Hydra podnosi łeb

 Można się uśmiać, bo jak posłuchać polityków, to wybory wygrali wszyscy.
Najlepsze – PO ogłosiło wielkie zwycięstwo, choć nawet nie utrzymali tego, co już mieli. To fakt, że nikt się nie spodziewał, że we większych miastach tak łatwo utrzymają swoich prezydentów, ale na tym się ich „zwycięstwo” kończy.
Możecie się śmiać, ale wygraną ogłosili ludzie Nowoczesnej. Gamonie nie zauważyły tego, co spostrzegł śmieszek – założyciel. Otóż Petru porównując wyniki wyborów do tych sprzed trzech lat trzeźwo ocenił, że Nowoczesna „wyparowała”.
Triumf ogłosiło PSL. Choć stracili bodajże 10% elektoratu. No, ale jak się miało zniknąć z politycznej mapy Polski, to faktycznie odnieśli sukces.
Zwycięzcą jest też SLD. No tak, wygrali, bo przekroczyli próg wyborczy.
Jednak cały elaborat trzeba poświęcić PiS-owi.
PiS ustami prezesa, premiera i całej gamy polityków ogłosił zwycięstwo w wyborach samorządowych. Tymczasem lud PiS-u dobrze wie, że ich ugrupowanie zaliczyło może nie spektakularną porażkę, ale co najwyżej zwycięstwo pyrrusowe.
Zbytnio mnie to nie martwi, bo PiS od dawna nabijał się z logiki i inteligencji ludzi stanowiących ich naturalne zaplecze, ale nie dobro PiS-u mnie obchodzi, lecz przyszłość Polski.
PiS przegrał bo milczy w sprawie amerykańskiej ustawy 447, która w rzeczywistości wynaradawia Polskę na korzyść żydów.
PiS przegrał bo zamiast likwidować złodziejaszków w białych kołnierzykach, cacka się z nimi. I tylko pierniczy o konieczności ich wsadzania. Program Cela+ pozostaje w sferze werbalnej.
PiS przegrał bo zamiast prowadzić twardą linię wobec cudaków, sam zmienia się w cudaków. Banda Unii Wolności wyłazi z tego PiS-u od wewnątrz. Przeszłość w UW nie jest obciążeniem, by funkcjonować w PiS-ie.
PiS przegrał bo ma gdzieś polskich rolników – trzeba było niezłej wolty, by odstąpiono od zakazu hodowli zwierząt futerkowych.
PiS przegrał bo wysyła sygnały niezrozumiałe dla normalnych. Wspólne świętowanie 11 listopada z ryżym? To po kiego grzyba myśmy ekipę tego ryżego odsuwali od władzy, skoro wy chcecie się z nimi łączyć, kochać, jednoczyć? Mało tego. PiS ogłasza świętowanie 100-lecia odzyskania niepodległości i zaprasza sk…synów, którzy z Polski i polskości drwili, a Ruchu Narodowego i ludzi z Marszu Niepodległości nie zaprasza… Kpina w żywe oczy.
PiS przegrał bo jak bije w swój elektorat nazywając zbrodniarzami i hołotą chłopaków, którzy obiją jakiegoś Cygana albo pedała, to czego się spodziewa?
PiS przegrał bo „nie widzi” problemu napływu imigracji. Nie tylko Ukraińców, ale tych z Dalekiego Wschodu. Mało tego, wyszło, że ich ściąga na potęgę „bo brak rąk do pracy”.
PiS przegrał bo nie dementuje informacji o masowym wydawaniu polskich paszportów żydom. Może nie może dementować, bo to prawda?
PiS przegrał bo wygadał się, że chce wykończyć narodowców i nacjonalistów. Zresztą na życzenie żydowskiego lobby.
Powodów jest więcej. Jeden – niezależny. PiS przegrał bo film „Kler” zrobił swoje.
Ale wyniki PiS-u to jedno, a interes Polski to rzecz najistotniejsza. O tym za chwilę.
Wracając do zwycięzców: wygrał także Ruch Narodowy.
Lubię Roberta Winnickiego, ale te 1,3 procenta to kpina. To jakieś 200 tysięcy głosów w całej Polsce. Mówienie o tym, że jest to spowodowane brakiem środków oraz zaplecza medialnego i jest (uwaga!) wygraną, gdyż świadczy o krzepnięciu struktur, to niestety nabijanie się ze zdrowego rozsądku.
Na szczęście neomarksistowska partia Razem okazała się jednorazową wydmuszką. Może chociaż oni nie pitolą, że wygrali, choć diabli ich wiedzą, na ich strony nie wchodzę, a do mediów nie przebijają się żadnych.
Sumując
Najbardziej obchodziło mnie poparcie dla PO. Tego, że spadnie, byłem dziwnie spokojny. Ale wyniki w dużych miastach to dla mnie spore zaskoczenie. In minus. We Wrocławiu za samą „rzeźbę” arlekina za milion złotych całe środowisko powinno dostać dożywotnią dyskwalifikację polityczną. A tych arlekinów w stolicy Dolnego Śląska było całe mnóstwo. Cóż, rzeczywistość pokazuje, że naród głupi wszystko kupi i wystarczy skołować kilka baniek, obłożyć się bilbordami i plakatami, i sprawa będzie załatwiona. Jąkający się pedzio może zostać prezydentem. Wiecie, czym to grozi? PO kasę ma, bo się jej nakradła. A to oznacza, że hydra łeb może jeszcze podnieść.
PiS choć wyraźnie zwiększył stan posiadania, dostał żółtą kartkę. Skręcanie w lewo wyszło im lewym bokiem.
Za nieco ponad pół roku wybory do europarlamentu. Listopad to chyba ostatni moment, by się zastanowić, czy naszym wyborem może być Ruch Narodowy, a jeśli tak, to Winnicki, Bosak i spółka już teraz muszą zacząć rozmowy koncyliacyjne. Z naturalnymi koalicjantami i ludźmi z nimi związanymi.
Z „Pobudką” Brauna. Z ONR-em i MW. Z ludźmi kiedyś skupionymi wokół Mariana Kowalskiego (dopóki nie zwariował). Z zadrugowcami i międlarowcami. Z Korwinem i z korwinowcami. Z Mediami Narodowymi i z telewizją wRealu24. Z Warszawską Gazetą i z kibolami.
Jeśli PiS nie będzie miał sensownej opozycji z prawej strony sceny politycznej, to biada nam. Prędzej czy później, za lat 15 lub 50 skończy się to Judeopolonią.
Roman Zieliński, fot. arch. – zdjęcie z demonstracji przeciwko komunistycznemu zbrodniarzowi Baumanowi na Uniwersytecie Wrocławskim, którego zaprosił Rafał D.

1113+

komentarzy: 28

  1. Duży plus tych wyborów to przezroczyste urny (po 29 latach IIIRP) minus brak kamer przy liczeniu głosów (RODO) W 2014 r ok 18% nie ważnych głosów ! W tym 6,7 % z tego na pewno ok 4-5% to wałek , Ruch kontroli wyborów powinien to dokładnie sprawdzić, jakich okręgach i dlaczego głos był nie ważny !!

    2+

  2. Dwie historyjki.
    Wybory jakieś wcześniejsze dokładnie jak te, które się ostatnio odbyły czyli te, do samorządu lokalnego. W X na burmistrza, startuje wielu, wśród nich: On (PiS) i Ona (PO). Nie będę szeroko opisywał atmosfery przedwyborczej, ale krótko, ludzie się kłócili, jakieś razy nawet były w i pod barem. Po wyborach On – w pierwszym zarządzeniu powołuje Oną na wiceburmistrza. Ponieważ X nie jest duże, wszyscy się znają… PiS wystawiło zwycięskiego kandydata: wcześniejszego miłośnika łąk, Bhagavad Gity, niemieckich filozofów, syna „dawnego układu” i mocno nieletnich panien. On i Ona spacyfikowali po wyborach radę, malwersacje, nieprawidłowości i akcje rodem z brazylijskiego serialu, ale skuteczne. X i jej ostatnie losy i działania rady miejskiej w całej pełni utożsamiją hasło PiSPO jedno zło – tak jest i już.

    Ten sam, co wyżej opisany czas gorących wyborów. Miasto powiatowe, gorąca debata „środowisk patriotycznych” i PO, atmosfera jak tuż przed wybuchem wojny domowej(…) Po kilku godzinach wracam do Wrocławia. Zajazd leśny kilkadziesiąt kilometrów od miasta powiatowego. Parkuję auto, palę faję i idę na kawę. W zajeździe, w bocznej Sali odbywa się małe wesele, główni prelegenci i adwersarze (dwie wojewódzkie znaczne persony), którzy kilka godzin wcześniej prawie rzucali się sobie do gardeł -na wzór rumuńskiego magnata, a teraz pokraśniali na twarzach, spokojnie łoją staropolską wódeczkę, bigosik, mięsko. Piją słowa sobie z ust…
    Tak to wygląda na poziomie lokalnym. Jak w soczewce (jak ma ktoś możliwość obserwacji) skupiają się: ziemskie przywary, interesy, malwersacje, naciski i zależności, które na poziomie kraju nie wypływają, gdyż są przykrywane blichtrem, zabiegami propagandystów i speców od słupków.

    Śmiechem raczę każdego zapaleńca broniącego „obozu zdrady” lub „obozu krystalicznej czystej cnoty”, pewnie obaj mają nikłą wiedzę o tym, co się dzieje i mało wiedzą.

    4+

  3. Przyszłościowo to wygląda bardzo źle. Oto przykład. Jakie część młodych Wrocławian (nie tylko lewaków, także tych tzw. „normików”) ma marzenia dot. Polski, Wrocławia, swojej przyszłości: https://www.wykop.pl/wpis/36202633/ehhh-tak-byloby-lepiej-ehh-jechac-z-rana-do-pracy-/

    Wykop.pl nie jest portalem lewackim, istnieje tam mocna i prężna grupa, w większości młodych, o poglądach narodowo-konserwatywnych.
    Wspólny front prawdziwej prawicy oraz ciężka praca u podstaw jest koniecznością

    3+

  4. Tak się składa, że liczyłem głosy w jednym z okregów wyborczych w stolycy. Byłem mega optymistycznie nastawiony. Najpierw niedowierzanie potem wsciekłość, jak można głosowac na tych złodzieji z P.O ale w zasadzie każdy z listy dostawał mnóstwo głosów. Ograli PIS 3:1 jak dla mnie teza o sfałszowaniu wyborów jest lipa. Po prostu ludzie sa tępi. Nie mam też antidotum na taki stan rzeczy. Mam nadzieję, że się coś zmieni i Ruch Narodowy i kibicowski sie zjednoczy.
    Z kibicowskim pozdrowieniem …Legion

    33+

  5. Uśmiechający się szeroko do czosnków PiS ma za nic obywateli tego kraju i skutecznie realizuje marzenia Bronisława „Berele Lewartow” G. o tępym narodzie.

    11+

    1. Niestety w większości przypadków ten nardów jest tępy, nie dalej jak wczoraj przekonałem się o tym u jednego ze swoich bliskich (ze wstydem to przyznaję), który przyznał się, że głosował na ciepłego. Jak sam argumentował: ” a co miałem na tę głupią babę [z pisu] głosować..?”. Pod salwą moich argumentów, że miał do wyboru wielu innych kandydatów, wzruszył tylko ramionami… Ale tak mają typowe lewaki, u których odruch samodzielnego myślenia już zanikł, poprzez oglądanie tefałenów, polszmatów, czy innego rodzaju łżemediów lub czytając niemieckie gazetki. Przeraża mnie to jak bardzo mamy ograniczone myślowo społeczeństwo, które bazuje tylko na papce z mediów głównego ścieku, to są dla mnie takie intelektualne zombie, które bazuje tylko na emocjach. A potem idąc przez miasto i patrząc na po co niektórych zastanawiam się czy to facet, czy to kobieta..? Bo faktycznie co niektórym [zwłaszcza z młodego pokolenia] te przyciasne rurki to już chyba j*ja przycieły… A co do lewaków, to dla nich od zawsze ważniejsze były barwy: pierw czerwone, potem niebieskie z żółtymi gwiazdkami, a teraz tęczowe. Nigdy zaś najważniejsze nie były barwy biało-czerwone…

      23+

  6. Zawsze twierdziłem że rozgrywanie przez PiS prawej strony sceny politycznej jest szkodliwe dla Polski jak i dla samego PiSu, przykład choćby teraz w sejmikach, gdzie brakuje koalicjanta.
    To że Prezes darzy o wiele większą niechęcią ruchy narodowe i nacjonalistyczne niż nawet te na lewo jest tajemnicą poliszynela, mnie to nie dziwi jak ktoś się wywodzi ze środowiska ludzi pokroju Kuronia czy Michnika których kiedyś tam się stawiło za wzór do naśladowania to coś tam zostaje pewnie. Mimo to sądziłem że rozsądek jednak wygra i PiS będzie przychylny budowie alternatywy na prawo by mieć w razie czego takie koło ratunkowe. Niestety jest inaczej i wszystko co na prawo stanowi jak widać zagrożenie dla partii rządzącej.
    Drugi problem to już tradycyjne rozdrobnienie prawej sceny jak i niemożność jakiegokolwiek porozumienia. Ja jakoś sobie nie wyobrażam dogadania się korwinistów z np. antykapitalistycznie nastawionymi nacjonalistami czy katolickiego Brauna z Zadrugą czy innymi rodzimowiercami. Choć marzy mi się jakiś taki tymczasowy sojusz chociaż w kilku kluczowych dla naszego kraju i narodu kwestiach.
    Najgorsze jest jednak to że nieraz bliscy sobie ideowo osobnicy czują do siebie większą niechęć niż do rzeczywistych wrogów po tzw, drugiej stronie barykady.
    Wciąż czekamy chyba na charyzmatycznego lidera który to całe towarzystwo ogarnie.. (Na pewno nie jest nim Bosak, Winnicki, Korwin, Kukiz czy Kowalski)

    8+

  7. Nigdy nie było, nie ma i zapewne nie będzie ugrupowania partyjnego, które spełni 100% oczekiwać swojego elektoratu, a o pozostałych wyborcach wspomnę. O demokracji, jej wadach i zaletach, powiedziano/napisano już chyba wszystko. Przypominam jednak niektórym, że wyniki demokratycznych wyborów nie świadczą o tym, że wybrana większością głosów grupa kandydatów (lub kandydat) ma rację. Wyniki takich wyborów nie przyznają im racji z definicji, ale przyznają im prawa decyzyjne. Dopiero po upływie kadencji można ocenić, czy zwycięscy mieli rację, czy nas otumaniali w kampanii. Wówczas pozostaje nam: kac moralny, umiarkowane zadowolenie.
    Obywatele zamierzający skorzystać z czynnego prawa wyborczego powinni zadać sobie minimum trudu i:
    – ocenić obecną władzę (prezydenta, burmistrza, wójta, radnych) zestawiając ich obietnice wyborcze z tym, czego z nich dokonali, a czego nie dokonali,
    – ocenić czego dokonali pomimo faktu, iż nie głosili tego w swoim programie w czasie kampanii wyborczej i czy te dokonania są przeze mnie pozytywnie oceniane,
    – wsłuchać się w obecne obietnice wyborcze i ocenić kandydatów je głoszących pod względem wiarygodności,
    – w miarę możliwości sprecyzować swoje oczekiwania wobec poszczególnych szczebli władzy i zastanowić się, kto daje największe szanse spełnienia największej części moich oczekiwań.

    Wracając do obecnych wyborów i ogłaszania zwycięstwa prawie przez wszystkie stronnictwa uważam, że to zwyczajny PR polityczny, bo w wyborach samorządowych nie da się tego określić zero-jedynkowo.
    Elektorat zamieszkały w dużych miastach swoją strukturą różni się dość istotnie od środowisk wiejskich, małomiasteczkowych i po części średniomiasteczkowych. W aglomeracjach odsetek elektoratu „lewicowo-liberalnego” oraz środowisk lgbt, kodomitów, ubywateli, antyklerykałów, ateistów, innowierców itp. jest o wiele wyższy, niż w mniejszych miejscowościach. Mając to na uwadze w takim Wrocławiu wybory wygrywa Sutryk, który prawdopodobnie jest ciepło-śliski i (niezależnie czy jest, czy nie) raczej na bank będzie sprzyjał „tęczowym”. Trudno się dziwić takiemu wyborowi, skoro ostatnio przeczytałem wypowiedzi kilku kibiców na innym forum WKS-u, że ich „prywatne sprawy” Sutryka nie interesują.

    Romanie, w wielu kwestiach podniesionych w artykule wobec PIS-u podzielam Twoje zdanie. Powtarzam jednak jak mantrę, scena polityczna jest spolaryzowana, czy się to komuś podoba, czy nie. Wiesz doskonale, że do najbliższych wyborów parlamentarnych, do europarlamentu i prezydenckich raczej w tej kwestii nic się nie zmieni. Jeżeli tak, to czy mamy się obrazić i nie iść na wybory zwiększając tym samym szansę coraz bardziej zmobilizowanym wyborcom poprzedniej ekipy. Przecież to jest prosta droga do premier Lubnauer, wicepremier Kopacz, prezydenta Tuska, ministrów: Szczerby, Boniego, Kierwińskiego itd. Podobnie stanie się, gdy np. w wyborach parlamentarnych jakaś część głosów pójdzie na komitety, które w żadnym z licznych sondaży nie zbliżą się do magicznego poparcia 5%.
    Owszem, być może teraz przydałaby się trzecia siła polityczna, na koalicję z którą PIS byłby skazany, aby rządzić. Najlepiej, gdyby byłą to siła przechylająca wagę na prawo. Widzisz taką siłę na horyzoncie przyszłorocznych wyborów. Ja niestety nie widzę i na dzisiaj dla mnie wybór pozostaje prosty, choć nie idealny, to jedyny racjonalny. Do Sejmu/Senatu drugiej tury nie będzie.
    W mojej ocenie 33% poparcia w wyborach samorządowych przekłada się się na jakieś 36-38% w wyborach parlamentarnych, zatem prawdopodobnie PIS dalej będzie mógł rządzić samodzielnie. Owszem, do przyszłego roku może nastąpić jakaś ich wtopa powodująca spadek poparcia, ale prawdopodobnym jest też to, że wyciągną lekcję z błędów kampanii samorządowej, do tego przygotują program, który zdobędzie wyższe poparcie społeczne, a nie można też wykluczyć, że pojawią się jakieś asy z rękawa w postaci setów ze „studia nagrań Sowa@Przyjaciele”.

    Chciałbym, aby pewne uwagi, postulaty, oczekiwania, sygnały płynęły do obecnej władzy centralnej od określonych środowisk jednym głosem. Do tego potrzebny byłby skuteczny kanał dotarcia. Wówczas może taki przekaz byłby słyszalny i gdyby władza zdała sobie sprawę, że pochodzi od łakomego kąska ew. elektoratu, to może pochyliłaby się nad wskazywanymi im kwestiami. Pohukiwanie na ulicy, wylewanie żali na blogach i forach internetowych oraz rozproszenie źródeł przekazu tych samych pretensji, niestety, ale prawdopodobnie nie jest „na górze” słyszalne. Ta obecna, jak i każda inna władza centralna, potrzebuje merytorycznej krytyki i sygnalizowania oczekiwań. Od początku rządzenia zderzyli się z totalną krytyką i obstrukcją, która z definicji jest nieracjonalna. Z nią walczą mniej lub bardziej skutecznie. Racjonalnej, merytorycznej, konstruktywnej krytyki nie słyszą, bo do nich nie dociera, a jeżeli już, to od mało reprezentatywnej grupy lub jednostki. Może tu jest problem, nad którym trzeba się zastanowić, coś zainicjować, spróbować?

    * zarzuty opieszałości i nierozliczania prawnego (wsadzania do więzień) POprzedników (chociaż też tego pragnę) ocierają się o demagogię, ale to inna bajka.

    11+

  8. Mnie nie dziwi,że na ruchy narodowe nie mają poparcia.Jak widzi się na marszach,
    demonstracjach,wiecach łysych w flejersach,glanach,kominiarkach z racami to
    oczywiste,że nikt nie będzie ich traktował poważnie,a wręcz statystyczni Polacy
    się ich boją.Tak samo z kibicami jest i będzie.Jeśli w Polsce nie powstanie normalna,poważna partia prawicowa to nigdy nie będzie poparcia dla takich poglądów.
    Ja widzę tylko populistów.Jeśli ktoś powtarza strategię Adolfa H.z góry jest skazany na porażkę.

    12+

  9. Powtarzałem kilka razy, że z programu cela + nic nie wyjdzie i miałem rację. Mówią, że trzeba walczyć do końca, a mi się wydaję -nie ma szans. Ludzie są tak głupi iż widzą tylko 2 obozy, czyli nic się nie zmieni. Następne pokolenia, to już będzie banda zboczeńców i pederastów.
    „Dzieci, które w piątek 26 października udadzą się do 218 z polskich szkół, zostaną poddane lewicowej propagandzie pod hasłem przeciwdziałania dyskryminacji mniejszości seksualnych”

    15+

    1. Wszyscy ludzie rzeczywistość widzą taką, jaka jest, jednak różnie ją interpretują. Sposób interpretacji zależy od wielu czynników socjologicznych.
      Nazywając kogoś głupim za to, że ten ktoś korzysta z prawa do swobodnej oceny i interpretacji rzeczywistości, nie świadczy najlepiej o autorze krytyki.

      9+

  10. Wybory samorządowe różnią się od tych do Sejmu. W gminach gdzie rządzą Pesele, POwcy lub swój chłop taki który wypije,kradnie,załatwi na lewo jest lepszy od nowego z którym nic na lewo nie można. Wójt,prezydent przed wyborami wyda swoją darmową gazetkę a w niej obieca pozwolenie na przekształcenie pola,chodnik,impre dla strażków itp U wójta ,burmistrza pracuje żona lekarza ,mąż nauczycielki, syn policjanta no i odpowiadają za wybory w swoich miejscowościach, coś tam zawsze można dosypać. PO z Nowośmiesznymi,Nowacką ma ok 26% (głosy lewaków) bez koalicji miała by 18-20% , PiS w wyborach w Warszawie postawił na Jakiego który chce rozliczyć mafię POdejrznych (prawnicy,komornicy,itd) i to był błąd. Ludzie wybrali resortowe dziecko, plastikowego RT. A co do wyniku PiS w samorządach to stracił głosy na rzecz bezpartyjnych + ludzie którzy głosowali na swoich znajomych nawet z PSL .

    20+

    1. Jasna sprawa,w całej tej sprawie tylko śmiać się można z wiceprezydenta pana pedała Rabieja,że sobie nie poużywa,bo Trzaskowski zaklei sobie taśmą i klops.Wczoraj też widziałem jak POwskie szuje,chcą sobie zapunktować przy strajku pracowników LOT,naprawdę dziwię się tym ludziom że po tym jakie plany miała co do LOT,PeOwska organizacja przestępcza ci ludzie nie rozerwali Kopacz na krwawe strzępy.I cóż sprawdza się powiedzenie że wyborcy mają krótką pamięć,no tragedia normalnie.

      15+

  11. Nie czytałem artykułu żeby nie pisać głupot. Znam wyniki .Od 39 lat jestem na Obczyźnie i jako Kibic WKS i Wolnej Polski. We Wrocławiu sfałszowali wybory.

    16+

    1. Ajax Masz rację,ja myślę podobnie,i nie tylko o Wrocławiu.Przeczytałem niedawno opinię,o wygranej tego idioty Trzaskowskiego w Warszawie,że panią Jolantę Brzeską zabito po raz drugi.Szkoda gadać,ręce opadają.

      28+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *