Haniebne przemilczenie

 Aktywni zdrajcy. Tak najkrócej można określić hasło „piąta kolumna” doskonale znane starszym Polakom, a młodszym już niewiele mówiące.
Tyle tytułem wstępu.
Wsłuchując się w to, co mówiono w mediach o Cudzie nad Wisłą można było usłyszeć o przemilczeniach samej bitwy na lekcjach historii w okresie PRL-u. Tak było, co zaświadczam osobiście, historię przerabiałem w szkole podstawowej i średniej. Jedynie historyk w technikum wspomniał coś na zasadzie „ale ta wiedza was nie obowiązuje”, bo chłop był antysystemowy jak na owe lata.
Niestety ani słowa nie powiedziano obecnie o innym, „drobnym” aspekcie, który przemilczany z premedytacją jest obecnie.
Gdy wróg u bram liczy się każdy zdolny do noszenia broni. Kiedy sytuacja zdaje się być tragiczna, to nikt nie oponuje, gdy za broń chwytają dzieci (jak Orlęta Lwowskie czy Powstańcy Warszawscy) czy kobiety. W sytuacjach krytycznych nie obowiązują zasady ani normy.
Czy w 1920 był czas krytyczny? Chyba wszyscy wiemy, że tak. I cóż takiego dziwnego się stało, o czym teraz mówić nie wypada?
Ano stało się. W momencie, gdy liczył się każdy żołnierz, generał Sosnkowski postanowił… internować kilkanaście tysięcy ludzi noszących polskie mundury. „dziwnym trafem” – wszystkich pochodzenia żydowskiego.
Chwytacie? Potrzeba każdego człowieka, który może pomoc. A żydom zabrania się iść na front oraz uczestniczyć w przygotowaniach do bitwy.
Komu się nie wierzy? Potencjalnym zdrajcom. Kim byli potencjalni zdrajcy? Dziwnym trafem – żydami.
W internecie znajdziecie dużo na ten temat. Choćby tutaj: http://prawy.pl/55795-bitwa-warszawska-bez-udzialu-zolnierzy-pochodzenia-zydowskiego-zapobiegliwosc-gen-sosnkowskiego-ocalila-polakow-przed-kleska/
Obecnie ten fakt się wstydliwie pomija. Ciekawe, dlaczego?
Roman Zieliński Na zdjęciu największy zdrajca na świecie. Co prawda nie związany z Polską, ale z Rosją. Jewno Azef. Jego historia jest nabrawdę intrygująca. Rosyjski żyd, który narobił największych świństw jakich mógł dopuścić się człowiek. O ile można nazwać go człowiekiem.

1407+

komentarzy: 11

  1. O Jewno Azefie i jego „działalności” dowiedziałem się właśnie z Fana kilka lat temu. Mimo, że historię znam dobrze, to życiorysy takich gnid nie są zbyt popularne. A szkoda.

    6+

  2. Nie weryfikowałem źródła tej informacji, ale nawet jeśli tak było to nic dziwnego. Żydzi, napiętnowani i prześladowani od wieków, byli zachłyśnięci kominizmem. Miał on zakończyć ich dyskryminacje i stworzyć sprawiedliwe społeczeństwo. Podejrzewam jednak, że 90% internowanej grupy pozostałoby wierne RP i normalnie walczyło, bez sabotowania.

    12+

    1. W historii liczą się fakty, a nie podejrzenia. Jakie są według Ciebie przesłanki, że 90% walczyłoby o niezawisłość Rzeczypospolitej? Raczej trzeba się skłaniać do tezy, że 90% witałoby kwiatami armię czerwoną, tak jak we wrześniu 1939.

      12+

    2. A faktem jest twoim zdaniem, że 90% Żydów witało Armię Czerwoną kwiatami w 1939 roku? Podaj mi wiarygodne źródło, które na to wskazuje. Oczywiście, że są relacje i zdjęcia jak Żydzi klaszczą na widok Sowietów, ale określenie procentowe jest niezwykle trudne. Z całą pewnością można tylko powiedzieć, że było to dość częste zachowanie. Niemniej jednak trudno się dziwić, że część z nich przestała wierzyć w kraj, który zafundował im getto ławkowe, numerus clausus i gdzie wzywano do wysiedlenia ich na Madagaskar. Komunizm jawił im się jako wybawienie. Co nie znaczy z kolei, że w 1920 roku, świeżo po odrodzeniu się Polski, kiedy jeszcze nie było dyskryminacji ludności żydowskiej, Żydzi sabotowaliby walkę.

      7+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *