Legenda, kabel, wtyczka

 Narodowa histeria z powodu zatrzymania „legendarnego Władka” Frasyniuka właśnie sięga zenitu. Władeczek szarpał się z bardzo grzeczną milicją (tak, grzeczną, każdy kibol wie jaka jest różnica między milicją grzeczną, taką „na pokaz”, a zwyrolami w mundurach). Może myślał, że jak milicja grzeczna, to późniejsze świstki z prokuratury można olać. A tu zonk. Władeczek zaliczył doprowadzenie w bransoletkach, co spowodowało u niego medialny ślinotok.
Dwie sprawy
Jako wrocławski prowokator polityczny doskonale wiem na co się piszę, gdy chodzę demonstrować przeciwko jakiemuś zbrodniarzowi Baumanowi, czy na przykład palę portrety zdrajców czy idiotów. Liczę się wówczas z konsekwencjami. Zawsze zdrajca czy idiota może się poczuć obrażony, albo jakiś jełopa może się poczuć obrażony zamiast niego. Istnieją usłużni prokuratorzy, którzy są w stanie doszukać się propagowania ustrojów totalitarnych w książkach antykomunistycznych, są sędziowie*, którzy znajdą czasowniki modalne i za ich używanie skażą kogo trzeba. Władeczek zdaje się nie bierze pod uwagę faktu, że biorąc coś na klatę to nie tylko splendory, ale i konsekwencje.
Sprawa druga. Władeczek pozuje na inteligenta, choć – mam nadzieję – jest jedynie idiotą. W latach 80-tych biegający w podartych portkach Frasyniuk walczył o coś. Obecnie Władzeczek, właściciel iluśtam TIR-ów też o coś walczy. Udaje, że teraz walczy o to samo, co trzydzieści pięć lat temu. Jak gołodupiec może walczyć o to samo, co pasibrzuch? Czy on, porównując swoją postawą z roku 1982 i 2018 nie widząc różnicy celów i okoliczności, nie dostrzega swojej śmieszności?
Kim jest Władeczek?
Władeczka poznałem na początku tego wieku. Spotkaliśmy się na płaszczyźnie chęci wykopania postkomuchów w kolejnych wyborach samorządowych. Teraz wiem, że byłem naiwny. Ja faktycznie chciałem usuwać postkomunę. Władzeczek myślał, jak usunąć jedną z frakcji postkomuny. Oczywiście, że jako buńczuczny typ, jedno z pierwszych pytań jakie zadałem nowo poznanemu Władeczkowi, to jak rozliczył się ze słynnych 80 milionów. Wcisnął mi kit opanowany już dawno, bo o owe 80 milionów wcześniej pytały go tysiące ciekawskich. Nie było powodu, dla którego miałby mi mówić coś innego niż im.
Nasze drogi się rozeszły. Dokładnie w 2010 roku, gdy 11 listopada stał jak buc z gwizdkiem rozdawanym przez redaktora Maciorowskiego z Głosu Tel Awiwu na wrocławskim Rynku. I dymał w ten gwizdek stojąc obok Dutkiewicza, podczas gdy my śpiewaliśmy Hymn Polski. Teraz obaj (Władeczek i kapuś Rafał D.) mieszkają obok siebie w Ramiszowie.
Władzeczek w 1982 roku podobno walczył o wolną Polskę. Nie wiem, czy te łomoty, które wówczas ponoć dostawał na komendach, zaliczał rzeczywiście, ale pod kopułka musiało mu się poprzestawiać. Albo go wówczas zwerbowali i grał podobnie jak Bolek, albo poprzestawiało mu się później, od mamony, gdy już został pasibrzuchem. Bo Polska według jego wyobrażeń miała się obywać między innymi bez Święta Niepodległości, które uważał za „do likwidacji”. Chciał również stawiać pomniki Jaruzelskiemu, i to jeszcze za życia tego zbrodniarza. To nie żart. Wciąż można te wypowiedzi wyszukać w internecie.
Wtyczka, kabel i kontakty
Sprawa Władeczka swój epilog znalazła na twitterze w postaci buńczucznych wypowiedzi Bolka Wałęsy o ruszeniu narodu i podjęciu walki przez samego Bolesława W. w obronie tak znakomitej postaci przed rządami kurdupla*. Nic tak nie ośmiesza totalnej opozycji jak wypowiedzi Bolka, Niesiołka, Róży Marii Barbary von cośtam, Rysia Petru i paru innych równie medialnych osobowości. Wystarczy dać im gadać i zaoranie jest pewne.
Boluś jest tak głupi, że nie dociera mu do świadomości, iż lepiej by było dla niego, gdyby milczał. A tak… biedny elektryk, miał być bezpiecznikiem w czasie napięcia, nosił w klapie opornik, a gniazdko uwił sobie w SB, gdyż naprawdę był wtyczką i kablem z doskonałymi kontaktami.
Roman Zieliński, fot. fakt.pl, GPC. Na jednym ze zdjęć sędzia Paweł Chodkowski, który skazał narodowców i kibiców za udział w proteście przeciwko wykładowi wojennego zbrodniarza Zygmunta Baumana na wrocławskim uniwersytecie.

* * Poszukajcie w internecie ile wzrostu ma Kaczyński, a ile Bolek.

40+

komentarzy: 19

  1. W weekend byłem w Bydgoszczy. W sobotę zorganizowano tam protest w obronie Frasyniuka. Żeby zainteresować ludzi puszczano głośno muzykę, w tym Kazika (który powiedział publicznie, że za PiSu nie jest wcale gorzej niż za PO, a wręcz przeciwnie. Około 3 godzin kręciłem się po okolicy tej „manify”. Liczba protestujących „zawrotna”. Od dwóch do czterech osób (w wieku około Frasyniukowym) w tym 1 kobieta (acz wieku „porębnym”) i kilku fotografów i kamerzystów. Zdecydowana większość ludzi nie chciała nawet brać od nich ulotek.
    Michnik nie wychował następców, ani jego UDecja, poza garstką karierowiczów.
    Przez tę ichnią muzykę mało nie przegapiłem pokazu z mistrzem Twardowskim, który codziennie o 13.13 staje w oknie – mają taką atrakcję. Nie tylko mnie zrytowała przeszkadzająca muzyka z manify. Ale faktem jest, że Frasyniuka wszyscy mają gdzieś. Teraz musi z siebie robić wariata na stare lata, bo w końcu ktoś ujawni źródła mniejszych lub większych fortun w Polsce. A w latach 80-tych do Polski wpłynęło jakieś 200 milionów dolarów przez Watykan i 400 baniek dolarów przez Biuro Solidarności w Brukseli. I chyba nikt tego oficjalnie nie księgował, ale ktoś pewnie informacje takie posiada. I nimi gra.

    5+

  2. Na początek kilka uwag ogólnych. Jeżeli nie ma się się twardych faktów i dowodów ,,w temacie” współpracy ze służbami (bo jak powiedział pan Gwiazda akta zaginęły), niegodnego zachowania, a zasługi aż nadto stwierdzone w okresie słusznie minionym, proponuję na siłę nie pluć, nie wrzucać granatu w szamb, bo goowno przylepić się może nieładnie. Dzisiaj na Frasyniuka, jutro na Gwiazdę, pojutrze na Wszyszkowskiego, a za rok na Borusewicza. Nie warto. Wówczas wszyscy wyżej wymienieni stali po właściwej stronie (antyzomowskiej) i nie zmieni tego fakt jakimi ścieżkami chadzają dzisiaj i jakich wyborów dzisiaj dokonują (krytyka tych wyborów? proszę bardzo, ale historia niech zostanie historią a nie gdybologią). Jeżeli ktoś z powyższych postaci, a i innych nadal uznanych za faktycznych kombatantów walki z komuną, sprzeniewierzył by się sprawie, ślad niegodnego zachowania pozostałby niechybnie czy to w aktach UB, SB, Stasi czy innych ścierw.
    Nie ma? To lepiej milczeć, bo małości, żółci, frustracji, niegodziwości aż nadto w atmosferze.
    Po drugie, myślę, że dobry Bóg jest na tyle sprawiedliwy …, albo nie mieszajmy w to Stwórcę, po prostu weźmy zwykły rozkład statystyczny. Otóż sądzę, że żadna ze stron sporu politycznego nie ma monopolu ani na głupotę ani na wszechwiedzę i mądrość.
    Idiotów spotykam wszędzie, tak samo jak opada mi szczęka (z wrażenia), gdy słucham X z prawa czy Y z lewa. Natomiast czytając wielu tutaj piszących, można by nabyć mylnego przekonania, że linia między głupotą a mądrością mierzona jest jak granice państw na kontynencie afrykańskim. Niestety, świat jest bardziej skomplikowany.
    Po trzecie, jeżeli ktoś był gołodupcem w poszarpanych spodniach i długich piórach, walczącym o Sprawę ponad 30 lat temu, a teraz jest dobrze ubranym gościem z kręcącym się biznesem, to co? Nie ma racji z definicji? Byłoby inaczej gdyby nadal był gołodupcem? I nie mówię tutaj o aktualnych wyborach, tylko generalnie.
    A teraz ad rem.
    Frasyniuk w tym swoim konkretnym zachowaniu chyba o generalia zawalczył.
    Myślę, że kibic, kibol nie powinien ani przez moment ciepło wyrażać się o pałach, ani być im przychylnym czy choćby tolerancyjnym wobec ich zachowań, nawet gdy ci pacyfikują oponenta politycznego. Pały to pały, ślepe, posłuszne zbrojne ramie karmicielki. Niegdyś PZPR, wczoraj PO, dzisiaj PiS jutro jeszcze kogoś.
    Z jednym się zgodzę z Redaktorem, Frasyniuk wybierając obywatelskie nieposłuszeństwo, musiał się liczyć z konsekwencjami prawnymi. I chyba się liczył. Przyznam jednak, że wywlekanie kogoś o 6.00, skutego od tyłu z rejestracją tego na video, przywołuje bardziej standardy państwa opresyjnego niż demokratycznego.
    A czemu się tak naprawdę sprzeciwił Frasyniuk? Kuriozalnej ustawie o zgromadzeniach, którą wysmażyła nam władza, na którą żaden szanujący się kibol nigdy nie powinien dać zgody. I ta sprawa umyka w mętnych walkach plemiennych.
    Czy zatem, w tej konkretnej sprawie, wszyscy powinniśmy być Władkami Frasyniukami? No tego nie żądam he he, ale warto przed formułowaniem ocen spojrzeć na to w sposób ogólny, a nie przez pryzmat konkretnej osoby.
    PS Osobiście pamiętam, wszak historia to nieodległa, jak obecny minister sprawiedliwości pogrywał sobie (swego czasu) z prokuraturą, topiąc, oczywiście przypadkowo, laptop w wannie wypełnionej pianą i olejkami eterycznymi.
    To ci dopiero hepener, Zatem o jedno można mieć pretensje do podmiotu lirycznego redakcyjnego artykułu: Panie Władku, więcej fantazji.

    14+

    1. To już rozpatrywaliśmy. Mniej TVN-u.
      Dowody głupoty? Masz jak byk. „Likwidujmy święto 11 listopada, bo jest zbyt ponure” to jego słowa. Chęć stawiania pomników Jaruzelskiemu to też jego słowa. Jeszcze do wyciągnięcia z internetu.
      Uważasz, że gołodupiec i facet z taborem kilkuset tirów mogą na świat patrzeć z tej samej perspektywy? Cóż, TVN własnie wychodzi z Ciebie.
      Dalej. Generalia powiadasz. No to gdzie był ten sam Władeczek, gdy kolesia z Oleśnicy pies w Warszawie podczas Marszu Niepodległości skopał? Gdy do górników strzelali, co prawda z gumowych, ale strzelali? Po „akcji widelec” jakoś się nie uaktywniał. Za to sam dymał w gwizdek podczas polskiego hymnu, gdy „inni” go śpiewali. Teraz walczy o „innych”, bo są z jego bandy. Zatem nie mieszaj obrony jego własnych interesów z wolnością, czy o braku czego pitoli.
      Jeszcze raz: Generalia, twierdzisz? Nie ośmieszaj się. TVN zrobił Ci sieczkę, nawet nie zauważyłeś.
      Cóż, obudziłeś się w innym świecie, stąd frustracje, stąd żale i dopatrywanie się zła wszelakiego.
      RZ

      32+

    2. Żartujesz? Czy Ty poważnie myślisz że Władzio walczy o naszą wolność z reżimem kaczystowskim? Haha. Już pomijam Twoje niezbyt mądre argumenty o byłej legendzie, statusie majątkowym i walce z pałami. Wystarczy posłuchać co ten kmiot myśli o Nas kibicach, narodowcach czy ogólnie patriotach.

      6+

  3. Wczoraj przechodząc wieczorem przez Rynek, natknąłem się na jakąś pikietę. Było ciemno, to i treści na jaiejś trzymanej tablicy specjalnie nie odczytałem, ale po chwili usłyszałem , z ust przemawiającego, o co, a dokładniej o kogo chodzi. Był to spęd w ramach protestu w sprawie zatrzymania Władka F. Jak to usłyszałem, to tylko ostentacyjnie machnąłem ręką i prędko odszedłem, żeby czasem nie być zaliczonym w poczet pikietujących (niestety, sporo było tych oszołomów, dużo więcej, niż na ostatniej pikiecie antykomunistycznej przy okazji kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego). Nie wiem, czym kierowali się ci protestujący, jakie klapki mają na oczach, że Frasyniuka uważają ciągle za bojownika o wolność i demokrację. Co robią teraz Ci niby represjonowani za komuny, a układający się z czerwonymi przy okrągłym stole i innych okazjach. Frasyniuk- dziś właściciel dużej firmy transportowej, Szechter (bardziej znany jako Michnik)- zawiaduje ogólnopolskim szmatławcem, Wałęsa… a już nie chce mi się dalej pisać, bo każdy rozgarnięty doda tutaj od siebie co trzeba. To takie pierwsze przykłady, które przyszły mi na myśl. Jakoś dziwnie ci wszyscy niby opozycjoniści, wojujący demokraci, po układach z komuną spadli na cztery łapy i nieźle im się powodzi, w przeciwieństwie do wielu z tych, którzy wtedy stali za nimi murem, za których to niby ówcześni opozycjoniści wtedy walczyli, a potem wypięli na nich swoje spasione zadki.

    50+

  4. Z sieci.
    Dotyczy artykułu:
    Opuszczone więzienie w Łęczycy

    ~były klawisz : Był tam internowany Frasyniuk. Lokalni klawisze, którzy wtedy pracowali, mówią, że obchodzono się z nim jak z jajkiem. Osobna cela, nie można było wywierać ani presji fizycznej ani psychiczne Dostawał dziesiątki paczek z zagranicy, w których były rzeczy, o których w tamtych czasach nikt nawet nie marzył. Słodycze, puszki, szynki, orzechy, napoje. Gdy całą Polska jadły barszcz trepem zaprawiany on żył, co prawda za kratami jak pączek w maśle. Ot taki przypisek do martyrologii internowanych.
    2 sty 15 11:11

    ~Były klawisz z Łęczycy.. do ~były klawisz: To jest prawda . Znam te opowieści z pierwszej ręki. Obchodzono się z Nim jak z jajkiem dbano aby jemu nie stała się krzywda ze strony innych więźniów. Był ochronką.
    5 lis 16

    ~Jack : Prawda jest ze 1982 siedział w Łęczycy Władysław Frasyniuk (cela nr 16 ). Ja w owym czasie byłem pod 14 .Warunki były znośne . Służba więzienna zwracała się do nas per Pan. Tylko ze spacerem było przerąbane .Nasza cela wychodziła zawsze osobno . Chłopcy z Solidarności z Frasyniukiem również mieli izolowane spacery. Ciekawostka jest ze przebywał tam Władysław Gomółka i prawdopodobnie Tomasz Hopfer .Co do paczek to prawda

    Co do Tomasza Hopfera, sprawdziłem w Wikipedii.
    Gdy po wprowadzeniu stanu wojennego (nie był internowany) Hopfer odmówił występów w mundurze, został wyrzucony z telewizji. Był już ciężko chory. Krótko pracował jako taksówkarz i galwanizer. Zmarł na wirusowe zapalenie płuc w wieku 47 lat.

    27+

  5. Władeczek to postać groteskowa. Nie warta uwagi. Przygłup będący idolem przygłupów z KOD i Ubywateli.
    Kwestia wzrostu Kaczyńskich to element „przemysłu pogardy”, którego ofiarami obaj bracia padli:
    http://hej-kto-polak.pl/?p=66026

    Siostry Radwańskie swego czasu były lżone podczas turnieju tenisowego – reakcji polskich mediów i ówczesnych władz – zero.

    Na szczęście lewak Kapela został skazany za dosyć „wymowne” przerobienie słów polskiego hymnu, w którym chciał przybycia do Polski imigrantów afrykańskich z Włoch. Wypadki z Rimini i południowych wybrzeży półwyspu Apenińskiego pokazują skalę niebezpieczeństwa takich lewackich „zabaw”, nie mówiąc już o sprofanowaniu hymnu chronionego ustawą…

    34+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *