Pożegnanie ze Śląskiem

 Dziś mecz, który może przesądzić w którą stronę Śląsk będzie się przesuwał w tabeli. Pojedynek z Wisłą Płock powinien dać nam odpowiedź jaki jest ten nasz Śląsk. Czy jest zespołem chimerycznym, potrafiącym nieźle grać, lecz tracącym punkty w najmniej spodziewanych sytuacjach, czy jednak ma jakieś podstawy solidności.
Ponadto wynik spotkania wskaże czy na poważnie jesteśmy zainteresowani grą w pierwszej ósemce. Powiedzmy sobie szczerze – przegrana z Wisłą Płock na własnych śmieciach będzie niemal stuprocentowym wskaźnikiem, że ta pierwsza ósemka jest poza naszym zasięgiem. Z kolei ewentualna wygrana na kilka kolejek ustawia nas w okolicy magicznej kreski oddzielającej lepszych od gorszych, a ekipę z Płocka spycha do strefy spadkowej.
Obie drużyny zagrały w tygodniu w Pucharze Polski na wyjazdach. Śląsk grając dość rezerwowym składem spokojnie poradził sobie z Bytovią 3-0, natomiast Wisła z Płocka zagrała w innym nadwiślańskim mieście – Grudziądzu. Olimpia co prawda zgłasza chęć powrotu do ligi drugiej (zwanej ligą pierwszą), lecz PP sobie tam odpuszczono najwyraźniej, bo wynik 7-2 dla Wisły robi wrażenie. I to było 7-2 w eksperymentalnym składzie, co oznacza, że rezerwy dobrze sobie radzą.
Czy na trybunach można liczyć na widowisko? Średnio. Zimno nie jest, lecz deszczyk i ogólna wilgoć leniwców na pewno do bytności na stadionie nie zachęci. Ze strony gości też szału jakiegoś nie będzie, bowiem można się spodziewać trochę ponad 150 kibiców. Może wynik z Legnicy, gdzie Śląsk odniósł historycznie wysokie zwycięstwo 5-0 nagoni na trybuny paru wynikowców. No i termin jest wręcz idealny, sobota godzina 18:00, ciekawe kiedy następnym razem dane będzie Śląskowi grać we Wrocławiu w tej, najlepszej do rozgrywania spotkań porze?
Dzisiejszym meczem wrocławska publiczność rozstaje się ze Śląskiem na miesiąc. Dwa najbliższe pojedynki WKS rozegra na wyjazdach (Zabrze i Kraków – Cracovia), i dopiero potem, na początku grudnia odbędzie się na Pilczycach spotkanie z Lechią Gdańsk.
RZ, AP, GK, fot. NI-FO – na zdjęciach kibice Wisły Płock podczas meczu jaki został rozegrany we Wrocławiu 18 marca br., gdy na Pilczycach zameldowali się w liczbie 180 osób.
Aktualizowany na bieżąco terminarz meczów Śląska: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11198

13+

komentarzy: 12

  1. Himalaje wstydu !!! Nic więcej nie trzeba pisać.Rozumiem przegrać 11 na 10 jedną bramką , jakimś przypadkowym farfoclem ale 0:3 , to mówi wszystko gdzie Śląsk będzie po 30 kolejce.

    16+

    1. Oglądałem mecz i w pewnym momencie pomyślałem sobie, że zaraz nam strzelą bramę… Ale się k**wa nie spodziewałem aż trzech!!!!

      12+

  2. Na godzinę 15.00 wilgotność powietrza we Wrocławiu wynosiła 91%. Może gdyby była na poziomie 75 – 79% frekwencja pewnie zwiększyłaby się o jakieś 1000 – 1500 osób.

    5+

  3. Dzisiaj gramy z jedną z czołowych drużyn ligi jeśli chodzi o pewną klasyfikację. Tak, to nie przypadek. Bynajmniej, nie ma ona nic wspólnego z miejscem w tabeli rozgrywek w bieżącym sezonie (13. lokata). Płocczanie zajmują jedną z czołowych lokat jeśli chodzi o mecze rozgrywane w weekend. Oto jak przedstawia się tabela meczów weekendowych i nieweekendowych (pierwsza liczba to mecze w soboty i niedziele – druga liczba to mecze w piątki i poniedziałki):
    Amica 14-2
    Wisła Płock 13-3
    Krety 13-3
    Legła 12-4
    Craxa 11-5
    Żabole 11-5
    Lechia 10-6
    Miedzianka 10-6
    Jaga 10-6
    Wisła Kraków 10-6
    Scyzoryki 10-6
    Świnia 10-6
    Piastunki 9-7
    ŚLĄSK 8-8
    Zagłębie S.8-8
    Paprykarze 7-9
    Pod uwagę wziąłem 16 kolejek, w których zostały do tej pory (mamy 3 listopada 2018 r.) ustalone terminy i godziny meczów. W porównaniu z ostatnim zestawieniem (zamieszczonym pod artykułem „Dzień nasz powszedni” – http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/11860), w dalszym ciągu nie cieszymy się przychylnością jeśli chodzi o korzystne terminy meczów. Pozycję lidera w zestawieniu straciła Legła. Jej pozycję zajął Kuchenkorz (co jakoś specjalnie nie dziwi). Dziwi natomiast wciąż wysoka pozycja w klasyfikacji Kretów oraz… naszego sobotniego rywala.

    A oto jak w Ekstraklapie w sezonie 18/19 (biorąc pod uwagę ustalonych 16 kolejek) przedstawia się to pod względem dni tygodnia:

    Piątki:
    – najwięcej: Paprykarze – 7 meczów;
    – najmniej: Amica i Zagłębie S. – po 2 mecze;
    – Śląsk: 4 mecze;

    Soboty:
    – najwięcej: Lechia i Wisła P. – po 8 meczów;
    – najmniej: Jaga, której do 16-ej kolejki nie przyjdzie jeszcze zagrać w tym dniu tygodnia (!);
    – Śląsk: 6 meczów;

    Niedziele:
    – najwięcej: Amica i Jaga – po aż (!) 10 meczów;
    – najmniej: Śląsk&Lechia oraz Paprykarz – po 2 mecze;
    – Śląsk: 2 mecze;

    Poniedziałki:
    – najwięcej: Zagłębie S. – 6 meczów;
    – najmniej: Lechia, Miedzianka, Amica, Legła, Krety oraz – nasz sobotni rywal – Wisła P. – do 16-ej kolejki jeszcze nie zagrają w tym dniu tygodnia (!);
    – Śląsk: 4 mecze.

    2+

  4. https://sport.onet.pl/pilka-nozna/infantino-kryl-nieprawidlowosci-psg-i-manchesteru-city/n1yl95f

    Piłka to już nie jest sport, liczy się wyłącznie kasa. Takie kluby powinny być wykluczane z europejskich pucharów na 5 lat, a tymczasem mafiozi z fifa i uefa sami im pomagają i ich kryją. Nikt nie ma nad nimi kontroli? Przecież ten łysy powinien trafić za kratki na długie lata.

    I takie k… jeszcze na nasze kluby nakładają jakieś kary za flagi czy race. Nóż się w kieszeni otwiera.

    16+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *