Przegrany wygrany

 Udało się. VAR po sprytnym zagraniu ręką spowodował, że rzut karny wykonany przez Robaka dał ostatecznie jedno oczko za wyjazdowy remis 3-3 w Sosnowcu.
Wcześniej można było zadać pytanie jak włoic wygrany mecz i po instrukcję wysyłać na Oporowską. Co prawda obrona Śląska w meczu z Zagłębiem w I połowie pozwalała na oddawanie groźnych strzałów graczom Zagłębia Sosnowiec, lecz chyba nikt nie przypuszczał że prowadzenie 2-0 może się nie przełożyć na wygraną WKS-u. Sosnowiczanie nie mieli większych atutów.
Ale po przerwie… Śląsk przegrał 3 oczka w 9 minut. Zamiast zdobyć kolejną bramkę, na co nasze orły miały okazję, najpierw stracili dwie, później z boiska wyleciał za drugą żółtą kartkę Augusto, by po chwili stracić trzeciego gola i niemal nadzieję na wszystkie punkty.
Jednak nie oszukujmy się. Nawet remis z Zagłębiem Sosnowiec to jest porażka. A zwłaszcza w tych okolicznościach.
red, na fotce przepychanki po decyzji arbitra gdy przyznawal jedenastke

16+

komentarzy: 22

  1. Trener Pawłowski jest ok. ale nie dla pierwszej drużyny to typ człowieka „ciepłe kluchy”, owszem do trenowania młodzików jak najbardziej się nadaje, ale pierwszą drużynę jak najszybciej powinien przejąć trener z ostrym charakterem coby mu na głowę chłopaki nie właziły, jeżeli tak się nie stanie prawdopodobnie możemy Śląsk oglądać w I lidze, takie są fakty.

    6+

  2. Tadeusz Pawłowski nigdy , jako trener nie wygrał ani z Legią ani z Lechem! To jest trener minimalista, jestem przekonany, że nawet teraz gdy Ległą każdy leje jak chce, my byśmy nie dali rady. Sama nazwa naszego trenera przeraża . Popykamy sobie a potem odpalimy grając z dziadami w lidze spadkowej.

    7+

    1. Oczywistym jest, że trener odpowiada za wszysto, co się dzieje w drużynie. Taki zawód, taki zakres odpowiedzialności. Ale przyznasz, że jeśli zawodnicy w jednym meczu dają się łapać 15 razy na spalonym, to tu trener ma bardzo ograniczone pole manewru i jego możliwości reakcji są ograniczone. A gdy do tego 4-krotnie jego podopieczni strzelają bramki po tychże spalonych, to każdego ogarnia żałość, złość i niedowierzenie.

      5+

    2. Tak przyznam. Ale jak ja bym dał ciała 15 razy w pracy , to minimum otrzymałbym , nie będę przeklinał, reprymendę. Chodzi mi tylko o to, że wychodzimy na Legię i nie grajmy na remis, prowadzimy 2:0 ze słabą drużyną to nie wychodźmy się bronić. Ja chcę mentalności zwycięzcy, a nie zadowolenia z remisu. A to są wyniki z Legią Pawłowskiego:
      1:1
      3:4
      1:1
      1:1
      1:3
      1:1
      1:4
      0:1
      1:4

      Z Amicą:

      1:1
      1:2
      1:1
      0:2
      0:3
      1:1
      0:1

      Nie widzicie prawidłowości

      Dodam, że Rumak na 3 mecze z Legią 1 wygrał, Stanislav Levy na 5 wygrał 2. O Lenczyku móglbym nie wspominać, ktory wygrał 3 mecze na 6

      Wg. mnie to nie jest problem warsztatu a osobowości Tadeusza Pawłowskiego, której nie da się już zmienić. Powtórzę – w grupie spadkowej znowu będziemy wszystkich lać.

      11+

  3. Trener Tadeusz Pawłowski powinien odejść!!! Im szybciej tym lepiej!!! Tak jak pisali poprzednicy – gra Augusto czy Cholewiak na obronie.
    Tylko kim Pawłowskiego zastąpić???
    Po zwolnieniu Urbana pisałem o Stokowcu i proszę, Lechia teraz jest liderem. Zamiast Stokowca mamy Pawłowskiego który robi wszystko by Śląsk spadł z ligi.
    Takie są fakty niestety…

    29+

    1. Cała obrona zagrała bardzo słabo , nasz kapitano,Danek ,Golla jak amatorzy z ligi zakładowej, Styl gry WKSu jak z zeszłego sezonu, brak agresji w drugiej połowie, No i Augusto ten talent powinien zostać ukarany finansowo przez klub za głupi faul ! Ps Porównywanie meczu itp do tragedii smoleńskiej jest głupie i debilne!!

      7+

    2. A taki był fajny, swojski. Chyba tylko ślepy może twierdzić, ze ten Pan nadaje się na trenera seniorów. Może i fajnie szkolił dzieci w Austrii, ale nie ma to przełożenia na seniorów, więc im dłużej zostanie na stanowisku pierwszego trenera, tym bardziej Śląsk się pogrąży.

      8+

    3. @Sorry pisze ,,Porównywanie meczu itp do tragedii smoleńskiej jest głupie i debilne!!”.
      Pozwolę odnieść się do powyższego zdania Forumowicza, albowiem, jak sądzę, jest emocjonalnym wyrazem sprzeciwu na moją, mniej czy bardziej udaną figurę retoryczną (nie mnie sądzić). Po pierwsze, nie zauważyłem, abym w swoim wpisie porównał piłkarskie opisy z tragedią smoleńską. Tutaj chyba wszyscy, na tym portalu, są jednomyślni. Jest to jedna z najtragiczniejszych dat w naszej historii. A to, że zawiodło Państwo, jego instytucje i nie respektowanie min tzw cnót kardynalnych po obu stronach (w tym roztropności i umiaru) sporu politycznego, podsycanie emocji i młócka wewnętrzna, to już tekst na zupełnie inną opowieść. Natomiast inną sprawą były tzw miesięcznice smoleńskie, które uważałem za wiece polityczne, które do niczego nie doprowadziły, poza (pośrednio) wygraniem wyborów. To jak się tam przewiało, do jakich scen tam dochodziło, co one miały na celu i ich estetykę, dało mi prawo na cokolwiek frywolnego potraktowania tego zdarzenia.
      Osobiście uważam, że szczere wyrażenie bólu, żalu, rozpaczy można celebrować czy przeżywać w gronie najbliższych, w kaplicy, kościele, cmentarzu, podczas uroczystości państwowej poświęconej danemu zdarzeniu, a niekoniecznie na głównym deptaku stolicy raz w miesiącu. Rozumiał to ich główny organizator, proszę również @sorrego, aby, nim użyje kilku wulgarnych epitetów, zrozumiał różnicę pomiędzy 10 kwietnia 2010 r a 88 miesięcznicami mającymi, rzekomo, doprowadzić nas do wyjawienia ,,całej prawdy”. .

      10+

  4. To co się stało w Sosnowcu, każdy widział. Oczywiście futbol nie takie scenariusze pisał i nie takie dramaty i nie tak niskim szczeblu widział. Ale akurat Śląsk w meczu z drużyną z Sosnowca, która nie posiada zbyt wielu argumentów piłkarskich, może poza Szymonem Pawłowskim, wygrywając do przerwy 2-0, powinien tę batalię zakończyć zwycięsko. Dlaczego stało się inaczej? Myślę, że na ostateczny wynik ,,zapracowało” (poza samą grą zawodników – rzecz jasna), znów kilka błędów trenerskich.
    Zaczyna mnie już drażnić, jak trener Pawłowski na konferencji pomeczowej lub na antenie canal +, opowiada dyrdymały, albo opisuje błędy zawodników, w zawoalowany sposób również swoje taktyczne, a co za tym idzie kolejne straty punktów. Takie frycowe to może płacić beniaminek rozgrywek, a nie niedawny medalista (mistrz) tej ligi.
    Po pierwsze, wiadomym było, że Sosnowiec, nie mając nic do stracenia, rzuci się od razu do odrabiania strat od początku drugiej połowy. Dlaczego trener nakazał zawodnikom totalny odwrót i ułatwienie im zadania?
    Po drugie, Cholewiak na obronie. I wszytko jasne. Kolejne dwie bramy na jego koncie. A już machanie ręką jak chorągwią na miesięcznicy smoleńskiej, przy jednoczesnym złamaniu linii spalonego i braku pogoni za zagłębiakiem, to piłkarski kryminał. Oczywiście konsekwencją czego – bramka dla Zagłębia.
    Po trzecie, Augusto. Jeżeli trener Pawłowski nie widzi od początku meczu, że w zawodach uczestniczy ten stary nieporadny, ślamazarny, nie czujący piłki, elektryczny piłkarz, którego znamy za czasów wesołego Janka. Piłkarz, który wywoływał nasz gniew, protest, wściekłość, cudem przywrócony przez Pawłowskiego na rundę ze słabiakami, to chętnie podam trenerowi swój telefon i widząc nieporadność grajka od pierwszej minuty, chętnie go o tym poinformuję. Trener tego nie widział, jak gra i jak skończy Augusto, co ja podejrzewałem od ok 20 min, po kilku niepewnych jego interwencjach. Na Augusto najmniej jestem wściekły (o ironio) za osłabienie zespołu. Albowiem owo osłabienie było tylko teoretyczne. Ba pozostali zawodnicy Śląska wiedząc, że nie ma już w ich szeregach zawodnika pozoranta, starali się zabezpieczać jego pozycję. Do chwili zejścia Augusto, liczyli na jego grę, podając mu piłki i licząc na zagęszczenie środka. A Augusto swoimi wyborami, postawą był, de facto, wzmocnieniem przeciwnika.
    Ja rozumiem, że trener może mieć słabość do jednego czy drugiego grajka (choć przyznam, jak można mieć słabość do takiej ciamajdy jak Augusto), ale trener powinien widzieć od początku, że dany piłkarz jest osłabieniem zespołu. Bo oprócz umiejętności piłkarskich bądź ich braku, to normalni ludzie i choć z racji zarobków daleko większych niż przeciętne, powinni także bardziej pilnować się, prowadzić i dbać o siebie. Ale wiadomo, że może się zdarzyć wieczór, który zakończył się później niż zwykle i o jedną lampkę więcej, że żona wepchnęła w nocy płaczące chore dziecko, że pokłócił się z partnerką i jego głowa zajęta jest ową ,,tragedią” życiową, albo odwrotnie, tej nocy wraz z ową partnerką, żoną, narzeczoną, wykonywali figury gimnastyczne do wczesnych godzin rannych. Ok, życie, pod warunkiem, że to incydent a nie trend. Ale trener powinien to zauważyć, jeżeli nie przed meczem to jego trakcie. I nie powinien się zawahać, choćby jak Lenczyk Madeja, ściągnąć takiego gagatka nawet w 43 albo 44 minucie (jeżeli zauważy, że coś nie halo dopiero wówczas), nie czekając na przerwę. Jeżeli tego ,,nie widzi”, bądź tego nie zrobi, to wówczas jest taki Sosnowiec. Czyli 2-0 do przerwy, a w rezultacie głębokie uuufffff, że wywiozło się remis. Ocena z taktyki za ten mecz dla trenera Pawłowskiego – niedostateczna.

    43+

    1. Celeban z Gollą w tej akcji to kryli samych siebie, więc też nie przeszkodzili zbytnio przeciwnikowi w polu karnym

      6+

    2. @Sorry – oglądasz (TVN)? czytasz (kondomitów)? przesiąkasz (UBywatelami)? A feee. Za to argumentów tyle co alkoholu w piwie bezalkoholowym.

      4+

  5. W końcu odpalił atak, ale mecze wygrywa się obroną, a ta kuleje nadal. W Sosnowcu Śląsk zdobył więcej goli niż w swoich 4 ostatnich występach. W końcu Tadzik postawił na Robaka, który w wewnętrznym pojedynku napastników prowadzi z Piechem 3-0 w bramkach, a przecież za nie rozlicza się napastników i choćby nie wiadomo jak Piech prezentował się na treningach, to jestem pewien, że nie zdobędzie w sezone tylu bramek co Robak. Z Wisłą Śląsk już nie może zagrać tak jak z Zagłębiem. Wisła ma więcej możliwości ofensywnych i gra uważniej w obronie. Niemniej szykuje nam się ciekawy mecz. Zarówno na boisku, jak i na trybunach. Tym bardziej, że czołówka pomału ucieka i do ósmej drużyny (Legła!) tracimy już 4 punkty. Pora przełamać trwającą już od 5 meczów z rzędu serię bez wygranej. Rywal nie może być lepszy.

    24+

  6. Gdyby TP w przerwie meczu nie kazał zawodnikom się cofnąć i grać z kontry, to byśmy spokojnie ten mecz wygrali. Trzeba było trzymać się tej samej taktyki, dobić rywala na 3:0 i dopiero pograć spokojnie. W pierwszej połowie była agresja, presing, szybsze tempo i widać było, że Sosnowiec się gubi, to zamiast grać w drugiej od początku to samo, to lepiej było kazać się cofnąć i bronić wyniku. Wpuszczanie na boisko takiego drewna jak Radecki też nie pomoże w zdobywaniu punktów. To jest zawodnik na niższą lige i widzi to chyba każdy.

    33+

  7. Trzeba odnotować kolejne 2 stracone bramki po błędach w grze obronnej Cholewiaka. A patrząc na ciągnący się serial pt. „Cotra nowym Joviciem” zapewne nie ostatnie…

    40+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *