Krok nad przepaścią

 Śląsk znajduje się w sytuacji trudnej. Może nawet bardzo trudnej. Jeszcze nie tragicznej, lecz właśnie bardzo trudnej. Drużyna jest fatalnie przygotowana kondycyjnie, opanowana plagą kontuzji, pozbawiona ducha walki. Sam klub się rozpada w oczach, bo nikt wewnątrz nie widzi żadnych perspektyw, wszystko jest robione na zasadzie „po mnie choćby potop”. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że na 11 kolejek przed końcem sezonu dysponujemy paroma punktami przewagi nad takimi asami jak Termalika Nieciecza i Sandecja Nieciecza*. Dzięki głośniej zadymie w Gliwicach mamy również kilka oczek przewagi nad Piastem. Fatalnie jest również w klubie naszych gdańskich ziomków, gdzie przerabiają to, co my przerabialiśmy parę lat temu i co mamy u siebie obecnie w nieco mniejszej skali – brak kasy na opłacanie niebotycznych kontraktów spowodował kompletne rozprężenie w zespole.
Dziś trudny mecz w Krakowie z tamtejszą Wisłą. Jeszcze dwa lata temu byłoby miło przynajmniej na trybunach (jak na zdjęciu z roku 2015). Teraz miło nie będzie ani na trybunach, ani na murawie.
Teoretycznie w konfrontacji z Wisłą Śląsk nie ma żadnych atutów. Nagle Robak, Piech i spółka nie dostaną prądu w nogach. Ani nagle nie dojdą do wniosku, że Śląsk jest klubem, za który warto umierać, a przynajmniej – wypluć płuca. Wisła do sezonu była przygotowywana przez lepszego fachowca od robienia kondycji niż przesympatyczny Janek. Jedyne co krakusom może namącić, to fakt, że w ich klubie też nie dzieje się dobrze, też mają kłopoty finansowe, też atmosfera w drużynie daleka jest od idealnej.
Tabela robi coraz bardziej przygnębiające wrażenie. Dziś pierwszy z 11 ostatnich kroków do utrzymania. Ciekawe, w którą stronę pójdziemy, bo przepaść jest bardzo niedaleko.
O godzinie 20:30 rozpocznie się spotkanie Wisła Kraków – Śląsk Wrocław.
Roman Zieliński, AP, RG

* Teoretycznie Sandecja jest z Nowego Sącza, tyle że próbujemy sobie przypomnieć, kiedy tam zagrała ostatni raz?

17+

komentarzy: 12

  1. Dziś o 20:30 cały Wrocław wstrzyma oddech. Co tam Wrocław. Cały Dolny Śląsk. Pół Polski. Po prostu wszyscy żyją jednym. Nowym odcinkiem tańca z gwiazdami oczywiście.

    27+

  2. Spokojnie panowie, utrzymany się i my i Wy. Optymizm swój opieram tylko i wyłącznie na tym, że w tej lidze grają jeszcze więksi parodyści jak Sandecja i Termalica ale to zawsze „coś”

    31+

    1. To „coś” nie jest takie małe. Więcej, może dojść dodatkowe „coś”. Może się okazać, że morale piłkarzy Piasta rąbnie o najgłębsze dno. Spójrzmy na to z ich perspektywy: walczysz o utrzymanie, jak cholera potrzebujesz punktów, wygrywasz mecz ze znacznie wyżej notowanym rywalem, końcówka meczu, modlisz się o to aby dowieźć te 3 punkty,a tu pach, minuta 81, płot pada i walkower. Niejednej gwieździe naszej krajowej ligi coś takiego podetnie skrzydła (lub raczej skrzydełka, bo orły to to nie są).

      4+

  3. Robak prądu w nogach nie dostanie, bo prawdopodobnie nie zagra (przeziębienie). To jednak żadne osłabienie w kontekście tego, co ostatnio prezentował. Pojawia się szansa dla Bergiera. Za nim Piech, na bokach Pich i Bergier. Mecz ten jednak można będzie wygrać, kiedy wygramy środek pola. Może Chrapek zechce się pokazać i zagra na 110%, a przy nim Srnić. Reszta składu raczej wiadoma.

    13+

    1. Uważam, że kluczowymi elementami będą zaangażowanie graczy i koncentracja całej drużyny. Jeśli nie stracimy bramek w końcowych fragmentach pierwszej czy drugiej połowy, po stratach w środku pola, to powinno być dobrze. No i jeszcze postawa obrony. Jak Celeban i Pawelec nie wzniosą się na szczyt swoich umiejętności, to o choćby remisie można będzie jedynie pomarzyć.

      7+

    2. Chciałeś chyba napisać, że na bokach Pich i Cholewiak, bo ten drugi raczej wyjdzie dzisiaj w pierwszej 11tce. Bergier nie zagra od początku, bo TP postawi na defensywne ustawienie z dwoma cofniętymi, środkowymi pomocnikami (zapewne Augusto i Srnić, bo z tego co Pawłowski mówił, to odkrył „solidny” środek pola bez ofensywnego za napastnikami, ale dziś stawiam 2zl, że wyjdziemy defensywnym ustawieniem z jednym tylko napastnikiem) więc na napadzie zagra Piech, a Bergier wejdzie w drugiej połowie. Role ofensywnego pomocnika odegra któryś z dwójki statystów – Sito, Vacek, a Chrapek który jest lepszy od nich dwóch razem wziętych będzie siedział na ławce.

      9+

  4. Mam przeczucie,że chłopaki zagrają jak w pierwszej połowie z Amiką w Poznaniu, tyle że tym razem wygramy. Jak rzadko chodzę do buka tak dzisiaj idę i stawiam 2 w Krakowie.

    8+

  5. Mecz z Wisłą, raczej trzeba spisać na straty, ale to jest sport. Jak sobie przypomnimy jesień 2010 i mecz w Krakowie, po odsunięciu od pierwszego zespołu Tarasiewicza i bodaj pierwszy mecz Lenczyka, to też byliśmy na straconej pozycji, bo Wisła to wtedy był potentat naszej ekstraklasy, grający o mistrzostwo. Mimo to wywalczyliśmy remis i to nie po obronie Częstochowy. Choć Wisła przeważała i miała szanse, żeby ten mecz wygrać, to Śląsk też mógł się pokusić o zwycięstwo, mimo, że w tabeli była między Wisłą a Śląskiem prawdziwa przepaść. Patrząc trzeźwo, trzeba się skupić na trzech następnych meczach. Z Płockiem trzeba wygrać. Bezwzględnie. Wyjazd do Szczecina, to nie będzie wyprawa po łatwe 3 punkty, które zainkasowaliśmy z Pogonią na jesień. Pozostaje jeszcze mecz u siebie z Koroną, też niby wyżej notowaną w tym sezonie. Reasumując. Jak zdobędziemy do końca sezonu 7 punktów, to będzie bardzo dobrze, Jak 5-6, to też nie będzie całkiem źle (zakładając, że przynajmniej 1 z tych punktów, a najlepiej 3, zdobędziemy na Pogoni Szczecin). 9 punktów to byłaby rewelacja, ale to raczej w sferze marzeń. Pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że Stadion Miejski znowu zacznie być naszą prawdziwą twierdzą nie do zdobycia. No i pogoda. Ona też powinna już sprzyjać prawdziwej grze, a nie snuciu się po boisku, żeby tylko przetrwać do końcowego gwizdka, bez uszczerbku na zdrowiu.

    20+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *