Wybity z głów

 Około 240 sympatyków Śląska (w tym Lechia) (218 na liście plus dopisani – to dane oficjalne) oraz dodatkowo osobno 18 z KKN-u było świadkami elbląskiej potyczki WKS-u na trybunach stadionu. Jak ktoś wierzy w inne dane, to już jego problem. W pierwszym w historii meczu Śląska z Olimpią Elbląg wygrywając na wyjeździe 3-0 WKS awansował do 1/16 rozgrywek o Puchar Polski.
Kibice miejscowych doping rozpoczęli w 23 minucie. W 25 już bluzgali na Śląsk. Wcześniej dopingować nie bardzo mogli, bo było ich z 10. Widać, że godzina 15 jako rozpoczęcie meczu w dzień powszedni to naprawdę nie jest dobry pomysł. Gdy do tego dołożyć jeszcze deszcz…
Fani Olimpii w II połowie na moment pościągali część flag. Bo „coś zaczęło się dziać w okolicach ich sektora”.
Śląsk na trybuny dotarł w większości pod koniec meczu. Od początku było około 30 osób. Flagi: Łaziory, Trójkąt, W delegacji, Oława, AS i Ultras Lechia.
Śląsk z dopingiem od 73 minuty.
Sportowo – miejscowi jeszcze jako tako grali do 10 minuty, czyli do momentu zdobycia bramki przez Śląsk. Później wyraźnie stracili ochotę do gry a WKS, mimo że grał w eksperymentalnym składzie, zdominował boisko bezapelacyjnie.
Pierwszy raz w charakterze kapitana zagrał Dankowski. Na tle słabiutkiej Olimpii to nawet Tarasovs nie wyglądał tak tragicznie, jakim jest w rzeczywistości. Wrąbel co miał wyłapać, to wyłapał, co miał wybić to wybił. A Śląsk, zwłaszcza w II połowie wybił Olimpii z głów możliwość określania się jako piłkarze profesjonalni. Różnica kilku klas.
G, F-M, RZ, PG, fot. NI-FO SO

22+

komentarzy: 20

    1. Szansa na przebrnięcie kolejnej rundy jest duża, chociaż Bytovia gra nadspodziewanie dobrze. Przed sezonem wielu ekspertów wróżyło jej walkę o ligowy byt na zapleczu ekstraklasy, tymczasem są w czubie tabeli.

      4+

    2. Zdecydowanie faworyci kolejnej rundy PP: Śląsk, Lechia. Miedź, Kaczkan Huragan Morąg, Polonia Środa Wielkopolska, Victoria Sulejówek lub Raków Częstochowa itd.

      8+

  1. Nie rozumiem tego zainteresowania wynikami kreciego klubu jakie objawia się w tutejszych komentarzach. Niby nazywamy ich śmiesznym klubem ze wsi pod Legnicą, a żyjemy ich wynikami jakby byli naszym potężnym wrogiem.

    53+

    1. Bo na kolejnym wyjeździe nasze postoje są wybitnie długie i częste. W tym sezonie oprócz wyjazdu na Lechię, który ma inną specyfikę ani razu nie dotarliśmy na pierwszy gwizdek i ani razu psy nie świrowały, a mnie jako obecnego na wszystkich wojażach to już mocno irytuję, bo przynajmniej ja nie chciałem jechać 600 km w jedną stronę by zobaczyć 20 minut meczu.

      23+

  2. 10 to było ze Śląska, reszta to gdańskie betony. Ja tam żadnej różnicy klas nie zauważyłem, no chyba, że chodzi o tego drukarza przez pomyłkę nazywanego sędzią, który karnym z kapelusza zamknął ten mecz.

    3+

    1. Jak nie widziałeś różnicy, to lepiej przez ulicę nie przechodź. Wpadniesz pod autobus i go nawet nie zauważysz.

      245+

    2. north_power na trybunie i to samo na boisku. Nie ośmieszaj się. Co do sędziowania to ty chyba nie widziałeś drukowania.

      31+

  3. Tak się zastanawiałem, czy potraktują puchar poważnie. Zwłaszcza przy zmianach w składzie miałem co do tego wątpliwości. Wyszło na to, że Romek ma rację twierdząc, że jedyny trener grający w pucharze na serio to Pawłowski.

    22+

  4. Co było do napisania w tekście, zostało napisane. Dorzucę coś jednak od siebie. Wiadomym jest, że niemała liczba kibiców Śląska, wraz ze mną chciała zwolnienia Pawłowskiego i wciąż to robią, ale mimo wszystko idzie to do przodu. Bądźmy szczerzy takie trzy tygodnie temu obawialibyśmy się tego, z kim się dzisiaj mierzyliśmy.
    Lecz trzeba dorzucić kamyczek. Do prawdy nie wiem, co Pawłowski ma coś do tego Farshada, zmiany niezrozumiałe, jak chociażby w Lubinie. Ustawienie go na niewłaściwej pozycji. To tylko pokazuje, że na trener jest takowym tylko z nazwy. Nie mniej widać poprawę i (chyba)to, że nie kładziemy lagi na te rozgrywki. Jeżeli tak, to bardzo prawidłowo.

    83+

    1. Tak, a ten postęp zwłaszcza w pracy trenerskiej potwierdzony został heroiczną odwagą TP, który wpuścił na boisko Samca-Talara na 2 minuty.
      Dobrze, że wygrali i to w takim składzie. Jak wcześniej pisałem, to był Kasprowy, a teraz czeka K2 i Everest. Receptą na ich zdobycie może być mądrość taktyczna trenera TP, maksymalne zaangażowanie wszystkich naszych zawodników i normalni sędziowie w obu meczach.

      4+

    2. To, że nie kładziemy lagi na te rozgrywki jest jedynym słusznym wyjściem i tutaj plus dla trenera Pawłowskiego, lecz takowym nie powinien być, bo to jest swego rodzaju mus.
      „Receptą na ich zdobycie może być mądrość taktyczna trenera TP” – To się kupy nie trzyma. Nie chcę być postrzegany jako jakiś ekspert, czy coś, ale to już drugie podejście Pawłowskiego jako naszego trenera i ani razu nie widziałem, by swoimi decyzjami zmienił przebieg meczu czy coś takiego. Jest jedynie potulnym Panem do pracy z dziećmi i tyle.
      Co do biegania i zaangażowania. To przede wszystkim. Niczego innego nie wymagam od nich. Jak już nie raz pisałem, poziom polskiej piłki kopanej i to nie tylko ligowej jet żenujący i nie wymagam od nich cudów. Niech po prostu biegają i robią to non stop. Sukces gotowy, bo tyle w tej lidze wystarczy. Lecz niech robią to mądrze.

      16+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *