Końcówka sezonu

 Hasło „derby” pomaga w mobilizacji. Pewnie dlatego słowa „derby” używa się dla różnych konfrontacji, które tak naprawdę z derbami mają niewiele wspólnego. Dla uwiarygodnienia robi się jakieś kombinacje słowne w stylu „derby regionu”. Skrajnie idiotyczną sytuacją było, gdy nasi nadinteligentni sprawozdawcy sportowi na rzecz poprawienia oglądalności swojej stacji telewizyjnej wymyślili, że mecz Real – Barcelona to „derby Hiszpanii”. Po tym, jak zostali obśmiani, dali sobie spokój. Podobnie było w przypadku późniejszej inicjatywy nazwania „derbów Polski” pojedynków drużyn z Warszawy i Poznania.
W Lublinie za derby uznano mecz z zespołem z nieodległego Świdnika. Nienawiść mieszkańców obu miast jest zatem potęgowana hasłem „derby”. Nasza sympatia lokuje się oczywiście po stronie drużyny gospodarzy z Lublina, która wciąż ma teoretyczne szanse na awans do ligi III zwanej ligą drugą. Ale aby te niewielkie szanse podtrzymać w meczu z zespołem ze Świdnika (sobota 9 czerwca godzina 17:00 na Arena Lublin) miejscowi muszą wygrać.
Wszelkie rozgrywki ligowe w Polsce powoli się kończą. Nie tylko seniorskie.
Juniorzy Śląska w pierwszym meczu półfinałowym Centralnej Ligi Juniorów przegrali w Krakowie z Cracovią 0-2. Nasi młodzieżowcy najpierw szybko stracili dwie bramki, później zawodnika i rewanż (niedziela godz. 15:00 na Oporowskiej) stał się czymś trudnym do przebrnięcia.
RZ, AP, fot. Kamil Walas

8+

komentarzy: 5

  1. Mój ulubiony temat – „derby”.
    Co ciekawe chyba jako jedyni na świecie będziemy mieć „derby przyjaźni” z Miedzianką.
    Brakuje jeszcze Chrobrego w Ekstraklasie i byśmy mieli „derby” co kolejkę…
    Powtarzam jak mantrę – derby to mecz drużyn z jednego miasta. Reszta to marketing.

    Dla sprawdzenia słuszności mojej tezy zapytałem swoich kumpli jaki klub jest przez nich najbardziej nielubiany. Padały różne odpowiedzi ale Zagłębia Lubin było bardzo mało. Przodował Widzew. Z drugiej strony zapytałem kibiców Ferencvarosu o to samo i 100% odpowiedzi – Ujpest. To są właśnie derby.

    9+

  2. Jak ktoś szuka jakiejś lokalizacji na letni urlop, zdecydowanie polecam (mniej oblegane) Lubelskie. Zielono, czyste jeziora i na stadion/Arena Lublin czy jakiś bliski wyjazd na wekend można zawsze wyskoczyć. Tamtejsi ludzie mają mega gościnną mentalność, a jedyny możliwy zgrzyt to, gdy ktoś się wygada, że z Wrocławia i jest abstynentem przy okazji.

    41+

  3. Piłkarzyki trochę przygwiazdorzyli (myśleli, że wioski się przed nimi położą i na stojąco mecze będą wygrywać) i teraz muszą się oglądać na innych, będzie strasznie ciężko ale nadzieja umiera ostatnia. Dopóki piłka w grze trzeba wierzyć w awans! Ave RKS!!!

    42+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *