Jakie piękne pożegnanie

 Trochę kpiarsko, trochę na poważnie. Sami musicie ocenić gdzie szydera, a gdzie szacunek.
Legia w Lidze Mistrzów AD 2016 to był wypadek przy pracy. Polska liga jest tam, gdzie jest, czyli spełnia funkcję dostarczyciela mięsa armatniego do eliminacji. Teraz Legia rozstała się z Ligą Mistrzów na drugim, eliminacyjnym przeciwniku. Amatorzy z wysp jeszcze dali się ograć, półamatorzy ze Słowacji skopali Legii zadki.
Ponoć w Warszawie to nie Słowacy wygrali, lecz biegunka czy inne zatrucie. No to w rewanżu Legia przegrała z głupotą. Bo tylko tak można nazwać złapanie dwóch czerwonych kartek w tak istotnym pojedynku.
Inna sprawa, że dawać sędziego z Izraela w meczu polskiego klubu, to tak, jakby dawać sędziego z Gdyni w meczu Lechii. Albo sędziego z Radomia w meczu Korony. Lub odwrotnie. Wychowani w nienawiści do Polaków żydzi raczej polskiej drużynie sędziować „pod zespół” nie będą. A bez pomocy sędziów to mistrzowie wszechświata i okolic wygrywanie mają utrudnione.
No i z tą polskością stołecznego klubu tez troszeczkę lipa. Ilu obcokrajowców zagrało w tych eliminacjach do LM w barwach Legii?
Na duży plus natomiast pokazali się kibice Legii. Tak – nie mieli daleko. Tak – nie był to najdroższy wyjazd. Tak – wakacje sprzyjają podróżom. Tak – pogoda wybitnie wakacyjno-turystyczna. Ale było ich sporo. I zrobili fajny szoł ze świetną oprawą.
Spartak Trnawa pewnikiem skończy swój udział w LM niedługo, rywalem w następnej rundzie eliminacji będzie Crvena Zvezda, ale jakoś wątpliwe, by Jugole kibicowsko bardziej zapadli w pamięć fanom Spartaka.
Mistrzowie wszechświata i okolic będą się jeszcze mogli wykazać z Lidze Europy. W kolejnej rundzie mogą awansować, bo zagrają albo ze świetnymi piłkarzami z Luksemburga, albo z fantastycznie wyszkolonymi Albańcami z Kosowa*.
AP, RZ, fot. Moja Ostrołęka

* Wyszkoleni w kłamstwach, kradzieżach i strzelaniu z kałacha.

1008+

komentarzy: 14

  1. Gwiazdeczki urządziły się w przytulnej polskiej pierwszej lidze zwanej ekstraklasą. A jakby tak kilku właścicieli poszło po rozum do głowy i płaciło maksymalnie 10000 zł miesięcznie tym najlepszym, ale byłoby pięknie. Ciekawe ilu mielibyśmy najemników z zagranicy.

    7+

  2. W mediach podano, że było ich około 1 tys. Oprawa, race na duży plus, ale frekwencja nie powala. Czy taki był limit? Może wynik pierwszego spotkania ich zniechęcił? Czy to zwykła słabość?

    4+

  3. Czy pamiętacie niemiłe komentarze i przytyki do Śląska, nawet w uznanych, prestiżowych mediach sportowych, kiedy zdobył mistrzostwo Polski, że to najsłabszy mistrz w historii rozgrywek, co to za mistrz z tyloma porażkami, często wysokimi, itd. Jakoś ani w tym roku, ani w zeszłym o Legii tak nie pisano….Ciekawe, prawda?

    34+

  4. Mistrzowie Polski na mecz Ligi Mistrzów:
    Malarz (POLSKA), Pazdan (POLSKA), Wieteska (POLSKA), Antolić (CHORWACJA), Hlousek (CZECHY), Kucharczyk (POLSKA), Kante (GWINEA), Vesović (CZARNOGÓRA), Mączyński (POLSKA), Radović (SERBIA), Astiz (HISZPANIA),
    Cierzniak (POLSKA), Philipps (LUKSEMBURG), Nagy (WĘGRY), Hamalainen (FINLANDIA), Cafu (PORTUGALIA) Carlitos (HISZPANIA), Szymański (POLSKA)

    U Mistrzów Polski, w osiemnastce meczowej jest 7 Polaków co daje zaledwie 38,8% składu.

    13+

  5. Szczerze mówiąc mam gdzieś osiągnięcia piłkarskie Legii ale zaciąg piłkarskiego szrotu + traktowanie eliminacji jako etapu przygotowań do sezonu ligowego to brzmi jakoś znajomo.

    3+

  6. Ciemna noc, w pracy spokój, więc zerkam sobie na Fana. Co jak co, ale na Romka można liczyć, wiedziałem, że nie omieszka napisać o mistrzach świata i okolic jak to uroczo napisał. Fakt ..jak zaczynałem swoją przygodę z kibicowaniem to wpływy Legii kończyły się w Ursusie, potem był już Żydzew, po 30 latach wyraźnie się to zmieniło, to fakt, że sukcesy rodzą kibiców. Ale też kibicowsko bardzo poszliśmy do przodu.
    Niestety nasze skórokopy nie zawsze podzielają naszą pasję do klubu i stad mamy to co mamy.Jednak pasja, hobby, styl życia albo głupota jak mawiała moja mama, powodują to, iż jeździmy na te mecze i wspieramy tych grajków i klub. Bo skórokopy odejdą, a my zostaniemy. Nasze mecze, nasze znajomości które często przerodziły się w przyjaźnie a to jest bezcenne..nieprawdaż Romku?
    Pewno zawsze będzie nam pod górkę, ale nie musimy się kochać, wystarczy abyśmy w pewnych klimatach byli zgodni i cieszy mnie ze tak jest. Zresztą wczoraj miałem swój dzień na tym portalu bo pozwoliłeś sobie mnie zacytować kilka razy.
    Czyli jednak można być ponad podziałami.

    26+

    1. Redakcja podpisuje artykuły, ten z cytatami nie był autorstwa RZ. Swoją drogą masz chłopie żelazne nerwy domowić się na portalu gdzie pojazd po twoim klubie jest regularny jak wschód słońca.

      4+

  7. Po meczu wysłałem do dwóch jeżdżących na wyjazdy kibiców Legii o treści: „Mam tak samo jak Ty Ligę Mistrzów w TV”. Po kilku minutach dostałem odpowiedź od jednego z nich: „A kiedy Twój Śląsk grał w Lidze Mistrzów?”. Ten sms mnie „zgasił” bo naprawdę nie wiedziałem jak się odgryźć…

    11+

    1. Odpowiedz, że aby grać w LM, trzeba wystąpić w eliminacjach. Ale żeby zagrać w eliminacjach, to trzeba się do nich dostać. I Legia się dostaje, bo na 37 spotkań w lidze, która jest eliminacją do tych rozgrywek, to w 30 gra dwunastu na jedenastu.

      20+

    2. A ja pamiętam rok 1996 jak kibice ległej kibicowali chyba wtedy Broendby Kopenhagen żeby tylko Żydzew nie wszedł do LM – tak do ligi bogatych. Chromolę ległę.

      17+

Odpowiedz na „PabloAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *