Aż żal Miedzi

 Około 1000 fanów Śląska fetowało kolejne wysokie wyjazdowe zwycięstwo. Tym razem 5-0 w Legnicy. To znaczy z tym tysiącem to trzeba liczyć tych, którzy dotarli do Legnicy, mieli wejściówki, ale niekoniecznie z nich skorzystali.
Na boisku pogrom, na trybunach przyjaźń. Nawet oprawa, choć każdy miał swoją, de facto była jedną wielką, całostadionową. Chyba pierwszy w Polsce przypadek dwóch podwieszanych opraw po obu stronach boiska jednocześnie. Obustronna pirotechnika mająca zrobić i robiąca wrażenie jednego widowiska. No i obustronny, zgodowy doping. A przy okazji trochę wspólnych bluzgów na Zagłębie. Te z Lubina rzecz jasna.
Sportowo – rację mieli ci, którzy twierdzili, ze czego jak czego, ale dla swoich byłych klubów litości to Robak nie ma. No i znów amplituda przy trenerze Pawłowskim zmienia falę. Jeszcze wczoraj wielu chciało go zwalniać.
Warto zauważyć, że to był drugi w tym sezonie mecz wyjazdowy, w którym Śląsk zdobył 4 gole w jednej połowie. No i trzeba odnotować, że dla Śląska w zasadzie mecz się skończył wraz z gwidkiem na przerwę. Później już tylko „dogrywano końcówkę” i wszystko wyglądało nienadzwyczajnie. Ale odmiennie niż w spotkaniu z Arką, tym razem to rywal grał, a Śląsk zdobył dobijająca bramkę.
Śląsk z flagami Nabojka, Łaziory, PDW, Orzeł – potęgi symbol, WKS Śląsk Wrocław. Wojskowi. Po stronie Miedzi – AS, a z boku 2 flagi KKN-u.
Po raz kolejny udowodniono, że rozgrywanie meczów w piątek o 18 jest bezsensowne. Stadion długo się zapełniał, bo ludzie stoją w korkach jadąc prosto z pracy.
No i pod koniec meczu trybuny też były pustawe. 5 straconych goli zrobiło swoje wśród legnickiej publiki.
red, fot. miedzlegnica.eu

18+

komentarzy: 49

  1. Też zauważyłem szczególną huśtawkę nastrojów wokół trenera. Dziś noszenie na rękach, pięć dni wcześniej do zwolnienia.
    Pawłowski to ostatni trener, który wprowadził Śląsk do pucharów. Tak tylko przypominam.

    2+

  2. Chcece czy nie chcecie, to Pawłowski wpisał się tą piątką w historię Śląska. W tą pozywną historię. Bo można się wpisać w historię negatwnie, jak łomot 0-7 w Lubinie w 1992 roku.

    17+

  3. Witam .
    Gramy bardzo dobry sezon chociaż ta amplituda o której wpomniał redaktor jest niesamowita .Patrząc na stosunek bramkowy mamy 2 miejsce w lidze to realnie powinniśmy być sklasyfikowani na 2 lub 3 miejscu niestety nasz bilans punktowy jest gorszy ale popatrzcie ile wygranych meczów nie zaliczyliśmy.Realnie licze na puchary w tym sezonie !

    9+

  4. Redakcja nie odnotowała, bądź po prostu przeoczenie…

    Ja do Pana trenera:

    – skoro Śląsk prowadził 4-0 do przerwy i nic nie wskazywało na to że coś się w tej materii zmieni na naszą niekorzyść, aż się prosiło by Talar dostał więcej minut i Łuczak odwiedził murawę w Legnicy czy uważa Pan inaczej?
    – czy Łabojko ma kontuzję czy gorszy okres, kilka meczy grał o pierwszej minuty dziś nawet nie siedział na ławce?
    – co się dzieje z Farshadem, dobrze mu szło, ograł się chyba i nabrał meczowego rytmu a teraz grzeje ławę?
    – gratuluję zwycięstwa i aby do przodu Panie Tadeuszu bo wielu tu Pana „zwalnia” ja tej koncepcji dam jeszcze czas, Powodzenia bo teraz dwa niewygodne mecze PP (mega ważny) i Wisła ta Płocka (nieobliczalna).

    Hej Śląsk !

    10+

    1. Cyt.: „…kilka meczy grał…”.
      Meczy koza, on rozegrał kilka meczów.

      Paniczna obawa o wynik uniemożliwiła TP wcześniejsze podjęcie decyzji o wpuszczeniu Samca-Talara.

      9+

    2. Łobojko kontuzja ! A co do gry to pełna zgoda przy 4 bramkach przewagi to więcej minut na grę dla rezerwowych , Talar przez te 6-7 minut to chyba nie miał piłki przy nodze.

      14+

  5. niepoprawnie poprawny
    Luz to u mnie jest, a nawet duża radość, jednak jest i szacunek dla Legniczan. Może mamy trochę inne poczucie humoru, ale dla mnie to nie jest śmieszne! I tak sobie wyobrażam: jestem z Legnicy, po takim laniu, czytam ten tekst – chyba nie było by mi do śmiechu!
    Pozdrawiam serdecznie;

    18+

    1. Dobrze znana fanka z Wrocławia o pseudonimie słynnej rosyjskiej tenisistki dostała takiego buta że prawie z trybuny spadła. Gość który miał do niej „awersje” raczej też z Wrocławia. Ewidentnie chodziło o sprawy osobiste co można było sobie darować podczas meczu. Gdyby ne interwencja otoczenia to raczej skończyło by się jej solidnym K. O. Po za tym incydentem wszystko bylo perfekt już od czasu przed meczem aż do balowania po meczu, pozdro WKS&MKS gratulacje zwycięstwa.

      4+

    2. Konflikt powstał na ostatnim wyjeździe do Kielc, gdzie padła po prostu opinia ze strony fanki, że kiedyś była lepsza atmosfera na wyjazdach, niż są obecnie organizowane. Przez całą drogę po tych słowach i również na powrocie fanka była lżona i znieważana w każdy możliwy sposób. Na meczu z Miedzią zeszła tylko na dół, by upomnieć jedną z dziewczyn żeby się ogarnęła, bo stadion to nie wybieg, na co została przez tych samych ludzi zbluzgana i pobita, co skończyło się nogą w gipsie. Druga z fanek, która stanęła w jej obronie została zezwana od starych k… i opluto jej barwy. Słaba opcja jak niby nASi kibice terroryzują swoich, plują na własny herb i biją kobiety.

      4+

  6. Do obrońców wesołego Tadzia , jako trener go szanuję nadaje się jaki strażak ale na długofalową współpracę się nadaje. Jest za słaby,cieszy że słucha kiboli bez papierków z pzpn-u i w pierwszej jedenastce już nie wystawia Tarsovsa, chociaż Augosto wystawia a ten łapie głupie faule i nas osłabia. Wiem że nie można grać cały mecz na pressingu nie ta kondycja i brakuje Oresta ale przy 3-0 cofać sęe do takiej ofensywy to tylko szczęście że Miedz jest niestety cienka. Dzisiaj cieszy gra naszych wkładów że wreszcie potrafili grać pressingiem do 3-0 była wymienność pozycji i nie zadrżała nóżka tylko pakowali gole. Widać że jak chcą wkłady to potrafią, ciekawi co wpłynęło podejście do tego meczu, Sutryk i finanse od nowej miotły?. Grunt że wygrały wkłady pokazały pełne zaangażowanie.i wreszcie koszulki się spociły.
    Można było tak zagrać z Arką ale wesoły Tadzio się pogubił w tym meczu.

    10+

  7. „No i znów amplituda przy trenerze Pawłowskim zmienia falę. Jeszcze wczoraj wielu chciało go zwalniać.”

    Faktycznie, wszyscy którzy chcieli go wczoraj zwalniać dzisiaj wychwalają pod niebiosa jego kunszt trenerski i podsuwają dożywotni kontrakt.
    Bądźmy poważni jak przystało na tą stronę.

    14+

    1. Nie, nie wszyscy go teraz wychwalają. Ale ci, którzy go już wyrzucali, teraz nie mają argumentów.
      Przypomnij mi, z łaski swojej, kiedy to ostatni raz Śląsk wygrał 5-0 na wyjeździe?

      24+

    2. @Redakcja
      A kiedy Śląsk (ostatni raz) grał z Miedzią w najwyższej klasie rozgrywkowej?
      @Magic
      „…przystało na tę stronę…” – trzymaj poziom, bo tutaj tak przystoi.

      Podtrzymuję swoja subiektywną i już nie pierwszy raz wyrażana opinię, że TP jest pod wieloma względami słabym trenerem. Skoro z pewnych względów ma pozostać szkoleniowcem Śląska, to pozostaje mi liczyć na jego rozwój zawodowy, postępy w rozwijaniu warsztatu, wyciąganie właściwych wniosków zarówno z porażek, jak i zwycięstw. Dzisiejsze spektakularne zwycięstwo nad Miedzianką jeszcze o żadnym z tych elementów nie świadczy. Stabilizacja drużyny na określonym (dającym nadzieję) poziomie będzie przesłanką do nadziei, że TP czyni wreszcie postępy.

      20+

    3. Czy się mecz wygra 1-0, czy 5-0 punktów dostaje się za to tyle samo. Jagiellonię też zlaliśmy, a co było po niej każdy pamięta. Jeżeli ci, którzy zwalniali Pawłowskiego nie mają argumentów, to jeszcze mniej mają ich jego zwolennicy. 4 wygrane w 13 meczach ligowych, 6 porażek w tym 4 dzwony u siebie. Z całym szacunkiem ale Miedź nie ma ostatnio dobrej formy, a ostatnio wygrała w lidze prawie 2 miesiące temu, więc podchodziłbym z dystansem do dzisiejszego wyniku. Zwycięstwo cieszy, ale na nic się ono nie zda, jak nie zaczniemy seryjnie wygrywać.

      28+

    4. Dokładnie, niech ci zwolennicy TP zobaczą najpierw które miejsce Śląsk zajmuje w tabeli. Gdybyśmy byli w TOP 5 to też bym był za TP. To wyniki i miejsce w tabeli bronią szkoleniowca a u nas z jednym i drugim jest słabo…

      15+

    5. Kolejna jaskółka (po Jadze) wiosny nie czyni, szczególnie w sytuacji gdy Miedź ma regres formy.
      Nie jestem i nie będę zwolennikiem p. Tadzia, gdyż Śląsk gra nierówno pod jego wodzą a nasz stadion właśnie za jego kadencji przestał być Twierdzą Wrocław i to jest mój główny zarzut wobec TP.
      Można remisować u siebie, ale porażki z Arką, Amicą (szczególnie to mnie boli bo Kuchenkorze po raz pierwszy tutaj wygrali), Legią i Wisłą dopełniły goryczy.

      8+

    6. Nie przypomnę, bo z lenistwa nie chce mi się szukać.
      Pewnie bardzo dawno temu.
      Poczekajmy jednak na rozwój sytuacji bo wynik fantastyczny ale jak nie awansujemy w PP i nie wygramy z Płockiem to nastroje diametralnie się zmienią.
      I o tym właśnie piszę, jak ktoś uważa, że trener się nie nadaję/jest zajebisty to nie będzie zmieniał zdania po jednym 0:5 czy 5:0 ale po pięciu z rzędu 0:1 lub 1:0.
      Zajebisty trener (tak wiem, różnimy się pod tym względem) przegrał z Legią 0:4 i dalej był zajebisty.

      3+

  8. Tyle leszczy w ekstraklapie, tyle możliwosci złojenia słabeuszy i to nielubianych, a nasi musieli zgodę zlać. Wiem że piłkarze to inna bajka a trybuny inna bajka, ale jakoś tak niby wesoło a jednak nie.

    39+

  9. Szacunek dla Śląska, czy wygrywają, czy przegrywają, zawsze są w sercu. Jedna uwaga co do trenera, jak zwykle za bardzo wylewny w stosunku co do swoich podopiecznych, nie ma hura optymizmu, trzeba dalej zapierniczać, to nie je bajka to real. Szacunek dla Miedzianki, oprawa niesamowita i to właśnie jest prawdziwa przyjaźń. Cóż punkty musimy zdobywać tak czy inaczej, mam nadzieję, że Miedzianka pogoni innych, czego życzę serdecznie. A co do Tadeusza Pawłowskiego, mniej wylewności i więcej twardości, a gwarantuję, że wtedy będą efekty. Dzięki za tą piątkę, weekend super. Tak trzymać i mam nadzieję, że psychika u chłopaków się w końcu utwardza.

    32+

  10. Piłkarze Śląska ewidentnie nie oszczędzają drużyn Naszych Zgód. Oglądałem kiedyś (dokładnie było to 14 października 2007 r.), jeszcze przy Oporowskiej, podobny pogrom nad jedną z Naszych Zgód, mianowicie 10-1 z Motorem, i tak jak wtedy mogło skończyć się na kilkunastu bramkach po stronie zysków, tak i teraz, patrząc na kardynalne błędy Miedzi w obronie, mogło skończyć się dla Naszych Przyjaciół o wiele gorzej… Wierzę, że Miedzianka się podniesie i odbuduje.

    44+

    1. Świeższe czasy. 4:1 dla Śląska w Gdańsku, w listopadzie 2014. Wtedy Lechię poniewierał dzisiejszy gdański gwiazdor Flavio Paixao, wychodzący z cienia kontuzjowanego brata.

      27+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *