To już jest koniec

 Zwycięzców się nie sądzi. Śląsk wygrywając z Piastem Gliwice 3-1 sobie zapewnił 10 pozycję w lidze, Lechii utrzymanie, oraz to, że mecz w Gdyni będzie się toczył o nic. No, o pietruszkowe punkty.
Śląsk zagrał słabo. W II połowie wręcz bardzo słabo. Ale wygrał.
Plusy? Wejście 22-letniego Łuczaka. Sprytne gole Picha, kolejny gol Robaka, pewny występ Słowika, któremu parokrotnie pomogło szczęście. Niesamowita skuteczność podopiecznych Pawłowskiego, którzy oddali 3 celne strzały na bramkę Piasta…
Piast, w sensie – kibice – nieobecny z uwagi na zakaz. Dla fanów Śląska jest to koniec sezonu. Dla piłkarzy pozostała jeszcze wycieczka do Gdyni.
Wszystkim, którzy na trenerze Pawłowskim wieszali psy – które to zwycięstwo?
Sandecja leci. Czy dołączy do niej Piast czy Termalika zadecyduje się w ostatnim meczu między samymi zainteresowanymi. Ale to już nie nasz problem.
red – zdjęcie archiwalne z Oporowskiej. Taka alegoria do „końca”.

komentarzy: 25

  1. o utrzymaniu się Śląska zadecydowała czerwona kartka nieoszlifowanego diamentu Riery. Pozbycie się tego szrotu świadczy o tym, że w naszym Śląsku zaczęli myśleć !

    1. Diament od lipca może szukać sobie innego miejsca pracy. Mam propozycję, żeby jego agent zainteresował się takimi klubami jak Legia, Amica, Jagiellonia, zresztą wszystko jedno. Dla nas w każdym klubie z polskiej ekstraklasy innym niż Śląsk będzie mile widziany.

  2. Trochę boli frekwencja – ostatni mecz w sezonie a tylko 8500 kibiców. Z czego 1074 to kibice niepełnosprawni wraz z opiekunami.

    Strasznie narzekałem na termin wtorkowy meczu, na którym nie mogłem być, jednocześnie myśląc, że jeżeli mecz odbyłby się w sobotę lub niedziele to przyszło by nas 12-14 tys a nie jedynie 5000 (oficjalnie) – a tu kupa – z meczu na mecz jest nas coraz mniej.

  3. Patrząc obiektywnie to dzięki postawie Śląska bracia w Gdańsku mogą dziś się porządnie wyspać. Wiec do końca, z kibicowskiego punktu widzenia, nie był to mecz o pietruszkę.

  4. Piast wyglądał i zagrał dzisiaj tak jak przez cały sezon. Czyli, niby grali, niby byli lepsi, niby mają skład I nazwiska, a widmo II ligi zagląda głęboko w oczy. Ale pies drapał Gliwice, wszelako niech ich przykład, również dotyczy to ziomali z Gdańska, to ostrzeżenie I memento dla Śląska, aby olać gwiazdeczki z zaciągu zagranicznego I wszelkiej maści rodzimych skoczków grających co sezon w innym klubie. Oni umierać za sezonowego pracodawcę nie będą. Przykłady Sandecji, Termaliki, Piasta i Lechii dobitnie to pokazują.
    Mieszanka „zadomowionej” rutyny z rodzimą młodością plus nowi z niższych lig i dalej lepić drużynę na przyszły sezon. Co do dzisiejszego meczu, to Piast musiał, a Śląsk jedynie chciał I to wystarczyło. Jakość wykończenia, skuteczność, a co za tym stoi umiejętności były po naszej stronie. Koniec, kropka. Legia wygrywa ostatnio jedną bramką, często na farcie i po koszmarnych błędach przeciwników. Bez finezji, bez polotu, bez innych efektów artystycznych. Ale jak zdobędzie mistrza, to będzie to trzecioplanowe. Za to Piast jest dosyć widowiskowy …

  5. Nie znam się na trenowaniu ludzi w sztuce kopania skórzanej kuli. Ale tekst, że mecze o pietruszkę nie są dobrym momentem na ogrywanie młodzieży mnie zamordował. Do tej pory identyfikowałem Bolka Wałęsę z podobnymi złotymi myślami. Teraz dołącza Pan Tadeusz…

  6. „Wszystkim, którzy na trenerze Pawłowskim wieszali psy – które to zwycięstwo?’, jeśli ambicją klubu z Wrocławia jest granie w grupie spadkowej o 10 pozycję, to popieram, trenera mamy idealnego do tego zadania. Nie oszukujmy się, ten trener pewnego poziomu nie przeskoczy i jeśli Śląsk ma liczyć się w tej słabej lidze, to potrzebny jest fachowiec, a nie pan od głaskania i uśmiechów na konferencji.

    1. Szanowny Panie, to nie jest kwestia ambicji tylko możliwości. Jeszcze Pan tego nie zauważył? Dopóki Klub nie zyska sensownego właściciela raczej nie należy się spodziewać fajerwerków.

    2. Przypomnij sobie w jakiej sytuacji Pawłowski został trenerem. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że tym razem Śląsk nie uniknie spadku. Nowy/stary trener miał tylko jedno zadanie – utrzymanie w ekstraklapie. Zadanie wykonał. W związku z powyższym wszystkie głupawe komentarze o jego poziomie trenerskim, wiedzy, taktyce, … są (delikatnie mówiąc) idiotyczne.

    3. Racja, bo jak pierwszy raz wylali Pawłowskiego ze stanowiska trenera, to tylko i wyłącznie za super grę i same zwycięstwa. Jakie sukcesy jako trener ma Pawłowski w piłce seniorskiej?

    4. Żadne.
      Wyciągnął za uszy Polar, w którym zawodnicy nie dostawali zakontraktowanych pieniędzy. Jako jedyny trener wprowadził ograbiany z lepszych zawodników Śląsk do górnej ósemki i jeszcze wpasował się z tym ograbianym Śląskiem do Ligi Europy.

    5. Żeby liczyć się w tej słabej lidze, to trzeba mieć właściciela z prawdziwego zdarzenia, trzeba dysponować prawdziwym budżetem, pozwalającym na walkę o miejsce premiujące grą w europejskich pucharach. A żeby grać w pucharach, to trzeba mieć jeszcze na tyle szeroki skład, żeby w pierwszych rundach nie trzeba było eksploatować zawodników, którzy mieli za sobą sezon, a po dwóch tygodniach przerwy mają grać w rundach kwalifikacyjnych, ale póki co, Śląska to nie dotyczy. 10 miejsce, to na pewno nie jest szczyt marzeń drużyny z taką tradycją i historią i z tak dużego miasta. Z tym, że trzeba mierzyć siły na zamiary. Można na kredyt zakontraktować wysokobudżetowych graczy i skończyć jak Lechia. Można przyjąć politykę szlifowania młodych talentów i wynajdywania takowych w niższych ligach., jak np. Górnik Zabrze. Niewykluczone, że i w przyszłym sezonie sytuacja organizacyjna Śląska nie pozwoli na granie o coś więcej, niż samo zakwalifikowanie się do górnej ósemki i odegranie w niej takiej roli, jak Korona Kielce w tym sezonie. Oby tylko nie była to rozpaczliwa gra o utrzymanie w tej słabej ekstraklasie, a taki scenariusz też nie jest przecież nierealny. Uważam, że Pawłowski potencjał trenerski ma, ale może go wykorzystać tylko wtedy, kiedy będzie pracował z właściwymi, profesjonalnymi osobami, mam tutaj na myśli zarówno piłkarzy, jak i działaczy.

    6. To redakcja wymieniał sukcesy. Aż dziś, że pół ligi nie bije się o takiego trenera. Bądźmy poważni, z takim trenerem nie ma co liczyć na sukcesy na miarę dużego miasta. Więcej ambicji życzę.

  7. Śląsk zagrał słabo? Bo ja wiem? Śląsk zagrał tak jak zagrać pewnie miał. To Piastowi zależało, więc logicznym było granie przez Śląsk z kontry. I przyniosło to rezultaty. Pewnie, że nie była to gra, która by przyciągnęła na trybuny „pikoli”, ale jak ktoś na futbolu się zna, to doceni skuteczne i bardzo ładne kontry. Plan zrealizowany i tyle.

  8. Kolejny raz wynik lepszy niż gra!!! i … w sumie o to w piłce chodzi liczą się punkty…i mamy bramkarza… napastników… boczni pomocnicy się obudzili…teraz środek wzmocnić… pożegnać jeszcze mistrza Vacka….i dokupić z 1 ligi paru biegaczy jak Cholewiak.. bez zagranicznego szrotu…!!! A my kibice…,myślę, że super doping z tej garstki fanów… i spytam po raz enty…gdzie ci „wierni” z meczów z Legią, Amicą, Lechią lubinkami…naprawdę sami wiecie kto z kolegów wybiera mecze dajcie im lepę !!! Hej Śląsk !!!

    1. Z rzadka wypowiadam się ostatnio na Fanie ale nie mogę już czytać o Vacku. Chłop w piłkę umie grać. W mojej ocenie jak mu się pozwoli grać to zrobić może więcej nic 2-3 zawodników razem wziętych. Ma słabszy okres ale na piłkarza trzeba patrzeć na całość. Trochę tak jak na Kubę Błaszczykowskiego, który w swoim czasie też miał dół. Vacek powinien zostać dokładnie tak jak Jakub Kosecki. Zmiana trenera, konieczność nie grania jak za Urbana tylko udowodnienia, że grać się potrafi obudziła w nim to coś co cały czas miał. Dla mnie osobiście, słabym punktem jest Marcin Robak, jego bramki strzelane z karnych wprawdzie też trzeba umieć ale cała reszta. Brak motoryki, taimingu, techniki, szybkości są jego dużymi wadami. I albo będzie miał dodatkowego napastnika z którym będzie grał równocześnie na boisku albo nic z tego nie wyjdzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *