Zaorani

 W każdej partii są złodzieje. Ale w jednej złodziejami są wszyscy. Bez wyjątków. Całe funkcjonowanie tej formacji politycznej jest oparte na złodziejstwie i na pozwoleniach na kradzieże, przywłaszczanie i robienie wałów.
Co ciekawe, partia która bez cudzej własności oraz bez możliwości robienia przekrętów traci możliwość istnienia, sama najwięcej się wydziera, gdy zauważa choćby namiastkę własnego postępowania w szeregach innych formacji.
Łatwo im przychodzi zauważanie takich rzeczy, bo sami doskonale wiedzą, jak się robi skoki na kasę.
Mamy do czynienia z klasycznym zaoraniem. Platforma darła się w niebogłosy, że pisiory dały swoim ministrom podwyżkę czy nagrody. W rewanżu sam Naczelnik stwierdził, że po wsłuchaniu się w głos ludu, który krzyczy, że klasa polityczna za bardzo ów lud łupi, postanowił zabrać kasiorę politykom. Ale – uwaga – nie tylko politykom swoim, lecz również politykom opozycji.
Lamentom ze strony PO będzie teraz co niemiara, bo Platforma właśnie dostała takim rykoszetem, że im szczęki opadły. Chcieli dopaść sforę Naczelnika, a tu sami dostali cios po kieszeni. Najśmieszniejsze, że Naczelnik realizuje ich własny program wyborczy obiecujący tanie państwo. Wszakże „tanie państwo” to jedno ze sztandarowych haseł PO. I tej Platformy za Donka, i tej za Grzesia. No to mają swoje „tanie państwo” w wersji pisowskiej, która dobierze się do portfeli PO.

Oczywiście mamy do czynienia z zagrywką pijarową, bo gdyby PiS rzeczywiście chciał taniego państwa, to powinien zabrać się za liczbę ludzi żyjących z polityki i w państwowej administracji. Na co nam 460 posłów i senatorów? 100 i 20 w zupełności by starczyło. Na co nam 16 województw? Po co te wszystkie rady miejskie, rady wojewódzkie, rady powiatowe mają tylu członków? A urzędy wojewódzkie, miejskie, powiatowe, gminne – czy muszą mieć aż tylu urzędników ile mają?
A rząd? Ktoś wyliczył, że samych ministrów i wiceministrów mamy około 120. Każdy ma swoje biuro, swoje rady programowe, nikt nie wie w ile etatów to wszystko obrosło. Setki tysięcy półdarmozjadów hodujemy w strukturach państwa, a ono i tak jest słabo wydolne. Po co to utrzymywać za nasze pieniądze?
Ale o tym zarówno PiS jak i Platforma wiedzą doskonale. Za to lepiej pijarowo w oczach ludu się sprzeda obniżka poborów o 20%. I tym słodsza zemsta Naczelnika, że część z tych pieniędzy mających zapewnić poparcie dla PiS-u zostanie wyrwana z kieszeni PO.

Krzysztof P, fot. piksers.pl, odkrywcy.pl, money.pl

21+

komentarzy: 5

  1. Jeśli z jakiegoś powodu Kaczyński odejdzie z polityki,to marnie widzę PiS,rozpieprzą się w dwa dni.Nie jestem zwolennikiem PiS i Kaczyńskiego,ale podoba mi się jego postępowanie w stosunku do swoich partyjniackich,często o komuszym rodowodzie wyznawców( on też kształcił się w ruskim uniwersytecie,jego dyplom powinien być nieważny). Trzyma ich za te ryje krótko. Całe szczęście że wycofali się z „nowelizacji” kodeksu pracy ,bo wąchali by smród spalonych opon. A Tusk i inne k…y z PO mają siedzieć, wciąż czekamy.

    2+

    1. A za to że obciął pensję posłom,senatorom,to powinien mieć wzmocnioną ochronę , bo może odwiedzić go pan Nowiczok,lub inny seryjny samobójca.

      0

  2. Redaktorze Krzysztofie, a ja jak zwykle wystąpię w roli adwokata diabła.
    Jednakże na początek wytłumaczenie. Po pierwsze, czytam ten portal z powodów kibicowskich oraz z powodów, oczywiście, politycznych. Albowiem można tu znaleźć wpisy od Redakcji, bardzo radykalne w treści, nie mające sobie odpowiednika w oficjalnych mediach po prawej stronie, a mimo to trzymające poziom dyskursu. Oczywiście, przechył prawicowo-narodowy jest tu wiadomy, ale to wynika z założenia, postawy i filozofii prowadzących. Przecież wchodząc na Fana, zdaję sobie sprawę, że nie czytam Tygodnika Powszechnego czy Polityki.
    Mogę się zgadzać czy nie z linią polityczno-społeczną Fana, ale jak się rzekło wyżej, poziom argumentacji, na ogół, jest solidny. Niestety, nie tym razem.
    Po pierwsze, używanie wielkiego kwantyfikatora, że jedna partia jest z założenia złodziejska, a druga tylko trochę (jak to redaktor Krzysztof wyliczył, czyżby chodzi o ten vat? Poczekajmy na ustalenia komisji, a jak wyjdzie z tego tyle co z komisji smoleńskiej, to co? Przecież nazwano już PO mordercami, a tu klops. Komisja, prokuratura, policja i Bóg wie co. I nic) jest z gruntu niemądre, a przynajmniej niemetodologiczne i nie mieści się kategoriach ocen moralnych. To trochę tak, jakby ktoś powiedział: Grzesiek, to totalny drań, bo pohańbił cześć dziesięciu panien, a Jarek to tylko półdrań, bo tylko pięciorgu białogłowom ukradł wianek, a dodatkowo robił to odmawiając trzecią tajemnicę, dlatego należy mu wybaczyć. Poza tym pijarowo rozegrał to swoje draństwo tak, że ma szansę na nagrodę No nie bardzo. Ja wiem, że 1,5 miliona w skali budżetu, to pęcherzyk na wielkiej tafli jeziora, ale wiadomo, że to wierzchołek góry lodowej (sam, poniekąd, redaktor o tym pisze), niemniej te nagrody, to typowy przykład, opisany w literaturze przedmiotu, jako TKM (nota bene, którego ojcem jest pan naczelnik JK). PiS dziewictwo polityczne stracił już dawno, ale teraz stracił coś więcej, zaufanie wielu starszych ludzi z comiesięczną ,,nagrodą” 1500 zł. Oni nie wybaczą, a może i wybaczą, ale nie zapomną pani Szydło tej ,,ideowości” za 65 tyś zł +.
    I myślę, że to powinno być głównym tematem artykułu, a nie tzw ,,zaoranie” opozycji poprzez ucieczkę do przodu JK. Nota bene powtarzane bezkrytycznie za prawicowymi portalami.
    I teraz przechodzę do punktu drugiego. A w jakiż to sposób naczelnik zaorał opozycję:? Przecież za kilka miesięcy wybory samorządowe. Za 1,5 roku sejmowe. Obecni samorządowi liderzy mogą nimi nie być. Chyba, że PiS jednak nie wierzy w zwycięstwo w metropoliach (prezydenci), miastach (burmistrzowie) i innych mniejszych ośrodkach (wójtowie, sołtysi). Pomimo deklaracji, być może nie wierzy w odzyskanie sejmików wojewódzkich? A jeżeli wierzy, to komu tak naprawdę walną po kieszeni, panie redaktorze? No sobie. Typowy strzał w kolano, stopę. Ponoć aktyw pisowski już wydaje pomruki, że naczelnik jest odklejony od rzeczywistości. A jak aktyw straci wigor, to kto poniesie PiS do zwycięstwa? No, pytam się. Na pytanie, kogo ostatecznie naczelnik zaorał przyjdzie nam poczekać.
    No i po trzecie, ale to już prywatne zdanie. Zawsze uważałem polityka reaktywnego, reagującego w sposób nagły, wręcz ustrojowy na lecące sondaże, za słabiaka tracącego nie tylko pewność siebie, ale słuch polityczny, węch i nosa.
    Czy tak się stanie z JK? Zobaczymy.
    Jedno jest pewne, jak się mianuje przysłowiowych sołtysów na najwyższe stanowiska w państwie, to trzeba się liczyć z kwiatkami, z których zapachem musiał się ostatnio zmierzyć naczelnik. Niebawem zobaczymy z jakim skutkiem.

    4+

  3. No, już się zaczynałem obawiać, że nie zajmiecie stanowiska w tej sprawie. Bo się o pół litra założyłem, że podejmiecie temat. Wygrałem. Dziękóweczka!

    26+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *