Czas pamięci

 Na zdjęciu fani Śląska na meczu w Namysłowie. Jeśli jesteście w stanie podać który to był mecz – zaproszenie do dyskusji. Dyskusji niekoniecznie tylko o wyjazdach do Namysłowa, ale także o innych kibicowskich eskapadach sprzed lat. Wasze wspomnienia można w ten sposób upamiętnić, bo powoli odchodzą one w niebyt. Za jakiś czas może się okazać, że wyglądały one zupełnie inaczej niż było w rzeczywistości…

Zupełnie inny temat, choć związany ze sprawami kibicowskimi.
Podziękowania dla tych wszystkich, którzy pomogli przy przyjmowaniu gości z Opavy. A było sporo osób, które się napracowały. Zbieranie drewna, podtrzymywanie ogniska i grilla, sama praca przy grillu, rozstawianie i składanie stołów, zbieranie śmieci, wieszanie żarówek na gałęziach, wożenie gości z Czech i wykonywanie wielu innych czynności… wszystko wymagało zaangażowania i chęci.
Zabrakło tych podziękowań w poprzednim artykule.
RZ, Z, fot. arch Jacek (Namysłów).

22+

komentarzy: 14

  1. To na 100% zdjęcie z pierwszego , zimnego ze względu na aurę wyjazdu do Namysłowa – 2 listopad 1997 rok. Na samym meczu dym z psiarnią, ławki idą w ruch. Na zdjęciu, które mam z tego meczu wypisane z tyłu, że nas 400 osób.
    Grubcia oczywiście też bardzo dobrze pamiętam. Na koniec, gdy go widziałem po raz chyba ostatni na jakimś wyjeździe to nie był już Grubciem, ale mocno odchudzonym wyjazdowiczem.

    0

  2. Z Grubciem podróżowało na mecze do Wrocławia czy też na wyjazdy zawsze kilku kolesi z Rzeszowa. Poznałem ich dobrze fajne chłopaki kawał drogi mieli ale bywali i to nie na meczach ekstraklasy ale na II lidze ale tak jak Grubcio zniknęli…. Mam nadzieję że żyją gdzieś.

    3+

  3. Wyjazd do Częstochowy. Rok chyba 1995. Raków wysmarował płot w sektorze gości smarem, który większa część naszej ekipy usunęła, by móc spokojnie powiesić flagi. Pamiętam z tego wyjazdu rozmowę z Romkiem o meczu Zagłębia Sosnowiec, które kilka dni wcześnej przy 5-cio tysięcznej publiczności grało mecz o awans do ligi okręgowej…A na stadionie byłem 5 godzin przed meczem.

    2+

    1. Jak dobrze pamiętam na stadion wieźli nas milicyjną lodówą albo starem. Pamiętam też, że był to bardzo ciepły dzień.

      0

  4. Jeżeli chodzi o koleżkę Nosorożca to miałem okazję być dawno temu w Brzegu i niestety alkohol przynajmniej na tamten czas wziął górę.Z kolegą B jechaliśmy wtedy wspomóc na hanysowo jedna z byłych zgód.Z racji tego że mieliśmy jeszcze dużo czasu „wyjazd był spontaniczny „postanowiliśmy w Brzegu zaopatrzyć się w napoje rozwesalajace. No i właśnie wtedy mieliśmy okazję spotkać Nosorożca, otrzymaliśmy zaproszenie na tanie wino ,a żeby nie być niekulturalnym to wypiliśmy po kubeczku pożegnaliśmy się I ruszyliśmy w dalszą podróż.To co pisze nie ma na celu nikogo obrazić, po prostu w takich okolicznościach się spotkaliśmy a N nie wyglądał najlepiej. Pozdrawiam mordeczko jeżeli to czytasz. Jeżeli chodzi o wyjazd do Namysłowa choć było to wieki temu to pamiętam jak dziś awantury z psiarnią i kulminacje walk na stacji Wrocław Mikołajów, a ganianki zaczęły się już w Namysłowie oj plecy były sine od pałowania. Niestety bardzo mało pamiętam z jednego z moich pierwszych wyjazdów do Rydłutowych. Nie utkwił mi jakoś bardzo w pamięci ,może tylko tyle że jechaliśmy autokarem, ile ich jechało niestety nie pamiętam. Ale patrząc na dzisiejszą mapę Polski wyjazd na który już nigdy nie pojedziemy tak samo jak Pniewy i inne małe mieściny.

    13+

  5. Chciałbym się dowiedzieć, czy na dzień dzisiejszy Start Namysłów ma zgodę ze Śląskiem czy jest naszym Fan Clubem czy w ogóle zanikły kontakty na linii Wrocław-Namysłów.

    6+

  6. Witam
    Byłem na obu wyjazdach do Namysłowa, na pierwszym z mocną ekipą z Brzegu, bo tam wtedy mieszkałem! Jak wyszliśmy z dworca autobusowego i zaczęliśmy śpiewać to wydawało się, że cały Namysłów jest zielono – biało – czerwony. Była tam taka knajpa w centrum, kupiliśmy 4 bodaj piwa, a na stole pojawiały się wciąż nowe – to zasługa gospodarzy. Gdybyśmy stamtąd nie wyszli to prawdopodobnie nie dotarlibyśmy na stadion (z resztą z częścią naszej ekipy tak się stało). Gdy dotarliśmy na rynek to były tam tłumy kibiców naszej ukochanej drużyny. I tu dopadli nas chłopaki z Namysłowa (Paweł? Chyba to imię kojarzę). Ze dwa razy wymieniali siatkę z winem marki wino. Na stadion dotarliśmy bardzo „zagrzani”. Z tego co pamiętam to doping był fenomenalny. Do przerwy 2:0 dla nas. W przerwie wyszliśmy na piwo, wracamy po 30 min., a tu już tylko 2:1. Na 3:1 podwyższył na pewno R. Jezierski (zdobył też jedną z dwóch pierwszych bramek), który wtedy debiutował w Śląsku, a radość była taka jakbyśmy wygrali Ligę Mistrzów (pamiętam dokładnie jak wyszedł sam na sam, a piłka odbita od wewnętrznej części słupka wtoczyła się do bramki). Wiem, że był dym przed meczem, ale właściciel Startu Raczkowski kazał wpuścić wszystkich za darmo. Po meczu, w drodze na pociąg też coś się działo. Do dzisiaj po tym meczu mam szalik Startu, który schowałem na pamiątkę…
    Drugi mecz bez historii, nie było już ekipy, wynik 0:0, pamiętam, że w dniu meczu była prohibicja i zabawnym był widok konkretnych ludzi z Wrocławia stojących pod sklepem w kolejce za … wodą mineralną! Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Fanów Śląska i fanów Startu Namysłów (to chyba teraz nasz FC?).

    18+

    1. Jeśli Brzeg Opolski, to ja pamiętam typa o ksywie- Nosorożec. Ktoś wie, czy żyje i jeździ? Specyficzny człowiek, przynajmniej z perspektywy końca lat 90-tych. Ja Namysłów kojarzę, tylko z Śląsk – Odra. Po wjeździe Lechii na murawie i powrocie, chodzili koło gdańszczan i coś gadali.

      11+

    2. Z tą prohibicją to było tak,że właściciel knajpy niedaleko stadionu mając do wyboru oddać skrzynkę piwa czy ją sprzedać,decydował się na drugą opcję.

      9+

    3. Pamiętam kolegę Nosorożca, dosiadał się w Brzegu na każdy wyjazd w stronę hanysowa, niestety nie mam pojęcia co u niego. Tak samo jak u Grubcia z Łańcuta, który był niepowtarzalny. Zawsze skandował hasło „chcemy chleba, chcemy mięsa, niech nam żyję” nie skończę.

      13+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *