lewackich i liczba ludzi oceniona została przez lewacki punkt widzenia. Trochę się zdumieli. A nawet nie trochę. Ocena Fana – około 20 tysięcy, a operator z TV FanŚląsk twierdzi, że jeszcze więcej. Mnóstwo ludzi, którzy w mniemaniu gościa z Mikstatu* nie powinni iść w tym marszu.
Nagłośnienie. Re-we-lac-ja. Choć na tyle wiary to by trzeba z pięć takich wozów. Trasa – dobre punkty startu i zakończenia. Nie za długa, nie za krótka, przez serce miasta, pozwalająca się niezauważalnie skrócić, gdyby wszystko się przedłużało (tak ostatecznie było, bowiem pierwotnie zaplanowano dodatkowe „kółko” na Rynku, jakie ostatecznie nie zostało zrobione). Marietka z wierszykiem o małym Polaku – strzał w „10”. Treść przemówień Międlara – powalająca. „Facet z naleśnikiem” – mam nadzieje, że to już na stałe przylgnie do Rafała D. Brak transparentów z hasłami nie do zaakceptowania przez organizatorów. Transparent dla Basi Poleszuk. Hasło z wozu „Nasze ulice, nasze kamienice” świetnie wpasowało się do dybiącej na naszą niezależność finansową amerykańskiej ustawy 447. Połączenie mentalnego księdza z antychrześcijańską Zadrugą już nie dziwi, bo we Wrocławiu to standard. Sporo ludzi przyjezdnych. Nawet z Poznania, choć równie dobrze mogli jechać do Warszawy, niewielka różnica odległości. Wielka mobilizacja lewactwa okazała się wypierdkiem. Ich prowokacyjne plakaty roznoszone o 3 nad ranem i montowane na przystankach tramwajowych poznikały. Morze biało – czerwonych flag.
Odzyskanie niepodległości dla Polski to rozepchanie się łokciami pomiędzy Rosją (w tym momencie Radziecką) a Niemcami. Spalenie portretów żydowskiego Rosjanina Lenina i niemieckiego cesarza Otto von Bismarcka (zwłaszcza tego ostatniego) w polskim Wrocławiu ma swoje symboliczne znaczenie*.
Dobra, jak widzicie jeszcze jakieś niedociągnięcia lub to, co można lub trzeba pochwalić, to wrzucajcie w komentarze. Jak coś będzie szczególnie istotne, to zrobi się wpis do artykułu (z odpowiednim podpisem przy autorach).
Po marszu
Po marszu na wałach Odry był organizowany pokaz 100 rac na 100-lecie odzyskania niepodległości. Coś tam nie wypaliło z technologia i nagranie nie jest takie, jakiego się spodziewano, ale sama impreza przebiegła sprawnie.
Policyjne podchody
Zaaresztowano trzy banery. Tytułowy marszu, czyli „życie i śmierć dla Narodu”, a także „śmierć wrogom Ojczyzny” i „Wołów”. Dwa pierwsze były zatrzymane przez około 14 funkcjonariuszy, głównie policji kryminalnej, ale według naszej wiedzy były w to wciągnięte także inne piony policyjne. To jednak będzie treścią osobnego felietonu. Tu może tylko jedno spostrzeżenie. Był wśród zatrzymujących pewien osobnik, jakby to delikatnie ująć – jak mu pogrzebać w narodowości, to wyszłoby ciekawie. A raczej – multikulturalnie. Jakoś to pochodzenie było bardzo odczuwalne w sposobie podejścia do zatrzymanych.
To powyższe zdanie ma swój głębszy podtekst. Dotyka kwestii migracyjnej, a w zasadzie ich następstw. Za 20 – 30 lat to może być dużo poważniejszy i dużo szerszy problem.
Lecz to tylko pośrednio dotyczy święta odzyskania niepodległości przez Polskę.
Roman Zieliński, M-W, BK, JM, Ł-U, F-M, DK, MC, PS-K, M&B-Ś, fot NI-FO, DK

* Franciszek z Mikstatu, inaczej kapuś Rafał D.Mikstat to miasto w Wielkopolsce z którego pochodzi.
**za tego spalonego Bismarcka to laureat Niemieckiej Nagrody Narodowej, imć Rafał D. dostał chyba szału. Bo konsulat niemiecki to odnotował, a owa Niemiecka Nagroda Narodowa została mu przyznana nieprzypadkowo.

345+

komentarzy: 26

  1. Zostałem wywołany do tablicy przez Wierny więc pozwolę się odnieść.
    Pchanie się do sejmu na plecach partii socjalistycznej którą w rzeczywistości jest PiS nic nie da. Powiedzmy sobie jasno, ich wielka miłość do Żołnierzy „Niezłomnych” (nienawidzę tego określenia) Wyklętych, i ogólnie szeroko pojętego patriotyzmu jest reakcją na „modę”. Osoby które im doradzają w kwestiach PR bardzo dobrze wyczuły moment w którym PiS wyciągnął dłoń do naszego środowiska.
    Rozdawanie naszych pieniędzy na lewo i prawo w +500, Mieszkanie+ itp. itd. jest czystym socjalizmem.
    Chciałbym tutaj być dobrze zrozumiany. Uważam, że trzeba pomagać osobom które w danym określonym momencie mają trudną sytuację życiową. Jednak dawanie pieniędzy Polakom na zasadzie aby wygrać wybory to jest strzał w głowę.
    Co z tego, że oni dali nie swoje pieniądze jak szukają pieniędzy wszędzie.
    Popytajcie znajomych którzy prowadzą interesy.
    Nasz kraj zbudowany jest na małych i średnich przedsiębiorstwach, nie chce być złym prorokiem ale w momencie kiedy zamordują małe firmy w poszukiwaniu pieniędzy wszystkim nam się czkawką odbije.
    Kolejnym problem jest to, że jak już US przyjdzie na kontrolę to dziwnym trafem tylko do Polaków. Różnych innych narodowości które wywożą pieniądze z Polski do swoich krajów nie tykają.
    PiS w końcu zakończy swoją drogę po władzę, a z braku realnych alternatyw znowu do koryta dopchają się KOD, PO, Obywatele RP, PSL, SLD i wszystko co z nimi związane.
    Już Ruch Narodowy wszedł do sejmu razem z Kukizem i szczerze mówiąc nie zrobili nic.

    Jeżeli nie powstanie po prawej stronie realna alternatywa gospodarcza która będzie chciała obniżyć podatki, dać zielone światło dla inwestycji, ograniczyć programy socjalne, walczyć o nasz interes narodowy na arenie między narodowej to może nie w 2019 roku ale w 2023 komuniści znowu wygrają.

    Trzeba pamiętać o naszej przeszłości, bohaterach, ideałach. Nawet jeśli z tych 20 000 ludzi tylko 5% zaszczepi w sobie miłość do Ojczyzny to było mega warto.
    Tylko zawsze jest jakieś ALE. Samymi hasłami nic wielkiego nie zwojujemy.
    Prawdziwa niepodległość to państwo silne gospodarczo które jest o wiele groźniejsze niż silne militarnie.

    0

    1. To nie do końca jest tak z 500+ jak mówisz, To zwykła demograficzna zachęta. Po drugie jak państwo w końcu coś daje na dzieci to chwała mu za to. Wychowanie kosztuje i zawsze dla człowieka mającego dzieci stwarza 2 sytuacje: poprawy finansowej i spokojnego finansowania.

      3+

  2. Przejechane 1000km. w jedną i 1000km. w drugą stronę nie zmarnowane. A teraz pytania wnuków kiedy jedziemy do Wrocławia na marsz bezcenne. Ja ze swojej strony powiem tylko patriotyczny marsz. Z marszu utkwiło mi jedno zdanie wypowiedziane przez Jacka. A dopełnieniem tego zdania są wpisy W18 i Grizzli.Mają wspólny mianownik przyszłość.Jacek powiedział do wszystkich uczestników marszu- „To wy jesteście podwaliną, fundamentem czegoś większego”.
    Czy szczytem naszych marzeń ma być 1,5%poparcia. Czy poświęcenie Jacka, Romana, Piotra, Basi i wielu innych ma iść na marne. Czy nie lepiej przy cichym poparciu i na plecach PISu wjechać na Wiejską. Czy nie lepiej przy słusznych ale mniej radykalnych poglądach politycznych i gospodarczych pozyskiwać nowych zwolenników .Dlatego życzę sobie, redakcji, fanowiczom i Polsce, aby te słowa Jacka przerodziły się w coś wielkiego. I chyba już coś jest na rzeczy.

    4+

  3. Kilka wniosków po marszu:
    1. Zbyt długie przemówienia i moim skromnym zdaniem zbyt radykalne do przekroju osób które przyszły na marsz. Nie każdy kto jest po prawej stronie czy w centrum ma aż tak radykalne poglądy.
    Powinny być lepiej dobrane aby nie zniechęcać zwykłych ludzi którzy przyszli bo chcieli uczcić Niepodległość.
    2. Na plus nagłośnienie jednak jak jest rzucone jakieś hasło to proszę na przyszłość pozwolić tłumowi je krzyczeć. Ciężko przekrzyczeć tak dobre nagłośnienie kiedy prowadzący cały czas krzyczy do mikrofonu.
    3. Hymn powinien być od razu po wejściu na rynek.
    4. Nie znam Pana Prochowiaka ale temat wystąpienia kompletnie nie na taka okazję. Dobre na strajki Samoobrony. Obserwowałem reakcje ludzi i dla większości była to totalna abstrakcja. Wydaje mi się, że można było to uzgodnić.
    5. W tłumie od groma prowokatorów moim zdaniem w większości smutni panowie oczywiście w kominiarkach.
    Co chwilę w środku próbowali zarzucać antyukraińskie hasła. Oczywiście w celu jak najszybszego rozwiązania marszu za mowę nienawiści.
    6. Zbyt szybkie tempo przez co w pewnym momencie na Piotra Skargi strasznie sie rozciągnęliśmy.
    7. Zabrakło okrzyku o Narodowych Siłach Zbrojnych
    8. Najważniejsze !!!
    Osoby które przyszły na marsz w celu nawalenia się mogły to sobie darować. Napić możecie się wszędzie. Szanujcie swoją Ojczyznę, a nie wycieracie sobie nie ochlaną mordę.
    9. Niestety ale bez programu gospodarczego prawdziwa prawica u nas w kraju nigdy nic nie osiągnie (chodzi mi o stworzenie rzadu).
    Trzeba pamiętać o ideałach ale samo krzyczenie nic wielkiego w kraju nie zmieni.
    Proszę o konstruktywne komentarze, odrzucać błotem świetnie potrafi tamta strona.
    Pozdrawiam

    31+

    1. Nagłośnienie nie było rewelacyjne , ok 30m od auta i słabo było słychać (pod dworcem,Sofia) , a przemówienie rolnika za długie, porównywanie sytuacji na wsi z lat 89-90 do dzisiejszych czasów trochę przesadzone. Największe brawa dostała Marietka za wiersz i słusznie !! Cieszy duża frekwencja na marszu ,ale czy była 2 z przodu ? Za rok jak chcemy żeby było więcej ludzi musi to być organizowane przez szersze kręgi jak kombatanci ,harcerze , Solidarność Walcząca itp może koncert w rynku czy coś w tym stylu.

      8+

  4. Szacunek, dla kilku chłopaków którzy poświęcili swój czas i stali całe dwa dni w centrum miasta z transparentem zapraszającym na marsz. Myślę że ta akcja także dość znacząco przyczyniła się co do frekwencji.

    PS. W dniu marszu transparent dalej robił swoje i wisiał na kładce nad ulicą Legnicką.

    19+

    1. Oczywiście, że podniosło frekwencję. Znajomy jadąc tramwajem widział akcję. Widzieli też inni pasażerowie. Ziomek opowiadał, jak wśród nich rozwinęła się dyskusja na temat samego marszu i jego legalności.
      RZ

      18+

  5. Nie całkiem w temacie,ale menda znowu strzela z ucha, ludzie żeby jeden żyd trzymał za twarz prawie cały rząd,i rozpychał się w tym kraju jak chciał?.Taka tragikomedia tylko w III RP.

    21+

    1. Zachęcam każdego do obejrzenia przynajmniej fragmentu od 15:20. Tylko obejrzyjcie tę rozmowę w całości, daje do myślenia o co walczą ci po drugiej stronie barykady. Bez zaskoczenia – oni sami nie wiedzą.

      6+

  6. Wszystko fajnie, a nawet b. fajnie. Super pomysł z dziewczynką na rynku i wierszykiem, choć samo przemówienie zbyt dorosłe, widać, że pisane przez kogoś, można było dać więcej dziecięcej spontaniczności. Największy minus, o której R.Z. już napisał, to zbyt długie przemówienia, w efekcie do hymnu na zakończenie marszu nie wiem czy doczekała połowa jego uczestników. I mały minusik to niektóre hasła zarzucane z platformy chyba przez J.M., np. dotyczące naszego Śląska. W tym dniu nie nasz klub był najważniejszy, tym bardziej gdybyśmy chcieli żeby do Wrocławia przyjeżdżały też inne ekipy w regionu chociażby. Wg mnie wystarczyłyby podziękowania dla kibiców np. na zakończenie.
    Jeszcze raz, całość na duży plus i nie żałuję, że się nie wybrałem do stolicy.

    40+

  7. No to lecimy z tematem.
    1. Rota jest przepiękna. Jak najbardziej pasowała do tego podniosłego wydarzenia. Basti też ok ale zamiast Torzewskiego wolałbym jednak usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Chyba, że nie dosłyszałem i był.
    2. Monitoring. Jestem uczulony na kamerowanie. Jednemu takiemu powiedziałem krótko: Nie kameruj. Szybko schował telefon ale innych to już nie byłem w stanie ogarnąć.
    3. Hasło „Cześć i Chwała Bohaterom” niosło się tak, że się mury trzęsły. Jednak już „Polskie Wilno, Polski Lwów” czy „To My kibice Śląska…” już niekoniecznie. Ludzi trzeba uświadamiać więc faktycznie brakowało megafonów w środku marszu.
    4. Bismarck poszedł z dymem. Dlaczego nie odniosę się tym razem do Lenina? Bo ten już kiedyś „poszedł w atmosferę” i dlatego, że o zbrodniach komunistów powiedziano już chyba wszystko. Natomiast niezbyt wiele mówi się o zbrodniach Niemców. Przypomnę tylko, że w 1939 roku do grudnia (bodajże 18) hitlerowcy wymordowali około 80 tysięcy osób z polskiej inteligencji. Księży, nauczycieli, profesorów itp. 4 razy więcej niż Sowieci w Katyniu. A gdzie reszta niemieckich zbrodni? Palmiry, Powstanie Warszawskie, obozy itd. Trzeba mówić o tym głośno szczególnie dzisiaj kiedy jednym z głównych zagrożeń Polski są Szwaby bo Rosja póki co jest słaba. Nie. Nie jestem prorosyjski.
    5. Przemówienia. Jak na moje to ani za długie ani za krótkie. Taki mały apel do organizatorów. Zwracajcie się do uczestników marszu Polacy, patrioci a nie tylko Wrocławianie bo osób spoza Wrocławia była cała armia. Sam nie mieszkam w stolicy województwa i serio ludzie zwracają uwagę na takie rzeczy.
    6. Morze polskich flag. Coś pięknego.
    7. Olać pedałów, którzy prowokowali. 8. Być może coś mi się jeszcze przypomni więc ewentualnie dopiszę ale ogólnie było bardzo elegancko i proszę moich uwag nie brać jako złośliwości tylko jako zwracanie uwagi na być może szczegóły ale dość istotne.

    34+

    1. Tak. To my kibice Śląska- tego brakowało najbardziej . Chłopaku ochłoń, przeanalizuj, pomyśl. Akurat tego hasła nie powinno być w ogóle. We Wrocławiu byli również goście z innych rejonów Polski. Jak byś się czuł gdyby w Warszawie leciało ce,ce,cewuka….. informuje Cie że nie słyszałem ani razu. Nie chce mącić , dlatego pozostawiam do przemyślenia i pozdrawiam.

      14+

    2. Może to Ty ochłoń? Gdzie napisałem, że kibicowskie przyśpiewki powinny być? Odniosłem się tylko do tego co słyszałem i widziałem. I akurat podałem przykład „To my kibice Śląska”. A jeśli już chcesz znać moje zdanie na ten temat to nie jestem ani za ani przeciw kibicowskim przyśpiewkom na marszach narodowych. Dlatego, że ciężko rozstrzygnąć taki spór.

      7+

    3. 3 hasło….czy to my kibice ……już niekoniecznie , ludzi trzeba uświadamiać więc faktycznie brakowało megafonów w środku marszu….. Po pierwsze, nie napisałem o przyśpiewkach ( jak sugerujesz ) tylko o tej jednej. Po drugie , piszesz że nie jesteś ani za ani przeciw ?????? Nie ma opcji . I po trzecie, Ty się zastanawiasz , a właściwie tobie ciężko rozstrzygnąć…. To jest marsz Narodowy – nie kibicowski. . Pozdrawiam

      2+

    4. Nie jestem ani za ani przeciw. Ty jesteś przeciwnikiem. Ktoś inny nie ma nic przeciwko hasłom kibicowskim na marszach. Ty powiesz, że było dużo kibiców z klubów niekoniecznie Nam przychylnych więc nie wolno śpiewać. Ktoś inny powie, że to goście mają się dostosować do gospodarzy a nie odwrotnie więc przyśpiewki mają być. Obie strony mogą mnożyć argumenty. I obie mogą mieć rację jak i się mylić. Ludzie bardziej zwracają uwagę na to co napisałem w punckie 5. Pozdrawiam.

      1+

    5. Dobra, odwrócę pytanie. Jedziesz na marsz do hmmm….. do Poznania ( oszczędzę Ci Lubin) i tam na marszu często leci „Kolejorz ” Jak byś się czuł. Napisz obiektywnie. Pozdrawiam

      0

    6. Raczej subiektywnie. Po prostu nie zwracałbym na to uwagi. Może okrzyk „To My Kibice Śląska” był formą podziękowania dla kibiców za wkład w marsz i w ogóle patriotyzm. Nie wiem tego.

      3+

  8. W zasadzie opisałeś wszystko co wrzuciłem w nieopublikowany komentarz… Jeszcze jedno. Jacek Międlar nadaje się do Sejmu…. bo tam będzie mógł „Rumakować” (i nie chodzi mi tu o taktykę niegdysiejszego naszego trenera a obecnie trenera Odry Opole) a o jego usposobienie. Na posła się nadaje natomiast na prezydenta nie. Poza tym zanim zaczną go szarpać po sądach i zakończy się to jakimś wyrokiem to będzie go chronił immunitet…. bo to za rok. Jeżeli nie będziecie mocno pluli na PiS to może z ich listy ma szansę do takiego sejmu się dostać… za rok…. Bo do wyborów samorządowych za 5 lat chłop się wypali albo go wsadzą za różne „przewinienia” Co prawda sądownictwo zostało odrobinę okulawione i już tak pewnie się nie czuje i nie ma takich procesów jak były w latach 90-tych…. kadłubowe, poszlakowe, z permanentnym odrzucaniem wniosków obrony…. preparowaniem przez psiarnię materiałów dowodowych, „dowodów winy” znajdowanych po trzecim przeszukaniu miejsca zamieszkania i innych…. świadków z pod celi…. ale zawsze znajdzie się dyspozycyjny palant na którego „prezes sądu może liczyć”, żeby uciszyć niepokornego obywatela.
    Acha i jeszcze…. sprzęgło musicie naprawić w tym busie bo „szarpie”…. obstawialiśmy , który z prowadzących pierwszy przeleci przez relingi…. hahahaha

    16+

  9. Nie zdziwię się, że narodowość policjanta może okazać się ukraińska. Od dłuższego czasu, po Internecie chodzą newsy o Ukraińcach z polskim obywatelstwem zasilających szeregi policji. Może przesadzam z ta czujnością rewolucyjna, ale warto drążyć temat. Nie doszukując się spisków a zaspakajając wiedzę.

    31+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *