Trójki

 Trzecie zwycięstwo Śląska z rzędu i to wieloma bramkami. Z Piastem 4-1, w Elblągu 3-0 i teraz w Białymstoku czwórka do zera. Na dodatek trzy bramki Robaka. Nowa seria trenera Pawłowskiego? Tak złośliwie wszystkim krytykantom Pawłowskiego: nie takie najgorsze są porażki po bardzo dobrej grze, bo takie porażki dają nadzieję na przyszłość. Która właśnie nadeszła.
Na trybunach ze strony Śląska zameldowało 9 osób z KKN-u z flagą (fotka powyżej). Liczba fanów WKS-u to 120 na liście (w tym owa dziewiąka niepełnosprawnych) oraz kilkanaście dopisywanych na miejscu. W tym 17 osób z Lublina. Śląsk z flagą „Trójkąt”.
Do przerwy Śląsk był optycznie lepszy. 3-1 w strzałach (0-0 w celnych) oraz 3-0 w rzutach rożnych. I tak w ogóle fajnie się patrzyło na to, jak zespół nie będący faworytem pokazywał się na boisku lidera. Ale na zegarze widniał rezultat 0-0.
Ostatecznie w II połowie miał miejsce pogrom i Śląsk zwyciężył 4-0. Było to możliwe tylko dlatego, że dzięki zmianie sędziego z Marciniaka na jakiegokolwiek innego oprócz Musiała grano 11 na 11. Śląsk zagrał w składzie, nazwijmy to, mało młodzieżowym.
Red, B, F-M, fot. NI-FO

19+

komentarzy: 27

  1. Defetystycznie: do soboty szturm na kasy i jak to bywało wielokrotnie gdy pojawi się okazja pokazania szerszej publiczności i ewentualnej zachęty na przyszłość, sromotne baty.

    10+

    1. A stąd, że w podstawowym składzie grali piłkarze i jeden kandydat Łabojko. Dzięki Bogu toś poszedł po rozum do głowy i zrezygnował z eksperymentami. Szkoda, że nadal gramy bz rozgrywającego ale pewnie zimą nasz Dyrektor Dariusz kogoś znajdzie za pół darmo w 2 lidze.

      3+

  2. „Tak złośliwie wszystkim krytykantom Pawłowskiego: nie takie najgorsze są porażki po bardzo dobrej grze, bo takie porażki dają nadzieję na przyszłość. Która właśnie nadeszła”.
    Matrix z Lubina, dobra gra?

    Ciekawe czy i w jakiej mierze na poziom gry wpłynęła rozmowa piłkarzy wewnątrz grupy – o której można było usłyszeć czy przeczytać. Rozmowa pojawiła się pod wpływem szeroko rozlewającej się w sieci krytyki po meczu w Lubinie. Kibice pozwolili sobie, i to nawet na fejsie, podjąć krytykę trenera i zaczęli zadać pytanie: czy pan trener nie rozważa powrotu do trenowani młodzieży? Stawianie teraz niepokornych w szeregu niejako: „zdrajców”, „sezonów”, „krytykantów”, „fanów sukcesu”, którzy teraz oto pójdą na mecz z wawką, (brak jeszcze zaśpiewu Ciechowskiego: „gdzie oni są…”) jest bezsensowne i raczej to strzał w płot, wypływa nieskromny triumfalizm (swoją drogą JB tak słabej nie widziałem w tym sezonie), bo teraz to klapło. Należy zauważyć i dostrzec chronologię wydarzeń, może w zespole częściej muszą piłkarze ze sobą rozmawiać, być pod presją również kibiców? Lincz tych „niepokornych” kibiców jak pisałem jest słaby… Wszyscy sb życzymy jak najlepszych wyników dla Naszego Śląska.

    12+

  3. Ostatni raz Śląsk miał serię 3 meczów z minimum 3 strzelonymi bramkami w sezonie 1999/00 w ówczesnej II lidze

    kol 37. Śląsk Wrocław 3 – 2 GKS Bełchatów
    kol 38. KS Myszków 1 – 3 Śląsk Wrocław
    kol 39. Śląsk Wrocław 7 – 2 Stal Stalowa Wola

    13+

  4. Krytykować trenera można, owszem, ale mimo wszystko wolę trenera związanego mocno z Klubem, niż Bóg wie kogo i skąd (Levy!). Jeżeli Pawłowski ze Sztylką mówią, że potrzeba czasu, to ja im wierzę, albo przynajmniej daję większy kredyt zaufania niż dałbym innym (Matysek, Rumak, etc.). Nie jestem zwolennikiem stawiania na młodych dlatego, że są młodzi. Trener, który naszą piłką młodzieżową przecież żyje, też tak uważa. A przykład Łabojki pokazuje, że to trener ma rację – jesteś w formie? Grasz! Nieważne, w którym roku się urodziłeś. To Łabojko grał dzisiaj, obok Robaka, jak największy profesor, a ma przecież 20 lat! Praca, praca, praca, pokora, zdolność do szybkiego uczenia się – mówią, że Łabojko to ma, to nie dziw, że gra. W dzisiejszych czasach to jednak mało popularne podejście, wśród młodych króluje raczej podejście „insta, fejsbuk, twitter, selfie, lans, WAG”. Także naszym młodym radziłbym wziąć się za siebie, szczególnie, kiedy ma się w drużynie wielu starszych kolegów o określonej renomie i doświadczeniu, z którego można i należy czerpać całymi garściami.

    Sam mecz większymi momentami, szczególnie jak na Ekstraklasę, podobał mi się, oczywiście mówię o Śląsku. Defensywna nieomal bezbłędna, asekurująca się, pół kroku przed rywalem, dobrze ustawiona, ale też nie ma się co dziwić, jak się spojrzy, kto dzisiaj w tej obronie wystąpił. Pich mimo średniej formy na tle Jagi i tak wyglądał przyzwoicie, Cholewiak na skrzydle wyraźnie odżył, musi się jeszcze nauczyć zachowywać chłodną głowę, w Ekstraklasie jednak grają o niebo lepsi bramkarze niż w drugiej lidze (zwanej pierwszą), którzy nie takie „setki” potrafią wyciągnąć.

    Ale i tak pierwsza myśl, jaka mnie naszła zaraz po meczu było – „ciekawe, jaki byłby wynik, gdyby to Marciniak sędziował”.

    30+

    1. Coś mi podpowiada że Marciniak „dziwnym” trafem zostanie wyznaczony do prowadzenia meczu Śląsk – Legła , obym był złym prorokiem.

      20+

  5. Szanowni Redaktorzy wspomnieli o krytykantach Pawłowskiego, ja natomiast uważam się za krytyka (jest różnica) i to nie stricte jego samego, tylko jego pracy (dotychczasowej). Zmiana oceny na podstawie 1-2-3 wygranych meczów byłaby nieco infantylna z mojej strony. Zaczekam na stabilizację trendu wzrostowego. Jeżeli TP czegoś się zaczął uczyć i rozwijać warsztat trenerski, to tego właśnie mu życzyłem (w tym na FAN-ie).
    Odnośnie jakiejś istotnej serii bez porażki (w przypadku TP), to chyba trzeba trochę zaczekać, bo po serii 21 (22?) meczów bez zwycięstwa trudno to zestawić z kilkoma nieprzegranymi z rzędu.
    Brawo dla drużyny, dzięki Boże za brak Marciniaka, szkoda, że Robert Pich ma zjazd formy. Może na „miszczów wszechświata” w jego miejsce lepszy będzie Farshad?
    Obawiam się, że na kolejny mecz ze względu na przeciwnika wyznaczony zostanie Marciniak lub Musiał. Oby nie.

    * Cyt.: „…bo takie porażki dają nadzieję na przyszłość. Która właśnie nadeszła…”.
    Moim zdaniem składnia niewysokich lotów.
    Proponuję: „…na przyszłość, która…”.

    16+

    1. @antykomuch
      przeczytaj na spokojnie zdanie: „Odnośnie jakiejś istotnej serii bez porażki (w przypadku TP), to chyba trzeba trochę zaczekać, bo po serii 21 (22?) meczów bez zwycięstwa trudno to zestawić z kilkoma nieprzegranymi z rzędu.”
      Czytam je sobie, czytam i dochodzę do wniosku, że jego składnia i klarowność szybują wysoko, jak sokół wędrowny, tudzież inne orlątko. A autor wpisu ( @antykomuch ) zarzuca kilka wersów niżej składnię niewysokich lotów komuś innemu. I właśnie o to mi chodziło kilka dni temu. Żeby nie rzucać kamieniem, skoro samemu… Komu z nas, ze mną na czele, nie zdarzyło się (i nie zdarzy ) użyć skrótu myślowego, który dla innych nie jest czytelny? Kto z nas nie wypuścił kiedyś komentarza bez uprzedniego sprawdzenia, w związku z czym wkradły się literówki, niedociągnięcia interpunkcyjne i inne babole? Właśnie dlatego warto ugryźć się w…palec zanim skrobnie się coś mentorskiego i pouczającego innych.
      Miłego dnia Kolego.

      5+

    2. @Chłopek_Roztropek
      Czytałem trochę Twoich wpisów na FAN-ie i w oparciu o to doświadczenie sądzę, że nie masz większych problemów z rozumieniem treści czytanych. Uważam zatem, że bez jakiegoś istotnego wysiłku intelektualnego doskonale rozumiesz, o czym mowa w skrytykowanym przez Ciebie moim zdaniu. Popuść zatem gumkę, bo chęć rewanżyzmu przysłania Ci racjonalną ocenę sytuacji. Skoro na tę chwilę przynajmniej 14-stu użytkowników zrozumiało to zdanie, to zapewne Ty też.

      Powtórzę specjalnie dla Ciebie, zwracam uwagę na część błędów występujących w tekście (głównie w artykułach, rzadziej w komentarzach). Dlaczego tylko na część? Dlatego, że nie jestem zatrudniony do korekty. Dlaczego to robię? Dlatego, że FAN niezależnie od intencji kreuje pewne zachowania językowe u części swoich użytkowników. Najbardziej jaskrawym przykładem jest błędna maniera polegająca na używaniu przez Redakcję (głownie przez Romana) zaimka „ten” w bierniku l.poj. jako „tą”, choć poprawnie brzmi „tę” (zwłaszcza w treści pisanej).
      W swoich uwagach staram się nie obrażać i nie atakować autorów ew. błędnych wpisów. Ogniskuję uwagę na samym błędzie. Jeżeli ktoś uważa, że nie mam racji i podejmuje racjonalną polemikę, bardzo sobie to chwalę, gdyż (to tez specjalnie dla Ciebie) nigdy nie uważałem się na nieomylny autorytet w kwestiach językowych i chętnie koryguję własne przyzwyczajenia, jeżeli tylko ktoś na nie zwróci uwagę i wykaże błąd.
      Ty zamiast potwierdzić, że fragment artykułu został przeze mnie słusznie skrytykowany pod względem poprawności językowej ani się o tym nie zająknąłeś. Ważniejsza dla Ciebie za to jest, choćby na lichych podstawach, zemsta na mnie za to, że kiedyś moja krytyka dotknęła Twojego wpisu (-ów). Takim zachowaniem prezentujesz podejście tożsame mniej więcej z tym, że nie jest ważne, co powiedzieli „bohaterowie” nagrań z knajpy „Sowa i Przyjaciele”, ważne jest to, kto nagrywał.
      Dla własnej higieny psychicznej nie odbieraj więc moich uwag jako ataków
      ad persona, tylko jeżeli zechcesz, to podejmij merytoryczną polemikę podważając słuszność mojej uwagi. Takie Twoje zachowanie będzie pro bublico bono, a napinka spowodowana nieodpartą żądzą zemsty może Ci zaszkodzić.

      1+

    3. @antykomuch
      14 użytkowników zrozumiało tamto zdanie. Tak samo, jak zrozumiało te, do których miałeś obiekcje. Przed chwilą kliknąłem Ci 15 łapkę, bo podpisuję się pod tym, co skrobnąłeś aż do gwiazdki.
      Poniżej cytat z Ciebie sprzed 3 dni:
      „[…] Masz z tym problem, to ignoruj, a jeżeli masz wiedzę i chęć, to podejmuj merytoryczną polemikę, […] albo się odpier…, albo merytorycznie polemizuj, może nawet od Ciebie czegoś się nauczę.”.
      Otóż pokazałem Ci na przykładzie zdania ” Odnośnie jakiejś istotnej serii…”, że i Tobie zdarza się nie zawsze być erudytą, a zdania czasami pozostawiają sporo do życzenia. Powyższe zdanie, mimo, że zrozumiałe, nie należy raczej do najbardziej udanych, jakie wyszły spod Twojej klawiatury. I dlatego właśnie zareagowałem na Twoje czepialstwo do składni innych. Zdanie o przyszłości, która nadeszła było bardzo zrozumiałe i poprawne tak składniowo, jak i stylistycznie. Tylko od zamiaru autora zależało, czy chce je rozdzielić na dwa ( w celu większej dobitności i podkreślenia ), czy podążyć za Twoją propozycją. Jeśli już miałbyś na coś zwrócić uwagę, to raczej na to, że przed słowem przyszłość zabrakło „lepszą”. Ale, jak pisałem, należy to do przywileju autora zdania. Podkreślasz często z dumą, że nie oceniasz i nie wartościujesz wypowiedzi. ” Moim zdaniem składnia niewysokich lotów „, – moim zdaniem ten fragment był wybitnie ocenny, zresztą mocno subiektywnie.
      Chcesz się bawić w „profesora od polskiego”, proszę bardzo. Pokazuję Ci tylko, że, jak chyba każdemu, również zdarzają Ci się wpadki. Coś Ci wkleję, tak ku refleksji…
      https://demotywatory.pl/4580057/Niektorzy-ludzie-juz-tak-maja-ze-widza-drzazge-w-czyims-oku-a-belki-w-swoim-nie-dostrzegaja
      I na tym zakończę polemikę. Jesteś gościem na wysokim poziomie ( nie biorę Cię pod włos ), może chwilę pomyślisz…

      2+

    4. @Chłopek-Roztropek
      Sytuacja z „demotywatorów” śmieszna, choć nieadekwatna do omawianej sytuacji. Tego dalej nie rozumiesz. Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że jestem alfa i omegą w kwestii poprawnej polszczyzny. Stoję jednak na stanowisku, że moje ułomności językowe nie pozbawiają mnie prawa do zwracania uwagi na błędy innych. Wszyscy się uczmy i podnośmy poziom. Tylko tyle i aż tle. Jeżeli to wreszcie zrozumiesz, a nie wymaga to wirtuozerii intelektualnej, to dasz sobie spokój ze stygmatyzowaniem mnie w tym zakresie.
      Napisałem rzeczywiście, że nie oceniam i nie krytykuję. Gdybyś wykazał odrobinę chęci zrozumienia, to szybko stwierdziłbyś, iż jest to prawda. Moje negatywne oceny dotyczą wybranych fragmentów z danej treści, a nie autorów treści, stąd napisałem, że staram się NIKOGO nie krytykować i nie oceniać. Swoją uwagę fokusuję na wyrazach/zdaniach i do tego odnoszę się w komentarzu, nie do osób. Czasami delikatnie kilkoma słowami próbuję zdopingować Romana na temat stosowania „tę”. Nieco inaczej jest, gdy odnoszę się do sensu zamieszczanych treści, gdyż czasami trudno nie odnosić się do autora prezentującego biegunowo odległe poglądy.
      Ty postanowiłeś skrytykować mnie ad persona za sam fakt próby poprawiania kogokolwiek na FAN-ie, stąd moja reakcja, podkreślam, REakcja wobec Ciebie. Gdybyś napisał np. w ten deseń; „nie zgadzam się z Twoją uwagą, uważam, że krytykowane przez Ciebie zdanie zostało napisane poprawnie, gdyż…”, to nasza polemika byłaby na wyższym poziomie merytorycznym i kulturalnym.
      Jeżeli stać Cię na refleksję po tej wymianie zdań, to zastanów się nad tym:
      -czy prawo do próby poprawiania błędów innych osób należy przyznać tylko komuś bezbłędnemu,
      -czy, a jeżeli tak, to co złego jest w kulturalnym i rzeczowym zwróceniu uwagi na fragment tekstu, co do którego poprawności językowej masz zastrzeżenia,
      -czy rzeczywiście uważasz, że wszyscy użytkownicy FAN-a powinni ignorować ujawniane błędy i nie reagować na nie w żaden sposób.
      -czy uzasadnione jest krytykowanie kogoś, kto wskazuje ew. błędy i proponuje ich korektę, za sam fakt, że to próbuje robić, a sam może nie jest bezbłędny.
      Gdy sam sobie odpowiesz, to postępuj jak zechcesz. Kończymy ten off-topic, bo chyba wszystko sobie wyjaśniliśmy.

      0

  6. Tym razem brawa dla trenera za ustawienie, nieskromnie powiem że było to najbliższe tego co chciałbym widzieć. Boki Cotra i Broź, Cholewiak z przodu, 2 napastników skoro nie mamy rozgrywającego to tylko tak..
    Miało to ręce i nogi a nawet więcej, oby tak dalej.
    Ale co najważniejsze to bieganie, z Piastem 114 km, teraz 112,5 , w naszej lidze inaczej się nie da. No i nie było Marciniaka, jaka ulga.

    36+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *