Tylko kasa

Pierwsze ze spotkań o pietruszkę już za Śląskiem. W najbardziej pietruszkowym z pietruszkowych spotkań, w meczu bez widzów w Krakowie z Cracovią Śląsk zremisował 3-3. Był to mecz o przyszłość klubu. Można było podejść krótkoterminowo, czyli grać starymi repami, by tylko wygrać i aby zająć jak najwyższą pozycje, co się przekłada na pieniądze z telewizji. A można było zagrać na przyszłość w dalszej perspektywie czasowej, tak, by ograć zawodników, którzy mają przez sobą jeszcze kilkanaście lat grania. Wybrano wariant na starych repów z drobnym elementem w postaci Pałaszewskiego. To pokazuje, jakie są priorytety w klubie. Kij z przyszłością, ważne wpływy.
Jedyny naprawdę jasny punkt zespołu to Cholewiak. A pierwsze 30 minut to jakiś dramat. Obustronny zresztą.
Mamy prośbę. Ponieważ jesteśmy zafiksowani na punkcie frekwencji, zatem prośba do Czytelników. Gdybyście mogli podesłać jakiś link do fotki lub filmiku w którym widoczna jest trybuna od strony kamer. Organizatorzy twierdzą, że było 2158 widzów. To by oznaczało, że na w/w trybunie zasiadło tych widzów 2000. Coś śmierdzi wałem.
RZ, fot. money.pl

14+

komentarzy: 36

  1. Może nie ma przypadku w tym, że każdy kolejny trener olewa młodych, bo są jeszcze gorsi niż to co mamy…Czy którys z tych mitycznych mlodych zdolnych po wykopaniu z Wrocławia pokazał, że to była pomyłka ? Co z Oskarem Trzepaczem ?

    16+

    1. Odpowiedź:
      Kamil Vacek
      Sito Riera
      (to ci, którzy są, bo o Moulungach, Gawiszach, Dudach czy innych Plakach szkoda sobie strzępić języka).
      To ci, którzy grają. Bo jeszcze mamy takich asów jak Jović, co to biorą pensję za leczenie.
      aha, koniecznie porównaj pieniądze potrzebna na zagospodarowanie i utrzymanie wyżej wymienionych w Śląsku z kasą wyłożoną na Poprawę, Dankowskiego czy Pałaszewskiego.

      17+

    2. No dobra i ten Dankowski, który jest najlepszy z najlepszych z tych młodych-zdolnych, którym źli ludzie nie chcą dać grać, w 60 meczach w naszej cudownej supermocnej lidze strzela 1 gola

      9+

    3. Czyli prawy pomocnik lub prawy defensor strzelił dokładnie o jednego gola więcej od Sito Riery, który do Śląska trafił jako napastnik.

      24+

    4. nie wiem jako co trafiał do nas riera, bo on w swoim najlepszym sezonie w karierze strzelił chyba 4 gole. Biorąc takich zawodników ciężko realnie wierzyć w to, że odpalą akurat w Śląsku co w dalszym ciągu niekoniecznie musi sprawiać, że nasi młodzi zawodnicy mają się nadawać do czegokolwiek. Skoro są oceniani przez wszystkich jako potencjalnie gorsi niż np własnie riera…

      5+

    5. Patrzysz, a nie widzisz.
      Riera trafił do Śląska, bo ktoś na tym zarobił parę złotych. I dlatego Riera jest w Śląsku, dlatego Riera gra(ł) w Śląsku, dlatego Riera jest na liście księgowego w Śląsku.
      Ponieważ na Poprawach, Pałaszewskich, Łyszczarzach czy Bergierach ci panowie, którzy zarabiają na Gawiszach czy Rierach, nie dostają ani złotówki, zatem pierwsi mają pod górkę, a miejsce na placu mają Riery, Lewandowskie, Moulingi, Gawisze czy inne pokraki.
      Gdyby któryś z młodych Śląska zagrał tyle minut co Riera lub Vacek i miał te same „osiągi”, to Ty i Tobie podobni zalalibyście wszystkie możliwe fora takimi wpisami, jakie tu próbujesz przemycać. Przy czym ich przekaz byłby ostrzejszy.
      A Gawisze, Riery, Vacki, czarne Murzyny, rumuńskie żydy, Plaki, Dudy, Gecovy, Grajciary, Tyszczenki, Juanity, Kamenary – to wszystko grało. Zajmowało za duże pieniądze miejsce tych, którzy się mogli uczyć za półdarmo, nabierać doświadczenia.

      Najlepszy dowód na to, że przy ograniczonych środkach finansowych brak młodzieży jest przyszłościową porażką masz pod nosem. Śląsk Wrocław.
      Wróćmy o kilka lat. To wówczas wpadli na pomysł ściągania piłkarskiego szrotu. I ta polityka jest prowadzona w dalszym ciągu. Dokąd zabrnęliśmy? Nie mamy drużyny. Nie mamy pieniędzy. Nie mamy perspektyw.
      Dalej mamy w to brnąć?

      19+

    6. I Pawłowski, Rumak, i Urban i znowu Pawłowski wolą zostać wyrzuceni z roboty za wyniki niż dawać grać lepszym zawodnikom z rezerw i zespołów młodzieżowych, którzy są co najmniej na takim poziomie jak sprowadzany szrot.

      2+

    7. Dobra. Widzę, że jesteś odporny na argumenty.

      Rozmowa o potęgowaniu jest możliwa tylko z osobami mającymi wiedzę o mnożeniu. W tym przypadku poziom dodawania, ale mniemanie Einsteina matematyki.

      Ostatni wpis, raczej skierowany do obserwatorów tej wymiany zdań, niż do adwersarza. Górnik Zabrze i Lechia Gdańsk. Nie ich obecne pozycje w tabeli (choć również), ale perspektywy na przyszłość. To w zasadzie kończy wszelkie dyskusje.

      17+

  2. „Najaśniejszym punktem był Cholewiak”. Nie wiem ile Pan Cholewiak zarabia w Śląsku, ale zobaczcie jakich graczy można wyciągać z niższych lig. Zbierasz 18 zawodników i masz wszystko:
    Zaangażowanie.
    Poziom od zagranicznych wynalazków porównywalny.
    Pensja? Dam sobie rękę odciąć, że dużo niższa.
    Klub stać na wypłaty, wszyscy zadowoleni.

    40+

  3. Przecież tajemnicą poliszynela jest fakt, że piłką rządzą menadżerowie.
    Z wywiadów TP było wiadomo jaką 11 wystawi w meczu z Cracovią. Jestem w stanie zrozumieć idee stawiania na zawodników, którymi będziemy grali w przyszłym sezonie – serio rozumiem, że szukamy stabilizacji. Totalnie nie rozumiem natomiast wystawiania takich zawodników jak Lewandowski ! wiadomo, że w czerwcu wróci do Gdańska. Już wolałbym, żeby po boisku biegał chociażby Vacek.

    A co do frekwencji to mam wrażenie, że oni podają liczbę osób uprawnionych do wejścia, bo jeżeli dzisiaj przy Kałuży 1 było 2000 ludzi to na ostatnim meczu Śląska było nas 30 tysięcy.

    23+

  4. Czy są jeszcze tacy, co płaczą po bliźniakach albo np. Bilińskim?
    Bracia Paixao o nic poważnego nie grali i nie będą grać.To klasyczny przykład rozkapryszonych gwiazd i dekowników i jeśli Lechia spadnie, a utrzyma się buraczany klub, to będzie między innymi ich zasługa. Gdyby grali u nas, dziś moglibyśmy drżeć o utrzymanie, tak ja9k Lechia. A Biliński ile strzelił bramek w Wiśle Płock? Całe 3, słownie trzy. To zdaje się mniej, niż w pierwszym sezonie po powrocie do Śląska. Cieszmy się z tego co mamy, bo za rok możemy być w bardziej minorowych nastrojach. A co do gry młodzieży. Ostatnie trzy mecze powinni grać ci, którzy będą decydować o obliczu Śląska w przyszłym i kolejnych sezonach, zarówno młodzi, jak i bardziej doświadczeni. Miejce tych, których przygoda ze Śląskiem kończy się z końcem czerwca tego roku, jest na ławce rezerwowych.

    13+

    1. A teraz:
      – sprawdż ile bramek strzelili bliźniacy w Lechii
      – sprawdź ile minut zagrał Biliński w Wiśle

      10+

    2. Czekałem na ripostę w sprawie bliźniaków i ich strzelonych bramek, doczekałem się od Romana. A teraz powiedz, Romanie, co te bramki bliźniaków dały Lechii? 14 miejsce w tabeli i perspektywę rozpaczliwej walki o utrzymanie. Z tym, że oni powiedzą pewnie, czego od nas chcecie? Przecież strzelamy bramki, staramy się, niech inni też się starają. I nie mów mi, że gdyby nie oni, to Lechia byłaby na szarym końcu tabeli. Jak się okazuje bramki to nie wszystko. Meczu Lechii wczoraj nie oglądałem (jedynie skrót), ale podobno Flavio był na boisku zagubiony jak dziecko we mgle. Marco, jak wiadomo, został odsunięty od drużyny i przeniesiony do rezerw (pewnie trener zrobił to złośliwie, he, he, he). Wolałbyś Robaka z koroną króla strzelców i Śląsk w drugiej lidze na koniec sezonu, czy Robaka z kilkunastoma bramkami, Piecha z około 10 i jeszcze kilku z 5-6 na koncie i Śląsk grający o coś więcej niż do tej pory? Co do Bilińskiego, zanim coś o nim napisałem, to sobie sprawdziłem jego „dokonania”, dlatego też się go przyczepiłem. Za 90 minut.pl (nie wiem, na jaki dzień były te dane), zagrał Biliński ledwo w 14 meczach, z czego tylko 2 w pełnym wymiarze czasowym, łącznie 568 min. Czy to, że strzelił tylko 3 bramki, bo krótko gra, jest według Ciebie usprawiedliwieniem tego stanu rzeczy? A czemu nie powiesz, że gra tak krótko, bo po prostu jest słabszy od innych i dlatego jest pomijany w składzie, albo grywa ogony? Reasumując, nie przekonałeś mnie swoimi argumentami, Romku.

      11+

    3. O ile o Bilińskim możemy prowadzić dysputy, choć na poziomie dość teoretycznym, gdyż nikt z nas nie wie, co się dzieje w Płocku, co się dzieje z samym Bilińskim, czy chodzi o zdrowie, wydolność, prowadzenie się zawodnika czy jeszcze o coś innego, to z braćmi Paixao strzeliłeś sobie w kolano. Przy okazji przyznałeś się, że wypowiadasz się o rzeczach, o których nie masz pojęcia, bo Stokowiec głośno powiedział dlaczego odsunął Marco od drużyny, i nie miało to nic wspólnego z aktualną dyspozycją.
      Jaki, według Ciebie, jest wyznacznik przydatności napastnika do zespołu, jeśli nie są to strzelone bramki?

      11+

    4. Kto sobie strzelił w kolano i nie ma pojęcia o rzeczach, o ktorych się wypowiada, to bym polemizował. A gdzie napisałem, że Marco nie gra, bo jego dyspozycja nie jest zadowalająca? A napisałem wyraźnie, że bramki to nie wszystko. Dobrze wiem, za co Marco został odsunięty. Tak się kończy gwiazdorzenie, strzelanie fochów i brak zaangażowania. Fakt, napastnika rozlicza się za strzelanie bramek, ale jeśli przy okazji swoją osobą ma destrukcyjny wpływ na to, co się dzieje z drużyną, to już dobrze nie jest. Wielki w polskiej lidze Marco nic nie zdziałał w nieco lepszej lidze czeskiej i z podkulonym ogonem wrócił do Polski. Piłkarzem, jak na polskie warunki jest nieprzeciętnym, potencjał, tak jak i jego brat ma, ale też poczucie wielkiej gwiazdy, z wszelkimi przywilejami z tego tytułu, ale niestety, na wyrost.

      6+

    5. A zatem:
      http://www.gol24.pl/ekstraklasa/strzelcy/
      Odejmij Lechii 25 bramek bliźniaków. Dodaj jakieś 10 goli, które w sumie zdobyliby dwaj przeciętni napastnicy grający w ich miejsce i pokombinuj, gdzie obecnie byłaby Lechia.

      I jeszcze raz. Jaki jest wyznacznik przydatności napastnika, jeśli nie strzelona bramki?

      8+

    6. Dobrze wiem, ile bracia Paixao strzelili bramek i dalej uważam, że te strzelone bramki bliźniaków Lechii nic nie dały. Mają dobre indywidualne statystyki i co z tego? A teraz, kiedy ewentualnie strzelone bramki przez Marco mogłyby być tymi kluczowymi, on wolał gwiazdorzyć, co zaowocowało odsunięciem od pierwszej drużyny.
      Powtórzę jeszcze raz. Jeśli Lechia spadnie, to bliźniacy na pewno nie będą tymi, ktorym nie będzie można nic zarzucić.

      6+

    7. Kończąc dyskusję:
      Często się tu wypowiadasz. Z reguły z sensem.
      Tym razem uderzyłeś w trzy przypadki transferów, które przyniosły Śląskowi jakieś pozytywne aspekty. Biliński w mniejszym stopniu, bliźniaki – bez nich i bez ich bramek historia Śląska ostatnich lat byłaby znacznie mniej okazała.
      W tym samym czasie przez Śląsk przewinęło się stado pseudopiłkarzy na które wydano niebotyczne pieniądze, co doprowadziło do sytuacji w której jesteśmy, czyli katastrofy organizacyjnej.
      RZ

      1+

  5. Pisałem o tym w poprzednim artykule, piszę i teraz: Lechia przegrała z Bruk-Betem i ma dwa punkty przewagi nad wyżej wymienioną drużyną. Żeby nie było jaj że ziomki z Trójmiasta lecą!!! Dla mnie typem jest że lecą dwa kluby z Niecieczy ale po tym jak Lechia zapunktowała we Wrocławiu i z Bruk-Betem u siebie to może być ciężko
    Lechia grać!!!

    29+

    1. A do tego mają dwa wyjazdy teraz do Gliwic i Szczecina. Czarno to widzę z taką grą jak wczoraj. Zero punktów w tych dwóch meczach nie takie nieprawdopodobne, a taki bilans może zrzucić Gdańsk pod kreskę. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że w ostatniej kolejce będą grać u siebie ze zdegradowaną już Sandecją. Ale wracając do formy Lechii, to też nie musi być spacer po 3 punkty. Strasznie sobie spaprali sprawę wczoraj. A wystarczyło tylko zremisować…

      7+

    2. Termalica w przyszłej kolejce gra z Sandecją i przy ewentualnej jej porażce w tej kolejce( a Piast powinien wygrać) dostanie łatwe punkty od Nowego Sącza, który nie będzie grał już o nic. Potem znów mecz u siebie ze słabą obecnie Arką która odda punkty Niecieczy z wiadomych powodów(poza tym Arka wygląda ostatnio dramatycznie). Lechię natomiast czekają dwa wyjazdy, do Piasta który walczy o zapewnienie sobie utrzymania i solidnie ostatnio wygląda oraz do Szczecina, który chętnie „pomoże” gdańszczanom spaść a przy okazji grają chyba jedna z ciekawszych piłek w ekstraklasie. Boje się że ostatnia kolejka już o niczym nie będzie decydować. Czy to sprawiedliwe? Piłkarsko chyba tak bo Nieciecza naprawdę ostatnio dobrze gra. Mecz ze Śląskiem i Cracovią to potwierdziły. Wydaje mi się, że może dość do mega sensacji tj spadku Lechii.

      9+

    3. Sandecja wygrała i na pewno jeszcze za wcześnie, żeby ją już skazywać na spadek, chociaż osobiście nie wierzę, że się utrzyma, ale z pewnością będzie się jeszcze szarpać, choćby w najbliższych derbach Niecieczy. Dla Lechii najlepszym rezultatem tego starcia byłby remis, ale sama też musi zapunktować w Gliwicach.
      Całe szczęście, że ta sytuacja nie dotyczy już Śląska.

      2+

    4. Czy sytuacja Lechii czegoś Wam nie przypomina?
      Może ziomki z Gdańska napiszą czy już premia za utrzymanie została klepnięta?

      2+

  6. Przed kolejnym meczem trzeba zrobić referendum (ostatnio stało się modne) z pytaniami o pierwszą jedenastkę.
    A tak na serio to uważam, że TP wie jaki poziom reprezentuje młodzież i czym skończy się wpuszczenie ba boisko kilku takich grajków jednocześnie.

    21+

    1. Po meczu w Niecieczy Pawłowski podszedł do kibiców porozmawiać i w skrócie nakreślił jak to ma wyglądać. Pozwólmy trenerowi pracować w spokoju i czekajmy cierpliwie na efekty. Na razie cel został osiągnięty i drużyna której odcinało prąd po 60 minucie meczu potrafi walczyć do końca o wynik. Kto oglądał mecz Lechii z Niecieczą chyba nie ma już wątpliwości,że trener Pawłowski był jedynym słusznym wyborem jeśli chodzi o ławkę Śląska a „fani” Stokowców itp. powinni uderzyć się w pierś.

      12+

    2. Ale kim ma niby Stokowiec grać? Tam nie ma kadry a kontrakty z zawodnikami są za wysokie. Myślę że Stokowiec poradziłby sobie we Wrocławiu z takimi zawodnikami jakich mamy teraz.

      3+

  7. Może by zrobić sondaż wśród „najpoważniejszych” kandydatów na urząd prezydenta Wrocławia, jak widzą w swoich kadencjach dalsze finansowanie Śląska. To chyba wszystko powie o miejscu w szeregu na następne zakończenie sezonu. Opcja sponsora z zewnątrz raczej nie wchodzi w grę, bo wielkie korporacje polską kopaną omijają szerokim łukiem.

    12+

  8. Śląsk zapewnił sobie tym remisem utrzymanie. Kolejne mecze zatem definitywnie zobrazują nie tylko priorytety, ale i układy (lub ich brak). Jeżeli w kolejnym meczu Pawłowski, niedawny dyrektor Akademii Śląska, nie da szansy młodzieży, to już chyba tylko niepoprawni romantycy będą nadal uważać, że wokół Śląska nie krążą hieny i sępy.

    23+

    1. Może być też tak, że ta młodzie nie nadaje się do grania w liczbie większej niż 1-2 w tym samym czasie na jednym boisku. Myślę, że Pawłowski na szkoleniu młodzieży trochę się zna i w tym przypadku raczej jemu trzeba zaufać. Było paru młodych w ostatnich latach w Śląsku (Więziki, K Kaczmarki, Angielskie etc). Było za nimi lobbowane także na łamach Fana. I co? Poodchodzili z fochem żeby robić kariery gdzie indziej. Zrobili? Ja o nich nie słyszę.

      10+

    2. Za Więzikiem lobbowanie było króciutkie. Od meczu w Świnoujściu, gdzie zagrał naprawdę dobrze gdy wszedł w samej końcówce, do spotkania z Pogonią, bodaj cztery mecze później. Gdy spartolił piłkę wystawioną mu idealnie przez Gikiewicza już wiedzieliśmy, że żaden z niego piłkarz. K. Kaczmarka nie lobbowaliśmy, gdyż znaliśmy układ, który go wciągnął do poważnej piłki. Nie przeszkadzało to nam patrzeć na niego z delikatną życzliwością, bo zawsze to młody i z naszego rejonu. Ale się nie sprawdzał, zatem i życzliwość zniknęła. O Angielskim pisaliśmy najmniej.
      Wracając do meczu z Cracovią, ok, może nie ma co wpuszczać młodych szeroką ławą. Ale aż się prosiło, żeby ściągając Pałaszewskiego dać szansę kolejnemu młodzieżowcowi. Wyszła opcja „na starucha” z nieudacznikiem Lewandowskim w roli głównej.

      6+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *