Puchar niespodzianek?

 Jak co roku mniej więcej o tej porze zaczynamy robić sobie jaja z dążności Śląska do zdobycia Pucharu Polski. A w zasadzie o braku chęci na grę w tych rozgrywkach. Właśnie zaczyna się faza w której wkraczają przedstawiciele najwyższej klasy rozgrywkowej. Czyli również Śląsk.
Po tegorocznej reformie PP zaczynamy nie jak zwykle od 1/16, lecz od 1/32. Rywalem Śląska będzie Olimpia Elbląg. Ostatni zespół ligi trzeciej zwanej ligą drugą. Na jedenaście meczów w tym sezonie Olimpia przegrała 9. Z Widzewem Łódź (0-1), Błękitnymi Stargard (0-1), Siarką Tarnobrzeg (0-2), Radomiakiem (0-5), Ruchem Chorzów (0-1), GKS-em Bełchatów (0-1), Olimpią Grudziądz (0-3), Górnikiem Łęczna (1-2), oraz z Rozwojem Katowice (1-2). I to by wyglądało z naszej strony optymistycznie, ale nie z takimi asami Śląsk potrafił wtopić w Pucharze. W Gnieźnie do tej pory opowiadają, jak dwa razy wystrzelili Śląsk w powietrze. Nielba Wągrowiec też była od nas lepsza. Górnik Knurów. Pogoń Oleśnica, Lechia Dzierżoniów, Gawin Królewska Wola. Oj, długo by wymieniać futbolowych leszczy, których największym sukcesem sportowym było odprawienie w PP wielkiego Śląska do Wrocławia z kwitkiem.
Olimpia Elbląg po wymienionej powyżej serii, nazwijmy to delikatnie, nie najlepszych rezultatów, na dwa dni przez wizytą WKS-u pozbyła się wieloletniego trenera. Z tego, co podaje nasze źródło z Elbląga wynika, że to raczej nie trener winny katastrofalnych wyników, lecz brak kasy. Bowiem pozbyto się lepszych, acz droższych grajków i w ich miejsce wpuszczani są grajki powyciągani z bardzo niskich lig. Skądś to znamy. W Elblągu szkoleniowiec doszedł do wniosku, że nic z tego zespołu nie wyciągnie i rozstano się za porozumieniem stron.
Ciekawe, czy zdążą zatrudnić kogoś do środy, czy Śląsk będzie grał przeciwko drużynie bez trenera*.
Mecz Olimpia Elbląg – Śląsk Wrocław rozpocznie się w środę 26 września o godzinie 15:00.
RZ, fot. arch – finał Pucharu Polski wzbudza spore emocje. Tu na zdjęciu kibice Arki Gdynia. Takich wyjazdów jak na finały PP nie zaliczyli w historii nigdy.

* Nie wiadomo czy pogłoski o konflikcie trenera Pawłowskiego z częścią drużyny są faktem, czy ktoś rozpuszcza fałszywe wiadomości. Ale może się okazać, że Olimpia będzie grać bez trenera, a Śląsk przeciwko trenerowi.

8+

komentarzy: 9

  1. Nawiązując do prestiżu PP i stopnia zaangażowania weń poszczególnych klubów, pragnąłbym, aby mój Śląsk, wzorem takich manczesterów, reali, juventusów, był pazerny na każde krajowe trofeum. Nawet to najmniejszego kalibru jak nieistniejący już puchar ligi poprzez superpuchar, PP a na mistrzostwie skończywszy. Czy Śląsk ma aż tak zapchaną gablotę krajowymi zdobyczami, żeby odpuszczać którekolwiek z nich? A w prezentacjach danego klubu, wymienia się każde, nawet to najmniej (wydawałoby się) znaczące. A poza tym, tu chodzi o mentalność. Jeżeli jestem pazerny na zdobycie ,,wielkiej odznaki z podwiązką pani sołtysowej” czy ,,malinowy puchar naczelnika powiatu”, to tym bardziej gryzł będę murawę podczas meczu o superpuchar, PP, nie mówiąc już o mistrzostwie. Natomiast, jeżeli w krwi mam obchodzenie łukiem meczu, bo to nie Amica czy Legia, zatem nie warto, to na żadne laury nie mam szans. Myślę, że taką mentalność ma (niestety) np. Legia. Co Warszawa robiła przez lata dominacji lwowsko-krakowsko-śląsko-poznańskiej oraz jednorazówek odbierającym jej mistrzostwo takich jak: Szombierki, Mielec, Lubin, Śląsk? Ano kolekcjonowała PP i dzisiaj jest ich absolutnym rekordzistą. Nie do doścignięcia, jak sądzę, przez kolejne 30 lat. No chyba, że nad Wisła i Odrą, powstanie drugie PSG i nie będzie miało nic wspólnego ze stolicą. Tak jak wspomniał kolega niżej. Mogła Arka przez dwa lata zagrać w finale PP a Śląsk nie może? Czy Śląsk jest skazany na tzw jednorazówki oraz wydłużanie ,,listy wstydu i kompromitacji”? Nie wiesz kiedy i gdzie, patrzy na ciebie i ocenia cię twój potencjalny sponsor, pracodawca, promotor. Trudno powiedzieć czy któraś z licznych wtop i kompromitacji sląskowych w PP, nie spowodowała wycofania się potencjalnego sponsora czy inwestora. Widząc tak grający Śląsk jak np. z Bytovią uznałbym, że inwestowanie w taki klub to strata pieniędzy, ujma wizerunkowa i poszargane nerwy.
    Z szacunku dla przeciwnika (gra z zaangażowaniem), ambicji własnej, mentalności zwycięzcy, pazerności na trofea jak i w zgodzie do potencjału oraz z powodu różnicy budżetowej, Śląsk powinien miażdżyć III ligę, II ogrywać bez apelacji, z pierwszoligowcami wygrywać ,,na pewniku” a z ekstarklasowcami walczyć na maksa. Z takim podejściem, Śląsk mój widzę wielki. Nie tylko w marzeniach, ale i w realu.
    Na koniec, co do wystawiania innych zawodników niż ci z pierwszej ,,11″ w rozgrywkach pucharowych. To owszem, ale pod warunkiem, że dany zawodnik świetnie wypada na treningach (sztab to potrafi ocenić) i grach w kontrolnych. Jest w wysokiej dyspozycji i formie. Widzi trener takiego Wrąbla i wie, że Kuba zapewni jakość w bramce nie mniejszą niż Słowik, że taki Gąska, Radecki czy Łabojko nie będą zapchaj dziurami, tylko pełnoprawnymi członkami drużyny, mogącymi dać jej zwycięstwo. Wówczas tak, niech grają, wykorzystują swoją szansę, walcząc o swoją przyszłość, karierę, pieniądze i ogranie. Owo ogranie niezbędne do zastąpienia w każdej chwili podstawowego grajka (kartki, kontuzje, niedyspozycje – wszak jeżeli nie jesteś Iron Celebanem, to nie znasz dnia ani godziny kiedy taka niesprawność może cię dopaść). Natomiast jeżeli taki zawodnik z definicji, ma tylko dać wytchnienie dla podstawowego grajka, to absolutnie, Wówczas takie tworzenie drużyny na siłę, pod puchar, będą uważał, podobnie jak redakcja, jako sabotaż.

    20+

  2. Można się nabijać z porażek Śląska w PP z dużo niżej notowanymi rywalami. Jednak dobrze jest sobie uzmysłowić, co w danym sezonie jest dla drużyny priorytetem. Gra w PP tak długo, jak to możliwe, czy spokojne realizowanie celów w lidze, jeśli w ogóle są takie nakreślone (jak to w przypadku Śląska bywa). Można się spierać o to, że drużyny nie wystawiają najmocniejszych składów, bo włodarze klubowi sobie po prostu olewają tego typu rozgrywki, ale patrząc z drugiej strony, gdzie mają być ogrywani zawodnicy przegrywający rywalizację o miejsce w składzie z bardziej doświadczonymi i lepszymi piłkarsko zawodnikami? Rywalizacja w PP to też niemałe koszty (dalekie wyjazdy, noclegi, itd.). Ja uważam, że w przypadku Śląska PP nie musi być sprawą priorytetową. Można grać na poważnie, traktować te mecze szkoleniowo, ale na pewno nie należy ich zupełnie ignorować. Sytuacja organizacyjna Śląska jest taka, a nie inna. Wolę, żeby Śląsk odpadł w pierwszych rundach PP i utrzymał się w lidze, niż grał w finale PP i spokojnie czekał na koniec sezonu jako spadkowicz.

    6+

    1. Ambicją Śląska nie powinno być spokojne utrzymanie się w lidze ani odpuszczanie PP. Ambicją Śląska powinno być granie na całego na obu frontach. Jak mamy być traktowani poważnie w tej i tak śmiesznej polskiej piłce skoro nawet kibice (a przecież nim jesteś) mówią takie rzeczy? I nie patrz też tylko na koszty. Patrz też na zyski. Czy to z dni meczowych czy np za wygraną w PP. Poza tym skoro jak się na chwilę obecną wydaje Śląsk nie ma szans na zajęcie miejsca premiowanego udziałem w europejskich pucharach to na pewno ma na to szansę zwyciężając omawiany puchar. A jak wszyscy wiemy to też są dodatkowe pieniądze i to dość duże jak na polskie warunki.

      31+

    2. @CICHB. Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Napisałem wyraźnie, że można te mecze traktować szkoleniowo, ale nie należy ich zupełnie ignorować. Mimo wszystko dla Śląska w obecnej sytuacji priorytetem musi być liga. Dalej uważam, że mecz w PP, czyli o stawkę, jest okazją do dania szansy zawodnikom nie mieszczącym się w podstawowym składzie. Zyski z dnia meczowego? Tu chyba trafiłeś kulą w płot, bo na mecze w październiku czy listopadzie, w początkowych rundach, nie bez powodu, klub organizuje darmowe wejścia dla dzieci, żeby po trybunach nie hulał wiatr. Trzeba też wyłożyć pieniądze na organizację dnia meczowego. Wpływy z biletów mogą tego nie zrekompensować. Zgadzam się, że gra w europejskich pucharach to też niemałe pieniądze, ale najpierw trzeba je samemu mieć, żeby zmontować skład, który pozwoli na pogodzenie ligi z pucharami, opłacenie kosztów dalekich wyjazdów, itd. Polskie drużyny grają we wczesnych etapach eliminacji, które rozpoczynają się niewiele później, niż kończą rozgrywki ligowe. Skutkiem tego jest to, że trenerzy traktują te mecze jako element przygotowań do nowego sezonu, jaki jest tego skutek, dobrze wiemy na przykładzie Śląska. Jeśli kadra Śląska pozwala, żeby umiejętnie rotować składem i godzić rozgrywki ligowe z PP, to oczywiście, niech Śląsk gra w obu rozgrywkach o najwyższe cele.

      4+

    3. Zyski z dnia meczowego to tylko przykład. Myślę skrótowo bo inaczej mogłoby braknąć miejsca na komentarz. Jak na Ekstraklasę Śląsk ma dobry skład. Można się spierać czy tylko na papierze czy nie ale ma. Przy odpowiednim prowadzeniu ta drużyna jest w stanie zrobić naprawdę dużo, w tym wygrać Puchar Polski i zająć miejsce w górnej ósemce. Powtarzam. Przy odpowiednim prowadzeniu. Nie można robić czegoś takiego, że wybieramy poszczególne rozgrywki czy mecze, w których gramy na 100% a resztę udajemy, że gramy. Masz prosty przykład. Arka Gdynia. Czy oni mają lepszy skład niż my? Na pewno nie. A jednak potrafią nie olewać PP i grać w finale i jednocześnie nie spaść z ligi. Zyskali na tym i wizerunkowo i finansowo. Może i masz rację. Niech w PP grają ci, którzy nie łapią się do pierwszej jedenastki w lidze ale też niech mają świadomość tego, że powinni gryźć trawę a nie myśleć o tym, że to tylko jakiś tam puchar i można sobie dać spokój. Co do kasy w Śląsku. Ta może i by była no ale chyba wszyscy wiemy czemu jej nie ma.

      8+

  3. Jeżeli o konflikcie to nie tylko plotki, to wywalić wkłady do rezerw i nie na 3 dni tylko do końca rundy. Niech się kopią po kostkach w III lidze. Żeby zarobić* to trzeba pracować, a nie się opierniczaać.

    * Zarobek to co innego niż wyrywanie czy zdobywanie kasy.

    7+

  4. Akurat w przypadku Pogoni Oleśnica błędem jest stwierdzenie, że ich największym sukcesem sportowym było odprawienie Śląska (w 2 rundzie sezonu 95/96). W tamtej edycji doszli oni do półfinału, a po zwycięstwie ze Śląskiem, eliminowali jeszcze m.in Lecha Poznań (w 1/8) i Górnika Zabrze (w 1/4).

    26+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *