Trzy litery

 Pamiętam rok 1982 i mistrzostwa świata w piłce nożnej rozgrywane w Hiszpanii. Na meczu Polaków rozwieszono transparenty z napisem „Solidarność”. Po jakimś czasie zniknęły, PRL-owskie władze potrafiły w miarę szybko i skutecznie interweniować w tej sprawie nawet w kraju, który nie był w tym samym obozie politycznym.
Mało tego. Przekaz telewizyjny z tamtego spotkania w Polsce był opóźniany tylko po to, by w chwili, gdy ów transparent był widoczny, można było jakoś podmienić lub zakłócić obraz. Nie do końca się to udawało, bo jakby wszystkie akcje w okolicach tamtego transparentu wyłączyć z wizji, to ludzie by się wnerwili na fatalny stan przekazu, a co za tym idzie – na władzę.
To były zupełnie inne czasy. Komunistyczny zamordyzm w zasadzie był już znany, bowiem „Czarna księga cenzury PRL”, którą wywiózł na Zachód polski cenzor, Tomasz Strzyżewski, została wydana w Londynie pięć lat wcześniej.
Za hasła niezgodne z ówczesną linią polityczną władz można było trafić na wiele lat do więzienia, a często głoszenie takich treści kończyło się niewyjaśnioną śmiercią głoszącego.
Teraz mecz siatkarski do głoszenia swoich urojonych pretensji wykorzystali schetynowcy prezentując nachalnie przed kamerami znany napis „konstytucja”. Jełopy mogą sobie go pokazywać gdzie chcą i jak chcą. Ubierają pomniki, łażą w koszulkach z takim napisem, wydają ulotki, znaczki i kij wie co jeszcze. W latach 80-tych ubiegłego wieku za noszenie znaczka „Solidarność” lądowało się na komendzie, było bitym, przytrzaskowano palce szufladą.
W sumie – niech robią co chcą. Tyle, że aż dziw, że nikt jakoś nie wpadł na to, że „stytucja” się zgadza, ale zamiast „kon” bardziej pasuje „pro”.
Krzysztof P, Roman Zieliński, fot. mem, autor nieznany

24+

komentarzy: 34

  1. W sumie te mistrzostwa były zaledwie 7 lat od śmierci Generała Franco który wspierał polską sprawę niepodległościową nie uznając chyba jako jedyny w Europie komunistycznego rządu PRL było tak aż do 1970 r. W razie ewentualnego wybuchu III WŚ tam miała być tworzona polska armia złożona z emigrantów polskich. A w 1982 r już socjaliści byli u władzy ludzie którzy 4 dekady wcześniej przegrali wojnę domowa. Hiszpanie szybko zapomnieli. To tak w nawiązaniu do tego iż przeszkadzał im napis „Solidarność”

    1+

    1. To chyba jakieś patologiczne zachowanie z Twojej strony. Wg Ciebie na FAN-ie są artykuły i komentarze, z którymi kategorycznie się nie zgadzasz i do tego zamieszczają je osoby, które uważasz za „żałosne”, a pomimo tego ciągnie Cię do lektury, jak ćmę do lampy. To może być przypadek kliniczny, spróbuj na tym zarobić!

      6+

    2. Żałośni obrońcy //niezalezna.pl/238603-pupile-bezpieki-i-entuzjasci-partii-komunistycznej-zobacz-liste-sedziow-sadu-najwyzszego

      2+

    3. @Monisia, chyba nie znasz innego sława niż „żałośni”, odmienianego przez różne przypadki i osoby. W dodatku Twoje komentarze praktycznie ograniczają się tylko do jednego, krótkiego zdania z tym wyrazem. Tylko tyle umiesz napisać? Może to i lepiej, niż czytać Twoje dłuższe wywody. Dla Twojego samopoczucia lepiej będzie, jak przestaniesz się tu udzielać. Po co Ci to? Lubisz jak się po tobie jeździ?

      2+

  2. @Antykomuch – jak zwykle pięknie opakowane zdania a w nich ,,przekaz dnia” tj jedynie słuszna wykładnia bieżących wydarzeń społeczno-politycznych. Właściwie to co druga zaprezentowanej przez Ciebie teza wywołuje wątpliwość tudzież brak zgody. Dlatego żałuję, że nie napisałeś jaką mamy dzisiaj pogodę, tutaj byłaby szansa na wspólne stanowisko.
    Pominę racje, które prezentuje w kontrze do Ciebie @W18.
    Już zdanie, że nie gloryfikujesz Zjednoczonej Prawicy jest mniej więcej tak prawdziwe jak to, że Marlin Monroe zajmowała się wyłącznie zbolałym kręgosłupem Johna Kennedyego i nic poza tym. Kto czyta Twoje komentarze i mowy obronne w sprawie Dudy czy Beaty Szydło, uśmiecha się pod nosem na tę deklarację niezależności.
    Można mieć różną ocenę obecnych wydarzeń politycznych, ale przyznajmy to, co wspólnie, jako społeczność, uznajemy za aksjomat. Najwyższym prawem (czytaj aktem prawnym najwyższego rzędu) w Polsce jest konstytucja. Jeżeli są osoby, które uważają, że zostaje ona łamana, chociażby poprzez pomijanie jej, obchodzie, bądź działanie wbrew (np w kwestii zapisów o kadencyjności i niezależności instytucji państwowych), to myślę, że mają prawo głosić te hasła w (jak to nazwałeś) ,,przestrzeni publicznej”. A nawet jakby nie miały (owe inaczej myślące osoby) racji, to też mają prawo, bo … mają prawo (demokracja to również pluralizm poglądów). Rozbawiło mnie to poufałe zdanie: ,,(…) wyrażam ubolewanie, że Witek Bańka nie interweniuje skutecznie u organizatora, bo to przecież jest demonstrowany podtekst polityczny (…)”. Oczywiście ,,Pan Witek” niczym towarzysz Wiesław, albo I Sekretarz, winien zdjąć buta i walić nim po głowach organizatorów MŚ i oficjeli FIVB (nota bene jednym i drugim taki przysłowiowy obcas w głowę, owszem należy się, ale zupełnie za co innego – kto oglądał MŚ wie o co chodzi).
    Słowo ,,falandyzacja” jest użyta przez Ciebie raczej niewłaściwie. Jeżeli pamiętasz prof Falandysza i jego kombinacje, to bardziej pasuje ono do strony prawodawczej i wykonawczej. Ale to szczegół, można zamknąć w cudzysłowie albo poprzedzić słowem ,,swoista” i od biedy przejdzie, od biedy.
    Kolejny cytat: ,, Wg mnie Smarzowski byłby bardziej wiarygodnym reżyserem, gdyby podnoszone w swoich filmach problemy o znamionach patologicznych zderzał z równolegle funkcjonującym przyzwoitym światem danej grupy społecznej i przyzwoitym/etycznym postępowaniem np. księży innych od postaci kreowanych przez odtwórców głównych ról tego filmu”.
    Otóż drogi kolego, artysta, który prezentuje w swoim dziele patologie, które od dziesiątków (nie pomylę się chyba, jeżeli napiszę – od setek) lat toczą kościół, musi zderzać z postawami przyzwoitymi. Mylisz kategorie, mylisz pojęci, mylisz się zasadniczo. To nie dramat antyczny, który ma prezentować racje obu stron konfliktu. Kościół miał aż nadto czasu, aby się zreformować, ażeby napiętnować czyny i postawy patologiczne a nie chować przed prawem dewiantów w klasztorach, przenosić ich do innych parafii czy też negować oczywistym faktom. Dlatego dzisiaj z taką mocą ten problem uderzył. I szczerze obawiam się czy ten film nie zmieni Polski jak to się stało w Irlandii, we Włoszech czy wcześniej w Hiszpanii.
    A postawy prawe i etyczne to dla tej grupy społecznej winny być oczywistością, a nie racją umniejszającą, łagodzącą patologie. Duchowni są, przynajmniej z nazwy i przyzwyczajenia osobami zaufania publicznego.
    Na koniec, jeżeli nie dostrzegasz, że obecny prezydent to zwykłe popychadło, podpisujące ustawy, zerwany nad ranem z łóżka, nie przestrzegający konstytucyjnych terminów, że koalicja rządząca przepycha wadliwe (po wielokroć poprawiane) ustawy kolanem, na komisjach głosuje się dopóty, aż głosowanie będzie korzystne dla rządzących, to nic nie dostrzegasz. Ze względu na powyższe uważam, że ludzie z koszulkami ,,konstytucja” mają prawo obywatelstwa w przestrzeni publicznej, a na pewno nie mniejsze prawo niż osoby głoszące (swego czasu) tezy o zamachu smoleńskim i … publicznie je prezentujący.
    Powinniśmy być wrażliwy na argumentację i z otwartością patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość, i w tym miejscu zgodzę się z @Antykomuchem. Taka oczywista argumentacja napisana piórem Jacka Hugo – Badera (niestety dla @Antykomucha i redakcji – niegdysiejszego dziennikarza GW), przekonała mnie o racji Kaczyńskiego w sprawie SBeków i ich apanaży. Od tego przeczytanego rozdziału w jednej z książek w/w, geremkowe pacta sunt servanda przestało do mnie przemawiać. Autor Hugo Bader, opisał w nim szczególną kanalię. Esbeka, który łamał opozycjonistów i tzw celebrytów okresu PRL oraz początku lat 90. Początkowo wzbudzając w nich zaufanie i przyjaźń, później zmuszając do współpracy. Owa odrażająca postać nie cierpiała ,,nowej” Polski. Ani tej prawej, ani liberalnej ani nawet lewej, bo poszła na układ. Ale co miesiąc, już na emeryturze po 7 tyś zł wpływało od tego znienawidzonego państwa na konto nieroba, gdzie inni nie mieli co do garnka włożyć. Autor mnoży miesiące i lata (ok 25!) przez uposażenie miesięczne tego gnoja i wychodzi ponad 3 duże banie! Wówczas pomyślałem, o nie panie Geremek, w tej kwestii niestety veto. Jest to przykład na to, że jeżeli rozmawia się argumentami a nie plemiennymi hasłami, to jest szansa dla Polski.

    16+

    1. A w którym punkcie konstytucja napisana przez postkomunistów dla kasty została złamana ?? Dawniej pisałeś w formie żartu o katastrofie smoleńskiej a dziś wyszło z ciebie co ciebie boli albo cieszy !

      10+

    2. Kolego @mniej czegoś tam , czegoś tam. W necie jest masę artykułów o tzw łamaniu konstytucji. Poczytaj te listy, poczytaj konstytucję i tyle w temacie. Jeżeli uważasz, że wszystko jest ok, to bądź nadal szczęśliwy, popieraj kogo uważasz. Nie dostrzegając kuglarzy zamiatających Twoje podatki. Twoja sprawa, . Ja lubię otaczającą nas rzeczywistość niuansować. Natomiast co do Twoich kategorycznego i oskarżającego jak również pewnego swoich racji tonu cytuję wiersz mistrza Herbera:
      ,,Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
      (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
      łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
      dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
      składnia pozbawiona urody koniunktiwu”.

      11+

    3. @Umberto e co
      Staram się szanować wszystkich użytkowników FAN-a, nawet tych, z którymi radykalnie różnię się w jakiejś konkretnej sprawie. Podobnie podchodzę do Ciebie i właśnie przez ten szacunek nie dokonam analitycznego rozbioru Twojego elaboratu, bo to niczego nie zmieni. Masz ugruntowane poglądy, których fundamentem jest „anty-PIS”, zatem spodziewam się, że zgodnie z własnym sumieniem w najbliższych wyborach (jezeli jesteś zameldowany we Wrocławiu) zagłosujesz na Sutryka i pozostałą część drużyny Dutkiewicza, a może nawet na „śliczną” Martę.
      Z Twojego komentarza wynika, że masz jakieś nadprzyrodzone umiejętności i wiesz lepiej ode mnie, jakie mam zdanie, ocenę, pogląd w dyskutowanych kwestiach. Wow. Marnujesz się człowieku, jest w tym kraju zajęcie dla ezoteryków, spróbuj. Imputujesz mi „przekaz dnia”, czy np. głoszenie zakazu demonstrowania poglądów. Dziwię się, że nie wcisnąłeś mi do kieszeni legitymacji partyjnej.
      Interpretuję swoje zdanie specjalnie dla Ciebie; wyraziłem pogląd, że nie ma merytorycznych podstaw do kwestionowania w przestrzeni publicznej tego, że Konstytucja jest przestrzegana. Czy to dla Ciebie jest odbieranie komukolwiek prawa do głoszenia odmiennego poglądu?
      Minister obecnego Rządu powinien reagować wobec FIVB, skoro innym kibicom odbiera się takie prawo.
      Czy to Ci się podoba, czy nie, Twoja retoryka („Konstytucja jest łamana”) jest tożsama z wypierdami totalsów, a posługiwanie się przez Ciebie argumentacją (bo tak piszą w internecie i niektórych gazetach) jest wręcz porażająca, ale niestety, nie poraża racjonalizmem, a demagogią.
      Podpinam się pod prośbę jednego z kolegów tu piszących, podaj jeden konkretny przykład naruszenia Konstytucji przez obecny obóz władzy i napisz proszę, na czym to naruszenie polegało. Jeżeli jednak dojdziesz np. do wniosku, że nie masz o tym zielonego pojęcia, to skup się na cytowaniu poezji.
      Nie napinaj się też tak mocno wobec mnie, czy kogokolwiek innego. Po co? Miesięcznice (96) się skończyły, A.Macierewicz został odwołany z ministerialnego stanowiska, w mediach mało jest tematu smoleńskiego, zatem powinieneś czuć się komfortowo.

      5+

    4. Okazuje się po raz kolejny, że prośby o podanie konkretnego przykładu łamania Konstytucji i merytorycznego uzasadnienia takiej tezy jest swoistym szach-mat dla adwersarza.
      Łatwiej jest napisać slogan o naruszaniu Konstytucji, uzasadnić tym, że przecież tak piszą w gw, onecie i mówią w tok fm oraz tvn.
      Po co my myśleć, skoro robi to za nich soros, kijowski, szczerba, czy ten z twarzą lenina? To się chyba nazywa outsourcing logiki.

      3+

    5. @Antykomuch, chcesz, to proszę. Wydawało mi się, że umiejętność czytania w necie jest normą, jeżeli nie, to podaję niżej wyjątki. Dodam, że przytaczam opinię tych, którzy ukończyli znacznie więcej szczebli edukacyjnych ode mnie i mają ocean więcej wiedzy nt prawa ode mnie.
      Polska Akademia Nauk wydała wczoraj uchwałę dotyczącą łamania konstytucji przez PiS. Jak napisali członkowie Komitetu Nauk Prawnych PAN mamy do czynienia z łamaniem trójpodziału władzy i niekonstytucyjnych zachowań, takich jak nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, unieważnienie wyboru sędziów TK, i ułaskawienie Mariusza Kamińskiego, i jego współpracowników.
      Komitet Nauk Prawnych wypunktował Prawo i Sprawiedliwość za 6 – ich zdaniem – przykładów naruszenia konstytucji. Na 17 głosów tylko 1 był wstrzymujący, a 3 przeciw.
      1. Odmowa stosowania ustaw poprzedniego Sejmu o wyborze sędziów TK
      Przypisywanie sobie (…) kompetencji do odmowy stosowania ustaw jest naruszeniem zarówno zasady legalności działania władzy publicznej, jak i naruszeniem zasady odrębności i niezależności władzy sądowniczej.
      2. Naruszenie trójpodziału władzy przez Sejm, Senat i Prezydenta
      Szczególnie niedopuszczalne jest wkraczanie władz ustawodawczych i wykonawczych w kompetencje władzy sądowniczej.
      3. Ograniczenie demokracji
      KNP PAN przeciwstawia się wszelkim formom nihilizmu konstytucyjnego i prawnego, pogardy dla demokratycznego państwa prawnego, obejścia i nadużycia prawa, wykorzystywania i nadużywania mechanizmów demokratycznych dla ograniczenia demokracji i rządów prawa.
      4. Nieprzyjęcie ślubowań od sędziów TK
      (…) zaniechanie przyjęcia przez Prezydenta RP ślubowań od sędziów TK wybranych przez Sejm VII kadencji (…) uniemożliwiło wypełnianie obowiązków sędziowskich przez te osoby, oraz doprowadziło do sytuacji, w której nie został należycie obsadzony konstytucyjny organ (…).
      5. Nowelizacja ustawy o TK
      (…) ustawa z 19 listopada 2015 r. o TK dotknięta jest poważnymi wadami konstytucyjnymi i regulaminowymi odnoszącymi się zarówno do procedury jej stanowienia, jak i jej treści. Naruszono tryb uchwalania ustaw określony w Regulaminie Sejmu RP.(…) Ponadto doszło do niedopuszczalnego konstytucyjnie przerwania mocą ustawy mandatu sędziów TK do pełnienia funkcji Prezesa i Wiceprezesa TK.
      6. Ułaskawienie Kamińskiego i jego współpracowników
      (…) zastosowanie przez Prezydenta RP prawa łaski w stosunku do osób skazanych nieprawomocnie stanowi naruszenie trybu postępowania o ułaskawienie i niedopuszczalne wkroczenie organu władzy wykonawczej w zakres kompetencji władzy sądowniczej.
      7. Nieopublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego
      Samemu Dudzie przypisuje się ponad 10 przypadku złamania konstytucji, w tym:
      8. Niezaprzysiężenie sędziów TK.
      9. Niekonstytucyjny wybór prezesa TK
      10. Ustawa o Krajowej Radzie Sądowniczej
      11. Wygaszanie ustawą konstytucyjnie określonej kadencji Pierwszego Prezesa SN
      12. Sądy powszechne uzależnione od ministra
      13. Ustawowe zmuszenie sędziów w przejście w stan spoczynku po 65 roku życia. etc, etc, etc.
      To nie ja to wymyślam. Powyższe enumeracja pochodzi z artykułu śp. prof Osiatyńskiego.Bagatela profesora kilku uniwersytetów w USA.

      6+

    6. @Umberto e co
      Najkrócej.
      Dramat.
      A punkt trzeci w zasadzie oddaje esencję idei całego przekazu.
      Tylko skończony idiota może stwierdzić coś takiego sądząc, że ktokolwiek to łyknie.
      I jedynie osoby kompletnie nie ogarnięte w temacie mogą coś takiego uznać za prawdziwe. Tym bardziej mi przykro, że zacytowałeś taki intelektualny chłam. Miałem o Tobie znacznie lepsze mniemanie.
      Dla jasności – ja wcale nie jestem demokratą ani zwolennikiem demokracji, ani jej propagatorem. Też widzę gdzie ta ich demokracja jest poddawana (uwaga!) autocenzurze. Np. do niedawna pisanie „żyd” było ogromnym faux pas wycinanym na wielu portalach.
      Też mi się nie podoba skazanie Rybaka za spalenie kukły żyda. Śmieszy wycinanie „pedałów” na forach. Dziwi uznawanie idei sXe za rasistowską (werbalnie, nie prawnie). Uznawanie za antysemitów tych, którzy mówią żydom prawdę w oczy jest już wkurzające. Całe to pitolenie o hejcie jest równie wnerwiające. Ale pi…nie o „braku demokracji” w kraju w którym każdy może sobie zarejestrować demonstrację z dowolnym tematem przewodnim, w którym jakiś pedał wystawia sztukę na której Papież ryćka lafiryndę, kraju w którym poseł bezczelnie kłamie przed wyborami, przegrywa proces, ale osiąga cel i się później publicznie tym chwali – to już nie jest demokracja. To w zasadzie anarchia.
      A jakiś spedalony sędzina przy aplauzie podobnych mu pedałolubów śmie twierdzić, że „brak mu demokracji”. Nazwać to intelektualną aberracją jest grzecznym oddaniem stanu rzeczywistego.
      RZ

      7+

    7. @Umbert e co
      Widzisz jak niewiele trzeba, żeby Ciebie indoktrynować. W zasadzie niepotrzebnie tyle napisałeś. Wystarczyło napisać przykład i uzasadnić po Twojemu, że ktoś (jakieś ciało kolegialne) tak uważa, zatem to jest dla Ciebie ostateczność. To, że ten ktoś lub jakaś większość w danym kolegium ma wątpliwą moralność, już jest nieważne.
      Ale ok., zadałeś sobie trochę trudu, więc Ci odpiszę:

      ad. 1. Ustawę (czy Ustawy) o wyborze sędziów TK w końcówce poprzedniej kadencji Sejmu przygotował w imieniu p.o. w głównej mierze poseł Kropiwnicki. Głosami ówczesnej koalicji przyjął ją Sejm i Senat. Zakwestionował ją TK pod prezesurą Rzeplińskiego. Zakwestionowana częściowo Ustawa (Ustawy) regulowały tryb wyboru, a nie wskazywały kogo wybrano. Jak wiesz, Rzeplińskiemu raczej trudno przypisać sympatię wobec ówczesnej opozycji. W oparciu o tę Ustawę Sejm większością głosów podjął Uchwałę o wyborze kandydatów na sędziów TK. Uchwałą Sejmu nie podlega z mocy prawa ani TK, ani nikomu innemu. Poczytaj sobie o prerogatywach TK. Rola Prezydenta w tej sprawie nie sprowadza się jedynie do funkcji notariusza. Gdyby akceptacja Prezydenta RP nie była potrzebna, to nie byłby to krok przewidziany w Konstytucji. Brak akceptacji/podpisu Prezydenta powoduje, że kandydat wybrany przez Sejm nie jest sędzią TK. Dalej Sejm nowej kadencji nową Uchwałą uchylił poprzednią Uchwałę. Takie miał prawo. Ustawy zmienia się Ustawami, Uchwały Uchwałami, Rozporządzenia Rozporządzeniami. TK ma jedynie prawo do oceny Ustaw zaskarżonych przez odpowiedni organ i to nie do ich uchylania, ale ew. wskazywania niezgodności z Konstytucją. Uchwały Sejmu są poza jurysdykcją TK. Reasumując, wybrani Uchwałą Sejmu kandydaci na sędziów TK nie stali się nimi, bo Prezydent RP skorzystał z prawa i ich nie zaakceptował. Sytuacja podobna jak z vetem (niepodpisaniem) Prezydenta w sprawie Ustaw. Nie wchodzą w życie, chyba, że Sejm je odrzuci odpowiednia liczba głosów. Sejm wydaje Uchwały i zmienia wydane nowymi. To normalna praktyka parlamentarna. Wybrani nową Uchwałą kandydaci zostali zaakceptowani przez Prezydenta i zostali sędziami TK.

      ad. 2, 3, 4 Bzdura do której trudno merytorycznie się odnieść, bo jej nie uzasadniasz. Jedyne Twoje uzasadnienie polega na powołaniu się na to, że ktoś tak uważa. Wiarygodność tego kogoś (w tym ciała kolegialnego) już jest nieważna. Profesor prawa w osobie I Prezes SN p.Gersdorf tez publicznie powiedziała, że żadnych świec na demonstracjach kodomitów nie paliła. Jak wszyscy widzieli, kłamała, ale to totalsom nie przeszkadza uznawać ją za wiarygodną, bezstronną, obiektywną.

      ad.5. Każda Ustawa przechodzi tę samą ścieżkę legislacyjną (Sejm, Senat, Prezydent). Jeżeli uprawniony organ ma wątpliwości co do jej zgodności z Konstytucją, może ją zaskarżyć. Jeżeli żaden organ tego nie zrobi w określonym przepisami terminie, prawo stanowi o domniemaniu jej konstytucyjności. Tylko TK w myśl Konstytucji (której tak bronisz) ma prawo wypowiadać się o zgodności Ustaw z Konstytucją. Czy zatem ta ustawa została zaskarżona i uznana za niezgodną z Konstytucją? Nie. Zatem kolejna bzdura.

      od. 6. To nie jest prawda, że kogoś na etapie śledztwa lub nieprawomocnego wyroku skazującego nie można wykluczyć od skazania. Prawo wynikające z Ustaw zwyczajnych przewiduje takie przesłanki negatywne, np. stwierdzona przez biegłych choroba psychiczna wykluczająca możliwość odpowiedzialności przed Sądem, śmierć nieprawomocnie skazanego (nie rozpatruje się apelacji, zatem zmarły pozostaje w światle prawa niewinnym ze wszystkimi tego skutkami prawnymi), w pewnych przypadkach nawet prokurator może umorzyć dochodzenie/śledztwo wobec podejrzanego i nie poddawać jego czynu ocenie Sądu. To tyle odnośnie niektórych regulacji ustawowych w tym zakresie. Obowiązująca Konstytucja RP udziela prerogatywy Prezydentowi RP do ułaskawienia Artykuł 139 Konstytucji RP jasno wskazuje takie prawo Prezydenta i jednocześnie jasno wskazuje, w jakim przypadku nie może go zastosować. Nie ma tam mowy, że nie może zastosować łaski przed prawomocnym skazaniem. Wymienione jest uprawnienie i przesłanka negatywna jego stosowania. W kwestii Kamińskiego i pozostałych podejrzanych w tej sprawie wszystko było ok. w kwestii łaski.

      ad. 7. Wszystkie wyroki TK były na czas publikowane. Jeżeli Ustawa o TK stanowi, że w pewnych sprawach TK wypowiada się (wyrokuje) w pełnym składzie, czyli np. 7, czy 9 sędziów TK, a wydano wyrok w składzie np. 5 osobowym, to nie jest wyrok TK w rozumieniu prawa, zatem nie był publikowany w Dz.Urz. To tak, jakby w sprawie o zabójstwo musiało wyrokować 3 sędziów, a wyrok wydał dwuosobowy skład orzekający. Wyrok taki z mocy prawa miałby wadę prawną i nie podlegał wykonaniu. Śledziłem tę kwestię i wiem, że tylko takie pseudowyroki TK nie zostały opublkowane.

      ad. 8, 9, 10. Komentarz jak wyżej do 2, 3, 4.

      ad. 11. Otusz problem dla Ciebie i Tobie podobnych tkwi w tym, że Ustawa nie narusza konstytucyjnego prawa kadencyjności I Prezesa SN. To tez nie jest tak, że nie można tej kadencji skrócić. Podlegałaby ona skróceniu zapewne w przypadku tak oczywistym, jak śmierć, ujawniona choroba psychiczna, np. ciężkie inwalidztwo spowodowane wypadkiem, stała utrata przytomności (śpiączka), porzucenie obowiązków itp. W RP I Prezesem SN może być tylko sędzia. Konstytucja natomiast deleguje regulację trybu powoływania i odwoływania sędziów do Ustawy zwykłej. Korzystając z tego uprawnienia ustawodawczego Sejm znowelizował (przyjął nową) Ustawę o powoływaniu i odwoływaniu sędziów. Ustawa przeszła ścieżkę legislacyjna i weszła w życie. Nikt jej nie zaskarżył do TK (a miał prawo to zrobić np. SN lub NSA). Z mocy tej Ustawy wszyscy sędziowie >60 roku życia z urzędu przechodzą w stan spoczynku. Gdyby Gersdorf miała 59 lat, nie podlegałaby tej ustawie. W myśl obowiązującego prawa przestała być sędzią, a zatem z automatu przestała być I Prezes SN. Ustawodawca przewidział jednak dla sędziów chcących pracować dalej prawo złożenia wniosku do Prezydenta RP o umożliwienie kontynuacji pracy po 60 roku życia. Pani Gersdorf olała to prawo, tak jak prawo do skargi konstytucyjnej. Dam Ci prosty przykład: masz prawo jazdy wydane bezterminowo (czyli do końca życia). Masz umowę o pracę kierowcy w biurze podróży do 2025roku. Międzyczasie odpowiadałeś w jakiejś sprawie i Sąd prawomocnie odebrał Ci dozgonnie uprawnienia. Jesteś kierowcą, czy nie? Oczywiście, że nie i to nie dlatego, że wypowiedziano Ci umowę o pracę ani np. zmieniono termin „bezterminowo” na 1 rok.
      Ta Ustawa nie jest przyjęta indywidualnie wobec Gersdorf. Dotyczy wszystkich sędziów w RP. Część z nich zawnioskowała do Prezydenta o możliwość kontynuacji pracy i wydawane są zgody. Gersdorf tego nie zrobiła, zatem nie jest sędzią, a co za tym idzie, nie jest I Prezesem SN.

      ad. 12, 13. Komentarz j.w. do 2, 3, 4.

      Chodzisz na demonstracje kod-u albo ubywateli rp? Skoro jesteś przekonany do podniesionych 13-stu kwestii, to zdziwiłbym się, gdybyś nie chodził. Byłby to brak konsekwencji z Twojej strony. Pytanie tylko, czy masz odwagę do przyznania się? Prawdopodobnie boisz się sam zastanowić nad poruszanymi kwestiami i wyrobić sobie własną ocenę. To mogłoby spowodować, że Twój świat w tym obszarze legnie w gruzach, dlatego chyba zamiast obiektywnie oceniać, wolisz wyszukiwać na sobie znanych i lubianych stronach w sieci argumentów do obrony własnych przekonań. Warto zdywersyfikować źródła. Pamiętaj też, że na refleksję i przyznanie się do błędu zawsze jest czas.
      Nie namawiam Cię do pokochania obecnej władzy, nie o to chodzi. Oni też mają wady i popełniają błędy. Nie rozumiem jednak, szanując odmienność poglądów, jak możesz być tak zaślepionym totalsofilem.

      3+

    8. @Redaktorze RZ – bardzo mi przykro, że swoim wpisem (tj jego poziomem) rozczarowałem pana redaktora, ale pozwoli pan, że zostanę przy swoim. Ja przeciwnie, bardzo cenię @RZ za to, że mimo odmiennych poglądów, dopuszcza mój głos w debacie politycznej na łamach Fana. No cóż, możemy się spierać, czy ogrodzenie się przez marszałka sejmu metalowymi barierkami wspomaganymi przez wrażych milicjantów, czy ograniczanie dostępu dziennikarzy do świątyni parlamentaryzmu polskiego, czy spektakularne zakuwanie Frasyniuka o 6 rano czy chowanie się po sali kolumnowej przez większość parlamentarną i tworzenie (pozwolisz i Ty @Antykomuchu, że i w tej kwestii pozostanę przy swoim) niezgodnych z konstytucją ustaw i kiepskiej jakości zapisów (mechaniczne głosowania bez namysłu, bez debaty) – jest ograniczeniem demokracji czy dyrdymałami powielanymi przez przeciwników rządzących. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że Polska plemienna, która ma swoich przedstawicieli zarówno na portalach liberalnych, lewackich czy prawicowych jak również i na Fanie, wolałaby, aby na ich łamach klepano się po plecach i mówiono, jak to my są za…ści, a po drugiej stronie to chłam i miernoty. Kolega @coś tam coś tam, wolałby, żebym napisał o prezydencie Dudzie nie jako popychadle politycznym bez charyzmy, ale funkcjonariuszu godnie reprezentującym nasz kraj, o Beacie nam się należy Szydło, nie jako kobiecie niedorosłej do piastowanego urzędu, ale jako matce narodu a o Mateuszu budującym Polskę Morawieckim, nie jako byłym banksterze, tylko wrażliwym społecznie polityku. Nie mówię, że flagowe okręty PiS nie mają zalet. Np. prezydent ujawnił się jako człowiek o szybkim refleksie podczas uroczystego nabożeństwa, pani premier podczas wystąpień przypominała typową, bliską sercu zwykłego Polaka ciocię z małopolskiej zaścianka a premier, wręcz przeciwnie, wyszukanym prymusem z dobrego uniwersytetu, no może trochę w gatkach PR mętnie wywodzący swoje racje, ale bez przesady, nie czepiajmy się drobiazgów. Ale rzeczywistość nie jest gładka i jednorodna jak stół z IKEA. Dlaczego nie krytykuję PO czy inne Nowoczesne, bo oni nie mają obecnie realnego wpływu na moje życie, a PiS – owszem (patrz edukacja, rosnące ceny energii, kolejne daniny podatkowe). Dodam tylko, że akcja Tuska przeciwko kibicom czy akcja Schetyny po kryptonimem ,,widelec” wzburzyła mnie niepomiernie. Że rozmowy ,,U Sowy” zniesmaczyły takoż (po najnowszych nagraniach słychać, że i prymus Mateusz także sobie folgował językowo, a i podnosił ryzykowne tezy wobec obecnie głoszonych w rozmowach z ówczesnymi kolegami z kręgu PO).
      Natomiast co do polemiki @Antykomucha na wyszukane w necie przykłady łamania konstytucji, to deklaruję, że z powodu braku czasu nie odpowiem od razu, tylko przygotuję się merytorycznie i dam odp. Choć wolałbym skonfrontować Cię (tak jak redaktorzy Fana oraz większość społeczeństwa, jestem trochę leniwy) z rzecznikiem wydziału prawa UW, konstytucjonalistą profesorem Balickim, który zadeklarował kwadrans na dysputę z Tobą na argumenty. Dosyć dobrze się ubawił przy Twoich interpretacjach. Sam jestem ciekawy takiego dialogu. Co Ty na to?
      Jeszcze jedno. Słuszna, mniej czy bardziej krytyka PiS nie = ,,zaślepionym totalsofilem”. Rzeczywistość, to nie … równiutki stół z IKEA. Przypomnij sobie jak zachowywała się obecna władza gdy była opozycją (nie pamięta wół jak cielęciem był?).

      2+

    9. @ U e co
      Długi wywód dający się streścić:
      „PiS też popełnia błędy”
      Odniesienie do tzw „braku demokracji” – niestety słabiutkie.

      To jeszcze raz Ci odpowiem. O tym „łamaniu demokracji”, podejrzewam, wiem więcej od Ciebie. To ja jestem skazany za napisanie książki. To ja jestem skazany za protest przeciwko honorowaniu zbrodniarza na Uniwerystecie Wrocławskim. To mnie ciągają po komendach i prokuraturach za spelenie porteretu zdrajcy Boniego, choć na wezwaniu był paragraf o zagrożeniu ppoż. Mogę tego wymieniać całe mnóstwo.
      Widzę różnicę między wrocławskim, PO-wskim wymiarem sprawiedliwości (kompleksowo: policja, prokuratury, sądy) za czasów PO i PO-wskim wymiarem sprawiedliwości za rządów PiS. Uwierz, jest różnica. Na lepsze. O czym świadczy choćby finał sprawy „Bauman III”, bo w międzyczasie włądza sie zmieniła. Przypomnę – za trzymanie baneru na nieczynnym przystanku tramwajowym chciano chłopaków ukarać kilkutysięcznymi grzywnami.

      Rozprawię się z Twoją argumentacją:
      Ogrodzenie Sejmu. Skoro „dyktatorska władza” pozwala na demonstracje, no to trochę utrudnia owe demkratyczne przedostawanie się obywateli do gmachu. Kij, że nie powinni tam włazić, ale oni chcą. Więc barierki ograniczają ich wolność. Kpina po prostu.
      Zakuwanie Frasyniuka. Jak przyjadą po Ciebie, to też Cię zakują. To się nazywa procedura. Blidzie popuszczono i wyszło nieciekawie. Ale przecież Frasyniuk to nie jest zwykły obywatel. Zakuwanie według procedury imć Frasyniuka to ewidentne ograniczenie wolności. Kpina.
      Chowanie się w sali kolumnowej. No tak, to ograniczanie wolności. Bo w tym samym czasie warcholstwo zablokowało mównicę sejmową, i tam była prawdziwa wolność. Przecież to nawet nie są jaja, to odwracanie znaczenia pojęć. Naprawdę tego nie widzisz?
      Jakość ustaw to inna bajka.

      Sumując – podajesz trzy przykłady, wszystkie z d… Gorzej, pierwszy i trzeci to tak naprawdę dowód na to, że demokracja jest i to nawet w wersji warcholskiej, anarchizującej. Przykład drugi jest z kolei dowodem Twojego zaczadzenia koderskiego.

      Wniosek – w kwestii demokracji rząd PiS-u jest jednym z liberalniejszych na świecie. O ile nie najliberalniejszym.

      Uwaga – najśmieszniejsze jest to, że w ogóle się nie przedstawia w lewackich mediach (a zatem i Ty też tego nie dostrzegasz lub omijasz) tych obszarów, jakie faktycznie przez PiS są tłamszone. Głównie wolności wypowiedzi. Porusz kwestie żydowskie. Tu faktycznie demokracja jest ograniczana. Tak przez PiS, jak i wtórujący mu (tylko w tym zakresie) obóz totalnych oraz lewactwa.
      RZ

      5+

    10. @Umberto e co
      Odpływasz człowieku nomen omen totalnie. Chcesz, abym wszedł w polemikę prawno-konstytucyjną z wykształconym i zawodowym prawnikiem-konstytucjonalistą? Czemu nie od razu z Rzeplińskim, albo posłem z twarzą lenina? Nie wierzę, że tak mocno chwyciłeś się za bary ze zdrowym rozsądkiem. On niech porozmawia z równym sobie (wyształceniem/zawodem), ja nie jestem i nigdy nie byłem prawnikiem z wykształcenia i raczej już nie będę. Nie wykonuje też zawodu związanego z prawem, choć rzeczywiście hobbystycznie zagadnienia prawne mnie interesują i moje pośladki niejednokrotnie muskane były przez ławę oskarżonych.
      Różni nas to, że Różni nas to, że ja poprzez szukanie w różnych miejscach i składanie poszczególnych puzzli otrzymuję jakiś obraz i próbuje o nim rozmawiać, a Tobie wystarczy, że ktoś z „autorytetów opozycji” pokaże górną część pudełka z puzzli i bezrefleksyjnie uznajesz, że zbędny jest wysiłek przy układaniu, skoro w ramkę można włożyć okazaną okładkę.
      Tkwij w swoim świecie opartym na sloganach o łamaniu Konstytucji, zagrożeniu demokracji itp. matrixowych rzeczywistościach. Gdy jednak kiedyś nadejdzie czas i obie Twoje półkule przestaną rezonować z częstotliwością serwerów gw i tvn, to może zrozumiesz, że powrót do władzy PO wzmocnionej przystawkami byłby ponownym dramatem dla Polski. Dla mnie dzisiaj alternatywnego wyboru niż PIS nie ma, co nie oznacza wcale, że wszystko mi się w ich rządzeniu podoba. Rozumiem też, że można szukać alternatywy, ale żeby pałać sympatią do PO, SLD, PSL, Nowoczesnej i całej tej koalicji, tego nie rozumiem.

      5+

    11. @Antykomuch – skoro (pomimo składanych niejednokrotnie przez Ciebie deklaracji) używasz argumentum ad personam, nasza dysputa musi zostać zamknięta. Dziwię się, że osoba sprawnie posługująca j. polskim, używa go do tak szpetnych reakcji obronnych. Słabe to, marnie i kompletnie pozbawione poziomu. Delikatnie rzecz ujmując, proponuje: weź napisany przez siebie tekst, przeczytaj go na chłodno, z dystansem i wówczas, być może, Twoje prawidłowo funkcjonujące półkule, wywołają u Ciebie refleksje w postaci zawstydzenia.

      3+

    12. @Umberto e co
      Pisałem, że staram się nie zamieszczać krytyki ad persona w sytuacjach, kiedy wskazuję jakieś błędy językowe w komentowanych tekstach. Nasz spór dalece wykroczył poza te ramy. Przypominałem też, że odniosłem się do Ciebie w REakcji, a nie zaczepnie. Ty wszedłeś na taki poziom polemiki, więc się nie dziw.
      Rzeczywiście skończmy pisanie tutaj, bo chyba uczestniczysz w dyskusji pod nowym, Tobie dedykowanym artykule. Obiecuję, że tam będziesz miał ze mną spokój, bo raczej wszystko, co miałem Ci do przekazania, uczyniłem tutaj. Szkoda tylko, że postawiłeś mur przed racjonalnymi argumentami i nie zadałeś sobie trudu merytorycznej polemiki, a w to miejsce sypałeś pustymi hasłami i czy Ci się to podoba, czy nie, były one kopią haseł kodomitów, ubywateli i innych debili.
      Nie żyw urazy, niczego do Ciebie nie mam, poza biegunowo różnymi poglądami i oceną sytuacji społeczno-politycznej.

      0

  3. @antykomuch. Ludzie z którymi rozmawiałeś posiadają prawo wyborcze a wybory wygrywa się głosami „niezdecydowanych”……Gajos grał bardziej Dziwisza niż Rydzyka ponieważ był przełożonym wszystkich bohaterów a w filmie jest mowa o Balicach i Błoniach…I o korupcji, naciskach wyłudzaniu pieniędzy i innych „wałkach”… pedofilia to temat poboczny choć najbardziej przygniatający… bo chodzi o dzieci z rodzin patologicznych albo niemowy… z reszta tak jak w filmie „Spotlight”… tu perfidia sięga jeszcze dalej…. Ale żeby rozmawiać o filmie musisz go obejrzeć. Smarzowski tak jak w Wołyniu otwiera Puszkę Pandory… Pokazuje jednych, którzy się opamiętali i starali się naprawić błędy (gosposia nie usuwa ciąży proboszcza bo ten za nią jedzie do Czech a ksiądz pedofil zostawia dużą kasę swojej ofierze i dokonuje samospalenia na mszy głównej biskupa (Gajosa) na Błoniach….System jest chory i hierarchiczny… Jężeli wierzysz, że Jezus żył to on nie tworzył struktur tylko społeczność… Taką jak Protestanci, Baptyści Jehowi czy Amisze…. a nie opasłe nieroby w jarmułach…. grabiące tylko pod siebie…. bez nadzoru, bez kontroli…. A już wałki komisji majątkowej takie jak były w Krakowie to HGW w Warszawie nawet 1/5 z tego nie wyłudziła.
    Żeby nauczyciel mógł uczyć w szkole sprawdza się go w KROSzPS… Rejestr zawiera wszystkie osoby cywilne…. ale nie duchowe… dlaczego ? Nie ma dobrego czasu na takie filmy jak Kler nie było dobrego czasu tak samo na Wołyń. Samospalenia dokonał jaki proboszcz na Podkarpaciu czy w Małopolsce jakiś czas temu…. głośna sprawa była @Zygmunt&0… słyszałeś coś… bo Ty stamtąd jesteś…?
    Starasz się @antykomuch bronić czegoś co nie jest do obrony….a wyborcy jak sam zauważyłeś wiele się nie zastanawiają tylko działają schematami.

    3+

    1. @W18
      A czego bronię? Jeżeli już czegoś, to prawa jednostki do indywidualnej oceny jego czynów. Twierdzę, że niesprawiedliwym jest stygmatyzowanie wszystkich księży przez pryzmat tego filmu. Tylko tego bronię, co do reszty większych różnic między tym, co napisaliśmy, nie widzę, stąd nie kryję mojego zdziwienia odnośnie tego Twojego komentarza. Chyba nie do końca zrozumiałeś mój poprzedni wpis.
      Życie Jezusa nie jest kwestią mojej wiary, tylko faktem historycznym. Kwestią wiary pozostaje jego boskość i wszystko, co z tym związane.

      Do urn pójdą różni ludzie. Tak mocna polaryzacja sceny politycznej pozwala mi postawić tezę, że elektorat w istotnej części nie zmieni swojej decyzji wyborczej pod wpływem ani tego, ani innego filmu. Uważasz, że istotny odsetek wyborców dopiero pod wpływem filmu „Kler” podejmie decyzje o niegłosowaniu na PIS, czy szerzej; Zjednoczoną Prawicę? Moim zdaniem nie. Do tego pamiętaj, że kij ma 2 końce i kij włożony w mrowisko spowoduje większe zaangażowanie księży w kampanię wyborczą, tę, a jeszcze większe w kolejne dwie. To z kolei również może spowodować przepływ elektoratu w druga stronę. Oba kierunki przepływu będą w mojej ocenie jednak w skali nieistotnej.
      Gra będzie się toczyła o grupę wyborców tzw. niezdecydowany, szacowanych w różnych sondażach na 25-30%. Wśród nich zapewne też są ludzie, których film zbulwersuje i zagłosują przeciwko tym, których on cieszy (Koalicja Obywatelska itp.), ale są też tacy, których film skłoni do głosowania przeciwko Zjednoczonej Prawicy, której bliżej jest do kościoła i kleru.
      Powtarzam, Smarzowski miał prawo w normalnym kraju nakręcić taki film, nikt tez mu (a raczej producentowi) nie przeszkadza w jego upowszechnianiu (poza małymi incydentami). Pozostaje jedynie troska o racjonalną ocenę przekazu tego „dzieła” przez poszczególnych odbiorców oraz odporność na wynurzenia części celebrytów, lewaków, dewiantów itp. celowo nadinterpretujących skalę zjawisk patologicznych podniesionych przez reżysera. Nikt jej do końca nie zna, ale uważam, że twierdzenie, iż cały kler jest taki sam, jest zapewne bezpodstawną przesadą, która krzywdzi wielu przyzwoitych ludzi i tego właśnie staram się bronić.

      7+

  4. Gratuluję trafnego przekazu, przyznaję, że czekałem na reakcję FAN-a w tej sprawie. Wskazywanie nadrzędności prawa wynikającego z Ustawy Zasadniczej, a także podkreślanie zasadności jej przestrzegania z definicji nie jest niczym złym, jednak demonstrowanie tego w przestrzeni publicznej bez jakiegoś szczególnego powodu i podstawy faktycznej wydaje się być dalece prozaiczne.
    Wielu z tych „jełopów”, których słusznie piętnują autorzy artykułu, nie ma pojęcia, które postanowienia Konstytucji są rzekomo naruszane. Inna z nich część, ta lepiej przygotowana, potrafi wskazać obszary „łamania Konstytucji”, np. SN, czy TK. Jednak już na prośbę o wskazanie modus operandi sprawców naruszeń, ci protestujący milczą lub wykazują się nadwrażliwością sensoryczną. Jest też wśród zatroskanych o Konstytucję jakaś grupa osób posiadająca różny potencjał wiedzy prawniczej. Oni przynajmniej prezentują swoją interpretację i potrafią ją na swój sposób argumentować (taka falandyzacja).
    Stawiałem już tezę, że wielu ludzi z uwagi na paradygmat w postaci nienawiści do Kaczyńskiego i PIS-u nie jest zdolnych do refleksji i obiektywnej oceny danej sytuacji. Żaden ub-ek nie zapomni odebrania lwiej części emerytury, żaden lewak nie zgodzi się na jakiekolwiek obostrzenia prawa aborcyjnego, żaden dewiant nie zaakceptuje ograniczeń dewiacji.
    Należy też pamiętać, że w każdej społeczności jest jakiś odsetek, który albo nie potrafi, albo nie zada sobie minimum trudu wyrobienia własnej opinii w oparciu o zdywersyfikowane źródła informacji. Dla wielu z tych ludzi kierunkowskazem jest to, co głoszą ich autorytety pokroju Bolka, Frasyniuka, Tuska, Rzeplińskiego, Biedronia, Szczynukowicza, Nowackiej, Kramka, Kijowskiego itp.

    Wyprzedzająco do części komentatorów z FAN-a przekazuję informację, iż mój wpis nie ma na celu gloryfikowania będącej obecnie u władzy Zjednoczonej Prawicy, ale przedstawia moją ocenę dyskutowanej kwestii. Uważam, że nie ma racjonalnych przesłanek do twierdzenia, że Konstytucja jest naruszana, a co za tym idzie, bezsensowne jest demonstrowanie w przestrzeni publicznej dbałości o jej zapisy, jak to widać w przekazie tv z Turynu. Jednocześnie swoim komentarzem wyrażam ubolewanie, że Witek Bańka nie interweniuje skutecznie u organizatora, bo to przecież jest demonstrowany podtekst polityczny, tak zażarcie zwalczany na trybunach kibolskich.

    36+

    1. @antykomuch….Nie pisałem nic o celebrytach….. a tak naprawdę komentarza o filmie Kler bo i tak by nie przeszedł…. Nieprawdą jest, że przekaz nie ma znaczenia….. scena polityczna w Polsce jest spolaryzowana…. i nie wiadomo dlaczego w naszej wyobraźni kościół lezy po prawej stronie sceny politycznej. Kler RK ciągnie swoją opcję zawsze na dno….Czyli film Kler pokazujący instytucję zepsutą od głowy po ogon zapełnia sale kinowe do ostatniego miejsca. Nie zrobisz rezerwacji możesz kupić bilet przez internet lub przy kasie bo takie jest obłożenie, że każde miejsce jest ważne.. Ktoś powie, że to nieprawda… po wczorajszym seansie czytam dziś z rana to:
      https://krakow.onet.pl/krakow-biurowce-w-miejscu-korytarza-przewietrzania/je89tpn
      Nic dodać nic ująć….. czytają to wszyscy. I nie sposób się z filmem nie zgodzić w każdej płaszczyźnie… Potem ci sami ludzie z kina oglądają transmisję z finałów Mistrzostw Świata w siatkówce i widzą kolejny przekaz… że ta władza co popiera kler „łamie konstytucję”….i „praworządność” Nikt się nie zastanawia dlaczego….Konstytucja i praworządność… to takie słowa jak Solidarność…. Samo słowo i flaga z Hiszpanii w 1982 roku też nie znaczyło nic…. Bo co to jest Solidarność…? Przecież nie ma przekazu anty PRL… anty Demokracji Ludowej anty Układowi Warszawskiemu I RWPG…. a działa….. Więc skoro lewaki (z natury anarchistyczne) wyprzedzają nas w „zaklepywaniu terminów manifestacji”… robią przemyślane akcje propagandowe na skalę światową….to znaczy, że mają nie byle jakich spin doktorów od PR…. za ciężkie pieniądze-oczywiście… i ich trzeba się bać. A na pewno nie ważyć lekce. Żeby PiS rządził drugą kadencję nie może popełnić błędów bo do pracy po drugiej stronie sceny politycznej wzięli się fachowcy od dużego biznesu (wywiady polityczne i fachowcy od wygrywania kampanii medialnych państw imperialnych- ci sami co w 2015 roku nie pokazywali w mediach śniadych byczków w wieku poborowym… tylko pojedyncze zasmarkane głodne brudne dzieci co „uciekały przed wojną- ilu się na to nabrało…? Miliony…. i gdyby tępe arabusy poczekały z Dżihadem… dzisiaj było by ich 5 razy więcej-u nas też.) Miejmy nadzieję, że CIA trzyma za mordę niemiecki UOK i wiele im to nie da bo dla Amerykanów sprawa trójmorza to 200 mln klientów na gaz, technologię wojskową i biznes…. dlatego kazali amerykanie zamknąć żydom mordy…. bo sami chcą stąd ciągnąć kasę a nie dawać żydkom pole do niepewnego urojonego odszkodowania. Więc nie bagatelizowałbym flag na pomnikach i na mistrzostwach oraz bezmyślnego wrzucania Polski i KRK do jednego worka bo…. może nie starczyć nam głosów w następnych wyborach jak społeczeństwo powie dość…Irlandia, Hiszpania i Włochy zerwały konkordat już dawno…tam też Kler nie jadł łyżką czy pił z chochli…. żarli prosto z gara i się udławił. Z konkordatem pozostała tylko Polska.

      6+

    2. @W18
      Wczoraj brałem udział w spotkaniu towarzyskim, w czasie którego temat filmu „Kler” został wywołany przez 2 osoby, które go oglądały w kinie. Osoby te do kina chodzą ze średnią częstotliwością raz na rok. Obie z tych osób mają ideologiczne powody nienawiści wobec kleru.
      Oczywiście jako powód wizyty w kinie podali wybitny warsztat reżysera i artyzm odtwórców głównych ról w powiązaniu z niezmiernie ważnym tematem społecznym stanowiącym kanwę do fabuły filmu.
      Zapytałem zatem, czy byli wcześniej w kinie na filmie „Wołyń”. Nie byli. Kontynuowałem dopytując, dlaczego nie? Czy tam ten sam reżyser wg nich mógł zatracić swój kunszt, czy może aktorzy (po części ci sami) mogli zagrać przeciętnie, a może bestialski mord na kilkudziesięciu tysiącach Polaków (w tym dzieci i kobiet w ciąży) jest wg nich mniej ważnym problemem w przestrzeni publicznej? Zapadła krępująca cisza. Jedna z tych osób, która oglądała ‚Kler” opowiadając fabułę przyjęła, że Gajos wcielił się w nim w rolę Rydzyka. Ta osoba ma wyższe wykształcenie i pracuje w administracji państwowej. Totalna żenada. Oczywiście zapytałem też o to, co ich zdaniem działoby się w mediach, gdyby Smarzowski do piętnowanych w filmie problemów (patologii) zamiast księży katolickich użył rabinów lub imamów. To chyba dotarło do ich świadomości, bo oboje stwierdzili, że „sraczka” medialna byłaby wielokrotnie większa.

      Strukturę organizacyjną kościoła (jako instytucji) uważam za trudną do zaakceptowania, która ma niewiele wspólnego z kościołem chrystusowym. Podobne zdanie mam o wszelkich prawach i zasadach ustanowionych na przestrzeni wieków przez hierarchów kościoła. W mojej opinii nie tego chciałby Jezus, stąd nie po drodze mi z „pasterzami” wielu parafii. Może gdyby w najbliższej mi świątyni mszę celebrował ktoś taki, jak Międlar, to ruszyłbym dupsko w niedzielę.
      Księża katoliccy, zwłaszcza ich starsze i wciąż aktywne pokolenie, zrobili sporo rzeczy skutkujących zniechęceniem wielu wiernych wyznawców tej religii do kościoła instytucjonalnego. To typowy strzał w stopę spowodowany bufonadą, zakłamaniem, fałszem i bezpodstawnym przekonaniem o własnej omnipotencji wielu z nich.
      Tolerowane na przestrzeni lat przez wyższych hierarchów patologie u księży/zakonników/zakonnic musiały prędzej czy później doprowadzić do tego, że sprawy eksplodują z wielkim hukiem. Gdyby chirurgicznymi cięciami z tego organizmu wycinano na bieżąco chore tkanki i czyny zabronione poddawano obiektywnej ocenie prawnej i moralnej, to odbiór społeczny byłby zupełnie inny. Naważyli sobie piwa, a było sporo czasu na samooczyszczenie środowiska.

      Znowu jednak podsumowując powyższe muszę zwrócić uwagę, że w tej rzeszy około 100 tys. polskich „pasterzy i pasterek” są ludzie z prawdziwego powołania, przyzwoici, etyczni, oddani nauce Jezusa i służący wiernym na wielu płaszczyznach. Nie dajmy się zatem omamić tym, którym zależy na odbiorze filmu „Kler” jako swoistym dokumencie wiernie oddającym sytuację panującą w całym kościele katolickim, bo tak nie jest.
      Wg mnie Smarzowski byłby bardziej wiarygodnym reżyserem, gdyby podnoszone w swoich filmach problemy o znamionach patologicznych zderzał z równolegle funkcjonującym przyzwoitym światem danej grupy społecznej i przyzwoitym/etycznym postępowaniem np. księży innych od postaci kreowanych przez odtwórców głównych ról tego filmu.

      5+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *