Ból oczu

 Ale plama! 140 kibiców z Płocka może się cieszyć z wygranej 3-0 we Wrocławiu, choć ich zespół grał ponad 2/3 meczu w osłabieniu.
Oczy bolały, jak się patrzyło na Śląsk. Nie tylko dlatego, że nietypowo zamiast w strojach zielonych, gracze WKS-u wystąpili w biało – czerwonych. Jako uhonorowanie 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Fajne, lecz dla przyzwyczajonych do zieleni „coś było nie tak”.
Ale oczy bolały nie tylko z uwagi na stroje. „Coś nie tak” było także na murawie. Gra już w pierwszej połowie to jakiś dramat. Śląsk był zdecydowanym faworytem nie tylko u bukmacherów. Wszyscy stawiali na Śląsk. Tymczasem początkowo zrobiło się gorąco pod bramką Śląska. Dość powiedzieć, że goście w tym czasie egzekwowali trzy rzuty rożne przy żadnym WKS-u. Na szczęście fajny start do piłki Gąski zmusił zawodnika Wisły do zapaśniczego chwytu, co dało czerwoną kartkę i przewagę jednego zawodnika. Co wcale nie przełożyło się na przewagę w polu. Gorzej – mogło się wydawać, że to goście grają z przewagą.
Po zmianie stron widać było, że Wisła cofnęła się licząc na kontry. A Śląsk grał jakby nikomu nie zależało na wygranej. Bez większego zaangażowania. Jakby zapraszając rywali do zdobycia gola. I po serii tragicznego braku krycia gol dla gości stał się faktem. A nawet dwa. A po kontrze stracił gola trzeciego.
Tak właśnie. Śląsk grając w przewadze z ligowym leszczem stracił trzy bramki i wszystkie punkty.
Na trybunach lipa, jak można było się spodziewać. Widzów niewielu, po oprawie w Legnicy teraz na następną sobie poczekamy. Oficjalnie widzów ponad 6 tysięcy – w lidze naciągaczy Śląsk idzie na mistrza.
red, fot. NI-FO

komentarzy: 82

  1. Brak charakteru na boisku. Brak obrony i brak kapitana z jajami, który w szatni w przerwie złapie wklady za ryj. Tu definiuje główny problem. Drużyna jest bez ambicji.

    1. Człowieku rezerwy to jest 5 poziom ligowy. Ci co tam grają to się kopią po czole. Kiedyś rezerwy Śląska grały na 3 poziomie ligowym i się uważało że tam grają słabi zawodnicy, a co dopiero 5 poziom. To jest tragedia.

  2. Podobno Tadek w przerwie powiedział gramy swoje, Barylski zapomniał, że mamy o jednego więcej i się chłopaki pogubili bo gdzieś im jeden z Płocka zniknął. Zamiast grać to go szukali a jak się połapali to było trzy w plecy hehe Gang Olsena to mało powiedziane zarówno grajki jak i ich trenerzy i czarodziej Darek.

    1. Temat wałkowany miliony razy. Gdyby ktoś chciał płacić robotnikom za oglądanie ich pracy to by zarabiali więcej. Grajki dostają tyle kasy nie za to, że tak świetnie wykonują swoją robote tylko za to, że wzbudzają tym zainteresowanie, na którym ktoś może zarobić, a ktoś chce za to zapłacić

  3. Odnośnie mojego wpisu po PP pomyliłem się w składzie co do jednego nazwiska, pisałem że z Wisła zagra Pałaszewski, grał Augusto. Czyli optymalny. Pisałem też że Płock jest nieobliczalny jak cała ta liga zresztą ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Nie wspomnę że jak ktoś obstawi całą kolejkę, obojętnie jaką u bukmachera to się wzbogaci.
    Teraz do sedna, Panie trenerze gdzieś głęboko wierzę w Pana koncepcję ale dziwnie się czuje,bo czegoś takiego jeszcze nie widziałem, to dzieło przypadku czy jakieś badania są prowadzone w drużynie? Już nie będę pisał o tej Jadze bo wielu pisze że to przypadek, ale jak po dobrym meczu w Legnicy i kilka dni później w Bytowie, równie dobrym przychodzi coś takiego? Jestem laikiem ale wydaje mi się że po tak pewnych zwycięstwach drużyny nie trzeba specjalnie motywować piłkarzy, ba widząc skład przed meczem byłem pewny powtórki z Bytowa a tu taki klops, co się stało bo chyba Nam kibicom wypada coś wyjaśnić jak drużyna pewnie wygrywa dwa, trzy mecze by w następnym dostać baty w marnym stylu i to grając w przewadze ponad 60 minut! Nie będę oceniał Pana kunsztu trenerskiego lub jego braku ale po dobrych meczach jako kibic mogę się spodziewać jakieś dobrej serii lub choćby remisu po walce. Po prostu staram się to ogarnąć,co się dzieje że wygrywamy dwa mecze a potem jakieś nieporozumienie jak wczoraj czy wcześniej z Arką. Widzę podobny skład a jednak dwie różne drużyny… Jeszcze na domiar złego za tydzień Górnik, który będzie się chciał przełamać po porażce z Legią i później Cracovia której również potrzeba punktów. Panie Pawłowski, szanuję Pana więc może kibicom którzy ostatnie pieniądze wydają na mecz lub wyjazd swojego klubu także ten szacunek się należy i jakieś słowo wyjaśnienia po owym spotkaniu w niedzielę czy poniedziałek? Z góry Dziękuję.

  4. Gdyby to były czasy Fryzjera, powiedziałbym, że Śląsk ten mecz najzwyczajniej sprzedał. Z Arką też gra nie szła, ale chociaż grali na aferę, a z Wisłą nawet tego nie było. Piłkarze Śląska nie chcieli tego meczu wygrać, ani nawet zremisować. Pytanie – dlaczego?

    1. Jeszcze taka ciekawostka – Śląsk grając przez ponad godzinę w przewadze, przebiegł w sumie w całym meczu od Wisły o 1,13 km więcej. Zawodnikiem, który biegał najwięcej w Śląsku był Gąska. Młody niewtajemniczony to biegał. Najmniej (nie licząc bramkarza i zmienników) Augusto.

    1. Śmieszne. Ja wiem, że wygodniej i bardziej strawnie dla rozumu jest tłumaczyć tę beznadzieję teoriami spiskowymi, ale my autentycznie jesteśmy tak dramatycznie słabi. Zresztą ta porażka wpisuje się idealnie w obraz całego sezonu i mydlenie oczu meczami z Jagiellonią i Miedzią tego nie zmieni.

  5. Do trenera:
    1. Nauka gry atakiem pozycyjnym. No, Panie trenerze, grając u siebie to element niezbędny. Rozumiem, że mało kto w lidze to potrafi i wszyscy nastawiają się na grę z kontry, bo tak najprościej. Może i drużyna notuje rekordowe wyniki w posiadaniu piłki (63% w meczu z Wisłą Płock, 57% w meczu z Arką, 54% z Wisłą Kraków), ale naraża się Pan na proste straty. Brak w tym wszystkim asekuracji w obronie oraz brak wykończenia w ataku. Wszystko jest jakieś takie bezproduktywne.
    2. Zdejmując w 56. minucie Augusto, osłabił Pan nasz środek pola. Zaraz potem, w 65. minucie, padła pierwsza bramka dla Wisły Płock. Trener rywali twierdzi, że właśnie „Przewaga w środku pola była kluczowa”. Jak Pan to wytłumaczy?

    1. Człowieku o czym Ty piszesz …to że zszedł z boiska Augusto było bardzo dobrą decyzją Tadka,dla mnie gość był do zmiany już w przerwie po tylu stratach itd..ogólnie Gąska grał za blisko Robaka , nie wychodził po piłkę jak typowy gracz na pozycji dziesięć..tylko biegał w linii z Robakiem , no chyba że tak to miało wyglądać …Po prostu nasza cała trójka ludzi w środku zagrała piach ..bo Chrapek tego meczu nie zaliczy do udanych,gdyby Robak strzelł sytuacje która miał w pierwszej połowie ,żle wyprowadzona piłka przez bramkarza ,było by w drugiej połowie całkiem inaczej ,…a tak w drugiej połowie błedy indywidualne, plus mega wolna gra …efekt widzieliśmy wszyscy.pozdrawiam

    2. Środek pola?? Przecież my tą formację mamy tylko na papierze!!!
      Pytanie do „sztabu” to ja mam co się dzieje z Irańczykiem?, który jak przyszedł błyszczał a wystarczyło parę miesięcy i ławka za którą kasuje 10 tysięcy euro miesięcznie!!!!

    3. @BigBeat
      Irańczyk zaczął trenować pod okiem Tadeusza i stracił zupełnie formę. Zresztą nie tylko on. Pawłowski to trener na chwilę, na dłuższą metę nie nadaje się on kompletnie. Niektórzy obwiniają piłkarzy, że przecież to oni biegają po boisku, a nie trener. Tylko z takim podejściem trenerzy w piłce byliby zbędni. Za wynik zawsze odpowiada szkoleniowiec. On ustala taktykę, mobilizuje graczy i wybiera skład. Skoro na boisku u nas to tak tragicznie wygląda znaczy to, że Pawłowski całkowicie stracił kontrolę nad drużyną. Taktycznie leży to i kwiczy, mobilizacja jest zerowa, a gracze bez formy snują się po boisku. Nie pamiętam takiego upokorzenia, abyśmy grając z leszczami przez ponad godzinę z przewagą zawodnika przyjęli taki łomot. 5 dzwon u siebie, twierdza Wrocław pełną gębą.

    4. Boże jak ja na nie trawie takich tekstów „Gdyby Robak strzelił to byłoby inaczej”
      W Kielcach i Sosnowcu strzelił i było inaczej?
      To taki sam farmazon, jak ten o wyciąganiu wniosków, trudnym terenie na górnym Śląsku, Pucharach rządzących się swoimi prawami czy braku koncentracji jak się traci gola w pierwszej czy ostatniej minucie.

  6. Karty i tak są rozdane, jest kogo spuścić z ligi, Śląsk nie spadnie! Oczywiście to nie jest wieczne.
    Nie mniej jednak, jak już pisało wielu nic się nie zmieni przez następne lata jak wiecie z wiadomych przyczyn. Trzeba robić swoje, jeździć, trenować, dopingować i nie pić wódki pod stadionem na wyjazdach i w domach.

  7. Ewidentnie chcą dać do zrozumienia, że są finansowe zaległości. Po co to larum, wygrają na wyjeździe dwa meczyki i znowu będzie głaskanie. Był już taki sezon, gdzie grali lipę u siebie , a na wyjazdach spoko. Wymiana trenera nic nie da, jak się piłkarzyki zmówią.” Walimy w członka u siebie, to może się opamiętają”. Niech wreszcie redakcja napisze jaka jest sytuacja w klubie, a nie mydli ludziom oczy i śle suche fakty. Byliśmy na meczu i każdy widział. Potrafią na wyjeździe , a u siebie nic. To czysta prowokacja. Tylko dlaczego ja za to wszystko muszę płacić?

  8. Panowie i Panie pół żartem pół serio, Miedzianka to niestety nie Real Madryt, a Bytovia nie Barcelona.
    A tak na poważnie problemem moim zdaniem to ewidentny brak lidera. Bo niby kto nim jest na boisku?? Celi?? Pewnie jest kapitanem, ale czy On jest od kreowania gry?? Do nędzy małolaci mają nam robić wyniki a może dziadki którym się kończą kontrakty?? Niestety, ale eksperyment się raczej nie uda i moim zdaniem do wymiany jest cały sztab ze Sztylką na czele bo to On odpowiada za transfery. Koleś który pieprzy o odmładzaniu składu a sam w wieku chyba 34 lat chciał przedĺużyć kontrakt ze Śląskiem. Poza tym o czym pisałem już wvześniej ewidentnie brakuje chemii w ekipie a bez atmosfery daleko nie zajedziemy. A, że jej nie ma widać gołym okiem po strzale chyba Chrapka kiedy go zje..ł Robak, że mu nie odegrał a był lepiej ustawiony.

  9. Osobiście 23 lata z drużyną. Nie będę opisywał „czy wygrywasz czy nie”, ale to co od lat 4 grają nam nasi futboliści to jest dramat. Najgorsze jest, że żaden z nich nie wyciąga wniosków dla siebie oraz dla drużyny. Ogólnie jest stwierdzenie, że jest kasa to gramy minimum, czyli aby się utrzymać a nam, fanom kit zawsze wcisną. Jest może 20% grajków, którym zależy, reszta to żele do kamery.

    1. Chyba nie od 4 lat tak grają. Cztery lata temu (jesień 2014 r.) niedoceniany Pawłowski prowadził drużynę, która równie niespodziewanie zajmowała miejsce w samej czołówce ligi, a krytykowany wcześniej Flavio strzelał bramkę za bramką. Pawłowski został wybrany trenerem roku. Na wiosnę było już gorzej, ale i tak Śląsk zajął miejsce premiowane grą w pucharach, jak na razie po raz ostatni.

  10. Murawski powiedział na antenie C+ że piłkarze Śląska wyglądali jak oldboje. Bez komentarza.
    PS. Zmiana trenera nic nie zmieni, bo chociaż przyszedłby Mourinho albo Guardiola to mentalności piłkarzy, ani działaczy także nic nie zmieni. Dopóki nie będzie właścicieli z prawdziwego zdarzenia, dopóty po raz kolejny nic się nie zmieni. Dopóki nie pozbędą się z klubu pozorantów którym zależy tylko na własnym interesie, wciąż nic się nie zmieni. Dotyczy to także pozorantów rodem z trybun, którzy odpowiedzialni są za jakość kibicowania na Śląsku. Wreszcie nic się nie zmieni jak miasto będzie w tę patologię pompowało publicznie środki. Zapomnijcie.

  11. Życie jest przewrotne i nie spodziewamy się jak szybko może dopisać ripostę:

    „„No i znów amplituda przy trenerze Pawłowskim zmienia falę. Jeszcze wczoraj wielu chciało go zwalniać.”

    Faktycznie, wszyscy którzy chcieli go wczoraj zwalniać dzisiaj wychwalają pod niebiosa jego kunszt trenerski i podsuwają dożywotni kontrakt.
    Bądźmy poważni jak przystało na tą stronę.

    14+
    posted by magic piątek, 26 Październik 2018 10:40 pm Odpowiedz

    Nie, nie wszyscy go teraz wychwalają. Ale ci, którzy go już wyrzucali, teraz nie mają argumentów.
    Przypomnij mi, z łaski swojej, kiedy to ostatni raz Śląsk wygrał 5-0 na wyjeździe?”

    Przypomnij mi z łaski swojej kiedy grając w przewadze od stanu 0:0 przegraliśmy 0:3

    1. Jak to było za Levego? Przy 3-0 z Jagiellonią Śląsk miał przewagę zawodnika i zrobiło się 3-3.
      Niemal dokładnie 6 lat temu, w listopadzie 2012.

    2. Formalnie tak, ale pierwszy gol dla Jagiellonii padł z karnego, którego Jaga wywalczyła grając w 10 przeciw „11” Śląska.
      Ponadto Wygrana 3-0 to duży wyczyn, jednak łatwiej jest skontrować drużynę, która staje z przodu, by wyciągnąć z 0-1 czy (jak dziś) z 0-2, niż samemu wyciągnąć punkt w sytuacji gdy się jest skazanym na porażkę i zrobić to w 20 ostatnich minut.
      No i tak dla przypomnienia, Jagiellonia już w 9 na 10 miała dodatkowo szansę na na 4-3.

      Faktem jest, że za dzisiejszy mecz Tadek powinien mieć przynajmniej nacieranie uszu. Nie zmobilizował drużyny. Gorzej, nie wiem, co było w szatni w przerwie, ale efekt był wręcz katastrofalny.
      Gdyby ten mecz miał decydować o przyszłości Pawłowskiego i Śląska, a decyzja należała do mnie, to bym go wylał. Za brak umiejętności mobilizowania piłkarzy w sytuacjach – wydawałoby się – łatwych do ogarnięcia.
      RZ

  12. 2asystent.
    Do wkładów jesteście leszczami a nie piłkarzami, strach wam nie pozwolił podejść do kibiców .Wkłady nie jesteście godni noszenia koszulek Śląska jesteście tylko leszcze. Śląsk to my a nie wy.

  13. Kiedy wydawało się że drużyna się jakoś pozbierała…znów gonga dostaliśmy i w perspektywie 2 mecze na wyjeździe też nie wiadomo czego się spodziewać. Istna sinusoida!!! Dziś był chodzony, jedynie Gąska biegał.

    1. Czasami lepiej mądrze stać niż gĺupio biegać, chociaż w wypadku Gąski to się dzisiaj nie do końca sprawdziło bo zrobił czerwień i niestety tylko tyle.

  14. Najgorsze jest to, że następca Franciszka z Mikstatu pewnie ma piłkę nożną głęboko w ….. W przenośni, rzecz jasna, ha, ha!!! Będzie zatem podwójnie ciężko…

    1. Nie do końca bo Wrocław a co za tym idzie Nasz klub przejmie Grzesio Schetyna. Przypomnę, że triumfy Śląsk świętował dzięki niemu w dużej mierze z tego co wiem.
      A grosz to ten Pan lubi więc może coś się ruszy.

  15. A ja swoje ! Wszyscy na każdy mecz Śląska !!! Ale po takiej żenadzie, kolejnych dwóch wyjazdach ( znowu się przełamią na nas Górnik i Cracovia) wiem, że zostaniemy tylko najwierniejsi…Niestety mecze z Jagą i Miedzianka to „wypadki ” przy pracy…a prawdziwa wartość ” pseudo kopaczy ” wyszła z Arka i teraz z Wisła…teraz zbierajmy punkty w walce o utrzymanie Extraklasy….Hej Śląsk!!!

  16. To że nie mieli jaj i odwagi by podejść po meczu pod sektor B, to rozumiem. Ale żeby nie podejść pod sektor rodzinny? Brak słów.

    Skoro celem drużyny jest zajęcie 13 miejsca to Tadeusz Pawłowski powinien zostać. On jest w stanie ich utrzymać.

  17. Przegrywać też trzeba umieć. Wkłady nawet tego nie umieją. Podejść do kibiców po meczu również nie mają odwagi. To nie wstyd. To tchórzostwo albo lekceważenie. Niektórzy wydają ostatnie zaskórniaki by was oglądać, a wy tak traktujecie kibiców?! Nie jesteście godni by reprezentować Nasze barwy!!!

  18. Ale co ma trener do tego, że piłkarze nie chcieli biegać? On im może mówić ile chce. Zagrzewać, wymagać, karcić… Od gwizdka to już od piłkarzy zależy. To było wszystko na pokaz. Nawet jak się ma słabszy dzień, to się tak meczu nie olewa.

  19. A ja już to mówiłem. Mam tego dość. Dość wstydu, dość corocznego kretyńskiego tłumaczenia i budowaniu drużyny itp, dość oglądania meczu w którym od pierwszego gwizdka rozum mówi – będzie łomot. Porównując np do Legii oni grają i umierają za klub. A kibice za takie blamaże na taczkach wywieźli by dawno trenera, zarząd i wszystkie wkłady. I to pomimo tego, że zarząd do właściciel, który to finansuje. A u nas? Dno!! Dno. Zero wszystkiego. Noszą markę jaką jest Śląsk Wrocław. Niedługo to nawet w poniedziałki nie będziemy puszczani w tv.

    1. Dobre, naprawdę dobre.Kto niby w Legii gra i umiera za klub? Ja tam widzę męczenie buły rok w rok i zdobywanie mistrzostwa w męczarniach, głównie przez nieudolność i paraliż reszty stawki. Dystansując resztę ligi budżetem i składem tak znacznie oni mają obowiązek zdobywać tytuł. Jakoś nie widziałem tych taczek na Łazienkowskiej po kompromitacjach z Trnavą i szczególnie z Dudelange. Co niby Żyleta zrobiła poza transparentami i oświadczeniem? Zatrudniono po prostu normalnego trenera a żadnemu wkładowi włos z głowy nie spadł a mówimy o prawdopodobnie największej kompromitacji w historii klubu.

  20. Trudno o dobre wyniki skoro mamy pozoranta, a nie trenera. Ja wiem, że Tadziu to fajny, równy i swój gość, ale to chyba jednak za mało, by trenować klub na poziomie ekstraklasy. Trzymanie Pawłowskiego na stanowisku trenera to sabotaż i działanie na szkodę klubu.

  21. Ja nie mam już sił takiego kalectwa oglądać…. przecież to jakaś paraolimpiada…. dobrze, że nie grali w 11-tu bo wynik byłby jak w Legnicy.

    1. Jak maja się wybrać. Jak redakcja nie ma nic do gadania. A rządzący na trybunach są pracownikami klubu.

  22. Czego wy chcecie? Grajki przystosowali się do trybun. Młyn żałość doping dramat. Wrocław, Wy macie prawie milion mieszkańców i co wy odpierdalacie? Ile można liczyć na fankluby? Legia w niecałe 2 tysiące zakrzyczała cały stadion. Tyle wstydu dawno się nie najadłem. Mieszkam 70 kilometrów od Wrocławia i ryja wydzieram i dumny jestem na meczu, a jak przyjeżdżam do miasta to jestem sam w barwach. Co wy się wstydzicie własnego klubu?

    1. Akurat z dopingiem to bym się do końca nie zgodził. Wczoraj pierwsza połowa całkiem spoko jak na liczbę osób. Zmiana na gnieździe to jedyny plus wczorajszego dnia. To w meczu z Legią nie wykorzystaliśmy znacznie większego potencjału tamtego dnia po części przez zamulanie prowadzącego doping.

  23. Ale futbol i Śląsk Wrocław to w końcu nie tylko poprzeczki, spalone i dogrywki lecz także tatuaże i fryzury zawodników. Czemu Redakcja tak mało o nich pisze ?

  24. Dalej brońcie trenera, bo fajny, bo kolega itd. Nie ma, nie miał i miał nie bedzie pomyslu na gre, żadnej reakcji na wydarzenia boiskowe, żadnej straregii na mecz. Jest fachowcem od młodzieży to niech tam wraca i robi to co potrafi.

    1. Ale jak Twoja teoria ma się do wygranej w Legnicy i Bytowie? Przecież tydzień temu też były zaległości. Nie przypominam sobie okresu gry Śląska gdzie w krótkim czasie mieliśmy aż taki rozrzut wyników od pogromów na wyjeździe typu Jaga, Miedź po blamażu jak w Lubinie czy wczoraj. Po prostu random. Teraz nie zdziwi np. 3:0 do przodu w Zabrzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *