Dwadzieścia lat

 Jacek z Namysłowa podrzucił nam kilka fotek z trybun z meczów Śląska ze Startem Namysłów. I z Wrocławia i z Namysłowa. Obie drużyny zagrały ze sobą po dwa razy na Oporowskiej i w Namysłowie w drugiej połowie lat 90-tych ubiegłego stulecia na szczeblu II ligi. Czyli na drugim poziomie rozgrywkowym (to uwaga dla tych, którzy piłką interesują się od niedawna).
Część tych zdjęć opublikujemy. Dziś tylko jedno.
Fajnie by było, gdyby starsi poprzypominali sobie tamte spotkania. Zwłaszcza o tych wyjazdowych naprawdę jest co opowiadać. Inne zupełnie klimaty, inny sposób przemieszczania, brak podziałów na śpiewających, ultrasów i hoolsów, większy spontan i więcej „ale się działo”.
Aż 20 lat i tylko 20 lat temu.
RZ, fot. Jacek – Namysłów

33+

komentarzy: 27

  1. Powodem zadymy było zachowanie milicji z Opola, która urzadziła sobie pałowanie w drodze ze stadionu na dworzec, ekipa była wtedy w Namysłowie głównie samochodami i nie było zbytnio jak się postawić.
    Dlatego oberwalo się wrocławskim pieskom na powrocie, tak to pamiętam.

    4+

  2. Fajnie się czyta te komentarze.
    Prośba – piszcie więcej artykułów wspominkowych, ludzie opisują swoje przeżycia, dużo się można dowiedzieć o tym, co było.

    11+

  3. Dokładnie pamiętam oba wyjazdy do Namysłowa. Pierwszy koło 1 listopada, a drugi ten z prohibicją w gorący, letni czas … Po pierwszym wyjeździe pamiętam wysiadkę , ale przed Nadodrzem i trochę ganianek z psami, przebieżkę w ciemności po kolejowym moście nad Odrą i ręce całe brudne od tłucznia.

    14+

    1. Ta nocna bieganina po torach zaczęła się na wysokości Tesco na Długiej ale na pewno to było w lecie …niektórzy skończyli bieg w okolicach Kleczkowskiej więc całkiem ładny odcinek.

      7+

    2. Wtedy to jeszcze był market Hit chyba. Po ganiankach od razu do domu, bo wtedy w okolicach Długiej mieszkałem. Pamiętam, że psy byly tak wystraszone, że się wysypiemy z pociągu na nich, że w pewnym momencie zaczęli rzucać kamieniami w Nas, by nas zatrzymać w środku. Hehe

      3+

  4. Pytanie do naczelnego. Czy nadal jest zgoda między Śląskiem a Startem czy Start to obecnie Fanclub czy nie ma żadnych relacji na linii Śląsk-Start?
    Też mam pytanie czy Ślęza Wrocław miała kiedyś kibiców-ultrasów?

    18+

  5. A tak jeszcze z wyjazdowego szlaku to co mi teraz przychodzi do głowy to pierwszy wyjazd na PP do Dzierżoniowa. Nie wiedziałem, że jeździ się bez biletów a ponieważ już tydzień przed meczem żyłem tym wyjazdem to kilka dni przed pojechałem na dworzec kupić sobie bilet. Przy kasie wykrzyczałem kobiecie (dumny z siebie) gdzie i na kiedy chce bilet. Myślałem, że wszyscy za mną w kolejce doskonale wiedzą, że w ten dzień gra tam Śląsk i popatrzą na mnie z szacunkiem.
    W pociągu kanar chciał sprawdzać bilety ale każdy go zlał. Podszedł do mnie zrezygnowany a ja jako jedyny wyciągnąłem bilet. Po wzroku współpasażerów zrozumiałem, że to błąd i poszedłem sobie do innego wagonu.
    Był jeszcze wyjazd do Bytomia, rejsówką do Gliwic, później podmiejskim autobusem do Zabrza, którym jechali też miejscowi kibice Górnika na swój mecz z Legią. Wtedy Romek, podszedłeś do nich na jakimś przystanku gdzie autobus stanął i powiedziałeś do nich „wy tu wysiadacie”. Oni nie zajarzyli i powiedzieli, że nie a Ty powtórzyłeś swoje słowa. Wysiedli a Ty dodałeś, żeby nie pomyśleli, że jesteśmy z Warszawy, tylko z Wrocławia i jedziemy na Śląsk do Bytomia. Później tour de hanysowo i z Zabrza do Bytomia tramwajem. Chyba w nim już nas wyczaił ktoś z Polonii i jak wysiedliśmy to podbiła ekipa z pytaniem skąd jesteśmy. Pomyślałem, ściemniaj człowieku, wymyśl coś a Ty do nich coś w stylu „całe życie z Wrocławia”
    Z tego co pamiętam to jakoś nic wielkiego z tego nie wyszło, jedynie trochę kamieni z torowiska poleciało z obu stron. Ale tego wyjazdu już chyba nigdy nie zapomnę.

    32+

    1. No jednak Magic.Wrzucało się do wora i kierownik pociągu rezerwował wagony a z powrotem to były łamańce

      0

  6. Kurcze mam cholerną sklerozę i nie wiem czy nie mieszam ale chyba właśnie w Namysłowie podczas meczu wprowadzili prohibicję i ze znajomymi załapaliśmy stopa (traktor) i na przyczepie pojechaliśmy do sklepu w pobliskiej wiosce.

    14+

    1. Traktorem z przyczepą. Wsiadając na tę przyczepę efektownie spodnie mi na tyłku pękły. Później katowanie win w pobliskim lesie na stercie żerdzi. Pamiętam też, że koleżka chciał krowę wydoić, która okazała się bykiem. A powrót z przymusową wysiadką na Mikołajowie i skakanie z wiaduktu na ul. Legnicką. Na każdym wyjeździe coś się działo. Wyjazd do Olsztyna, 7 czy 8 pociągami w jedną stronę. W Poznaniu szybki bieg do sklepu po alkohol na Głogowską. Albo wyjazd do Bydgoszczy gdzie od 7 rano siedzieliśmy na stadionie. Było tak zimno, że chłopaki robili ognisko z… plecaków. Piękne czasy, jest co wspominać.

      17+

    2. W tej Bydgoszczy to chyba jeszcze wcześniej byliśmy na sektorze bo to był nocny do Gdańska, który w Bydgoszczy był koło 4-5. Zresztą pamiętam, że w drodze na stadion mijaliśmy jeszcze czynną dyskotekę.

      12+

    3. Mówicie o wyjeździe do Bydgoszczy w marcu 1995 gdzie wyruszał też autokar organizowany przez chłopaków z Gądowa którym jechałem. Mecz był wtedy o 11.

      8+

    4. Nie, to był wyjazd pociągiem z dwa, trzy lata później niż ten autokarem.
      A w tym autokarze też byłem, i pomagałem w jego załatwianiu. Pierwszy raz rozklekotał się jeszcze we Wrocławiu, później ruszył ale daleko nie dojechał. Z kumplem ruszyliśmy w dalszą drogę stopem ale dojechaliśmy do Leszna i stwierdziliśmy, że nie ma szans, żeby dojechać do Bydgoszczy choćby na ostatnią minutę więc zawróciliśmy.

      4+

    1. Te zdjęcie Oporowskiej publikowaliśmy kiedyś w papierowym Fanie. Kolega, który Wam je podesłał namówił do ich zrobienia jakiegoś przypadkowego fotoreportera z murawy. Z meczu w Namysłowie pamiętam jedynie wspomniane już prohibicję( miejscowi załatwiali nam wódę z mety) i końcowe pałowanie i ewakuację na Mikołajowie. Była też awantura z policją na trybunach w trakcie meczu.

      14+

    2. Ten mecz w Bydgoszczy był w tym samym dniu co Arka – Lechia, kiedy Cracovia w kominach biegała na murawie i psy urzadziły sobie strzelanko, wszystkie tv pokazywały wydarzenia z Gdyni….my na dworcu w Bydgoszczy spotkaliśmy Wiślakow co jechali wtedy do Gdańska jeden od nas skusił się i pojechał z nimi
      …Na stadionie było mega zimno…pamiętam ognisko żeby się ogrzać i skostnialy kręgosłup jak się obudziłem bo jak jeden z wielu poszedłem spać na sektorze, śmiesznie to wyglądalo jak w rzędzie kilkanaście osób kima.

      5+

  7. Mój pierwszy wyjazd do Wałbrzycha 1 V 1994 roku. Śląsk grał wtedy w ówczesnej II lidze z drużyną KP Wałbrzych. Pierwszy dzień maja a wtedy padał śnieg. Lata 90-te to całkiem inna bajka jeśli chodzi o wyjazdy, nie to co teraz!!!

    33+

    1. Kolejny ale, pierwszy wyjazd do Chorzowa na reprezentację, wtedy to był zaszczyt. Pamiętam, że ktoś wsadził głowę do budki kempingowej ( tak sprzedawano bilety) i kilkadziesiąt osób miało wjazd za fryty. Afery ze wszystkimi, tylko nie z Angolami.
      I powrót ze stadionu na dworzec.
      Tak dla wyobraźni troszkę młodszych – kilkaset osób przechodzi pod wąskim przejściem podziemnym (coś stara Świdnicka) a z góry lecą płyty chodnikowe.
      A do Wałbrzycha to ciężkie wyjazdy były na kosza (mam przeżycia).

      12+

  8. Sezon 97/98, mój debiut na Oporowskiej. Ojciec zabrał mnie na pierwszy mecz właśnie ze Startem (wówczas Varta Namysłów). Było 4:0 i emocje pamiętam jak dziś! Dzięki za przypomnienie.

    28+

    1. Jezeli się nie mylę to chłopaki z Namysłowa po kolejnych bramkach krzyczeli „jeszcze jeden, jeszcze jeden..”

      9+

  9. Ehh.. Mój pierwszy i zarazem szczególnie zapamiętany wyjazd z końcową wysiadką na Mikołajowie. Ojj działo się tego dnia.. Było wesoło.

    34+

    1. Również pamiętam wysiadke na Mikołajowie, bieganinę po torach. Na samym stadionie, chyba w przerwie pobiiły się dziewczyny. Jaki miały doping wtedy! No i odprowadzanie na dworzec przez opolską policję. Chcieli nas przenosić a starsi krzyczeli „siadać k… A na ziemię”

      13+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *